Krysztopa: Nadzwyczajna kasta znów chciała podeptać konstytucję, ale już nie ma takiej mocy
25.05.2020 14:26

Komentarzy: 0
Udostępnij:
- Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej na sześcioletnią kadencję spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego - mówi Art 183 p. 3 Konstytucji. Tego właśnie dokonał Prezydent Andrzej Duda. Korzystając z przysługujących sobie prerogatyw, powołał Małgorzatę Manowską na stanowisko I Prezesa Sądu Najwyższego (w przestrzeni publicznej pojawiają się inne wątpliwości dot. tej kandydatury, pewnie czas pokaże czy słuszne czy dęte) spośród kandydatów przedstawionych mu przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego. Tymczasem ostatnia chyba instytucjonalna emanacja interesów nadzwyczajnej kasty, Stowarzyszenie Sędziów "Iustitia" dokonuje prawnej ekwilibrystyki usiłując udowodnić, że "powinien zostać wybrany sędzia Wróbel, bo uzyskał największą liczbę głosów na Zgromadzeniu Ogólnym". Nie istnieje żadna podstawa prawna takiego twierdzenia, a przynajmniej "Iustitia" nie potrafi jej podać. Prerogatywa wyboru, o czym konstytucja mówi jasno, należy do PREZYDENTA
- Jedynym kandydatem, który uzyskał poparcie Zgromadzenia SN, a więc ponad połowy członków tego organu, jest sędzia Włodzimierz Wróbel, a zatem tylko on może zostać przedstawiony Prezydentowi RP i być przez niego powołany na stanowisko Pierwszego Prezesa SN.
- pisała "Iustitia", kiedy jeszcze miała nadzieję na to, że wywrze presję na Prezydenta ws. wyboru. Tymczasem Konstytucja wyraźnie mówi, że wybór jest prerogatywą Prezydenta, nie Zgromadzenia Ogólnego. Mówi również wyraźnie o "kandydatach" w liczbie mnogiej, a trudno żeby "większość" uzyskiwała więcej niż jedna osoba. Innymi słowy, "Iustitia" falandyzując prawo chciałaby odebrać prerogatywę wyboru Prezydentowi i oddać ją Zgromadzeniu Ogólnemu, tyle, że nie ma już takiej mocy, nie mówiąc o tym, że nie ma takiej podstawy prawnej.
- Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości - tak wyglądają wyniki głosowania w sprawie kandydatów na Pierwszego Prezesa SN. Jako JEDYNY większość głosów Zgromadzenia Sędziów Sądu Najwyższego - 50 głosów - uzyskał sędzia Włodzimierz Wróbel.
- pisze dziś "Iustitia", co jest już niczym więcej ponad chęć "uzyskania wrażenia nieprawidłowości" i w istocie, wobec braku podstawy prawnej, przyznaniem się do porażki strategii nadzwyczajnej kasty opartej na przekonaniu bycia swego rodzaju kapłanami tajemniczego mzimu, którego oprócz nich, nikt nie rozumie i krachu pomysłu na politykę wymachiwania konstytucją w nadziei, że nikt jej nie przeczyta.
Prezydent, nieszczęsna "Iustitio", zrobił to, do czego prawo dawała mu właśnie konstytucja. To on ma prawo wybrać I Prezesa Sądu Najwyższego, a nie Wy.
Przegrywać też trzeba umieć.
Cezary Krysztopa
- pisała "Iustitia", kiedy jeszcze miała nadzieję na to, że wywrze presję na Prezydenta ws. wyboru. Tymczasem Konstytucja wyraźnie mówi, że wybór jest prerogatywą Prezydenta, nie Zgromadzenia Ogólnego. Mówi również wyraźnie o "kandydatach" w liczbie mnogiej, a trudno żeby "większość" uzyskiwała więcej niż jedna osoba. Innymi słowy, "Iustitia" falandyzując prawo chciałaby odebrać prerogatywę wyboru Prezydentowi i oddać ją Zgromadzeniu Ogólnemu, tyle, że nie ma już takiej mocy, nie mówiąc o tym, że nie ma takiej podstawy prawnej.
- Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości - tak wyglądają wyniki głosowania w sprawie kandydatów na Pierwszego Prezesa SN. Jako JEDYNY większość głosów Zgromadzenia Sędziów Sądu Najwyższego - 50 głosów - uzyskał sędzia Włodzimierz Wróbel.
- pisze dziś "Iustitia", co jest już niczym więcej ponad chęć "uzyskania wrażenia nieprawidłowości" i w istocie, wobec braku podstawy prawnej, przyznaniem się do porażki strategii nadzwyczajnej kasty opartej na przekonaniu bycia swego rodzaju kapłanami tajemniczego mzimu, którego oprócz nich, nikt nie rozumie i krachu pomysłu na politykę wymachiwania konstytucją w nadziei, że nikt jej nie przeczyta.
Prezydent, nieszczęsna "Iustitio", zrobił to, do czego prawo dawała mu właśnie konstytucja. To on ma prawo wybrać I Prezesa Sądu Najwyższego, a nie Wy.
Przegrywać też trzeba umieć.
Cezary Krysztopa
Jedynym kandydatem, który uzyskał poparcie Zgromadzenia SN, a więc ponad połowy członków tego organu, jest sędzia Włodzimierz Wróbel, a zatem tylko on może zostać przedstawiony Prezydentowi RP i być przez niego powołany na stanowisko Pierwszego Prezesa SN. https://t.co/8tP4NYR6Jn
— IUSTITIA Polish Judges Association (@JudgesSsp) May 23, 2020
Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości - tak wyglądają wyniki głosowania w sprawie kandydatów na Pierwszego Prezesa SN. Jako JEDYNY większość głosów Zgromadzenia Sędziów Sądu Najwyższego - 50 głosów - uzyskał sędzia Włodzimierz Wróbel.https://t.co/k1SwSYZVkw pic.twitter.com/BeTpfsy1YN
— IUSTITIA Polish Judges Association (@JudgesSsp) May 25, 2020

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.05.2020 14:26
''Iustitia'' chce spotkania z prezydentem. ''Szczyt bezczelności''
07.01.2026 20:56
Afront wobec Waldemara Żurka? Na choince sędziów z Iustitii ktoś powiesił krokodyla
20.12.2025 15:44

Komentarzy: 0
Prześladowania sędziów dokonywane przez Koalicję 13 grudnia zaostrzają konflikt pomiędzy sędziami należącymi do stowarzyszeń sędziowskich takich jak Iustitia czy Themis, a sędziami powołanymi po reformie sądownictwa w 2018 roku. Niektóre aspekty tego konfliktu są dosyć zaskakujące.
Czytaj więcej
I prezes SN: Wzywam ministra sprawiedliwości do zaprzestania kierowania gróźb wobec sędziów
04.12.2025 20:17
IUSTITIA w akcji. Obrońca Ziobry: Potwierdzenie tezy, że mój Klient nie może liczyć na sprawiedliwy proces w Polsce
25.11.2025 22:36

Komentarzy: 0
Stowarzyszenie Sędziów Polskich IUSTITIA opublikowało w mediach społecznościowych link do materiału o sprawie postawienia Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu. Tekst opatrzono komentarzem, do którego odniósł się obrońca byłego ministra sprawiedliwości Bartosz Lewandowski.
Czytaj więcej
Minister Żurek w natarciu: chce ustąpienia Manowskiej i kar dla tzw. neosędziów
13.10.2025 14:38

Komentarzy: 0
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek znów uderza w Małgorzatę Manowską. Podczas spotkania ministrów UE w Luksemburgu stwierdził, że I prezes Sądu Najwyższego powinna ustąpić ze stanowiska. W tle – zapowiedzi finansowych kar dla tzw. neosędziów.
Czytaj więcej

