Po Ursuli von der Leyen Joe Biden zabiera głos ws. rzekomych polskich "stref wolnych od LGBT"

- Powiem jasno: prawa LGBTQ+ to prawa człowieka - napisał w niedzielę w nocy na Twitterze Joe Biden, kandydat Demokratów na prezydenta USA, odnosząc się do słów przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, która ostro skrytykowała powstawanie rzekomych stref wolnych od LGBT. 
 Po Ursuli von der Leyen Joe Biden zabiera głos ws. rzekomych polskich
Flickr/Gage Skidmore/CC BY 2.0

Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen potępiła stygmatyzację osób LGBT przez władze w Polsce, mówiąc w środę, że dla "stref wolnych od LGBT", które rzekomo zostały ogłoszone w niektórych częściach kraju, nie ma miejsca w UE.

 

Strefy wolne od osób LGBT to strefy wolne od ludzi. Nie ma dla nich miejsca w naszej Unii

- powiedziała von der Leyen, dodając, że Komisja Europejska wkrótce przedstawi strategię wzmocnienia praw osób LGBT w Europie. Nie wspomniała, że chodzi o Polskę, jednak komentatorzy nie mają wątpliwości, że sprawa dotyczy fake newsów rozpowszechnianych przez aktywistę LGBT Barta Staszewskiego. 

 

Teraz głos w sprawie zabrał kandydat demokratów na prezydenta USA, Joe Biden.

 

Powiem jasno: prawa LGBTQ+ to prawa człowieka - a dla "stref wolnych od LGBT" nie ma miejsca w Unii Europejskiej ani w żadnym innym miejscu na świecie

 

- napisał na Twitterze Joe Biden.

 

 

 


Ankieta
Czy #StrajkKobiet służy kobietom?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy #StrajkKobiet służy kobietom?
Tygodnik

Opinie

Popkultura