Jarosław Porwich u Świątka o obniżeniu wieku emrytalnego: Mam nadzieję, że PiS się zreflektuje

Gościem Krzysztofa Światka we wczorajszym wydaniu programu TVP Info "4 strony" był Poseł Kukiz '15, poseł Ziemi Lubuskiej Jarosław Porwich. - W mojej ocenie za tymi postulatami przemawia głównie sprawiedliwość społeczna, bo nie może być tak, że osoby, które przepracują 25 lat, a osiągnęły wiek emerytalny, te uprawnienia nabędą, a osoby, które pracowały dajmy na to 40 lat, nie będą mogły przejść na emeryturę, tylko dlatego, że nie osiągnęły wieku emerytalnego. To jest niesprawiedliwe. Składał tutaj w tym zakresie pewne deklaracje pan prezydent, jest takie oczekiwanie społeczne i ze strony związków zawodowych, dlatego będę dalej składał te poprawki na kolejnych posiedzeniach i mam nadzieję, że PiS się zreflektuje - mówił.
 Jarosław Porwich u Świątka o obniżeniu wieku emrytalnego: Mam nadzieję, że PiS się zreflektuje
/ TVP Info

– Niesiołowski to poseł z nie mojej bajki. Buduje swoją pozycję, obrażając inne osoby. Zobaczymy, jaką będzie stanowił wartość dodaną. Dla województwa lubuskiego zrobił niewiele.

 -  komentował powstanie w Sejmie nowego koła poselskiego Europejscy Demokraci, które utworzyli posłowie usunięci z Platformy Obywatelskiej: Jacek Protasiewicz, Stanisław Huskowski i Michał Kamiński. Dołączył do nich Stefan Niesiołowski, który wystąpił z PO.

Dodał, że poseł Niesiołowski dostał się do Sejmu na fali wznoszącej PO. Pytany o przyszłość Platformy powiedział, że jeśli nastąpi początek końca tej partii, to będzie z tego zadowolony.

– Jeżeli nastąpi początek końca PO, to ja tylko z tego powodu będę zadowolony, bo bardzo źle oceniam jej działalność, to co PO robiła przez ostatnich osiem lat. Dużo było w tym cynizmu, buty, arogancji, działalności antypolskiej. Scenariusze mogą być różne. Nowoczesna jest siostrą, czy siostrą cioteczną PO. Poczekamy, zobaczymy

– powiedział i dodał:

- Już tak jest, że na ścianie zachodniej popiera się głównie ugrupowania albo lewicowe, albo neoliberalne.

Poseł Porwich zasiada w podkomisji sejmowej, która zajmuje się systemem emerytalnym. Pare dni temu, podczas posiedzenia tej podkomisji osobiście zgłosił poprawkę przygotowaną przez Solidarność, dotyczącą obniżenia wieku emerytalnego 60 lat dla kobiet, 65 lat da mężczyzn oraz wprowadzenia drugiego kryterium stażu pracy. Podkomisja w głosowaniu odrzuciła ten wniosek. 

- W mojej ocenie za tymi postulatami przemawia głównie sprawiedliwość społeczna, bo nie może być tak, że osoby, które przepracują 25 lat, a osiągnęły wiek emerytalny, te uprawnienia nabędą, a osoby, które pracowały dajmy na to 40 lat, nie będą mogły przejść na emeryturę, tylko dlatego, że nie osiągnęły wieku emerytalnego. To jest niesprawiedliwe. Składał tutaj w tym zakresie pewne deklaracje pan prezydent, jest takie oczekiwanie społeczne i ze strony związków zawodowych, dlatego bedę dalej składał te poprawki na kolejnych posiedzeniach i mam nadzieję, że PiS się zreflektuje.

- Na lokatach bankowych polscy pracodawcy zgromadzili 240 miliardów zł. Wystarczyłoby, żeby tylko część tej kwoty włożli w wynagrodzenia i rozwój swoich firm, sytuacja na rynku pracy na pewno by się poprawiła.

-  powiedział komentujac sytuację na rynku pracy.

Poseł Wyrwich mówił też o tym, że zadłużenie Polski i luka podatkowa nie napawają optymizmem. Rocznie nasz kraj wydaje na spłaty kredytów zagranicznych około 90 miliardów złotych.

- Czekamy na skuteczne nowe rozwiązania.

Komentując ostatni protest "Solidarności" w resorcie zdrowia poseł Wyrwich powiedział:

- My przez te dziesięć miesięcy nie zauważyliśmy, żeby minister Konstanty Radziwiłł miał jakiekolwiek rozwiązanie na poprawę sytuacji w służbie zdrowia. Temat pielęgniarek jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Pacjenci wciąż latami czekają na wizyty, czy zabiegi. Jedna polska pielęgniarka obsługuje średnio 20 łóżek chorych. Sytuacja jest tragiczna. A minister niczego z tym nie robi. (...) Pan minister rozmawia tylko z jednym związkiem zawodowym, nie prowadzi dialogu, co jest niedopuszczalne.

Ugrupowanie Kukiz '15 ma zastrzeżenia do trzech ministrów: Konstantego Radziwiłła, Witolda Błaszczykowskiego i wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

- Wicepremier Morawiecki jest podejrzanie zaangażowany w umowy CETA i TTIP. Niosą one ze sobą wielkie zagrożenia dla polskich rolników, gospodarki, dla średnich i małych przedsiębiorstw. Zastanawiamy się, dlaczego pan premier w superlatywach wypowiada się o tych umowach. Nie możemy ich przyjąć, bez decyzji podjętych na szczeblu parlamentów narodowych.

Jarosław Porwich zapytany o głosowanie nad zakazem handlu w niedzielę zapowiedział, że większość z posłów Kukiz '15 zagłosuje za wprowadzeniem.

Cały program tutaj

Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe