Henryk Nakonieczny dla "TS": Od początku mieliśmy rację. Związek miał obowiązek powiedzieć „nie”
13.06.2017 13:25

Komentarzy: 0
Udostępnij:
- Od początku mieliśmy rację. Już na przełomie 2009 i 2010 r. NSZZ Solidarność rozpoczął kampanię społeczną „Godna praca, godna emerytura”, mając świadomość, że emerytura jest wykładnią całego okresu aktywności zawodowej. Nie wynika tylko z ostatnich lat w zatrudnieniu, bo to od pierwszego dnia pracy zbieramy swój kapitał emerytalny. - mówi Henryk Nakonieczny, członek KK NSZZ "Solidarność" w rozmowie z Anną Grabowską.
- Historia zatoczyła koło. W 2012 r. ówczesny rząd podwyższył wiek emerytalny do 67 lat, mimo że 83 proc. społeczeństwa było temu przeciwne. Solidarność powiedziała "nie" i zaczęła szukać różnych dróg, by tę nieakceptowaną społecznie decyzję zmienić. Dziś, po ponad 5 latach wiek emerytalny ponownie wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. To projekt prezydenta, akceptacja rządu i decyzja parlamentu. A Solidarność - ma poczucie wygranej?
- Tak i wiemy dziś, że od początku mieliśmy rację. Już na przełomie 2009 i 2010 r. NSZZ Solidarność rozpoczął kampanię społeczną "Godna praca, godna emerytura", mając świadomość, że emerytura jest wykładnią całego okresu aktywności zawodowej. Nie wynika tylko z ostatnich lat w zatrudnieniu, bo to od pierwszego dnia pracy zbieramy swój kapitał emerytalny. Godna praca to nie tyko praca godziwie wynagradzana, ale również stabilna, mająca wszystkie cechy ochrony społecznej, prawnej i ekonomicznej. Nie może być wyjęta spod systemu ubezpieczeń społecznych.
Gdy w 2011 r. ówczesny rząd PO-PSL chciał wprowadzić podwyższenie ustawowego wieku emerytalnego, my, oceniając wszystkie aspekty, w tym niechęć społeczeństwa do tego kroku, uznaliśmy, że ani polska gospodarka, ani rynek pracy, ani system ochrony zdrowia, ani sami obywatele nie są na to przygotowani. Mieliśmy świadomość, że choć wiek dożycia w Polsce się wydłuża, to jednocześnie skraca się okres pozostawiania w zdrowiu po osiągnięciu wieku emerytalnego, okres pozwalający na kontynuację zatrudnienia.
Dlatego związek miał obowiązek powiedzieć "nie". Doprowadziliśmy do debaty referendalnej. Powiedzieliśmy, że nie zgadzamy się na podwyższenie wieku emerytalnego, uzasadniając to merytorycznie, racjonalnie.
Jednak mimo sprzeciwu obywateli rząd PO-PSL wiek emerytalny podwyższył, ale niestety, potem nie zrobił nic więcej.
W 2012 r. przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda zapowiedział przed Sejmem oraz w kancelarii ówczesnego prezydenta, że związek i tak to cofnie, że i tak tę walkę wygramy. Dziś, dzięki umowie programowej z prezydentem Andrzejem Dudą, dzięki wsparciu i uzgodnieniom z rządem PiS, możemy z dumą powiedzieć: "dotrzymujemy słowa".
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (24/2017) do kupienia w wersji cyfrowej TUTAJ.
- Tak i wiemy dziś, że od początku mieliśmy rację. Już na przełomie 2009 i 2010 r. NSZZ Solidarność rozpoczął kampanię społeczną "Godna praca, godna emerytura", mając świadomość, że emerytura jest wykładnią całego okresu aktywności zawodowej. Nie wynika tylko z ostatnich lat w zatrudnieniu, bo to od pierwszego dnia pracy zbieramy swój kapitał emerytalny. Godna praca to nie tyko praca godziwie wynagradzana, ale również stabilna, mająca wszystkie cechy ochrony społecznej, prawnej i ekonomicznej. Nie może być wyjęta spod systemu ubezpieczeń społecznych.
Gdy w 2011 r. ówczesny rząd PO-PSL chciał wprowadzić podwyższenie ustawowego wieku emerytalnego, my, oceniając wszystkie aspekty, w tym niechęć społeczeństwa do tego kroku, uznaliśmy, że ani polska gospodarka, ani rynek pracy, ani system ochrony zdrowia, ani sami obywatele nie są na to przygotowani. Mieliśmy świadomość, że choć wiek dożycia w Polsce się wydłuża, to jednocześnie skraca się okres pozostawiania w zdrowiu po osiągnięciu wieku emerytalnego, okres pozwalający na kontynuację zatrudnienia.
Dlatego związek miał obowiązek powiedzieć "nie". Doprowadziliśmy do debaty referendalnej. Powiedzieliśmy, że nie zgadzamy się na podwyższenie wieku emerytalnego, uzasadniając to merytorycznie, racjonalnie.
Jednak mimo sprzeciwu obywateli rząd PO-PSL wiek emerytalny podwyższył, ale niestety, potem nie zrobił nic więcej.
W 2012 r. przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda zapowiedział przed Sejmem oraz w kancelarii ówczesnego prezydenta, że związek i tak to cofnie, że i tak tę walkę wygramy. Dziś, dzięki umowie programowej z prezydentem Andrzejem Dudą, dzięki wsparciu i uzgodnieniom z rządem PiS, możemy z dumą powiedzieć: "dotrzymujemy słowa".
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (24/2017) do kupienia w wersji cyfrowej TUTAJ.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.06.2017 13:25
Bartłomiej Mickiewicz w Polsce24: Nie ma dialogu z rządem
13.02.2026 11:35

Komentarzy: 0
- Nie wyobrażam sobie nie pamiętam takich sytuacji, żeby minister w rządzie podpisał z kimkolwiek, w tym przypadku z górnikami porozumienie, a potem o tym porozumieniu po prostu zwyczajnie zapomniał - mówił o sytuacji w kopalni "Silesia" zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Bartłomiej Mickiewicz.
Czytaj więcej
Konińska Solidarność o chaosie w oświacie
12.02.2026 12:38
"Traktują nas jak tanią siłę roboczą". Solidarność pisze do prezesa Carrefour Group w sprawie zwolnień
11.02.2026 13:55
Związkowcy z „S” będą pikietowali przed siedzibą szpitala w Bychowie
06.02.2026 12:58
XXXV WZD NSZZ „Solidarność” Regionu Mazowsze. O przyszłości Związku
05.02.2026 21:17

Komentarzy: 0
W dniu 05.02.2026 roku w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie odbyło się XXXV Walne Zebranie Delegatów Regionu Mazowsze NSZZ „Solidarność”. W tym najważniejszym wydarzeniu Regionu delegaci podsumowywali ostatni okres działalności związku, debatowali nad przyszłością i rozwojem struktur na Mazowszu.
Czytaj więcej


