„Gdy faszyzm nadszedł, okazało się, że finansują go Niemcy”. Amerykański historyk bez ogródek

Bieżący kierunek niemieckiej polityki w świetle rosyjsko-ukraińskiej wojny jest krytykowany z coraz większej liczby stron. Rządowi kanclerza Olafa Scholza zarzuca się przede wszystkim brak stanowczości w karaniu Rosji, a nawet torpedowanie unijnych sankcji. Ostatnie ruchy Niemiec w bezpardonowy sposób podsumował historyk Timothy Snyder.
Profesor historii Timothy Snyder „Gdy faszyzm nadszedł, okazało się, że finansują go Niemcy”. Amerykański historyk bez ogródek
Profesor historii Timothy Snyder / Flickr/ Heinrich-Böll-Stiftung/ CC BY-SA 2.0

Przez trzydzieści lat Niemcy wykładali Ukraińcom faszyzm. Kiedy faszyzm faktycznie nadszedł, finansowali go Niemcy, a Ukraińcy zginęli, walcząc z nim

– zarzucał Timothy Snyder.

Timothy Snyder jest profesorem historii na Uniwersytecie Yale. Jest specjalistą w dziedzinie nowożytnego nacjonalizmu oraz losów Europy Środkowej i Wschodniej. Współpracował m.in. z uniwersytetami w Warszawie. Może się pochwalić biegłą znajomością języka polskiego.

Berlin przeciwko dostawom broni

Niedawno Ukraina wystąpiła do Niemiec z prośbą o dostarczenie jej m.in. bojowych wozów piechoty Marder. Zastępca inspektora generalnego Bundeswehry gen. Markus Laubenthal zaprzeczył, jakoby RFN mogła dostarczyć Ukrainie wozy. Powyższą decyzję tłumaczył tym, że przekazanie sprzętu Ukrainie „ograniczyłoby zdolność operacyjną niemieckiej armii w ramach zobowiązań wobec NATO”.

– Nie mielibyśmy już możliwości reagowania na nieprzewidziane sytuacje, a to znacznie osłabiłoby naszą obronę

– mówił wojskowy dla telewizji ZDF.

Polityka Scholza w oczach Niemców

Taka postawa spotyka się z krytyką w samych Niemczech. Dziennikarz „Bilda” Julian Röpcke poddał ostatnio krytyce politykę kanclerza Olafa Scholza.

Teraz mówi, że Niemcy zastąpiłyby poradziecką broń wschodnioeuropejskich partnerów – po tym, jak została ona przekazana Ukrainie – naszą bronią. To jasne: Chce zachować czyste ręce przed Putinem. Żadnej niemieckiej broni dla Ukrainy.

– pisze Niemiec.

Zobacz też: Doradca mera: Pod Mariupolem Rosjanie wykopali kilka masowych grobów

Zobacz też: Beata Szydło: Mijają tygodnie, a Niemcy, mimo werbalnych deklaracji, nie zmieniają swojej polityki

Niezadowolenie Niemców z rządów koalicji najlepiej pokazują wyniki ostatnich sondaży, według których obecnie rządząca Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD) nie mogłaby liczyć na zwycięstwo w wyborach. Gdyby wybory odbyły się w najbliższym czasie, pierwsze miejsce zajęłaby Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (CDU) na czele z Friedrichem Merzem. Polityk znaczną część swoich ostatnich wystąpień poświęca na obnażanie słabych stron polityki kanclerza Scholza.

 

 

 

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe