Będzie powtórka Wielkiego Głodu? Ukraińska rzecznik praw człowieka: Rosjanie wywożą sprzęt rolniczy z okupowanych ziem

"Spadkobiercy architektów Wielkiego Głodu z lat trzydziestych próbują po raz kolejny zorganizować ludobójstwo narodu ukraińskiego poprzez zwykły rabunek, który nazywają "wywłaszczeniem nadwyżek z ubiegłorocznych i tegorocznych żniw"" - napisała ukraińska rzecznik praw człowieka Ludmiła Denisowa.
Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin Będzie powtórka Wielkiego Głodu? Ukraińska rzecznik praw człowieka: Rosjanie wywożą sprzęt rolniczy z okupowanych ziem
Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin / Screen YouTube Russia Inside

Wielki Głód to wywołana sztucznie przez władze Związku Radzieckiego fala głodu, która ogarnęła m.in. ziemie ówczesnej Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, ale także Kubań i Powołże. Niedobór żywności wynikł przede wszystkim z przymusowej kolektywizacji gospodarstw i ściągania przez władze obowiązkowych dostaw produktów rolnych. Polska uznała Wielki Głód za ludobójstwo w 2006 roku.

Ludmiła Denisowa podaje, że w okolicach okupowanego Melitopola w obwodzie zaporoskim dochodzi do kradzieży oraz wywozu żywności. Wspomniała, że na początku tygodnia widziano konwój ciężarówek transportujących części maszyn rolniczych i zboże na okupowany Krym.

Ukraińska Prokuratura Generalna informowała o wszczęciu śledztwa w sprawie kradzieży 61 ton pszenicy dokonanej przez sił okupanta w obwodzie zaporoskim. Uzbrojeni żołnierze mieli zastraszyć rolników i wymusić oddanie zapasów.

Reperkusje także daleko poza Ukrainą

Wojna na Ukrainie stawia szereg państw przed kryzysem żywnościowym. Przed wojną Rosja i Ukraina odpowiadały za eksport około 1/3 zbóż sprzedawanych na rynku światowym. Przed skutkami wojny na Ukrainie ostrzegał już dr Radał Brzeski dla portalu Tysol.pl.

"Przed rosyjską inwazją Ukraina była spichlerzem świata. Należała do największych producentów pszenicy i kukurydzy. Była liderem produkcji oleju słonecznikowego (na spółkę z Rosją pokrywały 52% zapotrzebowania światowego). Eksport szedł przede wszystkim drogą morską z portów w Czarnomorsku, Mikołajowie, Odessie, Chersoniu i w Jużnym. Obecnie porty w Mikołajowie i Chersoniu są zrujnowane, a pozostałe porty są zablokowane przez rosyjską marynarkę wojenną. Na Morzu Czarnym okręty rosyjskie blokują ponad 200 statków do przewozu zboża. Morze Azowskie jest zamknięte dla ruchu jednostek handlowych. Kilka statków Rosjanie obrabowali z ładunku."

- pisze naukowiec.

CZYTAJ WIĘCEJ: [Tylko u nas] Dr Rafał Brzeski: Rosja usiłuje spalić „spichlerz świata”. Polska gospodarstwem rodzinnym silna

 

CZYTAJ TEŻ: "Wydawało się, że walczył o złapanie oddechu". Putin jest poważnie chory? [WIDEO]


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe