Brudziński ostro o debacie w PE! „Lewacki pies z kulawą nogą. (…) Targowica”

– Nawet najbardziej zagorzali i nienawistni względem krajów Europy Środkowo-Wschodniej przedstawiciele lewackiego establishmentu brukselskiego nie pojawili się na sali plenarnej. Lewacki pies z kulawą nogą nie był zainteresowany debatą w PE – mówi europoseł PiS Joachim Brudziński w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl.
Europoseł PiS Joachim Brudziński Brudziński ostro o debacie w PE! „Lewacki pies z kulawą nogą. (…) Targowica”
Europoseł PiS Joachim Brudziński / Zrzut ekranu YT

Eurodeputowany PiS oraz były minister spraw wewnętrznych Joachim Brudziński udzielił wywiadu dla portalu DoRzeczy.pl, gdzie omawiał kwestie związane z debatą, jaka odbyła się ostatnio w Parlamencie Europejskim. Była to kolejna z debat, gdzie Polska oraz Węgry oskarżane były przez unijnych polityków o łamanie praworządności. Jak zaznacza prowadzący, „wszystko na wniosek m.in. europosłów KO”.

„Telenowela” w PE

Były szef MSW nie przebierał w słowach – kolejną odsłonę grillowania Polski i Węgier w PE nazwał „brazylijskim serialem, telenowelą”.

– Nawet najbardziej zagorzali i nienawistni względem krajów Europy Środkowo-Wschodniej przedstawiciele lewackiego establishmentu brukselskiego nie pojawili się na sali plenarnej. Lewacki pies z kulawą nogą nie był zainteresowany debatą. Jest to działanie współczesnej targowicy, która nawet w święto Konstytucji 3 maja nie może odpuścić i wykorzystuje okazję, żeby przeprowadzić taką debatę

– wyjaśniał Joachim Brudziński.

Wspomniał też, że w prezydium PE zasiadają przedstawiciele PO, m.in. była premier z ramienia tej partii Ewa Kopacz. Jego zdaniem zaplanowanie tego rodzaju debaty akurat w rocznicę uchwalenia pierwszej polskiej konstytucji jest „policzkiem wymierzonym w twarz własnych obywateli”.

Polityk PiS w dosadnych słowach skomentował uzasadnienie, jakie komisarz UE ds. sprawiedliwości Didier Reynders dał dla tak zaczepnej polityki UE wobec Polski. Przypomnijmy słowa komisarza z Belgii.

– Ponieważ każemy Rosji respektować prawo międzynarodowe, musimy również wykonać własną pracę domową w Unii Europejskiej

– grzmiał Belg.

W opinii Joachima Brudzińskiego tego rodzaju stawianie znaku równości między Putinem a Polakami jest „cyrkiem”, w dodatku „oburzającym i zdumiewającym”. „Ręce opadają” – podsumował działacz Prawa i Sprawiedliwości.

– To wręcz wymierzenie policzka wszystkim Polakom. Lewactwo brukselskie jest oszalałe z nienawiści do konserwatywnych społeczeństw

– mówił.

CZYTAJ TEŻ: „Polsce pilnie potrzeba wsparcia”. Andrzej Duda przypomniał postawę UE wobec Turcji

CZYTAJ TEŻ: Pieskowa zapytano, czy 9 maja Rosja wypowie wojnę Ukrainie. Oto, co odpowiedział

Dziennikarz prowadzący przypomniał, że z uwagi na brak likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego Unia nałożyła już na Polskę ponad 160 mln euro (prawie 750 mln złotych) kar. Jednak zdaniem gościa tego typu kary są zupełnie bezprawne, podobnie jak „próba ingerencji brukselskich urzędasów w proces reformowania wymiaru sprawiedliwości” w Polsce.

Brudziński: Bruksela wpisuje się w plan Putina

Joachim Brudziński docenił spryt Putina przy wyborze momentu uderzenia. 

– Putin nie wybrał momentu ataku na Ukrainę przez przypadek, bo tak mu się uwidziało. Widzi, że w UE panuje brak jedności, widzi, że poprzez działania na granicy polsko-białoruskiej, gdzie zwieziono migrantów, udało się wzniecić jeszcze większe podziały. Dziś, gdy Kreml widzi, że UE zajmuje się Polską i Węgrami, może tylko się cieszyć. Bruksela idealnie wpisuje się w jego plan

– przekonywał polityk.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe