Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Ukrainy: nasze wojska zatrzymają się tam, gdzie kończą się nasze interesy

"Siły Zbrojne Ukrainy zatrzymają się tam, gdzie kończą się nasze interesy" - oświadczył sekretarz ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ołeksij Daniłow w wywiadzie dla radia Głos Ameryki.
Ołeksij Daniłow Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Ukrainy: nasze wojska zatrzymają się tam, gdzie kończą się nasze interesy
Ołeksij Daniłow / Screen FB Ofis Presidenta Ukrainy

Daniłow odpowiedział w ten sposób na pytanie prowadzącego, które brzmiało: "Gdzie zatem zatrzymają się oddziały Ukraińskich Sił Zbrojnych? Na Krymie, a może w Moskwie?"

"Gdybyśmy nie przygotowywali się należycie do wojny, rosyjskie czołgi byłyby już w Warszawie, Pradze i Berlinie” - zauważył.

Daniłow powiedział też między innymi, że pomimo ostatnich sukcesów, odzyskania wielu terytoriów i odepchnięcia wroga o wiele kilometrów, wojna będzie długa i męcząca, dlatego obecnie Ukraina, jak nigdy do tej pory, potrzebuje wsparcia sojuszników.

„Mamy dwa i pół tysiąca kilometrów frontu (…) Przypomnę, że na początku wojny cały świat uważał, że po 3-5 dniach nasz kraj przestanie istnieć. Zawsze mówiłem i zawsze powtarzam – wyzwolimy wszystkie nasze terytoria, łącznie z Krymem oraz obwodami ługańskim i donieckim, gdzie teraz stacjonują terroryści. Wszyscy bez wyjątku zostaną zniszczeni, nie mają tu nic do roboty” – oznajmił sekretarz RBNiO.

„Zarzucano nam, że nie przygotowujemy się do wojny. Mogę powiedzieć, że gdybyśmy się do niej nie przygotowywali, to rosyjskie czołgi byłyby już w Warszawie, Pradze i Berlinie” – powiedział Daniłow, zapytany, czy Ukraina szykowała się do wojny. „Przygotowywaliśmy się, ale w taki sposób, by nie siać niepokoju i chaosu w społeczeństwie, co było celem Putina. Informacje na temat nadchodzącej wojny były przekazywane w sposób tajny i tylko tym, komu było trzeba” – dodał.

„To będzie ciężka, trudna wojna. Będzie bardzo ciężko, dlatego bardzo ważna będzie pomoc partnerów. I czym szybciej ona przyjdzie, im lepszej jakości będzie dostarczana nam broń, tym szybciej i lepiej poradzimy sobie z wrogiem” – odpowiedział Daniłow, zapytany, jak długo wojna może jeszcze potrwać, gdyż prognozy są różne.

„Nie sądzę, by nasi partnerzy byli zmęczeni wojną. Takie twierdzenia, to efekt rosyjskiej propagandy” – zaznaczył sekretarz ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony.

Pytany o zagrożenie, jakim jest przeprowadzenie przez Rosję pseudoreferendów, na przykład na terytorium obwodu chersońskiego, Daniłow odpowiada: „Gdzie oni chcą przeprowadzić to +referendum+? Nie mają żadnego prawa robić referendum na terenie suwerennego kraju, jakim jest Ukraina. (…) Niech spróbują. (…) Tylko dla siebie je przeprowadzą. Jeżeli Rosja, ten sztuczny kraj, nie ma zewnętrznego wroga, to rozpada się jak domek z kart. W tym tkwi problem. Zawsze potrzebują wroga, by mieć przeciwko komu i czemu walczyć. Przecież tam 75 proc. ludzi nie ma toalety z ciepłą wodą. Zajmijcie się wiec swoim krajem, nie leźcie tu bez przerwy”.

„Oczyścimy nasz kraj z tych rosyjskich szczurów, które wciąż biegają u nas swoimi korytarzami i jamami, i próbują dbać o swoje interesy. Wszystkich wtrącimy do więzienia, albo pognamy do Rosji” – powiedział sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, zapytany o sytuację wewnętrzną na Ukrainie z punktu widzenia rosyjskich wpływów.

„Wojna musi się zakończyć wyzwoleniem wszystkich naszych ziem. Musimy też zrozumieć, jeżeli Rosja pozostanie taką, jaka jest obecnie, kwestią czasu jest, kiedy zacznie kolejną wojnę. Dlatego naszym zadaniem jest spowodować by Rosja znalazła się w takim położeniu, by nawet nie mogła pomyśleć o kolejnej napaści na swoich sąsiadów” – podsumował Ołeksij Daniłow. (PAP)

sm/ mal/


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe