Nie żyje 8-letni Kamil z Częstochowy. Minister edukacji zabiera głos

Kuratorium oświaty przeprowadziło kontrolę na początku kwietnia. Z protokołu wynika, że szkoła, która podlega prezydentowi miasta Częstochowy, wykonywała swoje zadanie zgodnie z procedurami – powiedział we wtorek w Polskim Radiu 24 minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.
Przemysław Czarnek Nie żyje 8-letni Kamil z Częstochowy. Minister edukacji zabiera głos
Przemysław Czarnek / fot. PAP/Wojtek Jargiło

Maltretowany przez ojczyma ośmiolatek z Częstochowy, leczony od ponad miesiąca w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, zmarł w poniedziałek rano.

"Bezpośrednią przyczyną śmierci chłopca była postępująca niewydolność wielonarządowa. Doprowadziła do niej poważna choroba oparzeniowa i ciężkie zakażenie całego organizmu, spowodowane rozległymi, długo nieleczonymi ranami oparzeniowymi" – informował rzecznik placówki Wojciech Gumułka.

O sprawę pytany był minister Czarnek. Powiedział, że to szkoła zawiadomiła opiekę społeczną. "To właśnie opieka społeczna i służby rodzinne miały w opiece tę rodzinę. Te procedury działały" – zaznaczył minister.

"Z moich informacji od kuratorium, ale w szczególności od służb, od rzecznika praw dziecka, wynika, że służby na reakcję dyrektora szkoły też zareagowały i były nawet w mieszkaniu Kamila i widziały go. Były parę metrów od niego po tej sytuacji, kiedy matka tłumaczyła, że oblał się herbatą" – dodał.

Zdaniem ministra główną przyczyną tragedii była "zgnilizna i patologia rodzinna", w której żył chłopiec.

"Jeśli będziemy atakować rodziny, niszczyć je i prowadzić do sytuacji patologicznych u rodzin, to niestety można się spodziewać takich sytuacji" – powiedział Czarnek.

Sprawa maltretowania chłopca wyszła na jaw po zgłoszeniu złożonym przez biologicznego ojca dziecka 3 kwietnia br. Interweniowała policja. Dziecko z ciężkimi obrażeniami przetransportowano do szpitala śmigłowcem. Lekarze z mówili o rozległych oparzeniach: głowy, tułowia oraz kończyn i złamaniach kończyn. Sygnalizowali walkę o życie dziecka i perspektywę jego długiego leczenia.

Prokurator zarzucił ojczymowi dziecka, 27-letniemu Dawidowi B., że 29 marca br. usiłował pozbawić życia swojego pasierba, polewając go wrzątkiem i umieszczając na rozgrzanym piecu węglowym.

Dawid B. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. Odmówił złożenia wyjaśnień. Do winy przyznała się także matka chłopca, ona składała wyjaśnienia. Oboje zostali aresztowani.

Pod koniec kwietnia prokuratura informowała też o postawieniu zarzutów nieudzielenia pomocy siostrze matki Kamila, a następnie mężowi tej kobiety. Wszyscy mieszkali w tym samym domu. Grozi im za to kara do trzech lat więzienia, po przesłuchaniu oboje trafili pod dozór policji.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...

 

POLECANE
Marek Sawicki chce wyrzucenia minister ds. równości: Działanie nawołujące do zabijania z ostatniej chwili
Marek Sawicki chce wyrzucenia minister ds. równości: "Działanie nawołujące do zabijania"

– My dziś mamy sytuację, w której spóźnioną antykoncepcję próbuje się zastąpić wczesną aborcją i ministra reklamuje coś, co zgodnie z prawem, Konstytucją i ustawami jest zabronione – stwierdził poseł PSL Marek Sawicki.

Trwało to dwie minuty, nikt o nic nie zapytał. Kulisy odwołania dyrektora Instytutu Pileckiego z ostatniej chwili
"Trwało to dwie minuty, nikt o nic nie zapytał". Kulisy odwołania dyrektora Instytutu Pileckiego

"Dymisji się spodziewałam, znam reguły gry, odeszłabym sama. Zwalniała mnie Joanna Scheuring-Wielgus, trwało to dwie minuty, nikt o nic nie zapytał" – pisze Magdalena Gawin, była dyrektor Instytutu Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego.

Trener Polaka zamordowanego w Strefie Gazy: Zginął, wioząc chleb głodującym tylko u nas
Trener Polaka zamordowanego w Strefie Gazy: Zginął, wioząc chleb głodującym

– To był piękny człowiek. Może to zabrzmi górnolotnie, ale uważam, że być może w przyszłości zostanie nawet ogłoszony świętym. Został zamordowany, kiedy wiózł chleb głodującym. Czy można jeszcze pełniej wcielić Ewangelię w życie? – pyta w rozmowie z portalem Tysol.pl Henryk Łaskarzewski, trener śp. Damiana Sobola zamordowanego w Strefie Gazy przez armię izraelską.

Nie żyje prof. Jadwiga Staniszkis z ostatniej chwili
Nie żyje prof. Jadwiga Staniszkis

W wieku 81 lat zmarła wybitna socjolog i analityk polityczny prof. Jadwiga Staniszkis. Informację o śmierci przekazała jej córka.

Rzecznik dyscyplinarny zajmuje się Romanem Giertychem. Poszło o aborcję z ostatniej chwili
Rzecznik dyscyplinarny zajmuje się Romanem Giertychem. Poszło o aborcję

– Sprawdzamy, czy ten „ważny powód” był rzeczywiście tak ważny, że Roman Giertych może zostać usprawiedliwiony – mówi o nieobecności Romana Giertycha podczas piątkowego głosowania ws. aborcji rzecznik dyscyplinarny KO Izabela Mrzygłocka.

Nowe informacje ws. śmierci Polaka w Szwecji z ostatniej chwili
Nowe informacje ws. śmierci Polaka w Szwecji

Wiele osób, także znanych, organizuje w Szwecji zbiórki dla rodziny zamordowanego w Sztokholmie mężczyzny polskiego pochodzenia. Celem jest przede wszystkim zabezpieczenie finansowe przyszłości 12-letniego chłopca, który stracił ojca.

Bosak wyprzedza Trzaskowskiego. Zaskakujący sondaż z ostatniej chwili
Bosak wyprzedza Trzaskowskiego. Zaskakujący sondaż

„Którego z wymienionych polityków darzy Pan/Pani największym zaufaniem?” – brzmiało pytanie pracowni United Surveys, które zadano respondentom na zlecenie serwisu Wirtualna Polska.

Niebezpieczny incydent pod Pałacem Prezydenckim: „Zatrzymał się, położył plecak i…” z ostatniej chwili
Niebezpieczny incydent pod Pałacem Prezydenckim: „Zatrzymał się, położył plecak i…”

Rzecznik prasowy Służby Ochrony Państwa płk SOP Bogusław Piórkowski przekazał PAP, że przed Pałacem Prezydenckim został podpalony plecak. Wcześniej służby informowały, że ze wstępnych ustaleń wynika, że była to opona.

Nie żyje znany polski reżyser teatralny z ostatniej chwili
Nie żyje znany polski reżyser teatralny

Sławomir Krawczyński, reżyser teatralny, dramaturg, scenarzysta i autor filmów krótkometrażowych, współzałożyciel Stowarzyszenia Scena 96 i jego wieloletni prezes zmarł 12 kwietnia w wieku 59 lat – poinformował w poniedziałek PAP prezes Stowarzyszenia Scena 96 Dariusz Jarosiński.

Rośnie polska kolonia w Barcelonie. Rekordowy transfer z ostatniej chwili
Rośnie polska kolonia w Barcelonie. Rekordowy transfer

Zdaniem "AZ/WAZ" Sport największa gwiazda kobiecej reprezentacji Polski Ewa Pajor już wkrótce ma zasilić szeregi FC Barcelona Femeni. Według ich informacji Polka podpisała juz 3-letnią umowę z katalońskim klubem, który miał wpłacić klauzulę w wysokości 500 tysięcy euro.

REKLAMA

Nie żyje 8-letni Kamil z Częstochowy. Minister edukacji zabiera głos

Kuratorium oświaty przeprowadziło kontrolę na początku kwietnia. Z protokołu wynika, że szkoła, która podlega prezydentowi miasta Częstochowy, wykonywała swoje zadanie zgodnie z procedurami – powiedział we wtorek w Polskim Radiu 24 minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.
Przemysław Czarnek Nie żyje 8-letni Kamil z Częstochowy. Minister edukacji zabiera głos
Przemysław Czarnek / fot. PAP/Wojtek Jargiło

Maltretowany przez ojczyma ośmiolatek z Częstochowy, leczony od ponad miesiąca w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, zmarł w poniedziałek rano.

"Bezpośrednią przyczyną śmierci chłopca była postępująca niewydolność wielonarządowa. Doprowadziła do niej poważna choroba oparzeniowa i ciężkie zakażenie całego organizmu, spowodowane rozległymi, długo nieleczonymi ranami oparzeniowymi" – informował rzecznik placówki Wojciech Gumułka.

O sprawę pytany był minister Czarnek. Powiedział, że to szkoła zawiadomiła opiekę społeczną. "To właśnie opieka społeczna i służby rodzinne miały w opiece tę rodzinę. Te procedury działały" – zaznaczył minister.

"Z moich informacji od kuratorium, ale w szczególności od służb, od rzecznika praw dziecka, wynika, że służby na reakcję dyrektora szkoły też zareagowały i były nawet w mieszkaniu Kamila i widziały go. Były parę metrów od niego po tej sytuacji, kiedy matka tłumaczyła, że oblał się herbatą" – dodał.

Zdaniem ministra główną przyczyną tragedii była "zgnilizna i patologia rodzinna", w której żył chłopiec.

"Jeśli będziemy atakować rodziny, niszczyć je i prowadzić do sytuacji patologicznych u rodzin, to niestety można się spodziewać takich sytuacji" – powiedział Czarnek.

Sprawa maltretowania chłopca wyszła na jaw po zgłoszeniu złożonym przez biologicznego ojca dziecka 3 kwietnia br. Interweniowała policja. Dziecko z ciężkimi obrażeniami przetransportowano do szpitala śmigłowcem. Lekarze z mówili o rozległych oparzeniach: głowy, tułowia oraz kończyn i złamaniach kończyn. Sygnalizowali walkę o życie dziecka i perspektywę jego długiego leczenia.

Prokurator zarzucił ojczymowi dziecka, 27-letniemu Dawidowi B., że 29 marca br. usiłował pozbawić życia swojego pasierba, polewając go wrzątkiem i umieszczając na rozgrzanym piecu węglowym.

Dawid B. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. Odmówił złożenia wyjaśnień. Do winy przyznała się także matka chłopca, ona składała wyjaśnienia. Oboje zostali aresztowani.

Pod koniec kwietnia prokuratura informowała też o postawieniu zarzutów nieudzielenia pomocy siostrze matki Kamila, a następnie mężowi tej kobiety. Wszyscy mieszkali w tym samym domu. Grozi im za to kara do trzech lat więzienia, po przesłuchaniu oboje trafili pod dozór policji.



Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...

 

Polecane
Emerytury
Stażowe