Niemiecka spółka węglowa miała zapłacić Franfurtowi za milczenie ws. szkodliwości wydobycia: "To tak można?"

— Spółka węglowa Leag zapłaciła 5 milionów euro i umownie zobowiązała miasto Frankfurt nad Odrą oraz lokalne wodociągi do milczenia. Nikomu nie wolno mówić publicznie, że wydobycie węgla zagraża wodzie
- napisała na Twitterze Anna Maria Tepper.
Spółka węglowa Leag zapłaciła za milczenie?
Chodzi o artykuł opublikowany na łamach strony corrective.org noszący tytuł: "Zanieczyszczona woda: Spółka węglowa płaci ciche pieniądze". Autorzy opierają się na własnych danych, z których ma wynikać, że wydobycie węgla zagraża jakości wody w Berlinie. - Wydobycie węgla zagraża wodzie w Berlinie i Brandenburgii. Według badań CORRECTIV Leag kupuje ciszę regionu - czytamy w tekście Anniki Joeres , Eleny Kolb i Katariny Huth.
— Burmistrz Frankfurtu nad Odrą wraz z trzema okolicznymi miastami oraz frankfurckim przedsiębiorstwem wodno-ściekowym FWA zawarł ugodę ze spółką węglową Leag, z której korzysta wyłącznie CORRECTIV. Społeczeństwo jeszcze o tym nie wie: jest to umowa o poufności umownej - w zamian Leag płaci pięć milionów euro za wodociąg Müllrose. W dokumencie stwierdza się, że w przyszłości miasto i jego stowarzyszenie wodociągowe FWA nie powinny już sprawiać wrażenia, że przedsiębiorstwo zagraża lub komplikuje zaopatrzenie w wodę pitną
- poinformował portal corrective.org.
To tak można? @MKiS_GOV_PL
— Patrycja Anna Tepper (@tepper_anna) September 24, 2023
"Spółka węglowa Leag zapłaciła 5 milionów euro i umownie zobowiązała miasto Frankfurt nad Odrą oraz lokalne wodociągi do milczenia. Nikomu nie wolno mówić publicznie, że wydobycie węgla zagraża wodzie."https://t.co/vzhtExoZ3d

Komentarze
Niemcy mają problem. Branża budowlana bije na alarm

Kryzys niemieckich służb. Co to oznacza dla Polski?

Czterolatki pod lupą państwa. Niemcy szykują nowe przepisy

Przyjechali na rutynową kontrolę. Dwoje urzędników zostało zastrzelonych
Alert RCB. Skażona woda w 8 miejscowościach

