Szukaj
Konto

IKEA zapowiada bojkot TV Republika. Internauci zapowiadają bojkot sieci sklepów IKEA

IKEA
Źródło: pixabay.com / screen X
„Od jutra nie będzie już naszych reklam w TV Republika” – pisze na swoich oficjalnych kanałach w mediach społecznościowych IKEA Polska. Informacja ta wywołała spore oburzenie wśród internautów.

IKEA wycofuje swoje reklamy z Telewizji Republika

Reklama w tv republika 😡😡😡 @IKEAPolska dlaczego sponsorujecie telewizję propagującą: homofobię, rasizm i ksenofobię?

- zapytała na platformie X (dawniej Twitter) internautka Ewa, do wpisu dołączając screen, na którym widać reklamę sieci sklepów IKEA, która wyświetlała się na youtube’owym kanale Telewizji Republika.

W odpowiedzi sieć sklepów IKEA podziękowała za informację i przekazała, że sprawa została sprawdzona z domem mediowym Wavemaker, który w imieniu IKEA odpowiada za zakup czasu reklamowego w mediach.

Okazało się, że Tv Republika od niedawna jest częścią pakietu stacji tematycznych, oferowanych przez Polsat. Pakiet kupuje się w całości, zatem nie byliśmy świadomi zmiany oferty. Od jutra nie będzie już naszych reklam w Tv Republika

- poinformowała sieć sklepów IKEA w kolejnym wpisie.

Oburzenie w sieci

Po wydaniu powyższego oświadczenia wielu internautów dało upust swemu niezadowoleniu w komentarzach. Wielu z nich podkreśla, że w związku z politycznym zaangażowaniem sieci sklepów nie będzie robiło więcej zakupów w sieci IKEA; powstał również hashtag "NieKupujewIKEA".

Słowa Jana Pietrzaka - kontekst

Oświadczenie wydane przez IKEA jest pokłosiem słów, które w niedzielę na antenie Telewizji Republika wypowiedział satyryk i publicysta Jan Pietrzak.

Mam okrutny żart z tymi imigrantami, że oni liczą na to, że Polacy są przygotowani, bo mamy baraki. Mamy baraki dla imigrantów: w Auschwitz, w Majdanku, w Treblince, w Stutthofie. Mamy dużo baraków zbudowanych tu przez Niemców. I tam będziemy (…) tych imigrantów, wpychanych nam nielegalnie przez Niemców, ponieważ nielegalni nie są ci ludzie, którzy uciekają do lepszego świata. Nielegalne są te władze, które ich wpuszczają, czyli nielegalni są Niemcy. Ich hasło witające przybyszów było nielegalne, pozatraktatowe, niezgodne z jakimikolwiek prawami. To jest nielegalna działalność niemiecka. Powinniśmy na to się uczulić w nadchodzącym roku, bo zdaje się, że na głowę zaczynają nam bardzo wchodzić

- powiedział Jan Pietrzak. Jego słowa wywołały prawdziwą burzę; szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świrski wszczął postępowanie sprawdzające. Na łamach Tysol.pl swoją opinią w sprawie podzielił się m.in. publicysta Paweł Jędrzejewski.

"Dowcip" Jana Pietrzaka niefortunny, bo obozy koncentracyjne i zagłady z zasady nie nadają się do dowcipów, ale te zarzuty i wszczynanie śledztwa jest idiotyzmem. Przecież Pietrzak nie zaatakował imigrantów, wezwanie do umieszczenia ich w niemieckich obozach to oczywista IRONIA. Pietrzak zaatakował Niemcy (niemiecki rząd, jego wpływ na decyzje UE), bo ci imigranci będą przymusowo, wbrew ich woli przywożeni do Polski, oni nie chcą być w Polsce, tylko w Zachodniej Europie, więc wzywanie o umieszczenie ich w NIEMIECKICH obozach jest ironią skierowaną przeciw Niemcom

- pisze Paweł Jędrzejewski.

Czytaj więcej: Szef KRRiT reaguje po słowach Jana Pietrzaka: "Wydałem polecenie…"

IKEA - kontrowersje

To nie pierwsza kontrowersyjna sytuacja związana z działającą w Polsce szwedzką siecią sklepów IKEA. W 2019 r. władze sieci IKEA umieściły na firmowym forum artykuł propagujący ideologiczne postulaty ruchu LGBT. Pracownik sieci Janusz Komenda wyraził swoją negatywną opinię na temat treści tekstu, posiłkując się w komentarzu dwoma cytatami z Pisma Świętego, odnoszącymi się do praktyk homoseksualnych. Kierownictwo firmy zdecydowało z tego powodu o zwolnieniu pracownika. W grudniu 2019 r. Sąd Rejonowy dla Krakowa-Nowej Huty uznał, że rozwiązanie umowy było bezprawne i nakazał firmie przywrócenie Janusza Komendy do pracy.

Zdaniem sądu "miejsce pracy powinno być wolne od indoktrynacji światopoglądowej".

Chrześcijanie mają prawo do swojej wiary i do swoich przekonań. Pracownik mógł odebrać postępowanie pracodawcy jako uderzenie w jego wartości

- komentował wyrok sądu mec. Jerzy Kwaśniewski z Ordo Iuris, podkreślając, że "wypowiedź pracownika nie miała charakteru groźby", a "Janusz Komenda działał w obronie swoich wartości".

Czytaj więcej: Pracownik IKEA wyrzucony za cytowanie Biblii przywrócony do pracy

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.01.2024 22:44
Źródło: Twitter