„Nie byłam przetrzymywana”. Nowe informacje ws. Mirelli ze Świętochłowic

– Nie byłam przetrzymywana i nikt wobec mnie nie stosował przemocy – powiedziała pani Mirella ze Świętochłowic, która przez 27 lat nie opuszczała mieszkania. Kobieta została ponownie przesłuchana w sądzie w obecności psychologa i podtrzymała wcześniejsze zeznania.
Policja
Policja / fot. FB

Co musisz wiedzieć:

  • 42-letnia kobieta przez 27 lat nie wychodziła z domu w Świętochłowicach.
  • Podczas przesłuchania zaprzeczyła, że była więziona lub maltretowana.
  • Prokuratura planuje przesłuchać jej rodziców, nikt nie usłyszał zarzutów.

 

Przesłuchanie w sądzie

Pani Mirella została przesłuchana w sądzie, dokąd przewieźli ją policjanci. Decyzję o takim trybie podjęła prokuratura – chodziło o to, by czynność odbyła się tylko raz. W trakcie przesłuchania obecny był psycholog.

Jak ustalił reporter RMF FM, kobieta potwierdziła swoje wcześniejsze słowa, że nie była przetrzymywana w domu i nie stosowano wobec niej siły.

Według wstępnej oceny psychologa jej wypowiedź była składna i wiarygodna. Prokuratura nie ujawnia jednak szczegółów sprawy.

Pani Mirella nadal mieszka z rodzicami

42-latka nadal mieszka razem ze swoimi rodzicami. Ich przesłuchanie również jest planowane przez śledczych. Jak dotąd w sprawie nikomu nie postawiono zarzutów.

 

27 lat w mieszkaniu

W połowie października media poinformowały o kobiecie, która przez 27 lat nie wychodziła z mieszkania w Świętochłowicach. Początkowo podejrzewano, że mogła być przetrzymywana przez rodziców. Policja wszczęła postępowanie dotyczące ewentualnego znęcania się i bezprawnego pozbawienia wolności.

Z ustaleń wynika, że pani Mirella miała być zamknięta w jednym z pokojów rodzinnego mieszkania przez blisko trzy dekady.

Sąsiedzi byli przekonani, że zaginęła jako nastolatka. Taką informację mieli od jej rodziców. W dokumentach szkolnych z liceum w Świętochłowicach widnieje, że rozpoczęła naukę we wrześniu 1997 roku, a już w styczniu 1998 roku została skreślona z listy uczniów na prośbę rodziców. Od tamtej pory nikt jej nie widział.

 

Policyjna interwencja ujawniła sprawę

Do odkrycia sprawy doszło przypadkiem. Policja interweniowała w mieszkaniu po zgłoszeniu o awanturze. Funkcjonariusze rozmawiali z 81-letnią kobietą, która tłumaczyła, że doszło jedynie do kłótni z mężem. W trakcie interwencji policjanci zauważyli jednak, że w mieszkaniu przebywa ich dorosła córka.

Również ona oświadczyła, że w domu nie było żadnej awantury. Dodała, że wszystko jest w porządku i nie potrzebuje żadnej pomocy. Jednak w związku z tym, że kobieta miała problemy z poruszaniem się, a funkcjonariusze zauważyli na jej nogach widoczne obrzęki, zdecydowali o niezwłocznym powiadomieniu pogotowia ratunkowego

– relacjonowała podkom. Anna Hryniak ze świętochłowickiej policji.

Załoga pogotowia zdecydowała o przewiezieniu 42-latki do szpitala. Policjanci podkreślili, że wcześniej nie mieli żadnych zgłoszeń dotyczących tej rodziny, a nikt nie informował o zaginięciu kobiety.


 

POLECANE
Waszyngton: pierwsze posiedzenie Rady Pokoju. Min. Przydacz zabrał głos polityka
Waszyngton: pierwsze posiedzenie Rady Pokoju. Min. Przydacz zabrał głos

Minęło pierwsze posiedzenie Rady Pokoju w Waszyngtonie. Polskę reprezentował w roli obserwatora Marcin Przydacz, który podkreślił znaczenie budowania relacji z partnerami także poza Europą Wschodnią. "Czego NIE BYŁO, a czym próbowano dezinformować opinię publiczną w Polsce: oczekiwania 1 mld dolarów, oczekiwania wysłania wojsk, obecności Putina i Łukaszenki" - napisał w mediach społecznościowych prezydencki minister.

Koniec anarchii w togach? Ustawa, która mogłaby zamknąć spór o status sędziów tylko u nas
Koniec anarchii w togach? Ustawa, która mogłaby zamknąć spór o status sędziów

Dziś Prezydent RP złożył projekt ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Sam tytuł brzmi koncyliacyjnie.

Nowacka: Rząd nie sfinansuje dodatkowych lekcji religii Wiadomości
Nowacka: Rząd nie sfinansuje dodatkowych lekcji religii

Minister edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała, że samorządy, które zdecydują się organizować dodatkowe lekcje religii ponad ustawowy wymiar, nie otrzymają z budżetu państwa żadnych rekompensat. Od września w szkołach obowiązuje jedna godzina religii lub etyki tygodniowo.

Aktywiści usiłują oswajać z tzw. etyczną pedofilią tylko u nas
Aktywiści usiłują oswajać z tzw. "etyczną pedofilią"

Dzieci trzeba chronić przed wykorzystaniem seksualnym – zgodzi się z tym praktycznie każdy. Innego zdania są jednak niektórzy aktywiści gender z Ameryki, którzy zorganizowali w Seattle akcję promującą normalizację tego typu zachowań

Kurs dolara w górę. Regres w przemyśle ciągnie złotego w dół pilne
Kurs dolara w górę. Regres w przemyśle ciągnie złotego w dół

Złoty znalazł się pod wyraźną presją. Kurs dolara zbliżył się do 3,60 zł po rozczarowujących danych o produkcji przemysłowej. Jak opisuje money.pl, impulsem do wyprzedaży polskiej waluty stały się czwartkowe dane Głównego Urzędu Statystycznego.

Muszle pod 500 m lodu. Niezwykłe dane z odwiertu na Antarktydzie Wiadomości
Muszle pod 500 m lodu. Niezwykłe dane z odwiertu na Antarktydzie

Pod ponad 500-metrową warstwą lodu na Antarktydzie odkryto ślady dawnego, otwartego oceanu. Wstępne dane wskazują, że warstwy osadów w rdzeniu obejmują ostatnie 23 miliony lat, w tym okresy, w których średnia globalna temperatura Ziemi była znacznie wyższa od temperatury sprzed epoki przemysłowej.

TOPR przerywa akcję ratunkową. Poszukiwania turysty w Tatrach zawieszone Wiadomości
TOPR przerywa akcję ratunkową. Poszukiwania turysty w Tatrach zawieszone

Kolejny dzień poszukiwań 30-letniego turysty w Tatrach nie przyniósł rezultatu. Ratownicy w czwartek wstrzymali działania z uwagi na pogarszające się warunki i wzrost zagrożenia lawinowego do trzeciego stopnia.

Komunikat dla mieszkańców woj. łódzkiego Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców woj. łódzkiego

Po zderzeniu busa z ciężarówką autostrada A2 jest zablokowana w kierunku Poznania koło Wartkowic (Łódzkie). Według dyżurnego GDDKiA w Łodzi, 4 osoby zostały ranne.

Żurek reaguje na prezydenckie weto ws. KRS: Nie ustąpię, mamy plan B gorące
Żurek reaguje na prezydenckie weto ws. KRS: "Nie ustąpię, mamy plan B"

Prezydent Karol Nawrocki zablokował zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa i powiązaną nowelizację Kodeksu wyborczego. Zapowiedział też własny projekt ustawowy oraz możliwość referendum, jeśli jego propozycje dialogu zostaną odrzucone. Na decyzję głowy państwa ostro zareagował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Żałoba w siedleckiej policji. Nie żyje wieloletni funkcjonariusz i radny Wiadomości
Żałoba w siedleckiej policji. Nie żyje wieloletni funkcjonariusz i radny

W Siedlcach panuje żałoba po śmierci asp. Janusza Cabaja, wieloletniego funkcjonariusza miejscowej policji i radnego miasta. Po przejściu na emeryturę nie zakończył swojej działalności, angażując się w rozmaite, prospołeczne inicjatywy.

REKLAMA

„Nie byłam przetrzymywana”. Nowe informacje ws. Mirelli ze Świętochłowic

– Nie byłam przetrzymywana i nikt wobec mnie nie stosował przemocy – powiedziała pani Mirella ze Świętochłowic, która przez 27 lat nie opuszczała mieszkania. Kobieta została ponownie przesłuchana w sądzie w obecności psychologa i podtrzymała wcześniejsze zeznania.
Policja
Policja / fot. FB

Co musisz wiedzieć:

  • 42-letnia kobieta przez 27 lat nie wychodziła z domu w Świętochłowicach.
  • Podczas przesłuchania zaprzeczyła, że była więziona lub maltretowana.
  • Prokuratura planuje przesłuchać jej rodziców, nikt nie usłyszał zarzutów.

 

Przesłuchanie w sądzie

Pani Mirella została przesłuchana w sądzie, dokąd przewieźli ją policjanci. Decyzję o takim trybie podjęła prokuratura – chodziło o to, by czynność odbyła się tylko raz. W trakcie przesłuchania obecny był psycholog.

Jak ustalił reporter RMF FM, kobieta potwierdziła swoje wcześniejsze słowa, że nie była przetrzymywana w domu i nie stosowano wobec niej siły.

Według wstępnej oceny psychologa jej wypowiedź była składna i wiarygodna. Prokuratura nie ujawnia jednak szczegółów sprawy.

Pani Mirella nadal mieszka z rodzicami

42-latka nadal mieszka razem ze swoimi rodzicami. Ich przesłuchanie również jest planowane przez śledczych. Jak dotąd w sprawie nikomu nie postawiono zarzutów.

 

27 lat w mieszkaniu

W połowie października media poinformowały o kobiecie, która przez 27 lat nie wychodziła z mieszkania w Świętochłowicach. Początkowo podejrzewano, że mogła być przetrzymywana przez rodziców. Policja wszczęła postępowanie dotyczące ewentualnego znęcania się i bezprawnego pozbawienia wolności.

Z ustaleń wynika, że pani Mirella miała być zamknięta w jednym z pokojów rodzinnego mieszkania przez blisko trzy dekady.

Sąsiedzi byli przekonani, że zaginęła jako nastolatka. Taką informację mieli od jej rodziców. W dokumentach szkolnych z liceum w Świętochłowicach widnieje, że rozpoczęła naukę we wrześniu 1997 roku, a już w styczniu 1998 roku została skreślona z listy uczniów na prośbę rodziców. Od tamtej pory nikt jej nie widział.

 

Policyjna interwencja ujawniła sprawę

Do odkrycia sprawy doszło przypadkiem. Policja interweniowała w mieszkaniu po zgłoszeniu o awanturze. Funkcjonariusze rozmawiali z 81-letnią kobietą, która tłumaczyła, że doszło jedynie do kłótni z mężem. W trakcie interwencji policjanci zauważyli jednak, że w mieszkaniu przebywa ich dorosła córka.

Również ona oświadczyła, że w domu nie było żadnej awantury. Dodała, że wszystko jest w porządku i nie potrzebuje żadnej pomocy. Jednak w związku z tym, że kobieta miała problemy z poruszaniem się, a funkcjonariusze zauważyli na jej nogach widoczne obrzęki, zdecydowali o niezwłocznym powiadomieniu pogotowia ratunkowego

– relacjonowała podkom. Anna Hryniak ze świętochłowickiej policji.

Załoga pogotowia zdecydowała o przewiezieniu 42-latki do szpitala. Policjanci podkreślili, że wcześniej nie mieli żadnych zgłoszeń dotyczących tej rodziny, a nikt nie informował o zaginięciu kobiety.



 

Polecane