Komisja Europejska działa jak chińska agentura. W tle miliony euro od lobbystów z Pekinu

Działania Komisji Europejskiej są nie tylko wymierzone w państwa członkowskie UE, ale obliczone na umożliwienie Chinom dalszej ekspansji gospodarczej. Na lobbing w UE Pekin przeznacza rocznie miliony euro.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Pixabay/PAP/EPA

Co musisz wiedzieć:

  • Wszystkie państwa, które chcą mieć wpływ na świecie, tworzą swoją agenturę i Chiny nie są wyjątkiem
  • Działania KE nie tylko, że uderzają w gospodarki państw członkowskich, ale umożliwiają Chinom prowadzenie w Europie gospodarczej ekspansji
  • Zielony Ład doprowadzi do sytuacji, w której cały przemysł metalurgiczny w Europie zostanie zniszczony, a jego miejsce zajmie import z Chin.

 

Budowanie chińskich wpływów w Unii Europejskiej obejmuje szerokie działania, w tym inwestowanie w PR i działania stricte lobbingowe, tworzenie nieformalnych grup wspierających chińskie interesy (np. "Grupa przyjaźni Chiny-UE") oraz próby wpływania na politykę poprzez działania w Parlamencie Europejskim. Władze w Pekinie przeznaczają na ten cel miliony euro. Działania te budzą obawy, szczególnie w kontekście podejrzenia o korupcję i łapówki w związku z lobbingiem, o czym świadczą prowadzone śledztwa, np. w Belgii.

Agentura wpływu

Pozwolenie na swobodne działanie lobbystów w UE od lat budzi poważne obawy o transparentność i uczciwość podejmowanych na forum Unii Europejskiej działań. Lobbyści nie składają żadnych sprawozdań finansowych, a same instytucje unijne też informują o działaniach lobbystycznych w sposób bardzo ogólnikowy. Wiele było spraw, w których zachodziło podejrzenie korupcji związanej z działalnością lobbingową, ale proceder trwa w najlepsze i nie ma politycznej woli, aby skończyć z tą patologią. Więcej nawet – lobbyści bardzo często występują w roli ekspertów UE odnośnie do ustanawianego na forum wspólnoty prawa, nawet wówczas, gdy zachodzi ewidentny konflikt interesów. Chińscy lobbyści są jednymi z wielu, ale są bardzo skuteczni i potrafią działać niczym świetnie wyszkolona agentura, która pozyskuje sobie unijnych polityków i urzędników i wykorzystuje jako agenturę wpływu. Widać to wyraźnie, jeżeli uważnie przeanalizujemy działania i decyzje podejmowane na forum UE, w szczególności zaś uderza to w Komisji Europejskiej.

Zielone szaleństwo

Ponad 90 proc. metali ziem rzadkich wykorzystywanych w UE pochodzi z importu z Chin. Komisja Europejska forsując – drogie zresztą w eksploatacji zielone rozwiązania, jak chociażby fotowoltaika czy elektromobilność – dodatkowo pogłębiła uzależnienie wspólnoty od dostaw z Chin. Co więcej, dalej zamierza je pogłębiać, ponieważ od 2035 roku sprzedawane na rynku europejskim będą mogły być jedynie pojazdy bezemisyjne, czyli przy obecnym stanie technologii – elektryczne. Jeżeli weźmiemy pod uwagę gwałtownie rosnące koszty produkcji samochodów w UE – głównie ze względu na klimatyczne obostrzenia – to jest oczywiste, że europejski rynek zaleją tanie samochody z Chin, gdzie gospodarka jest wolna od zielonej ideologii, a co za tym idzie produkcja pozostaje o wiele tańsza. Wydaje się też wielce prawdopodobne, że Chińczycy będą sprzedawać te samochody po wyższej cenie niż we własnym kraju, ponieważ działania KE skutecznie wykoszą wszelką motoryzacyjną konkurencję w Europie.

Zielony Ład doprowadzi do sytuacji, w której cały przemysł metalurgiczny w Europie zostanie zniszczony, a jego miejsce zajmie import z Chin. Mówienie o „bezemisyjnym przemyśle” (tzn. nie emitującym CO2) wydaje się być działaniem w rzeczywistości obliczonym na umożliwienie Chińczykom gospodarczego podboju Europy i nie ma nic wspólnego z ratowaniem planety. Rzecz jasna chińscy lobbyści – i nie stanowi to żadnej tajemnicy – w pełni popierają „zielone” rozwiązania w Unii Europejskiej, bardzo często za nimi lobbując, gdyż w ten sposób nie tylko zapewniają swojemu przemysłowi rynki zbytu, ale usuwają w cień konkurenta, który kilkadziesiąt lat temu przewyższał je rozwojem. Jeszcze w połowie 2025 roku gospodarki UE i Chin były porównywalne, ale dzisiaj ten trend się odwraca, a KE czyni wysiłki, aby nigdy UE nie wyprzedziła Chin.

Żywność

Również forsowany przez Komisję Europejską pomysł wprowadzenia na rynek unijny owadów i owadziej mąki to ukłon w kierunku Chin, które spożywanie owadów mają w swojej tradycji. Znajdują się tam liczne fabryki owadów jadalnych. Zresztą Unia Europejska już w tej chwili importuje z Chin owady (w różnej formie) jako dodatek do pasz i żywności. UE zezwoliła na wykorzystanie przetworzonych białek z owadów hodowlanych (np. mącznika młynarka i świerszcza domowego) w paszach dla drobiu i świń. Mąkę owadzią znajdziemy również w niektórych produktach spożywczych dla ludzi. Można je nawet kupić suszone w formie przekąski.

Zgodnie z planem KE owady mają docelowo zastąpić Europejczykom mięso.

Rolnictwo

Także uderzanie w europejskie rolnictwo jest z korzyścią dla Chin. Jeżeli bowiem Unia Europejska straci bezpieczeństwo żywnościowe – a straci je niszcząc małe i średnie gospodarstwa, których na jej terenie pozostało stosunkowo niewiele – to łatwo będzie doprowadzić do sytuacji, w której nie żywność z Ukrainy czy MERCOSUR znajdzie się na europejskich stołach, ale właśnie z Chin. Będzie ona z pewnością tańsza niż ta oferowana przez operujące na Ukrainie i w Ameryce Południowej zachodnie holdingi chcące zmonopolizować rynek żywności, a cena może w pewnym momencie skłonić obywateli do zmiany swoich przyzwyczajeń żywieniowych na korzyść azjatyckich smaków.

W chińskim szachu

Wprawdzie Donald Trump usunął bariery w handlu między USA a Chinami, ale umowa ta nie dotyczy Unii Europejskiej. Komisja Europejska dopiero przygotowuje się do rozmów z Pekinem w tej sprawie. Nie będą to łatwe negocjacje, gdyż Ursula von der Leyen nie cieszy się w Chinach szacunkiem – przy okazji ostatniej wizyty strona chińska podstawiła dla niej autobus zamiast limuzyny. Było to potężne upokorzenie, ale też wyraz jej pozycji – Chińczycy gardzą tymi, którzy działają wbrew interesom własnej wspólnoty i ewidentnie dali temu wyraz. Prawdopodobnie i tym razem będzie ona występowała w roli petenta.

Obszar ekspansji

Chiny postrzegają Europę jako obszar swojej ekspansji gospodarczej. KE wprawdzie nakłada cła na niektóre chińskie towary, ale tym sposobem nie chroni rodzimych producentów, dobijanych jej biurokracją i ideologicznymi obostrzeniami. KE – wbrew temu, co sama twierdzi – nie ułatwia inwestycji, szczególnie w obszar elektroniki i AI, w czym Chiny wyprzedzają ją dość mocno. Skutkiem tego Europejczycy są masowo szpiegowani przez chińską elektronikę – czy to jest smartfon, komputer, czy „inteligentny” odkurzacz – a służby państw UE niespecjalnie zajmują sobie tym faktem głowę. Nawet, jeżeli taki odkurzacz czy laptop jest wykorzystywany w najwyższych urzędach państwowych.

Podwójna gra

Chiny z jednej strony kreują się jako państwo inwestujące w energetykę odnawialną i zielone technologie, co spotyka się zresztą z zachwytem ze strony unijnych ideologów, z drugiej zaś są największym producentem i konsumentem węgla na świecie. Odpowiadają za ponad połowę zużycia tego surowca. Obok wiatraków budują potężne elektrownie opalane węglem i rozwijają przemysł metalurgiczny. Pekin to mistrz PR i podwójnej gry, którą skutecznie prowadzi z Zachodem. KE stale nabiera się na narrację Pekinu, przy czym nie do końca wiadomo, z jakich przyczyn. Są dwa wyjścia: albo jest tak owładnięta zieloną ideologią, że dla niej poświęci wszystko, nawet interesy UE, albo jest na usługach Pekinu. Trzeciego wyjścia nie ma, gdyż zachowanie Ursuli von der Leyen jest tak irracjonalne, że wygląda na działanie osoby będącej chińskim agentem wpływu.


 

POLECANE
Prawnicy uderzają w ministra Żurka. Jest zawiadomienie do prokuratury z ostatniej chwili
Prawnicy uderzają w ministra Żurka. Jest zawiadomienie do prokuratury

Stowarzyszenie Prawnicy dla Polski poinformowało o złożeniu zawiadomienia do prokuratury w sprawie ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Chodzi o – jak wskazują prawnicy – bezprawne ukształtowanie Rady Programowej Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury z pominięciem konstytucyjnych organów.

Woda zalewa nowe stacje metra. Z posadzki biją źródła wody. Kapie ze stropu z ostatniej chwili
Woda zalewa nowe stacje metra. "Z posadzki biją źródła wody. Kapie ze stropu"

Kałuże i ogromne przecieki na stacjach drugiej linii metra w Warszawie oddanych zaledwie kilka lat temu – informuje w poniedziałek "Gazeta Wyborcza".

InPost sprzedany. Jest porozumienie ws. wszystkich akcji spółki z ostatniej chwili
InPost sprzedany. Jest porozumienie ws. wszystkich akcji spółki

InPost zawarł porozumienie w sprawie oferty nabycia wszystkich akcji spółki przez konsorcjum firm, w którym jest m.in. Advent International, FedEx oraz dotychczasowi udziałowcy – PPF i A&R – poinformował w poniedziałek InPost. Cena jednej akcji to 15,6 euro.

Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego

W Urzędzie Marszałkowskim na Podkarpaciu omawiano podpisywanie umów z KPO na gospodarkę wodno-ściekową na terenach wiejskich.

Makabryczna zbrodnia na kampusie UW. Jest opinia biegłych z ostatniej chwili
Makabryczna zbrodnia na kampusie UW. Jest opinia biegłych

– Z opinii biegłych psychiatrów wynika, że Mieszko R., podejrzany o morderstwo na UW, jest niepoczytalny – poinformowała w poniedziałek warszawska prokuratura okręgowa. Jak przekazano, Mieszko R. wymaga bezwzględnego pobytu i leczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

Nowy ruch obrony Zbigniewa Ziobry. Ważny wniosek trafił do sądu z ostatniej chwili
Nowy ruch obrony Zbigniewa Ziobry. Ważny wniosek trafił do sądu

Jeden z obrońców Zbigniewa Ziobry mec. Adam Gomoła skierował w poniedziałek do sądu wnioski o rozstrzygnięcie wątpliwości dotyczących wykonania postanowienia o aresztowaniu byłego ministra sprawiedliwości oraz o wstrzymanie wykonania tego postanowienia.

Pilne doniesienia z granicy. Nowy komunikat Straży Granicznej z ostatniej chwili
Pilne doniesienia z granicy. Nowy komunikat Straży Granicznej

Straż Graniczna opublikowała w poniedziałek najnowszy raport z sytuacji na granicach Polski. Dane z 6–8 lutego pokazują skalę kontroli na granicy z Litwą i Niemcami, a także sytuację ws. prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią. 

Rosja oskarża Polskę ws. zamachu na wiceszefa GRU Władimira Aleksiejewa z ostatniej chwili
Rosja oskarża Polskę ws. zamachu na wiceszefa GRU Władimira Aleksiejewa

Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej oskarża Polskę o pośredni udział w zamachu na wiceszefa GRU, gen. Władimira Aleksiejewa. Rosjanie twierdzą, że zamach został przeprowadzony na zlecenie Służb Bezpieczeństwa Ukrainy, a polskie służby wywiadowcze były zaangażowane w rekrutację zamachowców.

Ważny komunikat dla mieszkańców Krakowa z ostatniej chwili
Ważny komunikat dla mieszkańców Krakowa

Kierowcy i pasażerowie komunikacji miejskiej w Krakowie muszą przygotować się na serię utrudnień. W najbliższych dniach ruszają awaryjne prace drogowe na ul. Opolskiej, trwają roboty na Łokietka i Maciejkowej, a dodatkowo prowadzone są awaryjne naprawy torowiska na Starowiślnej. Miasto apeluje o ostrożność i planowanie alternatywnych tras.

Polonia w USA oddała hołd Sybirakom. Poruszające uroczystości w rocznicę deportacji z ostatniej chwili
Polonia w USA oddała hołd Sybirakom. Poruszające uroczystości w rocznicę deportacji

W niedzielę w kościele św. Michała Archanioła w Bridgeport w stanie Connecticut Polonia amerykańska oddała hołd Polakom zesłanym na Syberię w 86. rocznicę tej tragedii. Do uczestników uroczystości list w imieniu prezydenta RP Karola Nawrockiego skierowała podsekretarz stanu Agnieszka Jędrzak.

REKLAMA

Komisja Europejska działa jak chińska agentura. W tle miliony euro od lobbystów z Pekinu

Działania Komisji Europejskiej są nie tylko wymierzone w państwa członkowskie UE, ale obliczone na umożliwienie Chinom dalszej ekspansji gospodarczej. Na lobbing w UE Pekin przeznacza rocznie miliony euro.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Pixabay/PAP/EPA

Co musisz wiedzieć:

  • Wszystkie państwa, które chcą mieć wpływ na świecie, tworzą swoją agenturę i Chiny nie są wyjątkiem
  • Działania KE nie tylko, że uderzają w gospodarki państw członkowskich, ale umożliwiają Chinom prowadzenie w Europie gospodarczej ekspansji
  • Zielony Ład doprowadzi do sytuacji, w której cały przemysł metalurgiczny w Europie zostanie zniszczony, a jego miejsce zajmie import z Chin.

 

Budowanie chińskich wpływów w Unii Europejskiej obejmuje szerokie działania, w tym inwestowanie w PR i działania stricte lobbingowe, tworzenie nieformalnych grup wspierających chińskie interesy (np. "Grupa przyjaźni Chiny-UE") oraz próby wpływania na politykę poprzez działania w Parlamencie Europejskim. Władze w Pekinie przeznaczają na ten cel miliony euro. Działania te budzą obawy, szczególnie w kontekście podejrzenia o korupcję i łapówki w związku z lobbingiem, o czym świadczą prowadzone śledztwa, np. w Belgii.

Agentura wpływu

Pozwolenie na swobodne działanie lobbystów w UE od lat budzi poważne obawy o transparentność i uczciwość podejmowanych na forum Unii Europejskiej działań. Lobbyści nie składają żadnych sprawozdań finansowych, a same instytucje unijne też informują o działaniach lobbystycznych w sposób bardzo ogólnikowy. Wiele było spraw, w których zachodziło podejrzenie korupcji związanej z działalnością lobbingową, ale proceder trwa w najlepsze i nie ma politycznej woli, aby skończyć z tą patologią. Więcej nawet – lobbyści bardzo często występują w roli ekspertów UE odnośnie do ustanawianego na forum wspólnoty prawa, nawet wówczas, gdy zachodzi ewidentny konflikt interesów. Chińscy lobbyści są jednymi z wielu, ale są bardzo skuteczni i potrafią działać niczym świetnie wyszkolona agentura, która pozyskuje sobie unijnych polityków i urzędników i wykorzystuje jako agenturę wpływu. Widać to wyraźnie, jeżeli uważnie przeanalizujemy działania i decyzje podejmowane na forum UE, w szczególności zaś uderza to w Komisji Europejskiej.

Zielone szaleństwo

Ponad 90 proc. metali ziem rzadkich wykorzystywanych w UE pochodzi z importu z Chin. Komisja Europejska forsując – drogie zresztą w eksploatacji zielone rozwiązania, jak chociażby fotowoltaika czy elektromobilność – dodatkowo pogłębiła uzależnienie wspólnoty od dostaw z Chin. Co więcej, dalej zamierza je pogłębiać, ponieważ od 2035 roku sprzedawane na rynku europejskim będą mogły być jedynie pojazdy bezemisyjne, czyli przy obecnym stanie technologii – elektryczne. Jeżeli weźmiemy pod uwagę gwałtownie rosnące koszty produkcji samochodów w UE – głównie ze względu na klimatyczne obostrzenia – to jest oczywiste, że europejski rynek zaleją tanie samochody z Chin, gdzie gospodarka jest wolna od zielonej ideologii, a co za tym idzie produkcja pozostaje o wiele tańsza. Wydaje się też wielce prawdopodobne, że Chińczycy będą sprzedawać te samochody po wyższej cenie niż we własnym kraju, ponieważ działania KE skutecznie wykoszą wszelką motoryzacyjną konkurencję w Europie.

Zielony Ład doprowadzi do sytuacji, w której cały przemysł metalurgiczny w Europie zostanie zniszczony, a jego miejsce zajmie import z Chin. Mówienie o „bezemisyjnym przemyśle” (tzn. nie emitującym CO2) wydaje się być działaniem w rzeczywistości obliczonym na umożliwienie Chińczykom gospodarczego podboju Europy i nie ma nic wspólnego z ratowaniem planety. Rzecz jasna chińscy lobbyści – i nie stanowi to żadnej tajemnicy – w pełni popierają „zielone” rozwiązania w Unii Europejskiej, bardzo często za nimi lobbując, gdyż w ten sposób nie tylko zapewniają swojemu przemysłowi rynki zbytu, ale usuwają w cień konkurenta, który kilkadziesiąt lat temu przewyższał je rozwojem. Jeszcze w połowie 2025 roku gospodarki UE i Chin były porównywalne, ale dzisiaj ten trend się odwraca, a KE czyni wysiłki, aby nigdy UE nie wyprzedziła Chin.

Żywność

Również forsowany przez Komisję Europejską pomysł wprowadzenia na rynek unijny owadów i owadziej mąki to ukłon w kierunku Chin, które spożywanie owadów mają w swojej tradycji. Znajdują się tam liczne fabryki owadów jadalnych. Zresztą Unia Europejska już w tej chwili importuje z Chin owady (w różnej formie) jako dodatek do pasz i żywności. UE zezwoliła na wykorzystanie przetworzonych białek z owadów hodowlanych (np. mącznika młynarka i świerszcza domowego) w paszach dla drobiu i świń. Mąkę owadzią znajdziemy również w niektórych produktach spożywczych dla ludzi. Można je nawet kupić suszone w formie przekąski.

Zgodnie z planem KE owady mają docelowo zastąpić Europejczykom mięso.

Rolnictwo

Także uderzanie w europejskie rolnictwo jest z korzyścią dla Chin. Jeżeli bowiem Unia Europejska straci bezpieczeństwo żywnościowe – a straci je niszcząc małe i średnie gospodarstwa, których na jej terenie pozostało stosunkowo niewiele – to łatwo będzie doprowadzić do sytuacji, w której nie żywność z Ukrainy czy MERCOSUR znajdzie się na europejskich stołach, ale właśnie z Chin. Będzie ona z pewnością tańsza niż ta oferowana przez operujące na Ukrainie i w Ameryce Południowej zachodnie holdingi chcące zmonopolizować rynek żywności, a cena może w pewnym momencie skłonić obywateli do zmiany swoich przyzwyczajeń żywieniowych na korzyść azjatyckich smaków.

W chińskim szachu

Wprawdzie Donald Trump usunął bariery w handlu między USA a Chinami, ale umowa ta nie dotyczy Unii Europejskiej. Komisja Europejska dopiero przygotowuje się do rozmów z Pekinem w tej sprawie. Nie będą to łatwe negocjacje, gdyż Ursula von der Leyen nie cieszy się w Chinach szacunkiem – przy okazji ostatniej wizyty strona chińska podstawiła dla niej autobus zamiast limuzyny. Było to potężne upokorzenie, ale też wyraz jej pozycji – Chińczycy gardzą tymi, którzy działają wbrew interesom własnej wspólnoty i ewidentnie dali temu wyraz. Prawdopodobnie i tym razem będzie ona występowała w roli petenta.

Obszar ekspansji

Chiny postrzegają Europę jako obszar swojej ekspansji gospodarczej. KE wprawdzie nakłada cła na niektóre chińskie towary, ale tym sposobem nie chroni rodzimych producentów, dobijanych jej biurokracją i ideologicznymi obostrzeniami. KE – wbrew temu, co sama twierdzi – nie ułatwia inwestycji, szczególnie w obszar elektroniki i AI, w czym Chiny wyprzedzają ją dość mocno. Skutkiem tego Europejczycy są masowo szpiegowani przez chińską elektronikę – czy to jest smartfon, komputer, czy „inteligentny” odkurzacz – a służby państw UE niespecjalnie zajmują sobie tym faktem głowę. Nawet, jeżeli taki odkurzacz czy laptop jest wykorzystywany w najwyższych urzędach państwowych.

Podwójna gra

Chiny z jednej strony kreują się jako państwo inwestujące w energetykę odnawialną i zielone technologie, co spotyka się zresztą z zachwytem ze strony unijnych ideologów, z drugiej zaś są największym producentem i konsumentem węgla na świecie. Odpowiadają za ponad połowę zużycia tego surowca. Obok wiatraków budują potężne elektrownie opalane węglem i rozwijają przemysł metalurgiczny. Pekin to mistrz PR i podwójnej gry, którą skutecznie prowadzi z Zachodem. KE stale nabiera się na narrację Pekinu, przy czym nie do końca wiadomo, z jakich przyczyn. Są dwa wyjścia: albo jest tak owładnięta zieloną ideologią, że dla niej poświęci wszystko, nawet interesy UE, albo jest na usługach Pekinu. Trzeciego wyjścia nie ma, gdyż zachowanie Ursuli von der Leyen jest tak irracjonalne, że wygląda na działanie osoby będącej chińskim agentem wpływu.



 

Polecane