Szukaj
Konto

Czesi mieli kupić gaz w Polsce, teraz kupią w Niemczech

23.03.2024 19:52
zdjęcie ilustracyjne
Źródło: Fot. German LNG Terminal GmbH
Komentarzy: 0
Portal Biznes Alert donosi, że pierwszy stacjonarny terminal LNG w Niemczech otrzymał ostateczną decyzję inwestycyjną i jest już gotowy do rozpoczęcia prac. Jego realizacja nastąpiła w sposób ekspresowy, co miało być odpowiedzią na kryzys energetyczny. Oznacza to, że Niemcy przejęli interes, który chciała realizować Polska.

"Terminal Stade LNG przeszedł przez procedurę pozwoleniową i środowiskową w niespełna rok w odpowiedzi na kryzys energetyczny podsycany przez Rosjan"

- donosi portal "Biznes Alert", który zwrócił uwagę, że kwestie bezpieczeństwa gazowego zagrożone przez ograniczanie podaży przez Gazprom spowodowały, że Niemcy przyśpieszył zawieszenie niektórych procedur.

Marcin Bak: Niech plebs siedzi w domu, bo planeta płonie

Co zdecydowano?

- Firma Tecnicas Reunidas z Hiszpanii ma zbudować gazoport z dwoma zbiornikami do 2027 roku za kwotę miliarda euro. W przyszłości ma w jego miejscu powstać Hanzeatycki Hub Energetyczny, bo Niemcy chcieliby docelowo zastąpić gaz ziemny wodorem i amoniakiem. Przepustowość obiektu ma sięgnąć 13, mld m sześc., to znaczy 9,8 mln ton LNG rocznie

- przekazuje portal.

Czytaj także: Unijna gra pozorów - kogo próbują nabrać eurokraci?

Kontekst: polska alternatywa

Warto zwrócić uwagę, że jednym z klientów Stande LNG jest czeski CEZ, który rozważał o dostawach przez potencjalny, pływający gazoport w Zatoce Gdańskiej. Ostatecznie zdecydował się on na niemiecką ofertę.

Strona polska rozważała dostawienie drugiej jednostki FSRU pod Gdańskiem, aby móc zaspokajać czeskie potrzeby, ale zainteresowanie było zbyt małe.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.03.2024 19:52
Źródło: tysol.pl, Biznes Alert