Szukaj
Konto

Podbeskidzie: Strajkowy krzyż przeniesiony do bielskiego kościoła

20.02.2025 09:09
Podbeskidzie: Strajkowy krzyż przeniesiony do bielskiego kościoła
Źródło: fot. Region Podbeskidzie NSZZ "S"
Komentarzy: 0
Dzięki proboszczowi ks. Piotrowi Borgoszowi tablica upamiętniająca strajk generalny na Podbeskidziu w 1981 roku została przeniesiona do kościoła pw. Jezusa Chrystusa Odkupiciela Człowieka w Bielsku-Białej. Wcześniej znajdowała się w hali dawnej Fabryki Samochodów Małolitrażowych, ale w związku z likwidacją bielskiego zakładu FCA Powertrain musiała trafić w inne miejsce.

Tablica została poświęcona przez duszpasterza ludzi pracy diecezji bielsko-żywieckiej, ks. prałata Józefa Oleszko, a jej uroczystego odsłonięcia dokonali: Wandra Stróżyk, przewodnicząca Solidarności w spółkach Fiata, oraz Marek Bogusz, szef podbeskidzkiej Solidarności.

Częścią instalacji jest krzyż pochodzący z 1981 roku, natomiast sama tablica została wykonana w 2012 roku przez profesora Czesława Dźwigaja.

- Ten strajkowy krzyż był i jest znakiem nadziei i zwycięstwa, choć wciąż jest ociosywany, chowany do magazynów i worków - mówił w homilii ks. prałat Teodor Suchoń, który 44 lata temu sprawował w fabrycznej hali FSM dziękczynną Mszę Świętą na zakończenie strajku.

- W tamtym waszym proteście w gruncie rzeczy chodziło o wolność - tę wewnętrzną i zewnętrzną, przez małe i wielkie "W". Tymczasem historia zatoczyła koło i pytanie o tę wolność jest wciąż istotne i aktualne, podobnie jak pytanie o trwanie przy krzyżu - zwracał uwagę duchowny.

Na zakończenie nabożeństwa Marian Krupa z koła emerytów fiatowskiej "S" przypomniał historię obrony krzyża. Wspomniał między innymi o Franciszku Słowiku, który był szykanowany i zmuszony do odejścia z zakładu z tego powodu, że opiekował się krzyżem. Mówił również o postawie Wandy Stróżyk, która w trakcie sporu z dyrekcją Fiata w 2009 roku nie pozwoliła na usunięcie krzyża. Krzyż nie tylko powrócił na swoje miejsce, ale został wzbogacony o tablicę.

Protesty na Podbeskidziu

Strajk generalny NSZZ "Solidarność" na Podbeskidziu trwał od 27 stycznia do 6 lutego 1981 roku. W kulminacyjnym momencie brało w nim udział około 200 tys. osób. Dzień wcześniej w zakładach ówczesnego wojewódzka bielskiego odbył się godzinny strajk ostrzegawczy. Na czele komitetu strajkowego stanął Patrycjusz Kosmowski.

Protestujący oskarżali osoby zajmujące najważniejsze stanowiska w tamtejszym aparacie władzy o wykorzystywanie funkcji do czerpania korzyści materialnych.

W wyniku porozumienia podpisanego 6 lutego ze stanowisk ustąpili sekretarze PZPR, wojewoda i jego zastępcy, prezydent miasta, komendant milicji, a rolę gwaranta porozumienia przyjął na siebie Kościół katolicki.

ZOBACZ TAKŻE: Bartłomiej Mickiewicz: Za problemy Poczty Polskiej nie mogą odpowiadać jej pracownicy

ZOBACZ TAKŻE: Carrefour zwalnia. NSZZ "S": Potępiamy pozorowany dialog społeczny oraz brak dobrej woli ze strony pracodawcy

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.02.2025 09:09
Źródło: Region Podbeskidzie / dzieje.pl