Ukraińscy żołnierze niezadowoleni ze szkolenia w Polsce. „Uczą jak pod Grunwaldem”

Jak podała ukraińska sekcja BBC, od 2022 roku żołnierze Sił Zbrojnych Ukrainy są szkoleni w ośrodkach szkoleniowych w Europie, w szczególności w Polsce. Część z nich opuściła szkolenie przed czasem ze względu na przestarzały sposób prowadzenia zajęć i omawianych taktyk.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Ministerstwo Obrony Ukrainy

Co musisz wiedzieć:

  • Drony zrewolucjonizowały współczesne pole bitwy
  • Materiały szkoleniowe zdaniem Ukraińców nie uwzględniały istnienia dronów
  • Według innych informacji drony znajdowały się w programie kursu

 

„Nadal uczą Grunwaldu”

Jako przykład niedostosowania szkolenia do potrzeb współczesnego pola walki BBC podaje dialog, jaki wywiązał się między instruktorem, a kursantami.

"Cztery transportery opancerzone biorą udział w obronie brzegu rzeki: jeden z nich porusza się wzdłuż mostu na drugi brzeg - to jest załoga zwiadowców"

– cytuje tłumacz Witalij (imię zmienione) jeden z instruktorów, który służył rotacji z ukraińskim wojskiem w zachodniej Polsce.

"Cisza i zdezorientowanie w sali"

- kontynuuje.

Ponad połowa uczestników kursu to marines, którzy zdali Krynkę (operacja na lewym brzegu regionu Chersonia w 2023 roku. - red.). W końcu jeden z nich pyta, co jeśli most zostanie zniszczony? Polski instruktor z dumą odpowiada: "Nasze transportery opancerzone pływają". Nie rozumiał, że wszystko jest kontrolowane przez wrogie drony, które nie pozostawią niczego od tych transporterów opancerzonych, które płyną do 10 km/h.

"W dalszym ciągu uczą w podręcznikach "Grunwaldu""

– ironizuje inny rozmówca BBC, nawiązując do bitwy pod Grunwaldem w 1410 roku, zwycięstwa, z którego polscy historycy wciąż są dumni.

BBC rozmawiało z ukraińskimi żołnierzami i tłumaczami, którzy towarzyszyli im podczas studiów w Polsce, a także otrzymał komentarze od Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy i polskiego ministerstwa obrony.

 

Jak wygląda sytuacja?

Studia w Polsce odbywają się w kilku obszarach – w szczególności szkolenia podstawowe, szkolenia zaawansowane, koordynacja i specjalne szkolenia w zakresie wykorzystania technologii zachodniej.

Programy obejmują taktykę, topografię, przetrwanie, szkolenie w zakresie ognia i napaści, międzynarodowe prawo humanitarne itp. – są prowadzone głównie przez polskich instruktorów, ale niektóre kursy są przygotowywane wspólnie z trenerami z innych krajów partnerskich.

 

„Realia sprzed 20 lat”

"Kasstet" jest operatorem UAV jednej z jednostek, które obecnie walczą w kierunku charkowskim. Wstąpił w szeregi obrony trzeciego dnia wojny na pełną skalę – poszedł do piechoty, gdy miał 21 lat. Od tego czasu walczył w obwodzie charkowskim, Zaporożu, uczestniczył w obronie Bachmutu.

"Kasstet" przyjechał do Polski na początku 2025 roku na zaawansowane treningi - musiał zdobyć tytuł sierżanta, aby stanąć na czele plutonu.

"Po pierwszym tygodniu dzwoniłem do dowódcy, mówiąc mu, żeby zabrał mnie stąd. Teraz, mówię, usiądę w autobusie i przyjadę. To było bardzo niezwykłe" 

- wspomina i wyjaśnia, że nie zgadzał się z tym, czego prowadzili polscy instruktorzy.

"Kastett" podaje przykład: na zajęciach survivalowych pokazano im, jak poruszać się po terenie na papierowych mapach – ale przez ponad 3,5 roku działań wojennych nigdy nie musiał tego robić, ponieważ wszystkie mapy wojska mają w telefonach lub tabletach.

Napaść na okopy i operacje miejskie, według niego, są również nauczane zgodnie z realiami wojen sprzed 20 lat.

"Chcą latać na czołgach i "hamerach" tuż pod wykopem. Powiedzieliśmy im, że to już nie działa. Teraz to nie jest zrobione. Zakładasz "kikomor" (skafander mapujący - Ed.) lub antytermiczny płaszcz przeciwdeszczowy, aby być tak niewidzialnym, i idziesz do pozycji stopy"

- mówi.

 

Obecność dronów

Ciągła obecność dronów na niebie zamieniła każdy ruch w śmiertelne zagrożenie, a linia frontu – w tzw. "strefę cyrkularną", która według Aleksandra Syrskiego osiągnęła już co najmniej 10 kilometrów. Niektórzy wojskowi mówią nawet o 20-kilometrowym pasku wystrzelonym przez rosyjskie UAV.

Z tego powodu lądowanie piechurów odbywa się teraz jak najdalej od pozycji: pojedynczych myśliwców w drodze do ziemianek wrogie drony mogą nie zauważyć – w przeciwieństwie do ciężkiego sprzętu czy wojskowych "korków", charakterystycznych SUV-ów khaki.

"Kastet" uważa, że to, czego mogli uczyć polscy instruktorzy, było przydatne dla "sztabowego" wojska, które stanowiło połowę grupy. Reszta – wojsko z doświadczeniem bojowym – według niego sami uczyli Polaków.

"Pokazałem im, jak szturmować prawidłowo z pomocą drona. I jakie to proste. Byli zszokowani”

- mówi i dodaje, że otrzymał nawet za to dyplom od instruktorów.

Zapytany, czy w przygotowaniu w Polsce jest coś pozytywnego, Kastett odpowiada:

„To dobra platforma. Bezpiecznie".

 

Całe NATO ma problem

Cytowani przez BBC zawodowi wojskowi, w tym ochotnik Sił Zbrojnych Ukrainy "Zherek" zgadzają się, że problemy, o których mówią ukraińscy żołnierze i tłumacze, są realne – ale nie tylko w Polsce.

Jego zdaniem dowódcy NATO zdają sobie sprawę z tego, jak zmieniła się wojna w ostatnich latach, ale blokują aktualizację "metod" – bo wtedy musieliby przyznać, że robią coś źle. Ale on tak nie uważa.

"Fakt, że 200 lat temu walczyliśmy z muszkietami, nie oznacza, że zrobiliśmy coś złego. Ale potem była inna broń"

- mówi.

"Mówią 'mamy taki sposób w podręczniku' - ale napisaliśmy tę książkę i możemy napisać nową"

- dodaje.

Kolejnym powodem, dla którego szkolenie wojskowe za granicą nie spełnia oczekiwań ukraińskich żołnierzy, mają być oficerowie "kadrowi" – wojsko z niewielkim lub brakiem doświadczenia bojowego.

 

Kto odpowiada za szkolenie za granicą?

Z kolei major "Osiemnastka" mówi, że podczas ćwiczeń starał się przekonać natowskich instruktorów - Polaków i Czechów - że wojna się zmieniła, więc przygotowanie również powinno się zmienić. Czescy instruktorzy, według niego, słuchali, niektórzy nawet robili notatki i próbowali dostosować program podczas szkolenia. Jednak Polacy, mówi dowódca batalionu szturmowego, tylko "westchnęli" – mówią: „mamy takie zasady w Polsce”.

 

Szkolenie obejmowało drony

Ministerstwo Obrony RP poinformowało w odpowiedzi dla BBC News Ukraine, że nie otrzymało żadnych komentarzy od strony ukraińskiej.

"Informujemy, że nie otrzymaliśmy sygnałów, które wskazywałyby na niespójność programów szkoleniowych z potrzebami strony ukraińskiej"

- podkreśliło polskie ministerstwo obrony w odpowiedzi na prośbę BBC.

Jednocześnie zarówno Ukraińcy, jak i Polacy twierdzą, że w tych programach są UAV.

"Podczas szkolenia brane jest pod uwagę wszystkie moduły szkoleniowe, wykorzystanie różnych typów dronów i jest faktycznie wykorzystywane"

- poinformowało w liście polskie ministerstwo obrony.

BBC nie mogła jednak samodzielnie zweryfikować, czy jest to prawda: w odpowiedzi na prośbę o pokazanie programów, poinformowano, że ze względów bezpieczeństwa nie zostały one ujawnione, ale te dokumenty są własnością strony ukraińskiej, która może dysponować nimi według własnego uznania.

 


 

POLECANE
Eksplozja w kurorcie w Szwajcarii. Są nowe doniesienia z ostatniej chwili
Eksplozja w kurorcie w Szwajcarii. Są nowe doniesienia

W barze w Crans-Montanie, gdzie w sylwestrową noc wybuchł pożar zabijając około 40 osób, znajdowały się ścianki wykonane z łatwopalnej pianki - podała w piątek włoska agencja Ansa. Właściciele lokalu twierdzą natomiast, że wszystko było zgodne z normą.

PKP Intercity wydał komunikat z ostatniej chwili
PKP Intercity wydał komunikat

Pociągi na odcinkach przebiegających przez tereny zalesione w województwach pomorskim i zachodniopomorskim mogą poruszać się wolniej, co może skutkować wydłużeniem czasu przejazdu - poinformowało w piątek PKP Intercity. W nocy prognozowane są opady śniegu m.in. na północy Polski.

Sławosz Uznański-Wiśniewski przekazał radosną wiadomość. Lawina gratulacji Wiadomości
Sławosz Uznański-Wiśniewski przekazał radosną wiadomość. Lawina gratulacji

To będzie wyjątkowy rok w życiu Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego. Polak, który poleciał w kosmos, ogłosił, że wraz z żoną Aleksandrą spodziewa się dziecka. Radosną nowiną podzielił się w mediach społecznościowych na początku nowego roku.

Tȟašúŋke Witkó: Polityczne niepokoje Friedricha Merza tylko u nas
Tȟašúŋke Witkó: Polityczne niepokoje Friedricha Merza

Friedrich Merz ma poważne powody do niepokoju. Nie, nie dlatego, że w grudniu 2025 roku to Annegret Kramp-Karrenbauer została powołana na stanowisko prezesa Fundacji Konrada Adenauera, a nie protegowany kanclerza, Günter Krings. Posadzenie byłej minister obrony Niemiec i pupilki Angeli Merkel w tym prestiżowym fotelu wcale nie było jakimś większym przesileniem w szeregach współrządzącej Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej, a jedynie zewnętrznym urealnieniem tego, co faktycznie dzieje się w ugrupowaniu.

Tragiczny wypadek w święta. Nie żyje były reprezentant Polski Wiadomości
Tragiczny wypadek w święta. Nie żyje były reprezentant Polski

Nie żyje Robert Wolski, były reprezentant Polski w skoku wzwyż i uczestnik igrzysk olimpijskich w Atenach. Sportowiec zmarł kilka dni po poważnym wypadku samochodowym, do którego doszło w województwie łódzkim w czasie świąt Bożego Narodzenia.

FBI udaremniło planowany zamach w Karolinie Północnej z ostatniej chwili
FBI udaremniło planowany zamach w Karolinie Północnej

Federalne Biuro Śledcze (FBI) podało w piątek, że udaremniło zamach 18-letniego dżihadysty inspirowany ideologią Państwa Islamskiego. Mężczyzna planował zaatakować młotkami i nożami klientów supermarketu w Karolinie Północnej, lecz został schwytany, bo wyjawił plan agentowi FBI pod przykrywką.

Tragedia w Krośnie Odrzańskim. Mężczyzna zmarł po ataku psa Wiadomości
Tragedia w Krośnie Odrzańskim. Mężczyzna zmarł po ataku psa

Do dramatycznego zdarzenia doszło pod koniec grudnia w Krośnie Odrzańskim. Mężczyzna, który przebywał w piwnicy jednego z domów jednorodzinnych, został ciężko pogryziony przez psa rasy amstaff. Mimo szybkiej pomocy medycznej nie udało się uratować jego życia.

Kilkaset drzew ściętych siekierami. Policja bada sprawę wycinki w Toruniu Wiadomości
Kilkaset drzew ściętych siekierami. Policja bada sprawę wycinki w Toruniu

Toruński magistrat zgłosił na policję nielegalną wycinkę kilkuset drzew w lesie łęgowym na Kępie Bazarowej w obszarze Natura 2000; drzewa zostały powalone siekierami. Miasto apeluje o pomoc w ujęciu winowajców.

Ważny komunikat dla mieszkańców Gdańska z ostatniej chwili
Ważny komunikat dla mieszkańców Gdańska

W piątek Urząd Miasta Gdańska informuje o istotnych zmianach w organizacji ruchu i funkcjonowaniu komunikacji miejskiej na gdańskiej Zaspie. Powodem są kolejne prace rozbiórkowe kładki nad al. Jana Pawła II. Utrudnienia rozpoczną się w nocy z 7 na 8 stycznia i potrwają do 21 stycznia.

Trzęsienie ziemi w Saksonii. Wstrząsy odczuwalne przy granicy z Polską Wiadomości
Trzęsienie ziemi w Saksonii. Wstrząsy odczuwalne przy granicy z Polską

W niemieckiej Saksonii, tuż przy granicy z Polską i Czechami, doszło do serii trzęsień ziemi. Wstrząsy odczuli mieszkańcy regionu Vogtland w południowo-zachodniej części kraju.

REKLAMA

Ukraińscy żołnierze niezadowoleni ze szkolenia w Polsce. „Uczą jak pod Grunwaldem”

Jak podała ukraińska sekcja BBC, od 2022 roku żołnierze Sił Zbrojnych Ukrainy są szkoleni w ośrodkach szkoleniowych w Europie, w szczególności w Polsce. Część z nich opuściła szkolenie przed czasem ze względu na przestarzały sposób prowadzenia zajęć i omawianych taktyk.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Ministerstwo Obrony Ukrainy

Co musisz wiedzieć:

  • Drony zrewolucjonizowały współczesne pole bitwy
  • Materiały szkoleniowe zdaniem Ukraińców nie uwzględniały istnienia dronów
  • Według innych informacji drony znajdowały się w programie kursu

 

„Nadal uczą Grunwaldu”

Jako przykład niedostosowania szkolenia do potrzeb współczesnego pola walki BBC podaje dialog, jaki wywiązał się między instruktorem, a kursantami.

"Cztery transportery opancerzone biorą udział w obronie brzegu rzeki: jeden z nich porusza się wzdłuż mostu na drugi brzeg - to jest załoga zwiadowców"

– cytuje tłumacz Witalij (imię zmienione) jeden z instruktorów, który służył rotacji z ukraińskim wojskiem w zachodniej Polsce.

"Cisza i zdezorientowanie w sali"

- kontynuuje.

Ponad połowa uczestników kursu to marines, którzy zdali Krynkę (operacja na lewym brzegu regionu Chersonia w 2023 roku. - red.). W końcu jeden z nich pyta, co jeśli most zostanie zniszczony? Polski instruktor z dumą odpowiada: "Nasze transportery opancerzone pływają". Nie rozumiał, że wszystko jest kontrolowane przez wrogie drony, które nie pozostawią niczego od tych transporterów opancerzonych, które płyną do 10 km/h.

"W dalszym ciągu uczą w podręcznikach "Grunwaldu""

– ironizuje inny rozmówca BBC, nawiązując do bitwy pod Grunwaldem w 1410 roku, zwycięstwa, z którego polscy historycy wciąż są dumni.

BBC rozmawiało z ukraińskimi żołnierzami i tłumaczami, którzy towarzyszyli im podczas studiów w Polsce, a także otrzymał komentarze od Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy i polskiego ministerstwa obrony.

 

Jak wygląda sytuacja?

Studia w Polsce odbywają się w kilku obszarach – w szczególności szkolenia podstawowe, szkolenia zaawansowane, koordynacja i specjalne szkolenia w zakresie wykorzystania technologii zachodniej.

Programy obejmują taktykę, topografię, przetrwanie, szkolenie w zakresie ognia i napaści, międzynarodowe prawo humanitarne itp. – są prowadzone głównie przez polskich instruktorów, ale niektóre kursy są przygotowywane wspólnie z trenerami z innych krajów partnerskich.

 

„Realia sprzed 20 lat”

"Kasstet" jest operatorem UAV jednej z jednostek, które obecnie walczą w kierunku charkowskim. Wstąpił w szeregi obrony trzeciego dnia wojny na pełną skalę – poszedł do piechoty, gdy miał 21 lat. Od tego czasu walczył w obwodzie charkowskim, Zaporożu, uczestniczył w obronie Bachmutu.

"Kasstet" przyjechał do Polski na początku 2025 roku na zaawansowane treningi - musiał zdobyć tytuł sierżanta, aby stanąć na czele plutonu.

"Po pierwszym tygodniu dzwoniłem do dowódcy, mówiąc mu, żeby zabrał mnie stąd. Teraz, mówię, usiądę w autobusie i przyjadę. To było bardzo niezwykłe" 

- wspomina i wyjaśnia, że nie zgadzał się z tym, czego prowadzili polscy instruktorzy.

"Kastett" podaje przykład: na zajęciach survivalowych pokazano im, jak poruszać się po terenie na papierowych mapach – ale przez ponad 3,5 roku działań wojennych nigdy nie musiał tego robić, ponieważ wszystkie mapy wojska mają w telefonach lub tabletach.

Napaść na okopy i operacje miejskie, według niego, są również nauczane zgodnie z realiami wojen sprzed 20 lat.

"Chcą latać na czołgach i "hamerach" tuż pod wykopem. Powiedzieliśmy im, że to już nie działa. Teraz to nie jest zrobione. Zakładasz "kikomor" (skafander mapujący - Ed.) lub antytermiczny płaszcz przeciwdeszczowy, aby być tak niewidzialnym, i idziesz do pozycji stopy"

- mówi.

 

Obecność dronów

Ciągła obecność dronów na niebie zamieniła każdy ruch w śmiertelne zagrożenie, a linia frontu – w tzw. "strefę cyrkularną", która według Aleksandra Syrskiego osiągnęła już co najmniej 10 kilometrów. Niektórzy wojskowi mówią nawet o 20-kilometrowym pasku wystrzelonym przez rosyjskie UAV.

Z tego powodu lądowanie piechurów odbywa się teraz jak najdalej od pozycji: pojedynczych myśliwców w drodze do ziemianek wrogie drony mogą nie zauważyć – w przeciwieństwie do ciężkiego sprzętu czy wojskowych "korków", charakterystycznych SUV-ów khaki.

"Kastet" uważa, że to, czego mogli uczyć polscy instruktorzy, było przydatne dla "sztabowego" wojska, które stanowiło połowę grupy. Reszta – wojsko z doświadczeniem bojowym – według niego sami uczyli Polaków.

"Pokazałem im, jak szturmować prawidłowo z pomocą drona. I jakie to proste. Byli zszokowani”

- mówi i dodaje, że otrzymał nawet za to dyplom od instruktorów.

Zapytany, czy w przygotowaniu w Polsce jest coś pozytywnego, Kastett odpowiada:

„To dobra platforma. Bezpiecznie".

 

Całe NATO ma problem

Cytowani przez BBC zawodowi wojskowi, w tym ochotnik Sił Zbrojnych Ukrainy "Zherek" zgadzają się, że problemy, o których mówią ukraińscy żołnierze i tłumacze, są realne – ale nie tylko w Polsce.

Jego zdaniem dowódcy NATO zdają sobie sprawę z tego, jak zmieniła się wojna w ostatnich latach, ale blokują aktualizację "metod" – bo wtedy musieliby przyznać, że robią coś źle. Ale on tak nie uważa.

"Fakt, że 200 lat temu walczyliśmy z muszkietami, nie oznacza, że zrobiliśmy coś złego. Ale potem była inna broń"

- mówi.

"Mówią 'mamy taki sposób w podręczniku' - ale napisaliśmy tę książkę i możemy napisać nową"

- dodaje.

Kolejnym powodem, dla którego szkolenie wojskowe za granicą nie spełnia oczekiwań ukraińskich żołnierzy, mają być oficerowie "kadrowi" – wojsko z niewielkim lub brakiem doświadczenia bojowego.

 

Kto odpowiada za szkolenie za granicą?

Z kolei major "Osiemnastka" mówi, że podczas ćwiczeń starał się przekonać natowskich instruktorów - Polaków i Czechów - że wojna się zmieniła, więc przygotowanie również powinno się zmienić. Czescy instruktorzy, według niego, słuchali, niektórzy nawet robili notatki i próbowali dostosować program podczas szkolenia. Jednak Polacy, mówi dowódca batalionu szturmowego, tylko "westchnęli" – mówią: „mamy takie zasady w Polsce”.

 

Szkolenie obejmowało drony

Ministerstwo Obrony RP poinformowało w odpowiedzi dla BBC News Ukraine, że nie otrzymało żadnych komentarzy od strony ukraińskiej.

"Informujemy, że nie otrzymaliśmy sygnałów, które wskazywałyby na niespójność programów szkoleniowych z potrzebami strony ukraińskiej"

- podkreśliło polskie ministerstwo obrony w odpowiedzi na prośbę BBC.

Jednocześnie zarówno Ukraińcy, jak i Polacy twierdzą, że w tych programach są UAV.

"Podczas szkolenia brane jest pod uwagę wszystkie moduły szkoleniowe, wykorzystanie różnych typów dronów i jest faktycznie wykorzystywane"

- poinformowało w liście polskie ministerstwo obrony.

BBC nie mogła jednak samodzielnie zweryfikować, czy jest to prawda: w odpowiedzi na prośbę o pokazanie programów, poinformowano, że ze względów bezpieczeństwa nie zostały one ujawnione, ale te dokumenty są własnością strony ukraińskiej, która może dysponować nimi według własnego uznania.

 



 

Polecane