Wojna na Ukrainie obnażyła bezsilność projektu europejskiego superpaństwa

Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział w sobotę podczas rozmowy z dziennikarzami, że Ukraina potrzebuje silnych gwarancji bezpieczeństwa. Problem w tym, że te ostatnie mogą dać jedynie Stany Zjednoczone, ale wcale nie jest pewne, czy będą mogły i czy zechcą to uczynić.
Ukraiński żołnierz - zdjęcie ilustracyjne
Ukraiński żołnierz - zdjęcie ilustracyjne / Defence of Ukraine/93 Brygada Zmechanizowana/X

Co musisz wiedzieć:

  • Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że Ukraina potrzebuje silnych gwarancji bezpieczeństwa.
  • Ani Unia Europejska, ani jej państwa członkowskie nie są zdolne do zagwarantowania Ukrainie bezpieczeństwa.
  • Taką zdolność posiadają jedynie USA, ale te są zaangażowane w innych częściach świata, stąd takie parcie Donalda Trumpa na wymuszenie pokoju między Rosją a Ukrainą.

 

Wołodymyr Zełenski nie bez powodu wypowiedział te słowa tuż przed swoją wizytą w Stanach Zjednoczonych i spotkaniem z prezydentem Donaldem Trumpem. Doskonale zdaje sobie bowiem sprawę z tego, że jedynie USA dysponują potencjałem zbrojnym zdolnym do zatrzymania Rosjan. Państwa Unii Europejskiej, w tym Polska, wprawdzie przekazały prawie cały posiadany przez siebie sprzęt Ukrainie, co zresztą widać chociażby było podczas ubogiej w porównaniu do poprzednich lat parady Wojska Polskiego, ale nie posiadają możliwości sprostania potrzebom wojny na Ukrainie. 20 lat mitu o „końcu historii” i obniżania zdolności obronnych poczyniły spustoszenia nie tylko w polskiej armii. W latach 2013-2019, kiedy Rosjanie świetnie zarabiali na przesyle do Europy węglowodorów, za co mogli prowadzić zbrojenia, ówczesna minister obrony Niemiec Ursula von der Leyen skutecznie rozkładała Bundeswehrę. Dokładnie ta sama von der Leyen – ale już jako przewodnicząca Komisji Europejskiej – śle do Kijowa puste deklaracje, których w rzeczywistości nie ma czym pokryć.

 

Na Kremlu muszą mieć ubaw

Przyznam, że na Kremlu muszą mieć niezły ubaw słysząc te europejskie pohukiwania. Państwa UE nie dysponują bowiem ani wystarczającą liczbą sprzętu, ani żołnierzy, aby dać odpór rosyjskiej agresji, stąd Władimir Putin swobodnie z jednej strony prowadzi pozory negocjacji, z drugiej zaś kontynuuje inwazję na Ukrainę. Jeżeli zatem Ukraina chce pokoju, gwarantem muszą być Stany Zjednoczone. Te zaś mają wiele własnych problemów: walka z nielegalną migracją, walka z kartelami narkotykowymi, ataki na pozycje ISIS w Nigerii i potencjalna wojna z Wenezuelą, o zagrożeniu chińskim nie wspominając.

 

Stanowisko USA

Stanowisko amerykańskiej administracji jest jasne – trzeba doprowadzić do jak najszybszego zakończenia wojny na Ukrainie, ponieważ w tle rysuje się coraz większe napięcie między USA a Chinami i Rosja może być – a przynajmniej tak najwyraźniej usiłuje to rozegrać Trump – przydatnym sojusznikiem w tej rozgrywce.

W tym momencie warto zauważyć, że w Białym Domu nie zasiadają naiwniacy, którzy wierzą, że Rosja zawrze trwały pokój. W jaki sposób Rosja dotrzymuje porozumień pokojowych, pokazała już niejednokrotnie. Logika tego jest taka, że zakończenie działań wojennych oszczędziłoby strat w ludziach i sprzęcie, dało chwilę oddechu, którą państwa europejskie powinny poświęcić na zbrojenia.

W Waszyngtonie doskonale wiedzą, że Rosja rozumie jedynie język siły i tylko silne uzbrojenie jest w stanie powstrzymać ją przed agresją. Stąd były naciski Amerykanów na państwa członkowskie NATO znajdujące się na kontynencie europejskim, aby systematycznie prowadziły zbrojenia i wzmacniały zdolności obronne. Na te apele pozytywnie odpowiedziała jedynie Polska – pozostałe kraje odłożyły załatwienie tej sprawy ad calendas graecas.

 

Odbudowanie zdolności obronnych zajmie lata

Przy obecnych zapóźnieniach odbudowywanie potencjału obronnego państw członkowskich UE zajmie długie lata. Ukraina przez miesiąc zużywa więcej czołgów niż Niemcy są w stanie wyprodukować w ciągu roku. Kuleje produkcja amunicji, o rakietach i dronach nie wspominając. Przemysł zbrojeniowy w całej w zasadzie Europie, obłożony ciężkimi daninami i obostrzeniami związanymi z Zielonym Ładem i całą absurdalną unijną polityką klimatyczną stoi przed realną wizją upadku. Do tego wszystkiego doprowadziła swoją polityką Ursula von der Leyen i dziwię się, że nie wstyd jej teraz wpychać się na rozmowy pokojowe.

 

Kwestia migrantów

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze kwestia ujemnego przyrostu demograficznego wśród rdzennej ludności europejskiej a dodatniego wśród muzułmańskich migrantów. Jest jedynie kwestią czasu – Amerykanie świetnie zdają sobie z tego sprawę, wyrazili to zresztą również w strategii bezpieczeństwa – że to środowiska muzułmańskie przejmą władzę nad państwami europejskimi, a zarazem nad znajdującą się w nich bronią. Odpowiadają za to dwie Niemki: Angela Merkel i Ursula von der Leyen.

 

Brak zdolności obronnych

Państwa Unii Europejskiej zostały doprowadzone do stanu, w którym brak im zdolności obronnych i tak naprawdę – również koncepcji na ich odbudowę. Absurdalne pomysły Komisji Europejskiej w postaci obwarowanych mechanizmem warunkowości programów zbrojeniowych (SAFE i ReArmEU) mają służyć nie realnym zbrojeniom, ale w zamian za miliardy, które KE łaskawie pozwoli wydać lub nie na dany sprzęt, przekazaniu kompetencji w dziedzinie bezpieczeństwa i wojskowości na poziom unijny. Widzą to Stany Zjednoczone i widzi to Ukraina.

 

Unijny kolos na drewnianych nogach

Nic zatem dziwnego, że to właśnie od USA Wołodymyr Zełenski będzie domagał się gwarancji bezpieczeństwa. Czy je dostanie? Być może tak, ale jeżeli, to stopniu ograniczonym – dokładnie takim, aby nie zaszkodził amerykańskim planom odnośnie do Rosji.

 


 

POLECANE
Komunikat dla mieszkańców Białegostoku Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Białegostoku

Po kilkunastu dniach siarczystych mrozów miasto podsumowuje zimową akcję pomocową. W centrum Białystok działał specjalny autobus–ogrzewalnia, z którego każdego dnia korzystało ponad 120 osób. Teraz, wraz z poprawą pogody, inicjatywa została zakończona – ale służby wciąż apelują o czujność wobec osób zagrożonych wychłodzeniem.

Igrzyska 2026: Jeden z Polaków zachwycił na dużej skoczni z ostatniej chwili
Igrzyska 2026: Jeden z Polaków zachwycił na dużej skoczni

Kacper Tomasiak zdobył brązowy medal olimpijski w skokach narciarskich na dużym obiekcie w Predazzo. Zwyciężył Słoweniec Domen Prevc, a srebro wywalczył Japończyk Ren Nikaido.

Ten kraj coraz popularniejszy wśród Polaków. Prawie dwa razy więcej turystów Wiadomości
Ten kraj coraz popularniejszy wśród Polaków. Prawie dwa razy więcej turystów

Ruch turystyczny do Wietnamu wyraźnie rośnie, a wśród odwiedzających coraz większą grupę stanowią Polacy. Dane za styczeń 2026 roku pokazują, że kraj w Azji Południowo-Wschodniej odwiedziło 17 240 turystów z Polski. To niemal dwa razy więcej niż rok wcześniej.

Prognoza pogody. IMGW wydał komunikat na najbliższe dni Wiadomości
Prognoza pogody. IMGW wydał komunikat na najbliższe dni

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował, że od Atlantyku, przez Półwysep Iberyjski, centralną Europę, po północ Rosji rozciągać się będą układy wysokiego ciśnienia. Resztę kontynentu obejmą aktywne niże z układami frontów atmosferycznych. Przeważający obszar kraju będzie w zasięgu klina wyżu znad południowej Skandynawii i Bałtyku, natomiast nad południowe rejony, z południowego zachodu nasunie się zatoka niżowa wraz z pofalowanym frontem atmosferycznym, związana z niżem znad Włoch. Z północy zacznie napływać powietrze arktyczne.

Niemieccy aktywiści domagają się zamknięcia szwajcarskich elektrowni jądrowych tylko u nas
Niemieccy aktywiści domagają się zamknięcia szwajcarskich elektrowni jądrowych

W obliczu rosnącego niepokoju o bezpieczeństwo energetyki jądrowej, Niemcy coraz głośniej domagają się wyłączenia szwajcarskich elektrowni atomowych (AKW) położonych blisko granicy. Studia i raporty podkreślają ogromne zagrożenia dla Badenii-Wirtembergii i całych Południowych Niemiec w przypadku awarii.

Amerykanie ruszyli po Lewandowskiego. Konkretna oferta na stole Wiadomości
Amerykanie ruszyli po Lewandowskiego. Konkretna oferta na stole

Amerykański Chicago Fire złożył konkretną ofertę Robertowi Lewandowskiemu. Trener Gregg Berhalter poleciał do Barcelony, by osobiście spotkać się z napastnikiem, jego żoną i agentem. Klub z MLS ma też pierwszeństwo w rozmowach - dopóki negocjacje trwają, inne zespoły ligi nie mogą rozpocząć starań o transfer.

Walentynki napędziły turystykę. Zakopane przeżywa prawdziwe oblężenie Wiadomości
Walentynki napędziły turystykę. Zakopane przeżywa prawdziwe oblężenie

Zakopane przeżywa walentynkowe oblężenie. Już od rana na popularnej zakopiance panował wzmożony ruch samochodowy, a w sobotę w mieście pod Giewontem trudno znaleźć wolne miejsce parkingowe. Na ulicach panuje tłok, a Krupówki są wypełnione spacerującymi parami

Dramat znanej polskiej piosenkarki. Jej słowa chwytają za serce Wiadomości
Dramat znanej polskiej piosenkarki. Jej słowa chwytają za serce

Ewa Bem w rozmowie z mediami wróciła do trudnych chwil związanych z chorobą nowotworową i śmiercią męża, Ryszarda Sibilskiego. Artystka przyznała, że przez długi czas była przekonana, iż to ona odejdzie pierwsza.

Przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej. Zapytano Polaków z ostatniej chwili
Przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej. Zapytano Polaków

Czy Polska powinna powrócić do obowiązkowej służby wojskowej? Zapytała o to Polaków pracownia Social Changes na zlecenie Telewizji wPolsce24.

Kryptodyktatura dopadła sędziego Dariusza Łubowskiego tylko u nas
Kryptodyktatura dopadła sędziego Dariusza Łubowskiego

Wyrok w sprawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Marcin Romanowski wywołał burzliwą debatę o granicach niezależności sędziowskiej. Po decyzji sędziego Dariusz Łubowski i użyciu w uzasadnieniu słowa „kryptodyktatura” pojawiły się zmiany w jego obowiązkach służbowych. Czy to zwykła reorganizacja pracy sądu, czy element szerszego sporu o praworządność? Sprawa budzi pytania o relacje między władzą wykonawczą a wymiarem sprawiedliwości.

REKLAMA

Wojna na Ukrainie obnażyła bezsilność projektu europejskiego superpaństwa

Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział w sobotę podczas rozmowy z dziennikarzami, że Ukraina potrzebuje silnych gwarancji bezpieczeństwa. Problem w tym, że te ostatnie mogą dać jedynie Stany Zjednoczone, ale wcale nie jest pewne, czy będą mogły i czy zechcą to uczynić.
Ukraiński żołnierz - zdjęcie ilustracyjne
Ukraiński żołnierz - zdjęcie ilustracyjne / Defence of Ukraine/93 Brygada Zmechanizowana/X

Co musisz wiedzieć:

  • Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że Ukraina potrzebuje silnych gwarancji bezpieczeństwa.
  • Ani Unia Europejska, ani jej państwa członkowskie nie są zdolne do zagwarantowania Ukrainie bezpieczeństwa.
  • Taką zdolność posiadają jedynie USA, ale te są zaangażowane w innych częściach świata, stąd takie parcie Donalda Trumpa na wymuszenie pokoju między Rosją a Ukrainą.

 

Wołodymyr Zełenski nie bez powodu wypowiedział te słowa tuż przed swoją wizytą w Stanach Zjednoczonych i spotkaniem z prezydentem Donaldem Trumpem. Doskonale zdaje sobie bowiem sprawę z tego, że jedynie USA dysponują potencjałem zbrojnym zdolnym do zatrzymania Rosjan. Państwa Unii Europejskiej, w tym Polska, wprawdzie przekazały prawie cały posiadany przez siebie sprzęt Ukrainie, co zresztą widać chociażby było podczas ubogiej w porównaniu do poprzednich lat parady Wojska Polskiego, ale nie posiadają możliwości sprostania potrzebom wojny na Ukrainie. 20 lat mitu o „końcu historii” i obniżania zdolności obronnych poczyniły spustoszenia nie tylko w polskiej armii. W latach 2013-2019, kiedy Rosjanie świetnie zarabiali na przesyle do Europy węglowodorów, za co mogli prowadzić zbrojenia, ówczesna minister obrony Niemiec Ursula von der Leyen skutecznie rozkładała Bundeswehrę. Dokładnie ta sama von der Leyen – ale już jako przewodnicząca Komisji Europejskiej – śle do Kijowa puste deklaracje, których w rzeczywistości nie ma czym pokryć.

 

Na Kremlu muszą mieć ubaw

Przyznam, że na Kremlu muszą mieć niezły ubaw słysząc te europejskie pohukiwania. Państwa UE nie dysponują bowiem ani wystarczającą liczbą sprzętu, ani żołnierzy, aby dać odpór rosyjskiej agresji, stąd Władimir Putin swobodnie z jednej strony prowadzi pozory negocjacji, z drugiej zaś kontynuuje inwazję na Ukrainę. Jeżeli zatem Ukraina chce pokoju, gwarantem muszą być Stany Zjednoczone. Te zaś mają wiele własnych problemów: walka z nielegalną migracją, walka z kartelami narkotykowymi, ataki na pozycje ISIS w Nigerii i potencjalna wojna z Wenezuelą, o zagrożeniu chińskim nie wspominając.

 

Stanowisko USA

Stanowisko amerykańskiej administracji jest jasne – trzeba doprowadzić do jak najszybszego zakończenia wojny na Ukrainie, ponieważ w tle rysuje się coraz większe napięcie między USA a Chinami i Rosja może być – a przynajmniej tak najwyraźniej usiłuje to rozegrać Trump – przydatnym sojusznikiem w tej rozgrywce.

W tym momencie warto zauważyć, że w Białym Domu nie zasiadają naiwniacy, którzy wierzą, że Rosja zawrze trwały pokój. W jaki sposób Rosja dotrzymuje porozumień pokojowych, pokazała już niejednokrotnie. Logika tego jest taka, że zakończenie działań wojennych oszczędziłoby strat w ludziach i sprzęcie, dało chwilę oddechu, którą państwa europejskie powinny poświęcić na zbrojenia.

W Waszyngtonie doskonale wiedzą, że Rosja rozumie jedynie język siły i tylko silne uzbrojenie jest w stanie powstrzymać ją przed agresją. Stąd były naciski Amerykanów na państwa członkowskie NATO znajdujące się na kontynencie europejskim, aby systematycznie prowadziły zbrojenia i wzmacniały zdolności obronne. Na te apele pozytywnie odpowiedziała jedynie Polska – pozostałe kraje odłożyły załatwienie tej sprawy ad calendas graecas.

 

Odbudowanie zdolności obronnych zajmie lata

Przy obecnych zapóźnieniach odbudowywanie potencjału obronnego państw członkowskich UE zajmie długie lata. Ukraina przez miesiąc zużywa więcej czołgów niż Niemcy są w stanie wyprodukować w ciągu roku. Kuleje produkcja amunicji, o rakietach i dronach nie wspominając. Przemysł zbrojeniowy w całej w zasadzie Europie, obłożony ciężkimi daninami i obostrzeniami związanymi z Zielonym Ładem i całą absurdalną unijną polityką klimatyczną stoi przed realną wizją upadku. Do tego wszystkiego doprowadziła swoją polityką Ursula von der Leyen i dziwię się, że nie wstyd jej teraz wpychać się na rozmowy pokojowe.

 

Kwestia migrantów

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze kwestia ujemnego przyrostu demograficznego wśród rdzennej ludności europejskiej a dodatniego wśród muzułmańskich migrantów. Jest jedynie kwestią czasu – Amerykanie świetnie zdają sobie z tego sprawę, wyrazili to zresztą również w strategii bezpieczeństwa – że to środowiska muzułmańskie przejmą władzę nad państwami europejskimi, a zarazem nad znajdującą się w nich bronią. Odpowiadają za to dwie Niemki: Angela Merkel i Ursula von der Leyen.

 

Brak zdolności obronnych

Państwa Unii Europejskiej zostały doprowadzone do stanu, w którym brak im zdolności obronnych i tak naprawdę – również koncepcji na ich odbudowę. Absurdalne pomysły Komisji Europejskiej w postaci obwarowanych mechanizmem warunkowości programów zbrojeniowych (SAFE i ReArmEU) mają służyć nie realnym zbrojeniom, ale w zamian za miliardy, które KE łaskawie pozwoli wydać lub nie na dany sprzęt, przekazaniu kompetencji w dziedzinie bezpieczeństwa i wojskowości na poziom unijny. Widzą to Stany Zjednoczone i widzi to Ukraina.

 

Unijny kolos na drewnianych nogach

Nic zatem dziwnego, że to właśnie od USA Wołodymyr Zełenski będzie domagał się gwarancji bezpieczeństwa. Czy je dostanie? Być może tak, ale jeżeli, to stopniu ograniczonym – dokładnie takim, aby nie zaszkodził amerykańskim planom odnośnie do Rosji.

 



 

Polecane