Wenezuela jest daleko, ale zmiany zainicjowane przez Trumpa, wpływają również na sytuację Polski
Co musisz wiedzieć:
- Polityka USA odrzuca pozory i działa otwarcie w interesie USA – działania Donalda Trumpa w 2025 i na początku 2026 r. pokazują, że Waszyngton jest zdeterminowany, by zmienić międzynarodowy układ sił na korzyść Stanów Zjednoczonych.
- Konsekwencje dotykają także Europy i Polski – presja na szybkie zakończenie wojny na Ukrainie, możliwy kompromis z Rosją oraz rosnące napięcia w UE bezpośrednio wpływają na bezpieczeństwo i pozycję Warszawy.
- Polska wchodzi w czas zwiększonego ryzyka – wewnętrzna dwuwładza, spory o kierunek integracji europejskiej i brak spójnej strategii zagranicznej mogą osłabić zdolność reagowania na gwałtowne zmiany globalne.
Słyszałem kiedyś że podsumowanie źle się czytają. Ot jest taka tradycja ze trzeba je robić przy okazji końca roku lub rocznic. I czasem się je czyta a czasem nie. Niemniej imperatyw moralny jest we mnie taki jaki jest i muszę podsumować polską politykę zagraniczną A.D. 2025.
Rok przełomu: świat wchodzi w nową fazę niestabilności
Rok 2025 jest w ogóle wspaniały. Nie wiem czy państwo o tym myśleli ale stuknęło nam właśnie ćwierć wieku od początku nowego milenium. To naprawdę kawał czasu. Mniej więcej o cztery lata więcej niż istniała niepodległa, międzywojenna Polska, w której przecież zawarło się kilka niemalże zupełnie odmiennych od siebie epok. Nic więc dziwnego że i ci z nas którzy żyją ciągle w świecie sprzed ćwierćwiecza, są z każdym miesiącem co raz bardziej zaskoczeni. Świat się zmienia i wszelkie wypracowane wartości ulegają przedefiniowaniu. Od dekady następuje przesunięcie w systemie międzynarodowym, trwają gorące i zimne wojny, przeorała nas pandemia, trwa rewolucja klimatyczna, energetyczna i informacyjna. Tych rewolucji jest trochę zbyt wiele naraz - przez co przebodźcowane społeczeństwo znajduje się w stanie permanentnego chaosu myślowego.
Nawet na tym tle rok 2025 prezentował się wyjątkowo okazale. Przemiany w polityce międzynarodowej zainicjowane przez Donalda Trumpa który objął swój urząd ponownie jedenaście miesięcy temu zmieniają (może nie przede wszystkim) również i sytuację Polski. Wielu komentatorów i publicystów popada przez te zmiany w depresję, inni zachowują się jakby nadal najważniejsze były nasze wewnętrzne gierki. Inni z kolei popadają w osowienie i pesymizm - czekając na koniec świata.
Trump zaczyna 2026 od demonstracji siły
Tymczasem rok 2026 otworzyła pierwsza z trumpowskich obiecanek. Po dwóch dekadach Stany Zjednoczone dokonały zemsty za na nieżyjącym Chavezie i obaliły jego następcę Nicolasa Maduro. Dokonały tego nawet bez pozorowania międzynarodowego wsparcia i łamania przez Maduro prawa międzynarodowego - jak to czyniła dwie dekady temu Ameryka Busha Jr. Po prostu amerykańskie wojsko przyleciało i załatwiło sprawę. Całkiem jak Za Teddy’ego Roosvelta. I taka będzie polityka amerykańska w roku 2026. Ameryka zechce to tak będzie.
Tyle, że Wenezuela jest daleko od nas. Mamy wprawdzie znowu Prezydenta którego Trump rozpoznaje i bierze pod skrzydła ale do sukcesu to jeszcze daleko. Wojnę która toczy się tuż za naszymi granicami Trump traktuje inaczej. Chce jej pokojowego zakończenia i jakiegoś kompromisu z Rosją która z kolei będzie ją przedłużać dopóki może bo weszła jako państwo w wojenny tryb i po prostu nie ma innego wyjścia. Inaczej rozleci się jej system a jego najważniejszym celem jest dalsze trwanie. To też rozumie Trump.
Polska bez jednego głosu w świecie kryzysów
Polska dwuwładza nie pomoże nam w ustaniu kolejnego kryzysu czyli unijnego. Mercosur i kwestie klimatyczne oraz chęć doprowadzenia do wprowadzenia euro w naszym państwie mogą skutecznie podkopać silny wciąż w Polsce autorytet UE. Tutaj pomiędzy współrządzącymi Polską ośrodkami zgody nie ma i może to skutecznie prowadzić do destabilizacji.
Bliski Wschód i Tajwan: kolejne zapalne punkty na horyzoncie
Pozostałe rzeczy hasłowo. Zawsze może nas znowu rozbroić konflikt na Bliskim Wschodzie. Obie strony tylko czekają by go wznowić czego nie mogą zrobić wprost z uwagi na Trumpa więc czekają na prowokacje. No i nie wiemy jakie decyzje podejmie chińskie politbiuro ws. Tajwanu.
W tym wszystkim Polska winna być aktywna. Niemniej różnie może być.
[Autor - Łukasz Jasina jest byłym rzecznikiem MSZ w rzędzie Mateusza Morawieckiego]
[Tytuł, lead, sekcje "Co musisz wiedzieć", FAQ i śródtytuły od Redakcji]
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Dlaczego Wenezuela ma znaczenie dla Europy i Polski? Bo pokazuje nowy styl polityki USA pod rządami Donalda Trumpa: szybkie, jednostronne decyzje siłowe zbieżne z opublikowaną niedawno Strategią Bezpieczeństwa Narodowego. To sygnał, że podobna logika może dotyczyć także konfliktów bliższych Europie, w tym wojny na Ukrainie.
Co zmienia powrót Donalda Trumpa do Białego Domu? Zmienia priorytety: mniej dyplomacji, więcej presji i realnej siły. USA działają zgodnie ze swoim interesem, nie oglądając się na instytucje międzynarodowe.
Czy Polska jest przygotowana na te zmiany? Nie w pełni. Dwuwładza i brak spójnej polityki zagranicznej osłabiają zdolność reagowania w czasie narastających kryzysów globalnych.
Jak wojna na Ukrainie wpisuje się w nową strategię USA? Trump dąży do jej zakończenia poprzez kompromis, podczas gdy Rosja może być zainteresowana jej przedłużaniem.
Jakie inne zagrożenia są dziś kluczowe? Potencjalna eskalacja na Bliskim Wschodzie oraz decyzje Chin wobec Tajwanu – oba konflikty mogą gwałtownie zmienić globalną równowagę.
Co Polska powinna zrobić w tej sytuacji? Być aktywnym graczem, budować spójne stanowisko państwowe i jasno definiować swoje interesy w relacjach z USA, UE i regionem.




