loading
Proszę czekać...
Trafił Kosa na dr Ogórek: Przejrzenie niemieckich zbiorów sztuki to mógłby być pierwszy krok reparacyjny
Opublikowano dnia 14.04.2018 11:03
Polscy policjanci odnaleźli i zabezpieczyli trzy obrazy zagrabione w czasie II wojny światowej z Muzeum Narodowego w Krakowie. To duży sukces, ale wciąż wiele eksponatów znajduje się poza Polską. -- Potrzebny jest apel do Niemców, Austriaków o przejrzenie kolekcji muzealnych i prywatnych, które nie były badane pod kątem mienia zrabowanego w Polsce.  To mógłby być pierwszy krok reparacyjny – ocenia w rozmowie z Mateuszem Kosińskim dr Magdalena Ogórek. 

YT, print screen

 

Tysol.pl: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poinformowało dzisiaj o odzyskaniu kolejnych trzech obrazów, które w trakcie wojny zaginęły w Krakowie. Czy rzeczywiście w ostatnich latach restytucja dzieł sztuki przyspieszyła, a może wcześniej się tym mniej chwalono?
 

Dr Magdalena Ogórek: Tak nie jest. Moment, w którym Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego musiało zmierzyć się z fatalną oceną działalności restytucyjnej to pojawienie się przed rokiem raportu Najwyższej Izby Kontroli, który był pierwszym raportem opisującym stanu restytucji polskich dóbr kultury. Był on druzgocący. 
 

Co w nim się znajdowało?
 

Jeden z punktów mówił, że od 1990 r. nie opracowano żadnej strategii odzyskiwania dóbr kultury. Ponadto stan restytucji jest opłakany. Odzyskano nieco ponad 300 obiektów, a liczba strat to pół miliona dóbr. Ponadto raport pokazał, że nie ma współpracy między instytucjami, które powinny działać w ramach wzajemnej współpracy dla dobra odzysku dzieł sztuki. Nastąpił stan anihilacji tematu ze świadomości publicznej. Po opublikowaniu tego raportu, co później podkreślił NIK, nastąpiła poprawa. Mam na myśli ostatni rok.
 

Na czym ona polega?
 

Wzmocniono zasoby ludzkie w departamentach, związanych z restytucją polskich dóbr kultury. W praktyce zatrudniono więcej osób, wzmocniono też kapitał, minister kultury Piotr Gliński przekazał więcej środków. Resort kultury wreszcie objął polityk,  dla którego dobra kultury stały się ważne – może o tym świadczyć wykupienie przez polski rząd kolekcji fundacji książąt Czartoryskich, która ma ogromną wagę patriotyczną. Po pierwsze została założona przez patriotkę, mecenas sztuki, Izabelę Czartoryską, po drugie ma bezcenną wartość. Raport NIK wymógł wzmocnienie tego co nie działało, możemy więc mówić o przełomie. Zaczynamy do restytucji podchodzić jako państwo - skuteczniej. 
 

A jaka instytucja powinna się tym zajmować? Może powinna powstać osobna instytucja lub zespół skupiający te istniejące?
 

Taką tezę postawiłam dwa i pół roku temu na łamach „Do Rzeczy”, że być może potrzebna jest instytucja zewnętrzna, składająca się z pasjonatów, osób, które podchodzą z wielkim zaangażowaniem do tego zagadnienia. Na to rzecznik Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ostrym piśmie odpisał, że absolutnie nie ma takiej potrzeby, bo wszystko funkcjonuje wyśmienicie. Zaraz potem ukazał się raport, o którym rozmawialiśmy, który wykazał, że mamy do czynienia z ogromną skalą zaniechań. Ten raport jest ogólnie dostępny, dobrze, że powstał. 
 

Powinno się więc wypchnąć te zadanie z ministerstwa?
 

Oczywiście, że powinien w ministerstwie być departament zajmujący się restytucją, ale raport pokazał, że 90 proc. z eksponatów odzyskano dzięki pracy wykonanej poza ministerstwem. To pokazuje, że ciężką pracę wykonują osoby z zewnątrz. Ważne jest więc wyjście ministerstwa na zewnątrz, nie pomijanie ciężkiej pracy internautów i mediów, bo warto im dziękować. Proszę zobaczyć co się działo gdy dom aukcyjny Sotheby’s wystawił na sprzedaż obraz Henryka Siemiradzkiego „Taniec wśród mieczów”, presja Twitterowiczów, którzy bombardowali dom aukcyjny tweetami sprawiła, że wycofano obraz z aukcji. Na apelację ministerstwa kultury sąd brytyjski okazał się głuchy i obraz odesłał do niemieckiego kolekcjonera. Ale pospolite ruszenie, presja mediów i internautów pokazała, że można zablokować przynajmniej sprzedaż obrazu. 
 

A działania policji?
 

Ogromne pochwały dla Polskiej Policji. Znam wielu fachowców - policjantów, którzy mają niezwykłą wiedzę związaną z historią sztuki. Wiele odzysków, które później szumnie ogłasza się jako sukcesy ministerstwa to tak naprawdę tylko potwierdzenie ze strony urzędnika skuteczności służb. W rzeczywistości to mrówcza praca policjantów w terenie. Tak było niedawno – „Zima w małym miasteczku” Maksymiliana Gierymskiego została odnaleziona przez policję w Krakowie. Urzędnik tylko sprawdził, czy to faktycznie ten obraz. Policję trzeba pochwalić. Mamy też przykłady współpracy z FBI, Amerykanie informują stronę polską o odnalezionym tropie. Zwiększamy więc współpracę ze służbami specjalnymi. Najważniejsza jednak jest rola polityków. 


Co pani przez to rozumie?
 

Dzisiaj parlamentarny zespół spraw odszkodowań od Niemiec pod przewodnictwem Arkadiusza Mularczyka zajmował się kwestią grabieży dóbr kultury. Po naszych wystąpieniach wypracowaliśmy konkluzję, że potrzebny jest apel do Niemców, Austriaków o przejrzenie kolekcji muzealnych i prywatnych. Takie apele były ze strony społeczności żydowskich i one przynosiły bardzo dobre rezultaty. Nie mamy więc do czynienia z precedensem, chcemy korzystać z tego, co już było praktykowane. Nigdy nie badano prywatnych zbiorów niemieckich i austriackich pod kątem mienia zrabowanego z Polski. Nawet wczoraj był szczególny dzień, „Die Welt” o tym napisał, że odkryto w zasobach jednego z muzeów zbiór sztuki zrabowanej. I teraz pytanie czy Polska będzie mogła do niego zajrzeć, czy jak w poprzednich sytuacjach odejdziemy z kwitkiem. Jest więc dużo do zrobienia. To mógłby być pierwszy krok reparacyjny.  


Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Porucznik Columbo
Wychodzi na to, że istnieje jeden przekaz obowiązująco-dyscyplinujący. I przekaz ten nie obejmuje wcale konieczności uszanowania powagi dramatycznej śmierci prezydenta Gdańska, bo taki szacunek jest dla każdego myślącego człowieka oczywisty.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Quo vadis, Europo A.D. 2019?
Przewiduję w kontekście fińskiej prezydencji (1 lipca – 31 grudnia 2019 r.) dwie rzeczy. Po pierwsze: spowolnienie prac nad budżetem Unii Europejskiej na lata 2021–2027. Po drugie: prawdopodobnie przesunięcie w czasie, co już wcześniej miało miejsce – na przykład w 2009 r. – powołania KE. Zamiast tradycyjnie w lipcu nastąpić to może na jesieni, a nawet późną jesienią. Będzie to wynikało zapewne ze skomplikowanej rozgrywki politycznej między formacjami europejskiego establishmentu a siłami eurorealistycznymi i eurosceptycznymi. To paromiesięczne, jak sądzę, opóźnienie powołania Komisji będzie raczej decyzją polityczną, a nie efektem technicznych trudności z ustaleniem porządku powyborczego w UE. Można się spodziewać konfrontacyjnego kursu spodziewanej nowej koalicji chadecko-socjalistyczno-liberalnej wspartej przez Zielonych i komunistów wobec zdecydowanie silniejszego niż dotąd frontu ugrupowań chcących realizacji hasła „Europy Ojczyzn” czy „Europy Narodów”. Chodzi o ugrupowania konserwatywne, tradycjonalistyczne, prawicowe, euronegatywistyczne, eurosceptyczne i wreszcie eurorealistyczne (w tej ostatniej grupie jest Prawo i Sprawiedliwość).
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Warto utrzeć nosa wrogom wiary
Zimny prysznic przydałby się ludziom radykalnie wrogim wierze (nie tylko chrześcijańskiej), z których wielu przejawia moralność "homo sovieticusa".

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.