Waldemar Żyszkiewicz: Czcigodny sędzia Hayden, czyli brytyjskość sama w sobie
26.04.2018 18:15

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Brytyjski sędzia Anthony Hayden nie tylko wydał nieludzki wyrok w sprawie Alfiego Evansa, ale w dodatku jego uzasadnieniu nadał postać wręcz szyderczą. Urągającą zdrowemu rozsądkowi.
Były adwokat, z elitarnych kręgów brytyjskiej palestry, od roku 2002 zasiadający w Królewskiej Radzie (ciało doradcze w kwestiach prawnych dla panującego monarchy), w 2013 został sędzią wydziału rodzinnego Sądu Najwyższego Anglii i Walii, otrzymując przy tej okazji szlachectwo.
Oprócz ściśle zawodowej aktywności, czcigodny sędzia Hayden pozostaje członkiem BLAGG (The Bar Lesbian and Gay Group), stowarzyszenia wspierającego lesbijki, homoseksualistów, bi- oraz transseksualistów wszelkiego rodzaju. Anthony Paul Hayden, 52, jest też współautorem książki Dzieci i rodziny jednopłciowe. Poradnik prawny (2012), o której sam w przedmowie zapisał, że jeszcze dwadzieścia, ba, dziesięć lat temu nie dałoby się tego napisać. Jednym słowem, mimo szlachetnej konserwatywnej i dworskiej pozłótki postępowiec do szpiku kości.
To właśnie orzeczenie sędziego Haydena w listopadzie 2017 roku umożliwiło zagłodzenie na śmierć kobiety pozostającej w stanie minimalnej świadomości "w jej własnym najlepiej pojętym interesie". W przypadku Alfiego Evansa było podobnie: czcigodny Hayden nie wydał zgody na przewiezienie do rzymskiego szpitala Dzieciątka Jezus małego pacjenta, skazanego przecież wcześniej na śmierć przez decyzję o odłączeniu od aparatury wspomagającej oddychanie.
Skąd taki opór? Bo jak orzekł - opierając się zresztą na diagnozie i przewidywaniach personelu liverpoolskiej lecznicy, że transport do Włoch mógłby pogorszyć stan dwulatka - "dalsza terapia byłaby daremna i nieludzka".
Życie nieraz dowiodło, że lekarze wiedzą tyle, ile im się wydaje, że wiedzą. Ale brytyjski sąd apelacyjny w trzyosobowym składzie podtrzymał we środę werdykt uszlachconego kolegi z korporacji.
Zastanawiające, że brytyjski system edukacyjno-wychowawczy potrafi z jednej strony ‘wyprodukować’ osoby o ponadprzeciętnych możliwościach intelektualnych i twórczych, co widać po rezultatach osiąganych choćby w dziedzinie szeroko pojętej kultury, ale z drugiej - także jednostki przejawiające daleko posuniętą demoniczność, by użyć najdelikatniejszego określenia, jakie ciśnie się na usta w związku ze sprawą Alfiego Evansa.
Waldemar Żyszkiewicz
Oprócz ściśle zawodowej aktywności, czcigodny sędzia Hayden pozostaje członkiem BLAGG (The Bar Lesbian and Gay Group), stowarzyszenia wspierającego lesbijki, homoseksualistów, bi- oraz transseksualistów wszelkiego rodzaju. Anthony Paul Hayden, 52, jest też współautorem książki Dzieci i rodziny jednopłciowe. Poradnik prawny (2012), o której sam w przedmowie zapisał, że jeszcze dwadzieścia, ba, dziesięć lat temu nie dałoby się tego napisać. Jednym słowem, mimo szlachetnej konserwatywnej i dworskiej pozłótki postępowiec do szpiku kości.
To właśnie orzeczenie sędziego Haydena w listopadzie 2017 roku umożliwiło zagłodzenie na śmierć kobiety pozostającej w stanie minimalnej świadomości "w jej własnym najlepiej pojętym interesie". W przypadku Alfiego Evansa było podobnie: czcigodny Hayden nie wydał zgody na przewiezienie do rzymskiego szpitala Dzieciątka Jezus małego pacjenta, skazanego przecież wcześniej na śmierć przez decyzję o odłączeniu od aparatury wspomagającej oddychanie.
Skąd taki opór? Bo jak orzekł - opierając się zresztą na diagnozie i przewidywaniach personelu liverpoolskiej lecznicy, że transport do Włoch mógłby pogorszyć stan dwulatka - "dalsza terapia byłaby daremna i nieludzka".
Życie nieraz dowiodło, że lekarze wiedzą tyle, ile im się wydaje, że wiedzą. Ale brytyjski sąd apelacyjny w trzyosobowym składzie podtrzymał we środę werdykt uszlachconego kolegi z korporacji.
Zastanawiające, że brytyjski system edukacyjno-wychowawczy potrafi z jednej strony ‘wyprodukować’ osoby o ponadprzeciętnych możliwościach intelektualnych i twórczych, co widać po rezultatach osiąganych choćby w dziedzinie szeroko pojętej kultury, ale z drugiej - także jednostki przejawiające daleko posuniętą demoniczność, by użyć najdelikatniejszego określenia, jakie ciśnie się na usta w związku ze sprawą Alfiego Evansa.
Waldemar Żyszkiewicz

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 26.04.2018 18:15
[video] Noah Wall urodził się 2% sprawności mózgu, dziś jest normalnym dzieckiem. Czego medycyna nie wie?
06.05.2018 15:39

Komentarzy: 0
Noah Wall, to pięcioletni chłopiec, który urodził się z wodogłowiem i 2% sprawności mózgu. Kiedy jego mama była w ciąży lekarze nie dawali mu najmniejszych szans na przeżycie. Kobieta chciała jednak urodzić synka. Po porodzie zaczęły się dziać rzeczy, których medycyna nie potrafi wytłumaczyć. Czy to cud czy też mało jeszcze wiemy o tym najważniejszym organie?
Czytaj więcej
Dziennikarz Krytyki Politycznej nazwał Alfiego Evansa "bezmózgiem". Teraz przeprasza
03.05.2018 20:22

Komentarzy: 0
Przez ostatnie kilka dni rozmawiałem z osobami, które są dla mnie ważne, które szanuję. Dzięki nim dziś już wiem, że popełniłem błąd - pisząc o zmarłym chłopcu Alfiem Evansie wykazałem się zupełnym brakiem delikatności – napisał na Facebooku Przemysław Witkowski z "Krytyki Politycznej".
Czytaj więcej
Powstał polski teledysk poświęcony Alfiemu Evansowi
02.05.2018 12:59
Wojciech Cejrowski: Zabili Alfiego. Robią to od dawna. Potrzebny bunt
01.05.2018 23:34

Komentarzy: 0
- “My mamy Prawo, a według Prawa powinien On umrzeć” (J 19, 7) Zabili Alfiego. Nie pomogły tłumy na ulicach, prawnicy, dyplomaci, Papież… chłopca zabiła władza, która zarządza nami, jak inwentarzem na farmie. Alfie nie był pierwszy. Słyszeliśmy wcześniej o Charlim, Izajaszu, słyszymy teraz o Benie i Kyrah… Oni to robią od dawna i nie tylko w Anglii. Zabijają pacjentów (starych i młodych) wbrew ich woli. Dla oszczędności, na organy, żeby ukryć powikłania poszczepienne, czy dopełnić nielegalnych eksperymentów medycznych... - pisze Wojciech Cejrowski
Czytaj więcej
Darek Malejonek o sprawie Alfiego Evansa: Umarło we mnie poczucie, że żyję w cywilizowanym świecie
01.05.2018 02:58

Komentarzy: 0
- Umarło poczucie ze żyje w cywilizowanym świecie .Doszedł jeszcze wku...że,Europa tak doświadczona przez totalitaryzmy dwudziestego wieku nic nie zrozumiała! Zabija swoje dzieci w majestacie prawa. Wierzyliśmy,że prawo jest SPRAWIEDLIWE. Ale nie jest! Jest jakaś mafia w togach i śmiesznych perukach. To, że rodzice nie mogą wziąć swego synka do domu śmierdzi dla mnie TOTALITARYZMEM!!! - napisał muzyk i społecznik Darek Malejonek po śmierci Alfiego Evansa
Czytaj więcej
