Marcin Bąk dla Tysol.pl: Wigilijny mak dla dziadków
24.12.2018 15:00

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Na wigilijnym stole powinno się znaleźć 12 potraw, chociaż ich liczba może być inna w zależności od lokalnej tradycji. W każdej jednak tradycji wśród tych potraw znajdzie się jakieś danie przygotowane na bazie maku, lub zawierające sporą ilość makowych ziarenek. Spożywając makowe przysmaki nie zdajemy sobie na ogół sprawy z symbolicznej roli, jaką dla naszych przodków odgrywał mak.
50 dag maku, 25 dag masła, 30 dag bakalii, 3 jajka, skórka otarta z cytryny, 3 łyżki miodu, 0,5 L mleka, 5 czerstwych bułek, łyżka cukru.
To jedna z bardzo licznych z receptur na wigilijne potrawy przygotowane z użyciem maku. Jest ich bardzo wiele. W każdym regionie Polski przygotowuje się na świąteczny stół jakieś lokalne potrawy zawierające czarne, drobne ziarenka. Na Śląsku są to makówki, w Wielkopolsce makiełki, na Mazowszu łamańce. Tereny wschodniej Polski i Kresy dawnej Rzeczypospolitej to obszar, gdzie podaje się kutię. Nie tylko w Polsce ale w ogóle na obszarach słowiańszczyzny wigilijne potrawy tego typu występują pod różnymi nazwami. Z makowymi przysmakami jest trochę tak jak z bigosem - nie tylko każdy rejon ale i każda rodzina ma swoją tradycyjną recepturę. W moim domu, odkąd pamiętam, Babcia i Mama przygotowywały łamańce, robione z kruchego, cienkiego ciasta, z dużą ilością zmielonego maku, bakalii, konfitur wiśniowych i miodu. Do tego korzenne przyprawy. Wszystko z wierzchu pokryte białą pianką bitej śmietany…
W dawnych wiekach nie chodziło wyłącznie o dogadzanie podniebieniu. Chrześcijaństwo na terenach polskich przyjęło i zaadoptowało mnóstwo starszych praktyk, nie niszcząc ich lecz przystosowując do swojej obrzędowości. Wigilia i Boże Narodzenie przejęły część zwyczajów z dawnych Szczodrych Godów. Trzeba pamiętać, że to stare słowiańskie święto było także dniem zadusznym, jednym z kilku w ciągu roku. Uczta świąteczna, jak twierdzą badacze słowiańskiego folkloru, miała po trosze charakter magiczny, chodziło w niej o zapewnienie przychylności bóstw rolnictwa i duchów przodków, przebywających w świecie podziemnym. To właśnie dla tych "dziadków" pozostawiano jeden dodatkowy talerz, dla nich także przygotowywano potrawę zawierającą mak.
Mak posiada ciekawą symbolikę, związaną z jego właściwościami chemicznymi. Sok maku lekarskiego zawiera duże ilości alkaloidów, głównie morfiny i kodeiny, których właściwości lecznicze znano już przed tysiącami lat. O tym, że odpowiednio stosowany mak zsyła uśmierzenie bólu, uspokaja i daje głęboki sen wiedzieli medycy starożytności, wiedziała słowiańska medycyna ludowa. Hypnos, grecki bóg snu jest w mitologii bratem bliźniakiem Tanatosa, boga śmierci. Do dzisiaj w ikonografii i sztuce sepulkralnej makówki symbolizują sen, w domyśle - sen śmierci. Był więc mak rośliną szczególną, związaną ze światem podziemnym, z duszami zmarłych przodków. W dniu zadusznym, takim jak Szczodre Gody starano się ugościć bogato i smacznie przodków, którzy w tym czasie, jak wierzono, przebywali między żywymi. Dla tego do kutii, makiełek czy łamańców dodaje się składniki drogie i smaczne - bakalie, miód, korzenne przyprawy. "Dziadkowie" powinni wiedzieć, że żywi dbają o ich pamięć i nie skąpią im przysmaków.
Współcześnie wieczerza wigilijna zatraciła swój zaduszny charakter ale nie zniknęły z wigilijnych stołów makiełki. Rozkoszując się ich smakiem warto wspomnieć bogatą, pradawną symbolikę jaką miały dla naszych przodków potrawy z maku.
Marcin Bąk dla Tysol.pl
To jedna z bardzo licznych z receptur na wigilijne potrawy przygotowane z użyciem maku. Jest ich bardzo wiele. W każdym regionie Polski przygotowuje się na świąteczny stół jakieś lokalne potrawy zawierające czarne, drobne ziarenka. Na Śląsku są to makówki, w Wielkopolsce makiełki, na Mazowszu łamańce. Tereny wschodniej Polski i Kresy dawnej Rzeczypospolitej to obszar, gdzie podaje się kutię. Nie tylko w Polsce ale w ogóle na obszarach słowiańszczyzny wigilijne potrawy tego typu występują pod różnymi nazwami. Z makowymi przysmakami jest trochę tak jak z bigosem - nie tylko każdy rejon ale i każda rodzina ma swoją tradycyjną recepturę. W moim domu, odkąd pamiętam, Babcia i Mama przygotowywały łamańce, robione z kruchego, cienkiego ciasta, z dużą ilością zmielonego maku, bakalii, konfitur wiśniowych i miodu. Do tego korzenne przyprawy. Wszystko z wierzchu pokryte białą pianką bitej śmietany…
W dawnych wiekach nie chodziło wyłącznie o dogadzanie podniebieniu. Chrześcijaństwo na terenach polskich przyjęło i zaadoptowało mnóstwo starszych praktyk, nie niszcząc ich lecz przystosowując do swojej obrzędowości. Wigilia i Boże Narodzenie przejęły część zwyczajów z dawnych Szczodrych Godów. Trzeba pamiętać, że to stare słowiańskie święto było także dniem zadusznym, jednym z kilku w ciągu roku. Uczta świąteczna, jak twierdzą badacze słowiańskiego folkloru, miała po trosze charakter magiczny, chodziło w niej o zapewnienie przychylności bóstw rolnictwa i duchów przodków, przebywających w świecie podziemnym. To właśnie dla tych "dziadków" pozostawiano jeden dodatkowy talerz, dla nich także przygotowywano potrawę zawierającą mak.
Mak posiada ciekawą symbolikę, związaną z jego właściwościami chemicznymi. Sok maku lekarskiego zawiera duże ilości alkaloidów, głównie morfiny i kodeiny, których właściwości lecznicze znano już przed tysiącami lat. O tym, że odpowiednio stosowany mak zsyła uśmierzenie bólu, uspokaja i daje głęboki sen wiedzieli medycy starożytności, wiedziała słowiańska medycyna ludowa. Hypnos, grecki bóg snu jest w mitologii bratem bliźniakiem Tanatosa, boga śmierci. Do dzisiaj w ikonografii i sztuce sepulkralnej makówki symbolizują sen, w domyśle - sen śmierci. Był więc mak rośliną szczególną, związaną ze światem podziemnym, z duszami zmarłych przodków. W dniu zadusznym, takim jak Szczodre Gody starano się ugościć bogato i smacznie przodków, którzy w tym czasie, jak wierzono, przebywali między żywymi. Dla tego do kutii, makiełek czy łamańców dodaje się składniki drogie i smaczne - bakalie, miód, korzenne przyprawy. "Dziadkowie" powinni wiedzieć, że żywi dbają o ich pamięć i nie skąpią im przysmaków.
Współcześnie wieczerza wigilijna zatraciła swój zaduszny charakter ale nie zniknęły z wigilijnych stołów makiełki. Rozkoszując się ich smakiem warto wspomnieć bogatą, pradawną symbolikę jaką miały dla naszych przodków potrawy z maku.
Marcin Bąk dla Tysol.pl

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.12.2018 15:00
Wigilia z politykiem? Karol Nawrocki faworytem Polaków
19.12.2025 08:51
Tegoroczna Wigilia będzie dniem ustawowo wolnym od pracy
18.11.2025 16:47
Petru się starał, ale nie wyszło. Akcja w Biedronce odebrana miażdżąco negatywnie
27.12.2024 13:55

Komentarzy: 0
Poseł Ryszard Petru z Polski 2050 w przedświąteczny wtorek pracował w jednym z warszawskich dyskontów Biedronki. Tą akcją miał dać do zrozumienia, że praca w dzień Wigilii nie jest żadnym problemem, a Wigilia jako dzień wolny od pracy to zły pomysł.
Czytaj więcej
Święto Miłości. Jak Japończycy obchodzą "Boże Narodzenie"
26.12.2024 12:12

Komentarzy: 0
Nie ma nic zdrożnego ani tym bardziej dziwnego – zdaniem większości Japończyków – że w Kraju Kwitnącej Wiśni, w tłumie buddystów, shintoistów, a przede wszystkim ateistów, święta Bożego Narodzenia, a szczególnie Wigilię, obchodzi się równie uroczyście, co w Stanach Zjednoczonych, Europie Zachodniej czy w Polsce.
Czytaj więcej
Od obcego do bliskiego, czyli puste miejsce przy wigilijnym stole
24.12.2024 18:00

Komentarzy: 0
Tradycja pozostawiania pustego miejsca przy wigilijnym stole, dobrze znana w polskiej kulturze, ma bogatą historię i głębokie znaczenie. Jak wyjaśnia prof. Henryk Duda, językoznawca z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, pierwotnie miejsce to symbolizowało gotowość do przyjęcia nieznajomego, przybysza lub tułacza – osoby potrzebującej wsparcia i gościnności.
Czytaj więcej

