loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
[Tylko u nas] Eryk Kulm dla Tysol.pl: "Nie jestem sprzedajnym artystą"
Opublikowano dnia 08.07.2019 19:50
Moja ostatnia płyta jest inna niż poprzednie. W jazzie w zasadzie wszystko już było i ciężko na ewoluowanie stylu. Obecnie trudno jest sprecyzować, co jest jazzem, a co nie jest Po 50 latach grania jazzu wciąż się czuję młodo i rześko. Jestem gotowy do kolejnego koncertu i następnej płyty. Wszystko zależy od tego, jak podchodzimy do życia. Marudzenie postarza. Patrzenie przez różowe okulary niezwykle pomaga i sprawia, że życie jest piękne. I wyznaję taką zasadę – mówi Eryk Kulm, muzyk, kompozytor, perkusista w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem.

Piotr Ciślik - Materiały prasowe

– Co jest kwintesencją twojej muzyki?

–To jest trudne pytanie, ale wybrnę z niego (śmiech).  Posłuchajcie najnowszej płyty mojego składu. Tam jest swing, improwizacja i blues. To są trzy składowe, które traktuje jako niezbędne w muzyce jazzowej. To jest kwintesencja mojej muzyki, o którą pytałeś. Moja ostatnia płyta jest inna niż poprzednie. W jazzie w zasadzie wszystko już było i ciężko na ewoluowanie stylu. Obecnie trudno jest sprecyzować, co jest jazzem, a co nie jest.

 

– Twoim założeniem, jako perkusisty, jest wybicie się z drugiego planu na pierwszy?

 

– Ja nic nie zakładam. To wszystko ma uzasadnienie w muzyce. Każdy z muzyków u mnie ma miejsce na solowe improwizacje. Staram się, żeby moje solówki były muzycznym ozdobnikiem, który wniesie coś dobrego do muzyki.

 

– Dewiza „mniej znaczy więcej” ma silne odzwierciedlenie w twojej grze na perkusji?

 

– Nauczyłem się tej zasady, będąc w USA. Powtarzano mi ją wielokrotnie. Stosuję ją przez wiele lat. Mówi się, że nie jestem perkusistą efekciarskim, co traktuję jako komplement. To muzyka ma gadać, a nie ego muzyków. Przepych nie jest dobry. Muzyka lubi przestrzeń. Przeładowanie dźwięków jest kiepskim rozwiązaniem.

 

– Łatwo jest przełożyć to, co siedzi w środku na muzykę instrumentalną?

 

– Maluję dźwiękami. Powodów może być mnóstwo. Moja muzyka odzwierciedla stan mojego jestestwa w danej chwili. Nie ma żadnych założeń i planów, to się po prostu dzieje. Muzyka ma sprawiać, że słuchacze  będą czuli  się dobrze. Pozytywne wibracje są ważne. Dużo zależy od wrażliwości po obu stronach. Moje utwory są wynikiem pewnych przemyśleń i uczuć, jest ich spora paleta.

 

 Na jakim etapie kariery jesteś, jeśli założymy, że twoja droga muzyczna jest sinusoidą?

 

– Nie ma planów. Życie jest jakie jest i nie daje nam wyborów. Przerwa pomiędzy moją najnowszą i ostatnią trwała 10 lat. I to nie wzięło się znikąd. Nie wymyśliłem sobie tej przerwy. Nagrywam płytę, kiedy mam coś do powiedzenia. Nie jestem sprzedajnym artystą.

 

– Perkusista jazzowy odnajdzie się w każdym gatunku muzycznym?

 

– Różni są perkusiści jazzowi. Muzyk jazzowy jest synonimem doskonałości i wszechstronności. Różnorodność jazzu to powoduje. Musi dobrze znać swój instrument.

 

– Czego nie lubisz w muzyce?

 

– Nie lubię sztampy. Nie lubię mechanicznego młócenia na bębnach. Nie lubię podporządkowywania się w muzyce. Kocham wolność w muzyce. Nie lubię, jak mi się coś narzuca. Cały życie gram po swojemu. Jestem buntownikiem.

 

– Potrzebna jest szkoła muzyczna, żeby być dobrym perkusistą jazzowym.

 

– Nie dano było mi skończyć Berklee College of Music. To była bardzo droga szkoła. Moje stypendium było bardzo niskie. Uczelnia przygotowuje adeptów muzyki jazzowej w wszechstronny  sposób do grania na instrumencie muzycznym. To jest wielka sprawa. Nie ma znaczenia, czy muzyk studiuje w USA czy w Polsce. Mamy w Polsce świetnych wykładowców. Skończenie szkoły pomaga, bo przygotowuje muzyka do zawodowego grania. Natomiast nie jest rzeczą niezbędną. Samoucy też dają radę.

 

– Jazz konserwuje?

 

– Po 50 latach grania jazzu wciąż się czuję młodo i rześko. Jestem gotowy do kolejnego koncertu i następnej płyty. Wszystko zależy od tego, jak podchodzimy do życia. Marudzenie postarza. Patrzenie przez różowe okulary niezwykle pomaga i sprawia, że życie jest piękne. I wyznaję taką zasadę. 


Rozmawiał: Bartosz Boruciak



Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: "Góry Wartości" dla TOPR
Tylko w tym roku Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe pomogło tysiącowi turystów, wspinaczy oraz narciarzy.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Kandydat Hołownia
Komu odbierze głosy Szymon Hołownia? Kandydatowi Koalicji Obywatelskiej, ktokolwiek nim będzie.
avatar
Prawy
Sierpowy Mikroblog

Prawy Sierpowy Mikroblog: Złogi po układzie z Magdalenki
Ostatnie wydarzenia w Sądzie najwyższym i współgrające z tym działania opozycji totalnej uświadamiają że jest już formalny układ pomiędzy nimi. Taki swoisty sojusz który teraz już nie jest ukryty przed opinią publiczną. System wzajemnego krycia stał się oficjalny.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.