Polski sektor bankowy coraz mniej rentowny – informuje Związek Banków Polskich

Banki w Polsce kolejny rok z rzędu odnotowały spadek wskaźnika rentowności. Narastające zagrożenia dla sektora bankowego powodują, iż w ocenie już 87 proc. bankowców wystąpienie kryzysu gospodarczego w Europie jest co najmniej prawdopodobne. Z drugiej strony co piąty z Polaków ankietowanych w sierpniu br. postrzega, sektor bankowy jako najbardziej zyskowną i najmniej opodatkowaną gałąź gospodarki – wynika z VI edycji raportu „Polska i Europa – wyzwania i ograniczenia” opublikowanego przez Związek Banków Polskich.
ZBP Polski sektor bankowy coraz mniej rentowny – informuje Związek Banków Polskich
ZBP / Związek Banków Polskich
Jak wskazują wyniki badań przeprowadzonych przez Związek Banków Polskich w opinii Polaków sektor bankowy jest jednym z najbardziej rentownych i najmniej obciążonych pod względem podatków sektorów gospodarki. W rzeczywistości jest wprost przeciwnie – niski wskaźnik rentowności ROE (6,4 proc.) oraz zwiększająca się liczba regulacji i obciążeń w ostatnich latach, uczyniły sektor bankowy w Polsce jednym z najmniej atrakcyjnych z punktu widzenia potencjalnych inwestorów. Tylko w 2018 roku sektor bankowy odprowadził ponad 5,5 mld zł z tytułu podatku CIT i był to wynik prawie o 1,2 mld zł wyższy niż rok wcześniej.
Ponadto, banki odprowadzają do budżetu państwa także dodatkowy tzw. podatek bankowy, który w sumie wyniósł on w zeszłym roku ok. 3,8 mld zł. Oznacza to, że banki są podmiotami najbardziej obciążonym daninami dla państwa. Jednakże, jedynie 4 proc. Polaków trafnie wskazało właśnie sektor bankowy jako najbardziej obciążony podatkami. Według ankietowanych większe podatki płaci przemysł paliwowy (24 proc.), handel (15 proc.) czy energetyka (10 proc.).
Jak pokazują przykłady zza granicy siła i stabilność banków bardzo często determinują możliwości rozwoju gospodarczego kraju. Jeśli w okresie dobrej koniunktury gospodarczej, niskiego bezrobocia, rosnących płac oraz dostępności finansowania, stale spada rentowność banków, to powstaje pytanie o sposób działania sektora w czasie spodziewanej zmiany cyklu gospodarczego. Tymczasem, wśród zagrożeń które mogą mieć wpływ na krajową gospodarkę w przyszłym roku bankowcy wskazują m.in. potencjalne spowolnienie gospodarki niemieckiej czy konsekwencje Brexitu.
Prognozy dla gospodarki
Jak wskazują dane Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), przywoływane w raporcie ZBP, w średnim ujęciu od 2013 r. nie było w Unii Europejskiej kraju, który zamiast rozwoju gospodarczego odnotowałby długotrwałą recesję. Niewątpliwie zjawisko to dotyczyło również polskiej gospodarki, która była jedną z najszybciej rozwijających się na Starym Kontynencie. Ponadto, jak wskazują prognozy krajowa gospodarka w ciągu najbliższych pięciu lat ma rosnąć średnio 3 proc. rocznie, czyli o 0,8 p.p. szybciej niż średnia europejska. Jednakże mimo, że prognozy są wciąż optymistyczne, to jednak nie w takim stopniu jak pokazują wyniki z minionego okresu. O możliwości wystąpienia kryzysu gospodarczego w Europie z coraz większym przekonaniem mówią zapytani o to kolejny rok z rzędu bankowcy. Według danych ZBP, aż 87 proc. z nich – to aż o 10 p.p. więcej niż przed rokiem - podkreśla, że wystąpienie kryzysu w Unii Europejskiej jest co najmniej prawdopodobne. Wpływ na ewentualne zaburzenia rozwoju będą miały ich zdaniem takie wydarzenia, jak spowolnienie gospodarki niemieckiej (41 proc.), wojna handlowa Stany Zjednoczone-Chiny (22 proc.) czy Brexit (19 proc.).
Gospodarka stabilna, ale inflacja rośnie
Z najnowszego raportu ZBP „Polska i Europa – wyzwania i ograniczenia 2019” wynika też, że aż 34 proc. Polaków w ogóle nie odczuwa wzrostu gospodarczego. Równocześnie połowa pytanych ocenia sytuację gospodarczą Polski jako stabilną, choć zdecydowana większość (44 proc.) podkreśla, iż dostrzega pewne zagrożenia dla jej zachwiania. Czynnikiem potęgującym niepewność jest dużo wyższa niż w poprzednich latach inflacja. Według danych MFW w ciągu ostatnich pięciu lat w Polsce wskaźnik inflacji kształtował się średnio na poziomie 0,5 proc., podczas gdy w najbliższym pięcioleciu będzie to już 2,1 proc.. Warto jednak zwrócić uwagę, że już obecnie wśród niektórych produktów zmiany cen są niepokojące - obserwowany jest m.in. wyraźny wzrost cen żywności.
Zapytani przez ZBP Polacy w sierpniowej ankiecie opinii publicznej o to jaki wzrost cen w ciągu ostatniego roku odczuli najbardziej, w 82 proc. wskazują właśnie na wzrost cen artykułów spożywczych. Co drugi pytany mówi także o wzrastających kosztach paliwa (transportu) oraz rachunków za gaz, prąd czy wodę. Niewątpliwie, dla Polaków inflacja staje się coraz bardziej odczuwalnym zjawiskiem – jedynie 2 proc. badanych odpowiedziało, iż nie odczuwa wzrostu cen.

Źródło: ZBP

Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe