Co najmniej 9 tys. Ukraińców uprawnionych do głosowania. Nikt o nich nie zabiega

Z danych Eurostatu wynika, że tylko w latach 2013-2017 polskie obywatelstwo otrzymało 9,2 tys. Ukraińców. Mają oni prawo do głosowania w zbliżających się wyborach do Sejmu i Senatu RP, nikt jednak nie zabiega o ich poparcie.
youtube,  prnt scr. Co najmniej 9 tys. Ukraińców uprawnionych do głosowania. Nikt o nich nie zabiega
youtube, prnt scr. / Youtube print screen

Eksperci wskazują, że w żadnym z programów wyborczych nie odwołano się bezpośrednio do ukraińskiej mniejszości narodowej. Brakuje też projektu integracyjnej polityki migracyjnej, której Polska potrzebuje.

- Za granicą walka partii politycznych o głosy przedstawicieli mniejszości narodowych nie jest niczym zaskakującym - mówi Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service. - Na ulicach pojawiają się billboardy w językach narodowych cudzoziemców, a podczas konferencji prasowych obecni byli tłumacze. W naszym kraju nie jest to jeszcze standard, chociaż z danych OECD wynika, że w 2017 roku Polska była liderem pod względem migracji zarobkowej na świecie. Oczywiście dominującą grupą imigrantów byli Ukraińcy, których interesy powinny być uwzględnione w programach wyborczych partii politycznych.

Liczba uprawnionych do głosowania będzie rosnąć

Dane Eurostatu wskazują, że w latach 2013-2017 aż 9,2 tys. Ukraińców otrzymało polskie obywatelstwo. Można się spodziewać, że większość z nich to osoby z Kartą Polaka, która już po roku od jej przyznania pozwala na ubieganie się o polskie obywatelstwo.

W kolejnych latach liczba Ukraińców z polskim paszportem będzie rosnąć. Dane Ministerstwa Spraw Zagranicznych wskazują, że w latach 2008-2017 wydano prawie 102 tys. Kart Polaka, natomiast szacunki Ambasady Ukrainy w Polsce z 2018 roku mówią nawet o 200 tys. To oznacza, że o polskie obywatelstwo może się ubiegać jeszcze kilkaset tysięcy Ukraińców.

- Dla Polaków mieszkających na stałe poza Polską, podejście danego kraju do polityki migracyjnej ma duże znaczenie. Podobnie jest w przypadku Ukraińców, którzy są polskimi obywatelami. Leży im na sercu los ich rodaków, którzy masowo migrują do Polski – dodaje Krzysztof Inglot. - Mówimy o ponad milionie pracowników z Ukrainy, wobec których nie prowadzimy odpowiedniej polityki integracyjnej, zapewniając im dostęp do m.in. informacji o tym jak starać się o pobyt w Polsce na dłuższy czas, edukacji dla ich dzieci czy pełnego pakietu świadczeń socjalnych.

Polska w ogonie?

Migrant Integration Policy Index (MIPEX) mierzy otwartość polityk migracyjnych w krajach Unii Europejskiej, ale także w USA, Kanadzie, Australii czy Japonii. W ostatniej edycji raportu MIPEX z 2015 roku Polska znalazła się na 32. miejscu spośród 38. analizowanych krajów, otrzymując najsłabszą ocenę m.in. właśnie w obszarze partycypacji politycznej cudzoziemców. Oznacza to, że nie ma w Polsce odpowiednich regulacji, które zachęcałyby i dałyby możliwość uczestnictwa w życiu publicznym i politycznym cudzoziemcom, w tym Ukraińcom.

ppi
Źródło: PS, eurostat


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe