[Tylko u nas] Marcin Bąk: Signum temporis – puste kuchnie
23.02.2020 20:48
![[Tylko u nas] Marcin Bąk: Signum temporis – puste kuchnie](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/8f658096-61e1-4801-9686-a30a454d115b/43920.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Kilka lat temu odwiedziłem znajomych na warszawskim Muranowie. Dość dobrze sytuowani finansowo, żyjący bezdzietnie ludzie w okolicach 40 tki. Przyszedłem do nich załatwić kilka spraw związanych z naszym wspólnym przedsięwzięciem a nie na jakąś ucztę ale zaskoczyło mnie to, że nie poczęstowali dosłownie niczym. Nawet herbatą. I to nie dla tego, że byli skąpi czy chytrzy, nic z tych rzeczy. Ich kuchnia była całkowicie pusta, bez naczyń, garnków, ekspresu do kawy czy nawet czajnika…
Po co męczyć się gotowaniem, gdy w odległości kilkuset metrów od domu znajdują się: restauracja wietnamska, włoska pizzeria, kebab. Śniadanie można zjeść w modnej "Klubo - kawiarni". Imprezy urodzinowe lub imieniny, jeśli ktoś jeszcze je obchodzi, urządzić można w klubie. Dla tego coraz więcej jest mieszkań, szczególnie w nowopowstających, nowoczesnych osiedlach, w których kuchnie są kuchniami tylko z nazwy. Owszem, jest takie pomieszczenie lub wydzielony z większej przestrzeni aneks, są odpowiednie urządzenia w rodzaju zlewu czy kuchenki ale nie ma żadnych garnków, żadnych talerzy czy sztućców. Elektryczne najczęściej płyty pokrywają się kurzem, nigdy nie używane.
Jedzenie jest jedna z tych czynności, od których w dosłownym sensie zależy nasze życie. Jeśli wierzyć badaczom pradziejów i historykom, to rzez ostatnie kilkadziesiąt tysięcy lat stałym towarzyszem człowieka był głód. Ludzie cierpieli na okresowe niedostatki pożywienia a często dotykały ich śmiertelne plagi głodowego moru. Tak zresztą jest nadal w wielu krajach afrykańskich. Nawet i w naszym kraju żyją wciąż ludzie, którzy pamiętają czasy, gdy na przednówku tygodniami nie dojadano.
W dawnych wiekach ceniono żywność i samej czynności jedzenia nadawano po części sakralny charakter. Nawet pobieżna analiza mitologii całego świata da nam mnóstwo "rogów obfitości", "stoliczków co to się nakrywają", cudów nakarmienia tłumów i innych motywów związanych z jedzeniem. Wyobrażenia życia szczęśliwego w zaświatach to też bardzo często … wyobrażenia szczęśliwego ucztowania, czy to na "Uczcie Niebieskiej" w nowym Jeruzalem chrześcijaństwa, czy w normańskiej Valhalli, gdzie mięsiwa nigdy nie braknie a rogi same napełniają się piwem.
Parę dni temu odwiedziłem skansen Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni, który zresztą gorąco Państwu polecam. Zwróciło moją uwagę urządzenie domów - zarówno chłopskich chat, domów mieszczańskich jak i szlacheckiego dworu. Wszędzie było miejsce, gdzie się przyrządzało jedzenie oraz miejsce, w którym domownicy i ewentualni goście wspólnie spożywali posiłki. Stół był zawsze czymś na kształt domowego ołtarza. Do posiłku zasiadano wspólnie a rozpoczynała go zawsze modlitwa, w której uczestnicy dziękowali Bogu za dary znajdujące się w miskach i za trud włożony w ich przygotowanie. Ciężko jest chyba przecenić rolę, jaką w budowaniu wzajemnych relacji odgrywało najpierw przygotowywanie a potem wspólne spożywanie posiłków. Owo mityczne "domowe ognisko", piec, kuchnia i stół były przez długie wieki ośrodkiem spajającym najmniejszą komórkę społeczną, jaką jest rodzina. Kultura kulinarna i kultura wspólnego spożywania posiłków były też częścią szerszego dziedzictwa. Te wszystkie dykteryjki opowiadane przy stole, te domowe sekrety na najlepsze potrawy przekazywane przez matki swoim córkom… Ostatnio obchodziliśmy Tłusty Czwartek, a ja ze łzą w oku wspominałem faworki robione przez moją ś.p Babcię. Odkąd umarła, nigdy już nie jadłem podobnych, tajemnicę ich wyrobu, wyniesioną jeszcze z mazowieckiego domu, zabrała ze sobą do grobu…
Dziś coraz więcej jest mieszkań, w których brak "domowego ogniska". Nie ma rondli, naczyń, nie ma jak ugotować najprostszej zupy. Mieszkańcy tych domów traktują je jak sypialnie albo poczekalnie dworcowe, zawsze w biegu, zawsze w stanie niepewności i tymczasowości.
Marcin Bąk
Jedzenie jest jedna z tych czynności, od których w dosłownym sensie zależy nasze życie. Jeśli wierzyć badaczom pradziejów i historykom, to rzez ostatnie kilkadziesiąt tysięcy lat stałym towarzyszem człowieka był głód. Ludzie cierpieli na okresowe niedostatki pożywienia a często dotykały ich śmiertelne plagi głodowego moru. Tak zresztą jest nadal w wielu krajach afrykańskich. Nawet i w naszym kraju żyją wciąż ludzie, którzy pamiętają czasy, gdy na przednówku tygodniami nie dojadano.
W dawnych wiekach ceniono żywność i samej czynności jedzenia nadawano po części sakralny charakter. Nawet pobieżna analiza mitologii całego świata da nam mnóstwo "rogów obfitości", "stoliczków co to się nakrywają", cudów nakarmienia tłumów i innych motywów związanych z jedzeniem. Wyobrażenia życia szczęśliwego w zaświatach to też bardzo często … wyobrażenia szczęśliwego ucztowania, czy to na "Uczcie Niebieskiej" w nowym Jeruzalem chrześcijaństwa, czy w normańskiej Valhalli, gdzie mięsiwa nigdy nie braknie a rogi same napełniają się piwem.
Parę dni temu odwiedziłem skansen Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni, który zresztą gorąco Państwu polecam. Zwróciło moją uwagę urządzenie domów - zarówno chłopskich chat, domów mieszczańskich jak i szlacheckiego dworu. Wszędzie było miejsce, gdzie się przyrządzało jedzenie oraz miejsce, w którym domownicy i ewentualni goście wspólnie spożywali posiłki. Stół był zawsze czymś na kształt domowego ołtarza. Do posiłku zasiadano wspólnie a rozpoczynała go zawsze modlitwa, w której uczestnicy dziękowali Bogu za dary znajdujące się w miskach i za trud włożony w ich przygotowanie. Ciężko jest chyba przecenić rolę, jaką w budowaniu wzajemnych relacji odgrywało najpierw przygotowywanie a potem wspólne spożywanie posiłków. Owo mityczne "domowe ognisko", piec, kuchnia i stół były przez długie wieki ośrodkiem spajającym najmniejszą komórkę społeczną, jaką jest rodzina. Kultura kulinarna i kultura wspólnego spożywania posiłków były też częścią szerszego dziedzictwa. Te wszystkie dykteryjki opowiadane przy stole, te domowe sekrety na najlepsze potrawy przekazywane przez matki swoim córkom… Ostatnio obchodziliśmy Tłusty Czwartek, a ja ze łzą w oku wspominałem faworki robione przez moją ś.p Babcię. Odkąd umarła, nigdy już nie jadłem podobnych, tajemnicę ich wyrobu, wyniesioną jeszcze z mazowieckiego domu, zabrała ze sobą do grobu…
Dziś coraz więcej jest mieszkań, w których brak "domowego ogniska". Nie ma rondli, naczyń, nie ma jak ugotować najprostszej zupy. Mieszkańcy tych domów traktują je jak sypialnie albo poczekalnie dworcowe, zawsze w biegu, zawsze w stanie niepewności i tymczasowości.
Marcin Bąk

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.02.2020 20:48
IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka
28.03.2026 17:34

Komentarzy: 0
Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, Europa północna i północno-zachodnia będzie w zasięgu niżów z ośrodkami nad Islandią, Morzem Norweskim i Morzem Białym, w strefie przemieszczających się z zachodu na wschód kontynentu licznych frontów atmosferycznych. Południowo-wschodnie krańce Europy pozostaną w zasięgu rozległego niżu znad Morza Czarnego. Na obszarze od Wysp Azorskich przez Hiszpanię, Francję, Polskę aż po Rosję, będzie rozciągał się klin Wyżu Azorskiego. Przeważający obszar naszego kraju będzie pod wpływem klina Wyżu Azorskiego, tylko krańce południowo-wschodnie pozostaną na skraju niżu z rejonu Morza Czarnego, jedynie w nocy na północnym zachodzie kraju zaznaczy się jeszcze płytka zatoka niżowa wraz z rozmywającym się chłodnym frontem atmosferycznym. Napływać będzie powietrze polarne morskie, na południowym wschodzie kraju cieplejsze.
Czytaj więcej
Państwowy bank udzielił kredytu na 10 mln euro. W tle wątki oligarchów i mafii
28.03.2026 17:04

Komentarzy: 0
W sobotniej publikacji Radio Zet twierdzi, że należący w większości do państwa Bank Ochrony Środowiska miał udzielić 10 mln euro kredytu spółce, której właściciele wymieniani są w kontekście znajomości z rosyjskimi oligarchami i członkami polskiej mafii z lat 90. Wątpliwości w sprawie budzi także pośrednik, który zarobić miał na transakcji 300 tys. zł. Serwis doniesienia opiera na raporcie z wewnętrznego audytu banku.
Czytaj więcej
Twój mózg działa miliardy razy wolniej od Twojego kalkulatora, a mimo to jest cudem, do którego zrozumienia nam daleko
28.03.2026 16:45

Komentarzy: 0
Ludzki mózg przetwarza informacje miliardy razy wolniej niż komputer – a mimo to radzi sobie z rzeczywistością lepiej niż jakakolwiek maszyna. Najnowsze badania pokazują jednak, że jego ograniczenia mogą dziś działać przeciwko nam, zwłaszcza w świecie przeładowanym informacjami i fake newsami.
Czytaj więcej
18 godzin po podpisie prezydenta rząd publikuje ustawy. Szefernaker: Presja ma sens
28.03.2026 16:42
Kamil Stoch kończy karierę. Otrzyma prezent od PZN
28.03.2026 16:31

