Dariusz Łaszyca: Atak Unii Europejskiej na państwa narodowe!

Władze lewackiej Europy pod przewództwem Grupy Spinelliego dostrzegły niebezpieczeństwo i zaatakowały.nPo ustaniu pandemii koronawirusa nastąpi czas ostatecznej walki o utrzymanie naszej niepodległości i suwerenności.
/ Pixabay.com
Przedstawiam, apel Unii Europejskich Federalistów i Grupy Spinelliego w związku z nieudolną pomocą UE państwom członkowskim w walce z koronawirusem. Trzeba być przygotowanym na duży atak zwolenników federalizacji Unii Europejskiej (tłumaczenie autora).

TEST EUROPY PODCZAS WOJNY Z CORONAWIRUSEM
 
W najciemniejszej godzinie Unia Europejska może uratować się odzyskując ducha Ojców Założycieli.
Obecny kryzys, wywołany najpoważniejszą pandemią na świecie od początku XX wieku, wystawia Unię Europejską na nieoczekiwany test. Cały świat zostanie spustoszony i każda społeczność polityczna będzie musiała pokazać, że ma zasoby moralne i materialne, aby zacząć od nowa. Wiemy, że wyzwanie wpłynie bezpośrednio na serce naszych demokracji i samą ideę budowy nowej globalnej solidarności.
Podobnie jak po drugiej wojnie światowej reakcje polityczne muszą być proporcjonalne do zagrożeń, które zagrażają naszym wartościom, naszemu modelowi wolnego, demokratycznego społeczeństwa opartego na solidarności, naszej przyszłości. Żadne państwo w Europie nie będzie w stanie sprostać temu wyzwaniu. Wszyscy będą musieli odegrać swoją rolę, ale tylko razem możemy ocalić naszą cywilizację.
Odległość między rzeczywistością Unii Europejskiej dzisiaj a społecznością spójnego przeznaczenia, której tak bardzo potrzebujemy, jest oczywista dla wszystkich. Samolubstwo narodowe pozostaje dominujące; nawet jeśli kryzys mocno uderza we wszystkie kraje - i dlatego powinien dążyć do poszukiwania wspólnych odpowiedzi - stare kontrasty, szczególnie między blokami krajów Północy i krajów Południa, pozostają głębokie, ponieważ egoizm wygrywa.
Wczorajsze posiedzenie Rady Europejskiej, które zakończyło się - po wywołaniu szeregu silnych, a nawet niepokojących reakcji, takich jak wypowiedź włoskiego premiera - z „brakiem decyzji” (w kluczowej kwestii wsparcia finansowego dla państw) Eurogrupa, która ma opracować wniosek, dostarczyła jeszcze jednego przykładu tej sytuacji.
Również przy tej okazji wielu rządom nie udało się oderwać od krótkowzrocznego spojrzenia na własne bardzo krótkoterminowe interesy, pomimo faktu, że inne instytucje europejskie zrozumiały teraz potrzebę wspólnej i spójnej reakcji. EBC, Komisja Europejska i sam Parlament Europejski dokonały nadzwyczajnych interwencji w ciągu ostatnich dwóch tygodni, chcąc wykorzystać wszystkie możliwości działania przewidziane w traktatach. Oczywisty sedno nieprawidłowego funkcjonowania UE polega zatem na monopolu decyzji państw członkowskich, symbolizowanym przez przytłaczającą władzę Rady Europejskiej i jej niezdolność do znalezienia porozumień umożliwiających funkcjonowanie Unii Europejskiej.
Z jednej strony trudno jest z jednej strony zobaczyć, jaką ścieżkę może podążać Unia, aby rozmieścić wystarczające zasoby, aby naprawdę wspierać gospodarki i polityki społeczne państw członkowskich. Wszystkie przyjęte założenia są niewystarczające lub mają przeciwwskazania dla jednego lub drugiego; ale przede wszystkim trudno zrozumieć, jak wydostać się z tego ślepego zaułka, ponieważ solidarność zachodzi wyłącznie między państwami, ponieważ Unia Europejska nie ma kompetencji podatkowych, które umożliwiłyby przejście do solidarności między obywatelami europejskimi. Z drugiej strony, jednym z faktów, który należy mocno podkreślić, jest to, że jeśli Europejczycy będą pilnie potrzebować stać się wspólnotą zjednoczonego i spójnego przeznaczenia, rozwiązania nie znajdzie się w starciu między przeciwstawnymi typami interesów narodowych, a jedynie poprzez poruszanie się na jakościowo odmienny teren będący przedmiotem wspólnego zainteresowania.
List dziewięciu szefów państw i rządów wysłany 25 marca do przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela (trzeba też powiedzieć, że był zaangażowany w próbę zmuszenia rządów do myślenia w kategoriach wspólnego interesu), zawiera na przykład wiele właściwych punktów, w tym kwestię „pracy nad wspólnym instrumentem dłużnym emitowanym przez instytucję.
 europejską w celu pozyskiwania funduszy na rynku na takich samych zasadach i z korzyścią dla wszystkich państw członkowskich”. Jest to z pewnością niezbędna propozycja, tym bardziej na obecnym etapie awaryjnym. Jednocześnie, w obecnych warunkach, ta europejska instytucja, która zgodnie z propozycją dziewięciu rządów powinna wyemitować dług (a tym samym go zagwarantować), nie uniknie polegania na funduszu zasilanym ze składek państw. W ten sposób trudno jest wyrwać się z błędnego koła.Europejski dług, aby nie stać się kwestią dzielącą, nie powinien wchodzić w zakres zwykłej solidarności między państwami (co sprawia, że ​​bardziej solidne kraje czują się upoważnione do mówienia o warunkowości wobec tych, których dług jest bardziej narażony), ale powinien opierać się na europejska gwarancja budżetu federalnego. Właśnie dlatego siła propozycji pracy nad wspólnym instrumentem dłużnym byłaby nieskończenie większa, gdyby towarzyszyła mu odbudowa federalnej unii politycznej. W ten sposób zmieniłby on obszar konfrontacji z obecnego zderzenia rozbieżnych interesów Wiele osób uważa, że ​​poruszenie kwestii ożywienia unii politycznej w tej fazie kryzysowej jest nierealne; ale jeśli śmiertelne ryzyko, przed którym stoi dziś Unia Europejska, polega na tym, że przebije się przez kryzys i w końcu stanie się coraz bardziej rozdarte, niszcząc w ten sposób dziedzictwo 70 lat integracji, czy w tej chwili nie jest możliwe, aby postawić problem podjęcia prawdziwe kroki w kierunku federalnym? Faktem jest, że aby uratować Unię Europejską, nie ma alternatywy dla odwrócenia panującej logiki, która zmusza wszystkich do szukania własnej korzyści kosztem wspólnego interesu.Siedemdziesiąt lat temu, w tym duchu, Jean Monnet stworzył narodziny Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali. Równoległość z dzisiejszą sytuacją jest bardzo wyraźna. Rzeczywiście, doświadczenie EWWiS uczy nas, że rozwiązanie ostrego kryzysu można znaleźć tylko w projekcie o silnej wartości politycznej, który jest w stanie odwrócić stosunki między państwami członkowskimi i Unią, czyniąc ją autonomiczną i zdolną do działając w ramach swoich kompetencji.
Dzisiaj, jak pokazuje impas w negocjacjach dotyczących budżetu Unii i możliwość wspólnego instrumentu dłużnego, problemem, którego nie można dłużej odkładać, jest to, że powierza się Unii kompetencje podatkowe - nawet początkowo ograniczone do kilku zasobów - do instytucji politycznych Unii. Jedną hipotezą jest powiązanie zasobów z „europejskimi dobrami publicznymi”, takimi jak środowisko; mogłyby zatem początkowo składać się z podatków, takich jak podatek od emisji dwutlenku węgla, z myślą o alokacji nowych zasobów w przyszłości. W każdym razie krok ten stworzyłby podstawę dla autonomicznej władzy rządu na poziomie europejskim, co złamałoby obecną logikę polityczną, która koncentruje władzę w rękach Rady Europejskiej, i mogłoby ewoluować dalej w granicach określonych przez kontrolę demokratyczną któremu podlegałaby Komisja Europejska.
Jest to rozwiązanie, które oczywiście nie może opierać się na istniejących traktatach, które nie przyznają Unii zdolności fiskalnej, i które w związku z tym wymagałyby zmiany traktatów. Dlatego nie ma sensu ukrywać faktu, że jest to trudny krok, zwłaszcza dlatego, że implikuje znaczne przypisanie suwerenności poziomowi europejskiemu. Ale w tym dramatycznym momencie, który wymusza uprzednio nie do pomyślenia otwarcie, Parlament Europejski i państwa wzywające do Europy bardziej zjednoczonej i zdolnej do działania miałyby wszelkie szanse na podjęcie tej bitwy i jej zwycięstwo. Byłby to także jedyny sposób, aby zabezpieczyć i wznowić perspektywę Konferencji na temat przyszłości Europy, która pozostaje ważnym wydarzeniem i która w przeciwnym razie zostałaby przytłoczona kryzysem.
Jak wczoraj przypomniała nam Ursula von der Leyen przed Parlamentem Europejskim, rzucając wyzwanie Radzie Europejskiej: Musimy jak najszybciej skoncentrować się na „jak wykorzystać tę burzę, aby móc lepiej przetrwać następną”. „Historia nas obserwuje”, podsumowała: „razem robimy to, co właściwe: jednym wielkim sercem, a nie 27 małymi sercami”.
           
                                                                                    Pavia, 27 Marca 2020

 
 

 

POLECANE
Niespodzianka w ramówce TVN. Rusza nowy program Wiadomości
Niespodzianka w ramówce TVN. Rusza nowy program

Telewizja TVN Style szykuje własny program z Anną Muchą w roli głównej. Produkcja zatytułowana „Mucha nie siada” zadebiutuje już 14 grudnia.

Błąd w oprogramowaniu zatrzymał samoloty. Tysiące lotów pod znakiem zapytania z ostatniej chwili
Błąd w oprogramowaniu zatrzymał samoloty. Tysiące lotów pod znakiem zapytania

W weekend linie lotnicze na całym świecie zmagały się z poważną awarią techniczną. Z powodu błędnego oprogramowania tysiące samolotów Airbus A320 musiały pozostać na ziemi, co doprowadziło do opóźnień i odwołań lotów w wielu krajach.

IMGW wydał nowy komunikat. Prognoza pogody na najbliższe dni Wiadomości
IMGW wydał nowy komunikat. Prognoza pogody na najbliższe dni

Jak informuje IMGW, Europa północna i północno-zachodnia będzie w zasięgu niżów znad Norwegii oraz Atlantyku. Na krańcach południowo-wschodnich pogodę kształtować będzie niż znad Grecji. Pozostała część kontynentu europejskiego znajdzie się pod wpływem wału wysokiego ciśnienia łączącego centra wyżów znad Azorów, Bałkanów i zachodniej Rosji.

Prezydent przypomina lekcję historii: „Nie ma porozumień z Moskalami” z ostatniej chwili
Prezydent przypomina lekcję historii: „Nie ma porozumień z Moskalami”

Prezydent Karol Nawrocki w sobotę podczas apelu z okazji Dnia Podchorążego oraz 195. rocznicy wybuchu Powstania Listopadowego, nawiązał zarówno do współczesnych zagrożeń, jak i do dramatycznych doświadczeń polskiej historii.

Nie żyje ks. kan. Jacek Wichorowski. Diecezja potwierdza smutną wiadomość Wiadomości
Nie żyje ks. kan. Jacek Wichorowski. Diecezja potwierdza smutną wiadomość

W nocy z piątku na sobotę, 28/29 listopada, zmarł ks. kan. Jacek Wichorowski - proboszcz parafii św. Dominika w Krzynowłodze Małej. Informację jako pierwsi przekazali członkowie Ruchu Światło-Życie, z którym duchowny był związany od wielu lat. „Dziś w nocy zmarł ks. Jacek Wichorowski [*]. Wieloletni oazowicz, kapłan oddany wspólnocie. Rozpalał miłość i chęć jeżdżenia na rekolekcje oazowe” - napisano w komunikacie.

Śmigłowiec spadł w lesie i stanął w płomieniach. Trwa akcja służb z ostatniej chwili
Śmigłowiec spadł w lesie i stanął w płomieniach. Trwa akcja służb

Trudno dostępny teren, szybka akcja strażaków i dramatyczne zgłoszenie o popołudniowej porze – tak wyglądały pierwsze chwile po katastrofie, do której doszło w okolicach Rzeszowa.

Karol Nawrocki z szansą na reelekcję w 2030 r.? Tak to widzą Polacy Wiadomości
Karol Nawrocki z szansą na reelekcję w 2030 r.? Tak to widzą Polacy

Nowy sondaż dla Wirtualnej Polski, dotyczący wyborów prezydenckich z 2030 roku, pokazuje, że Karol Nawrocki jest jedną z kluczowych postaci polskiej sceny politycznej, a oceny jego szans wciąż układają się w wyraziste linie podziału.

AI nie jest nieomylna. Eksperci apelują o krytyczne myślenie Wiadomości
AI nie jest nieomylna. Eksperci apelują o krytyczne myślenie

Sztuczna Inteligencja nie jest narzędziem pozbawionym ograniczeń - może popełniać błędy, a za jej opracowaniem stoją ludzie. Właśnie dlatego zależy nam na tym, aby uczniowie, korzystając z AI, aktywowali tryb myślenia krytycznego - powiedziała PAP Ronit Levavi Morad z Google Research.

Anatomia niemieckiej kampanii dezinformacyjnej dotyczącej rzekomej polskiej odpowiedzialności za Holokaust tylko u nas
Anatomia niemieckiej kampanii dezinformacyjnej dotyczącej rzekomej polskiej odpowiedzialności za Holokaust

Autor artykułu wskazuje, że spór wokół książki Grzegorza Rossolińskiego-Liebe wpisuje się w szerszy, systemowy proces niemieckiego rewizjonizmu historycznego. Według tej interpretacji instytucje naukowe, medialne i polityczne w Niemczech stopniowo przesuwają akcenty w debacie o Holokauście, rozmywając odpowiedzialność sprawców i przenosząc ją na inne narody.

Nastolatka uratowała seniorkę. Szybka reakcja zapobiegła tragedii Wiadomości
Nastolatka uratowała seniorkę. Szybka reakcja zapobiegła tragedii

W Konstantynowie Łódzkim doszło do sytuacji, która mogła skończyć się tragicznie. Nastolatka zauważyła na jednej z posesji starszą kobietę, która wyglądała na zagubioną i potrzebującą pomocy. Dziewczynka poprosiła przechodzącą obok kobietę, aby zadzwoniła na numer alarmowy.

REKLAMA

Dariusz Łaszyca: Atak Unii Europejskiej na państwa narodowe!

Władze lewackiej Europy pod przewództwem Grupy Spinelliego dostrzegły niebezpieczeństwo i zaatakowały.nPo ustaniu pandemii koronawirusa nastąpi czas ostatecznej walki o utrzymanie naszej niepodległości i suwerenności.
/ Pixabay.com
Przedstawiam, apel Unii Europejskich Federalistów i Grupy Spinelliego w związku z nieudolną pomocą UE państwom członkowskim w walce z koronawirusem. Trzeba być przygotowanym na duży atak zwolenników federalizacji Unii Europejskiej (tłumaczenie autora).

TEST EUROPY PODCZAS WOJNY Z CORONAWIRUSEM
 
W najciemniejszej godzinie Unia Europejska może uratować się odzyskując ducha Ojców Założycieli.
Obecny kryzys, wywołany najpoważniejszą pandemią na świecie od początku XX wieku, wystawia Unię Europejską na nieoczekiwany test. Cały świat zostanie spustoszony i każda społeczność polityczna będzie musiała pokazać, że ma zasoby moralne i materialne, aby zacząć od nowa. Wiemy, że wyzwanie wpłynie bezpośrednio na serce naszych demokracji i samą ideę budowy nowej globalnej solidarności.
Podobnie jak po drugiej wojnie światowej reakcje polityczne muszą być proporcjonalne do zagrożeń, które zagrażają naszym wartościom, naszemu modelowi wolnego, demokratycznego społeczeństwa opartego na solidarności, naszej przyszłości. Żadne państwo w Europie nie będzie w stanie sprostać temu wyzwaniu. Wszyscy będą musieli odegrać swoją rolę, ale tylko razem możemy ocalić naszą cywilizację.
Odległość między rzeczywistością Unii Europejskiej dzisiaj a społecznością spójnego przeznaczenia, której tak bardzo potrzebujemy, jest oczywista dla wszystkich. Samolubstwo narodowe pozostaje dominujące; nawet jeśli kryzys mocno uderza we wszystkie kraje - i dlatego powinien dążyć do poszukiwania wspólnych odpowiedzi - stare kontrasty, szczególnie między blokami krajów Północy i krajów Południa, pozostają głębokie, ponieważ egoizm wygrywa.
Wczorajsze posiedzenie Rady Europejskiej, które zakończyło się - po wywołaniu szeregu silnych, a nawet niepokojących reakcji, takich jak wypowiedź włoskiego premiera - z „brakiem decyzji” (w kluczowej kwestii wsparcia finansowego dla państw) Eurogrupa, która ma opracować wniosek, dostarczyła jeszcze jednego przykładu tej sytuacji.
Również przy tej okazji wielu rządom nie udało się oderwać od krótkowzrocznego spojrzenia na własne bardzo krótkoterminowe interesy, pomimo faktu, że inne instytucje europejskie zrozumiały teraz potrzebę wspólnej i spójnej reakcji. EBC, Komisja Europejska i sam Parlament Europejski dokonały nadzwyczajnych interwencji w ciągu ostatnich dwóch tygodni, chcąc wykorzystać wszystkie możliwości działania przewidziane w traktatach. Oczywisty sedno nieprawidłowego funkcjonowania UE polega zatem na monopolu decyzji państw członkowskich, symbolizowanym przez przytłaczającą władzę Rady Europejskiej i jej niezdolność do znalezienia porozumień umożliwiających funkcjonowanie Unii Europejskiej.
Z jednej strony trudno jest z jednej strony zobaczyć, jaką ścieżkę może podążać Unia, aby rozmieścić wystarczające zasoby, aby naprawdę wspierać gospodarki i polityki społeczne państw członkowskich. Wszystkie przyjęte założenia są niewystarczające lub mają przeciwwskazania dla jednego lub drugiego; ale przede wszystkim trudno zrozumieć, jak wydostać się z tego ślepego zaułka, ponieważ solidarność zachodzi wyłącznie między państwami, ponieważ Unia Europejska nie ma kompetencji podatkowych, które umożliwiłyby przejście do solidarności między obywatelami europejskimi. Z drugiej strony, jednym z faktów, który należy mocno podkreślić, jest to, że jeśli Europejczycy będą pilnie potrzebować stać się wspólnotą zjednoczonego i spójnego przeznaczenia, rozwiązania nie znajdzie się w starciu między przeciwstawnymi typami interesów narodowych, a jedynie poprzez poruszanie się na jakościowo odmienny teren będący przedmiotem wspólnego zainteresowania.
List dziewięciu szefów państw i rządów wysłany 25 marca do przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela (trzeba też powiedzieć, że był zaangażowany w próbę zmuszenia rządów do myślenia w kategoriach wspólnego interesu), zawiera na przykład wiele właściwych punktów, w tym kwestię „pracy nad wspólnym instrumentem dłużnym emitowanym przez instytucję.
 europejską w celu pozyskiwania funduszy na rynku na takich samych zasadach i z korzyścią dla wszystkich państw członkowskich”. Jest to z pewnością niezbędna propozycja, tym bardziej na obecnym etapie awaryjnym. Jednocześnie, w obecnych warunkach, ta europejska instytucja, która zgodnie z propozycją dziewięciu rządów powinna wyemitować dług (a tym samym go zagwarantować), nie uniknie polegania na funduszu zasilanym ze składek państw. W ten sposób trudno jest wyrwać się z błędnego koła.Europejski dług, aby nie stać się kwestią dzielącą, nie powinien wchodzić w zakres zwykłej solidarności między państwami (co sprawia, że ​​bardziej solidne kraje czują się upoważnione do mówienia o warunkowości wobec tych, których dług jest bardziej narażony), ale powinien opierać się na europejska gwarancja budżetu federalnego. Właśnie dlatego siła propozycji pracy nad wspólnym instrumentem dłużnym byłaby nieskończenie większa, gdyby towarzyszyła mu odbudowa federalnej unii politycznej. W ten sposób zmieniłby on obszar konfrontacji z obecnego zderzenia rozbieżnych interesów Wiele osób uważa, że ​​poruszenie kwestii ożywienia unii politycznej w tej fazie kryzysowej jest nierealne; ale jeśli śmiertelne ryzyko, przed którym stoi dziś Unia Europejska, polega na tym, że przebije się przez kryzys i w końcu stanie się coraz bardziej rozdarte, niszcząc w ten sposób dziedzictwo 70 lat integracji, czy w tej chwili nie jest możliwe, aby postawić problem podjęcia prawdziwe kroki w kierunku federalnym? Faktem jest, że aby uratować Unię Europejską, nie ma alternatywy dla odwrócenia panującej logiki, która zmusza wszystkich do szukania własnej korzyści kosztem wspólnego interesu.Siedemdziesiąt lat temu, w tym duchu, Jean Monnet stworzył narodziny Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali. Równoległość z dzisiejszą sytuacją jest bardzo wyraźna. Rzeczywiście, doświadczenie EWWiS uczy nas, że rozwiązanie ostrego kryzysu można znaleźć tylko w projekcie o silnej wartości politycznej, który jest w stanie odwrócić stosunki między państwami członkowskimi i Unią, czyniąc ją autonomiczną i zdolną do działając w ramach swoich kompetencji.
Dzisiaj, jak pokazuje impas w negocjacjach dotyczących budżetu Unii i możliwość wspólnego instrumentu dłużnego, problemem, którego nie można dłużej odkładać, jest to, że powierza się Unii kompetencje podatkowe - nawet początkowo ograniczone do kilku zasobów - do instytucji politycznych Unii. Jedną hipotezą jest powiązanie zasobów z „europejskimi dobrami publicznymi”, takimi jak środowisko; mogłyby zatem początkowo składać się z podatków, takich jak podatek od emisji dwutlenku węgla, z myślą o alokacji nowych zasobów w przyszłości. W każdym razie krok ten stworzyłby podstawę dla autonomicznej władzy rządu na poziomie europejskim, co złamałoby obecną logikę polityczną, która koncentruje władzę w rękach Rady Europejskiej, i mogłoby ewoluować dalej w granicach określonych przez kontrolę demokratyczną któremu podlegałaby Komisja Europejska.
Jest to rozwiązanie, które oczywiście nie może opierać się na istniejących traktatach, które nie przyznają Unii zdolności fiskalnej, i które w związku z tym wymagałyby zmiany traktatów. Dlatego nie ma sensu ukrywać faktu, że jest to trudny krok, zwłaszcza dlatego, że implikuje znaczne przypisanie suwerenności poziomowi europejskiemu. Ale w tym dramatycznym momencie, który wymusza uprzednio nie do pomyślenia otwarcie, Parlament Europejski i państwa wzywające do Europy bardziej zjednoczonej i zdolnej do działania miałyby wszelkie szanse na podjęcie tej bitwy i jej zwycięstwo. Byłby to także jedyny sposób, aby zabezpieczyć i wznowić perspektywę Konferencji na temat przyszłości Europy, która pozostaje ważnym wydarzeniem i która w przeciwnym razie zostałaby przytłoczona kryzysem.
Jak wczoraj przypomniała nam Ursula von der Leyen przed Parlamentem Europejskim, rzucając wyzwanie Radzie Europejskiej: Musimy jak najszybciej skoncentrować się na „jak wykorzystać tę burzę, aby móc lepiej przetrwać następną”. „Historia nas obserwuje”, podsumowała: „razem robimy to, co właściwe: jednym wielkim sercem, a nie 27 małymi sercami”.
           
                                                                                    Pavia, 27 Marca 2020

 
 


 

Polecane