loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Emilian Kamiński dla "TS": Czekam, aż przyjdzie ktoś, kto zrobi w kulturze porządek
Opublikowano dnia 14.02.2017 11:04
– Dzisiaj rzemiosło aktorskie upada. Ktoś, kto raptem kilka razy wystąpił w serialu telewizyjnym, staje się gwiazdą – mówi Emilian Kamiński, aktor filmowy i teatralny, założyciel i dyrektor Teatru Kamienica w Warszawie, w rozmowie z Izabelą Kozłowską.

T. Gutry - Tygodnik Solidarność
– Teatry prywatne są próbą oddolnej reformy kultury. Można mnożyć przykłady dyrektorów państwowych instytucji kultury, którzy lekką ręką wydają publiczne pieniądze. Każdego kolejnego ministra kultury zapytałbym, po co w Polsce wydawane są miliony złotych na przeróżne festiwale. Czemu one służą? Jest kilka naprawdę dobrych i pożytecznych. Reszta to jednorazowe i często wątpliwej rangi wydarzenia czerpiące ogromne dofinansowanie z budżetu. Jakie znaczenie ma festiwal, który ogląda garstka osób, często na sztywne zaproszenia tylko dla znajomych organizatorów? Żadnego. Znaczenie dla rozwoju kultury ma tworzenie w stałym miejscu teatru repertuarowego, który kształtuje umysły, serca, gusty dzieci, młodzieży i dorosłych. Daje także pracę wielu ludziom. To jest wypełnienie misji kulturotwórczej. W Tarnobrzegu jest np. bardzo dobrze prowadzony dom kultury, który przygotowuje i sprowadza spektakle wysokiej jakości. Walczy w każdym miesiącu o swoje istnienie, mimo że ich praca jest naprawdę kulturotwórcza. Pewnego razu ktoś wystawił duży namiot z klimatyzacją na 200 miejsc i zrobił tam spektakl. Dom kultury świecił pustkami. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że na ten namiot i kilka w nim spektakli ktoś otrzymał 2 mln zł z państwowej kasy, a dom kultury przez lata walczy o każdą złotówkę. To jest patologia. Pewien teatr w Warszawie zmniejszył widownię z 300 miejsc do 120, ponieważ nie był w stanie jej zapełnić. Dyrektor chwali się teraz, że ma stuprocentową frekwencję. Mimo zmniejszenia widowni nie zmieniono wysokości prawie dziesięciomilionowej dotacji. Takich przykładów niestety jest bardzo wiele. Dyrektorzy czują się bezkarni, bo nikt ich nie kontroluje. Nie zważają na niezadowolenie widzów, na coraz bardziej pustą salę. Najważniejsze jest, żeby w terminie rozdysponować publiczną kasę.

– Jak to zmienić?

– Brakuje komisji nadzoru nad wydatkowaniem publicznych pieniędzy. W Niemczech, we Francji istnieją rady nadzorcze, które sprawdzają, jak dyrektorzy instytucji kultury wykorzystują otrzymane subwencje. Są to pieniądze wszystkich obywateli, którzy mają prawo wiedzieć, kto i jak nimi rozporządza. Jeśli pieniądze są trwonione, wówczas powinny być z tego wyciągnięte konsekwencje. W Polsce niestety jest tak, że nic się z tym od dziesiątków lat nie robi. We Francji np. podzielono pulę pieniędzy. Wszystkie teatry państwowe i prywatne biorą udział w podziale tych środków z puli. Co najważniejsze biorą odpowiedzialność za ich wydatkowanie. U nas ciągle nie ma porządnego nadzoru. Czekam, aż przyjdzie ktoś, kto zrobi w kulturze porządek. Publiczne pieniądze oznaczają podwójną odpowiedzialność, a nie podwójny brak odpowiedzialności.



Cały list w najnowszym numerze "TS" (07/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej tutaj

 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

--> POBIERZ WYDANIE CYFROWE


Skorzystaj z poniższego linku aby dowiedzieć się gdzie możesz kupić "Tygodnik Solidarność" w wersji papierowej:
https://www.poczyta.pl/tygodnik-solidarnosc-nr-102020,1517,czasopismo.html

Związek
więcej
Wideo "Moja debiutancka płyta będzie różnorodna". Viki Gabor o nadchodzącym krążku i współpracy z Kayah
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Zdrajcy racji stanu
Czekam na stosowne i szybkie reakcje kompetentnych czynników państwowych, ponieważ te wypowiedzi są ewidentną zdradą polskiej racji stanu.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Kardynał z prosiętami i zachwycony Polską Anglik...
„Biało-Czerwone” to barwy niezwyciężone || Ulubiony wieszcz Piłsudskiego Juliusz Słowacki grzmiał w pierwszej połowie XIX wieku „Polsko, twa zguba w Rzymie!” („Beniowski”, 1841) – Naczelnik za Mickiewiczem, choć to krajan, nie przepadał…. Przypominały mi się słowa Wieszcza („Słowacki wielkim poetą był” – pamiętamy prof. Bladaczkę z „Ferdydurke” Gombrowicza?), który sam się obsadził w roli antypapisty, gdy czytałem zapiski XVI-wiecznego włoskiego kardynała Hipolita Aldobrandiniego.
avatar
Dariusz
Łaszyca

Dariusz Łaszyca: Minister Szumowski wprowadza obowiązkowe maseczki
Po licznych apelach lekarzy mamy obowiązek noszenia maseczek lub zakrywania twarzy! Maseczki staną się obowiązkowe od 16 kwietnia.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.