Rafał Górski dla "TS": Patrzymy władzy na ręce. Chcemy zlikwidować wykluczenie transportowe w Polsce
06.04.2017 13:09

Komentarzy: 0
Udostępnij:
„Wykluczenie cyfrowe” to termin, który w ostatnich latach często pojawia się w debacie publicznej. W przeciwieństwie do terminu „wykluczenie transportowe”, który, niestety, nie jest już tak modny, choć równie ważny. Dotyka codziennie ponad pół miliona obywateli i mniej lub bardziej sporadycznie kilku milionów. O co chodzi? Chodzi o białe plamy na mapie Polski, gdzie nie ma kolei, a obywatele są skazani na własny samochód lub autobus.
- zauważa dr Michał Wolański z SGH w wywiadzie dla kwartalnika "Nowy Obywatel"."Komunikacja pozamiejska się zwija - od czasu wstąpienia Polski do UE została ograniczona prawie o połowę, omijają ją inwestycje unijne. Dla samorządowców najważniejsza jest budowa dróg, natomiast nie dostrzegają, że nie każdy może mieć lub prowadzić samochód - dotyczy to zwłaszcza osób najmłodszych, najstarszych, najbiedniejszych i niepełnosprawnych. Władze rządowe zupełnie pomijają problem. Nieliczne osoby, które walczą o komunikację publiczną - głównie personel PKS-ów - są już bardzo wypalone i zrezygnowane. Mimo to szacujemy, że w 2012 roku z komunikacji zbiorowej poza miastami korzystało regularnie ok. 2,5 proc. mieszkańców kraju, czyli niemal co dziesiąty mieszkaniec obszarów wiejskich"
Co w takiej sytuacji robią elity? W czerwcu 2016 r. 13 senatorów przedstawiło projekt nowelizacji ustawy o transporcie drogowym (druk nr 208), który był bardzo korzystny dla małych przewoźników minibusowych, a jednocześnie utrudniał działania samorządów i dużych podmiotów, np. PKS-ów. W lipcu 4 senatorów wycofało swoje poparcie dla projektu i w rezultacie druk nr 208 trafił do kosza, bo inicjatywa senacka wymaga podpisów minimum 10 senatorów.
5 września rząd przedstawił "swój" projekt nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, który był de facto wcześniejszym projektem senackim. To wywołało burzę. Samorządy wyraziły zaniepokojenie częścią zapisów nowej regulacji. W skrócie projekt dbał o interes wąskiej grupy przewoźników, a nie dbał o interes obywateli pasażerów (!).
Dobra zmiana nastąpiła 28 lutego 2017, kiedy wiceminister Jerzy Szmit przedstawił nowy projekt nowelizacji. Stawia on pasażera w centrum uwagi.
14 marca Instytut Spraw Obywatelskich i Fundacja Pro Kolej zorganizowały spotkanie, by wypracować obywatelskie stanowisko wobec nowego projektu. Patrzymy władzy na ręce. Chcemy, żeby nowelizacja likwidowała białe plamy na mapie Polski, miejsca wykluczenia transportowego. Zapraszam do współpracy wszystkich zainteresowanych tematem.
Rafał Górski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (14/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.04.2017 13:09
Ważny komunikat dla mieszkańców Wrocławia
30.09.2025 09:45
Komunikat dla mieszkańców Gdańska
28.09.2025 12:31

Komentarzy: 0
Od poniedziałku ul. Czarny Dwór w Gdańsku, na odcinku od al. Jana Pawła II do ul. Kaczyńskiego, będzie przejezdna tylko w stronę Przymorza. Ograniczenia mają związek z przebudową jednego z ważniejszych skrzyżowań w pasie nadmorskim. Zmienią się też trasy autobusów kilku linii.
Czytaj więcej
Dobre wieści dla kierowców. Chodzi o paliwo
11.04.2025 15:16
Komunikat dla mieszkańców Łodzi
06.03.2025 14:53
W Niemczech na tory wyjechały ponownie lokomotywy spalinowe
04.02.2025 14:44

Komentarzy: 0
Niemcy, od dawna uchodzące za orędownika proekologicznych rozwiązań w transporcie, powracają do pociągów spalinowych. W Brandenburgii na wybranych trasach znów będą kursować pociągi spalinowe – informuje Markische Allgemeine. To krok wstecz wobec obietnic dalszej dekarbonizacji sektora transportu
Czytaj więcej


