"Kuczyńska smarcze w rękaw Krysztopy". Wściekłość po wywiadzie z feministką

- To nie moja wina, że postulat równości stał się w tej odsłonie własną karykaturą i licytacją na to, kto jest bardziej skrzywdzony przez życie i świat - mówi wyrzucona po fali hejtu z partii Razem Urszula Kuczyńska w rozmowie z Cezarym Krysztopą. Po samym wywiadzie oberwało jej się tym bardziej
/ Pixabay.com

- Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że zupełnie jak młodzież, która lewicuje - lewica, żeby czegoś realnie dokonać musi po prostu dorosnąć. Wyjść z pozycji wiecznie zbuntowanego nastolatka, wiecznie nieszczęśliwej ofiary i uznać wreszcie swoją odpowiedzialność za siebie i współodpowiedzialność za tworzony świat. Musi chcieć zacząć budować, nie niszczyć a przede wszystkim - musi chcieć zacząć słuchać i rozmawiać

- mówiła Kuczyńska

[Nasz HIT] Feministka ma dość: Wrogie przejęcie rewolucji. Postulat równości stał się własną karykaturą

Jakie rekcje wywołał wywiad? Wiele pozytywnych, ale raczej po umownej "prawej stronie". Po stronie "progresywnych" obrońców "równości" niekoniecznie.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe