REKLAMA

Kamil Durczok pożegnał się z Twitterem

Dzień dobry. Znikam z tt na jakiś czas. Ale wrócę. Trzymajcie kciuki - napisał Kamil Durczok, były dziennikarz TVN. Nie wyjaśnił co jest powodem decyzji.
Kamil Durczok Kamil Durczok pożegnał się z Twitterem
Kamil Durczok / Screen YouTube Czyż tak

- Na początku perspektywa więzienia nie docierała do Kamila. Teraz już pogodził się z tym, że grozi mu surowy wyrok, ale miewa takie okresy depresyjne, kiedy wpada w panikę i przerażenie na myśl o tym, co go czeka - mówił w czerwcu w rozmowie z portalem o2.pl jeden z dziennikarzy TVN.

Kamil Durczok usłyszał w 2019 roku zarzuty w związku z podrobieniem weksla i oświadczenia byłej żony. Miało to umożliwić byłemu dziennikarzowi TVN wzięcie niemal 3 mln zł kredytu na zakup domu.

Kamil pogodził się już z myślą, że pójdzie do więzienia. Adwokaci wytłumaczyli mu, że nie ma szans na wyrok w zawiasach. A wszystko dlatego, że zgodnie z kodeksem karnym minimalny wyrok za przestępstwo sfałszowania weksla to 5 lat bezwzględnego więzienia.

- mówił w rozmowie z portalem o2.pl jeden z pracowników TVN.

Na początku perspektywa więzienia nie docierała do Kamila. Teraz już pogodził się z tym, że grozi mu surowy wyrok, ale miewa takie okresy depresyjne, kiedy wpada w panikę i przerażenie na myśl o tym, co go czeka.

- wskazywał w rozmowie z portalem jeden z dziennikarzy TVN.

Jest decyzja sądu ws. Kamila Durczoka. Dziennikarz nie trafi do aresztu

Kamil D. przyznał się do fałszowania podpisu żony


Ankieta
Czy wziąłbyś udział w Powstaniu Warszawskim?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy wziąłbyś udział w Powstaniu Warszawskim?
Tygodnik

Opinie

Popkultura