Szukaj
Konto

Ryszard Czarnecki: Jak Polska zabrała Rosji skarb...

22.04.2022 16:00
Siatkówka
Źródło: Flickr/Piotr Drabik
Komentarzy: 0
Jak Polska zabrała Rosji skarb...

Wiadomość, że FIVB - światowa federacja siatkarska przyznała Polsce (i Słowenii) organizację mistrzostw świata w piłce siatkowej mężczyzn musiała bardzo zaboleć Rosję. To właśnie Federacja Rosyjska wydała olbrzymie pieniądze - 50 milionów euro - aby uzyskać prawo do organizacji tej najbardziej prestiżowej imprezy na planecie o nazwie "Volleyball". Dla naszych wschodnich, a raczej północno-wschodnich - przez obwód królewiecki (kaliningradzki) - sąsiadów siatkówka jest szczególnie ważna. To za sprawą jednego z najbardziej zaufanych ludzi Putina - Nikołaja Patruszewa, byłego szefa FSB, a obecnie kluczowej, choć pozostającej w cieniu figury w administracji prezydenckiej na Kremlu. To człowiek do zadań specjalnych - kierowany przez Putina wszędzie tam, gdzie istniały ogniska zapalne i tworzyła się szansa, aby rosyjski diabeł zamachał ogonem - od Południowego Kaukazu, przez postsowiecka Azję Centralną po Białoruś. Ten zausznik "nowego cara" ma wielką pasję: jest nią siatkówka. Był nawet prezesem rosyjskiej federacji tej dyscypliny. Co tydzień grywa mecze, na których zjawia się kremlowska elita, bo na siatkarskich spotkaniach z Patruszewem po prostu warto być… Stąd się bierze tajemnica nakładów na siatkówkę, zarówno reprezentacyjną, ale też organizację mistrzostw świata w Rosji, tak jak wcześniej Igrzysk Olimpijskich w Soczi (2014) i piłkarskiego mundialu (2018). Liga rosyjska jest - choć może trzeba pisać w czasie przeszłym dokonanym - najbogatszą i najlepiej płacącą ligą świata. Jeszcze przed dwoma laty uznawano ją jako jedną z trzech najlepszych w Europie i na świecie obok polskiej i włoskiej, W zeszłym sezonie jednak kluby z Italii i Rzeczypospolitej sportowo - ale nie finansowo! - zdystansowały Rosjan.

Gdy 24 lutego 2022 roku nastąpił atak jednego naszego wschodniego sąsiada na drugiego naszego wschodniego sąsiada, mądrzy ludzie doradzili premierowi, aby stanąć na głowie i odebrać Moskwie siatkarski mundial - ale po to, aby zrobić go w Polsce. Batalia o to trwała kilka tygodni. Poważną alternatywą był Katar - państwo szejków organizuje w tym roku futbolowe mistrzostwa świata, a kilka lat temu organizowało mistrzostwa globu w piłce ręcznej (na pniu kupując do swojej reprezentacji zagranicznych zawodników…) i było gotowe naprawdę bardzo wiele dać, aby to Doha, a nie Katowice było miastem finału MŚ 2022. Swoje ambicje miały też inne europejskie federacje, jak Holandia. Myślano nawet o zrobieniu siatkarskiego mundialu z udziałem aż kilku krajów - gospodarzy.

A jednak ten mecz wygrała Polska. Podwójnie: 1) zabraliśmy mistrzostwa Rosjanom; 2) robimy je u nas. Biało-Czerwoni- mistrz z ostatnich dwóch MŚ z 2014 i 2018 będą bronić tytułu u siebie. Rosjanie mistrzostwa w Polsce obejrzą w... telewizji.

*tekst ukazał się na portalu wprost.pl (19.04.2022)

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.04.2022 16:00
Źródło: tysol.pl