Szukaj
Konto

Publicyści "Kultury Liberalnej" skarżą się w niemieckich mediach na polską arogancję w "rywalizacji na moralną wyższość"

07.05.2022 13:36
Ukraińscy uchodźcy przekraczający polską granicę
Źródło: Wikipedia CC BY 4,0 Mvs.gov.ua
Komentarzy: 0
Trwa brutalna rosyjska inwazja na Ukrainę. Każdego dnia rośnie liczba ofiar, w tym ofiar pośród ludności cywilnej. Postawa zarówno niemieckiego rządu wobec tej wojny, jak i ujawniona również przy pomocy badań opinii publicznej, postawa niemieckiego społeczeństwa, są postrzegane jako co najmniej dwuznaczne.

Czytaj również: Odrażające. Profesor UW na łamach "Foreign Policy" o tym, że trudna sytuacja Polski to dobra okazja, żeby ją przycisnąć

Niemiecki rząd, wcześniej uważany przez Ukraińców za "strategicznego partnera", wbrew zapowiedziom o przełomach w swojej polityce wobec Rosji grał na czas w zakresie zarówno pomocy wojskowej dla Ukrainy, jak i poparcia dla europejskich sankcji na Rosję. W związku z czym spotykał się nie tylko z krytyką polityków europejskich, w tym polskich, ale nawet niemieckich mediów, znanych do tej pory z łagodnego obchodzenia się z niemieckimi rządzącymi.

Z kolei zarówno państwo polskie, jak i polskie społeczeństwo ogromnym kosztem jest od początku zaangażowane w pomoc Ukrainie, zarówno w ramach pomocy militarnej, jak i humanitarnej.

"Arogancja"

Tym bardziej szokująca wydaje się opinia polskich publicystów "Kultury Liberalnej" opublikowana w Tageszeitung.

- Na płaszczyźnie indywidualnej, w kontaktach międzyludzkich Polacy i Niemcy z wielkim zapałem okazują solidarność z uchodźcami z Ukrainy

- piszą Karolina Wigura i Jarosław Kuisz, podczas gdy społeczne poparcie dla pomocy Ukraińcom jest w Polsce znacznie wyższe niż w Niemczech.

- Obecnie w polityce międzynarodowej rywalizacja lęków została zastąpiona przez rywalizację moralnej wyższości, a w niektórych przypadkach przez arogancję.

(...)

Wiele europejskich krajów zaczęło nagle wierzyć w to, że najlepiej rozumieją Rosję i że jako jedyne znają sposób na rozwiązanie konfliktu. Polska - ponieważ ma doświadczenie z długą historią rosyjskiej okupacji. Niemcy - ponieważ wielu obywateli ciągle jeszcze stawia na powrót do «zmiany poprzez ścisłe kontakty». Francja - ponieważ Emmanuel Macron chętnie występuje w imieniu całej Europy i spotyka się z Władimirem Putinem

- piszą publicyści "Kultury Liberalnej".

Ma to prowadzić do "bezowocnych polemik" jak premiera Mateusza Morawieckiego z Emmanuelem Macronem, którzy "wytykali sobie rzekome lub rzeczywiste błędy", które "rozbijają jedność europejską" i "są wodą na młyn Putina".

Komentarz: Niemcy i Francja w obecnej sytuacji nie bardzo mają podstawy do okazywania komukolwiek "moralnej wyższości" ws. Rosji. Trudno nie odnieść wrażenia, że autorom chodzi głównie o Polskę.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.05.2022 13:36
Źródło: DW.com/ Tageszeitung