loading
Proszę czekać...
Koniec nadzwyczajnej kasty. Co naprawdę nas czeka i dlaczego opór niektórych środowisk jest tak wielki?
Opublikowano dnia 25.07.2017 19:00
Reforma sądownictwa staje się faktem. Mimo dramatycznych, a czasem komicznych sprzeciwów totalnej opozycji oraz ludzi, którzy wyszli na ulicę, PiS przegłosowało zaplanowane zmiany. Czekając na podpis prezydenta, zastanawiamy się: co naprawdę nas czeka i dlaczego opór niektórych środowisk jest tak wielki?

M. Żegliński - Tygodnik Solidarność
Maciej Chudkiewicz

12 lipca Sejm przyjął przygotowaną w Ministerstwie Sprawiedliwości nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz nowelizację Ustawy prawo o ustroju sądów powszechnych, która jest inicjatywą poselską. Następnie, bez poprawek, ustawy te przyjął Senat. Obie ustawy mają zreformować polski wymiar sprawiedliwości. Osobno procedowana była ustawa reformująca Sąd Najwyższy. Teraz ustawy trafią do podpisu prezydenta Andrzeja Dudy.

Polacy za, a także przeciw
Zgodnie z założeniami Ministerstwa Sprawiedliwości reforma Krajowej Rady Sądownictwa zwiększy stopień demokratyzacji wyboru kandydatów do KRS oraz sprawi, że wybór ten będzie bardziej obiektywny. Ministerstwo zapowiada, że wprowadzone będą cywilizowane, europejskie standardy, a same zmiany są „odpowiedzią na duże społeczne oczekiwanie zmian w polskim sądownictwie”.
Rzeczywiście, z badań przeprowadzonych jeszcze wiosną dla „Dziennika Gazety Prawnej” wynika, że zdecydowana większość Polaków oczekuje reformy sądownictwa. Deklarowało tak 72 proc. badanych. Źle i bardzo źle sądownictwo w Polsce oceniało wtedy aż 53 proc. Polaków. Dobrze – jedynie 18 proc.
Choć wyniki sondażu jasno wskazują na konieczność zmian, to nie powinno się to wiązać z zwiększeniem uprawnień ministra sprawiedliwości. Dobrze o takim pomyśle wypowiedziało się tylko 21 proc. badanych.

Zmiany na lepsze?
Co się zmieni? Uchwalone przez parlament przepisy zakładają nowy sposób wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa, którzy są sędziami (Rada nie składa się bowiem tylko z sędziów), i zmianę sposobu podejmowania decyzji przez KRS, jeśli chodzi o wybór kandydatów do objęcia urzędu sędziego.
Dzięki nowej ustawie szansę na wybór do Rady mają uzyskać wszyscy sędziowie – niezależnie od szczebla sądu, w którym aktualnie orzekają. Decydować mają kompetencje. Ministerstwo wskazuje, że do tej pory, choć KRS funkcjonuje już ponad 25 lat, było w niej jedynie 2 sędziów z sądów rejonowych. A to tam rozpatrywanych jest przecież najwięcej spraw i to ci sędziowie są na pierwszej linii frontu. „O wyborze członków Rady decydowały w praktyce sędziowskie elity” – jasno stawia sprawę Ministerstwo Sprawiedliwości. Twórcy ustawy zapowiadają, że zmiany służyć będą podniesieniu prestiżu i niezależności KRS oraz uwolnieniu się od korporacyjnych interesów środowiska sędziowskiego.

Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (30/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

--> POBIERZ WYDANIE CYFROWE


Sprawdź w których placówkach Poczty Polskiej kupisz "TS": https://bit.ly/tysolnapoczcie

Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Tomaszem Szatkowskim
Blogi
avatar
Jacek
Matysiak

Marek Marian Piekarski,13-ta rocznica śmierci. Wspomnienie…
Marka poznałem jako rzutkiego organizatora prawdopodobnie podczas organizowania miejscowego oddziału Związku Narodowego Polskiego w San Francisco, czy też spotkań organizowanych przez inż. Zdzisława Zakrzewskiego (ze Lwowa), twórcę polskiego banku POLAM. Środowisko dwutygodnika społeczno-politycznego „Wiadomości” w trudnych dla Polski latach nie tylko działało „na papierze”, Marek, obok Andrzeja Kaszuby, Janka Karandzieja , niżej podpisanego i wielu innych podjął wysiłki zbierania funduszy dla walczącego z komuną podziemia. Część kontaktów pochodziła od Andrzeja Gwiazdy, Kornela Morawieckiego, Jana Karandzieja (którego goście dobrze znali z Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża), czy Doroty Lipińskiej (Warszawa).
avatar
Marcin
Brixen

Sztuka rozpoznawania płci
Zaczęło się, że Hiobowscy spotkali pod osiedlowym sklepem spożywczym męża dozorczyni, pana Sitko. \n- Dwa euro na bułkę - poprosił zmęczonym głosem pan Sitko. - Taki gorąc, że pić się chce.\n- Od kiedy to bułki się pije? - zauważył jakiś dziwnie ubrany pan. - Ech, dobra. Dam panu te dwa euro jak nazwie mnie pan "Zuzanna".
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Czekamy na konkrety
Stulecie Bitwy Warszawskiej czyli skutecznej obrony Polski i Europy przed Związkiem Sowieckim i ideologią komunistyczną, ma wymiar nie tylko historyczny i moralny, ale też stricte polityczny.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.