Szukaj
Konto

Czego boi się Putin? "To bardzo proste, dwóch rzeczy"

23.12.2023 16:40
Władimir Putin
Źródło: PAP/EPA/MIKHAEL KLIMENTYEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL
Komentarzy: 0
Wadym Skibicki z ukraińskiego wywiadu wojskowego skomentował bieżące wydarzenia na Ukrainie. Nawiązał również do prezydenta Rosji mówiąc, czego ten najbardziej się obawia. 

Przedstawiciel ukraińskiego wywiadu powiedział, czego w jego ocenie najbardziej obawia się reżim i sam Władimir Putin.

- Czego się najbardziej boją? To bardzo proste, dwóch rzeczy. Po pierwsze to zmiana reżimu w Moskwie. Po drugie to fragmentaryzacja albo rozpad Federacji Rosyjskiej. Dlatego, żeby temu zapobiec, Rosja prowadzi taką politykę, jak dziś

- powiedział Skibicki.

Dodał, że Putin, któremu nie udało się zrealizować zaplanowanych celów, będzie dążył do ich spełnienia w kolejnym roku. Chodzi głównie o zdobycie granic administracyjnych obwodu donieckiego i ługańskiego oraz podtrzymanie kontroli nad już zdobytymi obszarami.

Absurdalne słowa Putina o Polsce

Władimir Putin wraz z szefem resortu obrony Siergiejem Szojgu uczestniczył niedawno w kolegium Ministerstwa Obrony. Polityk poruszył wiele bieżących tematów. Nawiązał również do Polski, wygłaszając oderwane od rzeczywistości słowa.

Prezydent Rosji poruszając kwestię wojny na Ukrainie, wygłosił absurdalne słowa pod adresem Polski.

- Te kraje, które straciły te terytoria, to przede wszystkim Polska. Śnią, by je odzyskać. Ludzie, którzy tam żyją, wielu w każdym razie, wiem to na pewno, na 100 procent, oni chcą wrócić do swojej historycznej ojczyzny

- tłumaczył Putin.

Następnie dodał, że tylko Rosja mogła stanowić "gwarant integralności terytorialnej Ukrainy". Stwierdził, że Stany Zjednoczony, zamiast pomagać Ukrainie wykorzystują Europę do własnych celów. Zapewniał przy tym, że Rosja nie zamierza jej atakować.

Wojna na Ukrainie

24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Atak rozpoczął się nocą, kiedy ok. 200 tys. rosyjskich żołnierzy najechało naszego wschodniego sąsiada. Przeprowadzono ataki rakietowe praktycznie w całym kraju, również w Iwano-Frankowsku i Łucku. Są to miejscowości położone ok. 100 km od naszej granicy, co dodatkowo wzbudzało ogrom niepokoju. Rosjanie od pierwszych dni wojny dopuszczali się okrutnych czynów i szli na całość. W planach mieli błyskawiczne zajęcie Kijowa, sprawy potoczyły się jednak inaczej. Rosjanie nie spodziewali się tak zdecydowanego odwetu i problemów w realizacji swojego planu. Od samego początku nazywali inwazję na Ukrainę "specjalną operacją wojskową".

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kłopoty posła Szczerby? Ma 24 godziny

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Przewodniczący KEP apeluje o narodowe pojednanie "w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem oraz własnym sumieniem"

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.12.2023 16:40
Źródło: wp.pl / RMF FM