[Felieton „TS”] Marek Jan Chodakiewicz: Europejczycy i inni

Jeśli chodzi o opisy światów islamu przez Europejczyków, z całej masy intrygujących pozycji należy przeczytać przynajmniej cztery: dzieje spisane przez arcybiskupa i krzyżowca z końca XII w.; opowieści brytyjskiego szpiega w Mekce i Medinie oraz w Zanzibarze i Somalii w XIX w.; wspomnienia brytyjskiego dyplomaty z Półwyspu Arabskiego i Iraku z połowy XX w, jak również im podobnych.
Marek Jan Chodakiewicz [Felieton „TS”] Marek Jan Chodakiewicz: Europejczycy i inni
Marek Jan Chodakiewicz / Tygodnik Solidarność

Są to kolejno: William of Tyre, „A History of Deeds Done Beyond the Sea” [Historia czynów dokonanych poza morzem] (New York: Columbia University Press, 1943). Następnie Captain Sir Richard F. Burton, „Personal Narrative of a Pilgrimage to Al-Madinah & Meccah” [Osobista narracja o pielgrzymce do Mekki i Medyny], 2 vols. ([London?] Tylston and Edwards, 1893, reprint New York: Dover Publications, Inc., 1964 [2016]); oraz Richard Francis Burton, „First Footsteps in East Africa” [Pierwsze kroki we Wschodniej Afryce] (Middletown, DE: Shepperd Publications, 2015).

Potem: Wilfred Thesiger, „Arabian Sands” [Arabskie piaski] (New York: Penguin Books, 2012), co traktuje o koczowniczych Beduinach w Omanie i Arabii Saudyjskiej; oraz tegoż, „The Marsh Arabs” [Arabowie z moczarów] (New York: Penguin Books, 2008), opowiadającą o ludności zamieszkującej tereny bagienne obecnego Iraku. 

Podobnego posmaku są wspomnienia Bertrama Thomasa, „Arabia Felix: Across The Empty Quarter of Arabia” [Arabia Felix: Poprzez martwą część Arabii] (New York: Charles Scribner’s Sons, 1932); Gertrude Bell, „A Woman in Arabia: The Writings of the Queen of the Desert” [Kobieta w Arabii: Pisma Królowej Pustyni] (New York: Penguin, 2015); oraz T.E. Lawrence, „Seven Pillars of Wisdom” [Siedem filarów mądrości] (Ware, Hertfordshire: Wordsworth Editions Limited, 1999).

Dostępne są też niezliczone inne źródła opublikowane po angielsku. To samo dotyczy prac naukowych. Zasygnalizuję niektóre z nich. Nie sposób bowiem omówić wszystkich, ale warto przynajmniej wspomnieć o trendach we współczesnej nauce o światach islamu. Trendy – zgodnie z duchem czasu – zwykle są liberalne i lewicowe. Ale nie zawsze tak było.

Od czego rozpocząć? 

Naukę należy zacząć, zapoznając się z dorobkiem wczesnych specjalistów od mahometanizmu. Zaczęło się naturalnie od przywódców lokalnych, w tym duchownych chrześcijańskich, oraz dyplomatów, szpiegów i żołnierzy bizantyjskich i innych (choćby hinduskich). To oni pierwsi natknęli się na (atakujących zwykle) wyznawców islamu i oni pierwsi ich opisywali. Z tego dorobku czerpali zwykle naukowcy w nowoczesności, powiedzmy od początku XX w.  

I tak dla mnie wielotomowa „The Encyclopaedia of Islam” (1913–1938) jest podstawą, a dwa następne jej wydania dopełnieniem. Można też konsultować „The Encyclopedia of the Qur’ān” (2006), pamiętając, że to produkt postnowoczesnej współczesności. „Encyclopedia Britannica”, najlepiej wydanie 11, nieskażone jeszcze polityczną poprawnością, pisane przepiękną prozą (1910–1911) pod batutą Cambridge University to generalna podstawa. Bardzo przydatna sekcja o islamie i jego światach – szczególnie jako odtrutka na multikulturowe wywody dzisiejszych uniwersytetów. 

Z podobnych powodów bardziej preferuję „The Cambridge History of Islam” (1970) w 2 tomach niż „The New Cambridge History of Islam” (2010) w 6 tomach. Ta pierwsza pozycja jest raczej faktograficzna  niż analityczna. Jej druga edycja z 1977 r. dostępna jest tutaj: https://www.cambridge.org/core/series/cambridge-history-of-islam/5A082D2D8BF552553BBF5F89E2EB27B3. Chociaż ta druga pozycja jest na pewno pełniejszym ujęciem zjawiska, niestety naznaczona jest też ambiwalentnym i relatywistycznym duchem czasów tzw. postnowoczesności. A można porównać sobie to tutaj: https://www.cambridge.org/core/series/new-cambridge-history-of-islam/FBDBA408B3E4AE595B06E4703BC7085E.

Czytaj także: Burza w Pałacu Buckingham: oto co ma zrobić książę Karol po śmierci króla Karola

Czytaj także: To nie żart. UE wprowadza podatek od domowych ciast

Co dalej? 

Jeśli chodzi o podręczniki i monografie wprowadzające w światy mahometańskie, to jest tego bardzo dużo. Zawężam arbitralnie do kilkudziesięciu znaczących pozycji o rozmaitej orientacji i wartości naukowej. Każda z nich jest warta poznania, ba! niezbędna – jeśli nawet nie z powodu ich świetności, to z powodu ich wartości porównawczej. 

Wymieniam te prace, zaczynając od najbardziej popularnych i wszędobylskich, choć niekoniecznie naukowo najwartościowszych. Praca Karen Armstrong to synkretyczny i politycznie poprawny pean na cześć religii muzułmańskiej. Autorka, była zakonnica, wychwala egalitaryzm islamu i jest pełna podziwu dla jego Proroka z powodu rzekomo świetnego traktowania przez niego kobiet . Ktokolwiek się z nią nie zgadza, jest naturalnie nietolerancyjnym faszystą. Zob. Karen Armstrong, „Islam: A Short History” (New York: The Modern Library, 2002). Reza Aslan stara się łagodniej znormalizować mohametanizm dla ludzi Zachodu. Tamim Ansary przedsięwziął niezwykle cwany zabieg propagandowy maskujący się jako dziejopisarstwo. Ten długoletni rezydent USA wywodzący się z Afganistanu, używając amerykańskiej wyobraźni, symbolu i idiomu, w rozrywkowy i przystępny sposób przekonuje o świetności i wyższości cywilizacji islamu nad wszelkim innym stworzeniem. Porównaj: Reza Aslan, „There Is No God but God: The Origins, Evolution, and Future of Islam” [Nie ma Boga ponad Allaha: Źródła, ewolucja, oraz przyszłość islamu] (New York: Random House, 2005); Tamim Ansary, „Destiny Disrupted: A History of the World Through Islamic Eyes” [Przerwane przeznaczenie: Historia świata islamskimi oczyma] (New York: Public Affairs, 2010).

Ansary’ego przebija John L. Esposito z wyżyn swojej pozycji profesorskiej w Georgetown University. Wyprodukował on wybitnie promahometański podręcznik wskazujący, że ów liberalny katolicki uczony albo doświadcza samopoturczenia, albo jest agentem wpływu islamu. Po apologetycznym wstępie szeroko malującym historię tej cywilizacji autor koncentruje się do dużego stopnia na współczesnej problematyce mahometanizmu na całym świecie. Według niego islam jest naturalnie religią pokoju. W podobnym tonie jest utrzymany zredagowany przez Esposito tom głosów naukowych życzliwych islamowi.

Oto mała próbka jego argumentów. Esposito odnosi się do dżihadu jako „oporu zbrojnego” (armed resistance, s. 14). Mahometa maluje jako postępowca, obrońcę kobiet i dzieci (s. 15–16), a Allah jest u niego jednowymiarowym, samym wcieleniem dobra (s. 24–27). Konwersje czy narzucenie statusu podległych muzułmanom niewiernych traktuje jako „pokojowe” (peaceful, s. 39) opcje islamu, chociaż niespójnie dodaje, że dżihad może pojawić się w tym kontekście. Esposito notorycznie stosuje podejście lustrzanego odbicia (mirror imaging) w służbie apologii islamu. Na przykład twierdzi, że w islamie kobiety posiadały prawa, np. do własności prywatnej i dziedziczenia, których „na Zachodzie” doczekano się dopiero w XIX w. (s. 118). A przecież w Polsce kobiety mogły dziedziczyć od najdawniejszych czasów. Dalej Esposito przynajmniej minimalizuje, jeśli nie pomija, wpływy marksizmu i niemieckiego narodowego socjalizmu na Bractwo Muzułmańskie, a redukuje je jedynie do muzułmańskiej ortodoksji (s. 178) oraz uznaje za „umiarkowaną” organizację (moderate, s. 197). Przeplata to wszystko moralnym relatywizmem, np. porównując walkę Ojców Założycieli USA vs. Brytyjska monarchia ze zmaganiami między „izraelskimi Żydami a Palestyńczykami” (s. 243). Zob. John L. Esposito, „Islam: The Straight Path” [Islam: Prosta droga] (Oxford and New York: Oxford University Press, 2011); John L. Esposito (red.), „The Oxford History of Islam” [Oksfordzka historia islamu] (Oxford and New York: Oxford University Press, 1999). Zob. też w podobnym stylu Jonathan Bloom and Sheila Blair, „Islam: A Thousand Years of Faith and Power” [Islam: tysiąc lat wiary i potęgi] (New Haven, CT: Yale University Press, 2002). Wszyscy oni obok poruszanych tematów wymieniają też kulturę dworską (adab).
O kulturze dworskiej, stanowiącej centralny punkt zainteresowania takich badaczy jak Marshall G.S. Hodgeson, opowiada również – na przykładzie jej prominentnego przedstawiciela – Erez Naaman, „Literature and the Islamic Court: Cultural life under al-Sahib Ibn ’Abbad” [Literatura i islamski dwór: Życie kulturalne pod berłem a.-Sahiba Ibn Abbada] (New York: Routledge, 2016). Pers Ibn Abbad (938–995) służył jako wezyr dynastii Buidów pod koniec X w. O adab w znaczeniu prawa zwyczajowego administrowanego przez dwór pisała Barbara Daly Metcalf (red.), „Moral Conduct and Authority: The Place of Adab in South Asia Islam” [Moralne postępowanie i władza: Miejsce adab w islamie Azji Południowej] (Berkeley and Los Angeles: University of California Press, 1984), dostępne pod https://www.scribd.com/document/395856166/Barbara-Daly-Metcalf-Moral-Conduct-and-Authority-B-ok-cc.
 


 

POLECANE
Od lat nikt ich nie nagrał. Zapomniane plemię, które nie ma żadnego kontaktu ze światem wideo
Od lat nikt ich nie nagrał. Zapomniane plemię, które nie ma żadnego kontaktu ze światem

W Peru udało się nagrać rdzennych mieszkańców, z którymi do tej pory nie nawiązano żadnego kontaktu.

Stanowski uderza w Ministerstwo Sportu. Pokażę wam rekord hipokryzji Wiadomości
Stanowski uderza w Ministerstwo Sportu. "Pokażę wam rekord hipokryzji"

Pokażę państwu rekord hipokryzji. Zwycięzcą Ministerstwo Sportu - drwił w mediach społecznościowych Krzysztof Stanowski.

Szok w Paryżu: policjant zaatakowany nożem gorące
Szok w Paryżu: policjant zaatakowany nożem

W centrum Paryża mężczyzna ranił nożem policjanta - poinformował w czwartek szef MSW Gerald Darmanin.

Przełom w fizyce. Młody polski naukowiec zaobserwował dziwne zjawisko Wiadomości
Przełom w fizyce. Młody polski naukowiec zaobserwował dziwne zjawisko

Drodzy Państwo, to jest polskie odkrycie, które z pełną odpowiedzialnością można nazwać w nauce przełomem! Młody człowiek którego widzicie obok swojego mentora to Jakub Karcz. W laboratorium Wojskowej Akademii Techniczna dostrzegł dziwne zjawisko, gdy po serii eksperymentów w obrazie kolorów tęczy materia zaczęła zachowywać się „niczym mydło”.

Joe Biden wycofa się już w ten weekend? polityka
Joe Biden wycofa się już w ten weekend?

Czołowi Demokraci twierdzą, że rosnąca presja na prezydenta Bidena wkrótce doprowadzi go do wycofania kandydatury, być może nawet w ten weekend - podał w czwartek portal Axios. Tymczasem według "Washington Post" w rosnącej grupie wyrażających wątpliwości co do szans wyborczych Bidena znalazł się były prezydent Barack Obama.

Przełomowe odkrycie: czy na Wenus istnieje życie? Wiadomości
Przełomowe odkrycie: czy na Wenus istnieje życie?

Dwa niezależne zespoły znalazły dowody na obecność fosfiny i amoniaku w chmurach unoszących się nad Wenus, co może wskazywać na obecność form życia – podał "The Guardian". Odkrycie to zostało przedstawione podczas kończącego się w piątek Narodowego Spotkania Astronomicznego na Uniwersytecie w Hull w Wielkiej Brytanii.

Nietypowe badanie: czy współcześni Francuzi zagłosowaliby na Napoleona? Wiadomości
Nietypowe badanie: czy współcześni Francuzi zagłosowaliby na Napoleona?

47 proc. Francuzów zagłosowałoby na Napoleona Bonaparte w wyborach prezydenckich w 2027 roku, gdyby żył i kandydował - wynika z badania ośrodka Odoxa i wydawnictwa Editions JC Lattes, przeprowadzonego z okazji premiery thrillera historycznego „Klucz i krzyż” Erica Giacomettiego i Jacques’a Ravenne’a.

Chwile grozy w PE. Braun utknął w szklanej pułapce z ostatniej chwili
Chwile grozy w PE. Braun utknął w "szklanej pułapce"

Grzegorz Braun rozpoczął pracę w Parlamencie Europejskim. Nie zdążył jeszcze na dobre rozgościć się na miejscu, a już spotkała go niemiła przygoda. "Eurokołchoz w pigułce" - skomentował w mediach społecznościowych polityk Konfederacji.

Starcie trzech sił: francuski parlament wybiera marszałka polityka
Starcie trzech sił: francuski parlament wybiera marszałka

W Zgromadzeniu Narodowym, niższej izbie parlamentu Francji, rozpoczął się w czwartek wybór przewodniczącego. W podzielonym między trzy siły polityczne parlamencie głosowanie jest próbą sił mogącą wskazać, która z partii zdoła później utworzyć koalicję rządową.

Krzysztof Hetman z PSL przyznał, że nie dostrzega zagrożeń związanych z wyborem von der Leyen z ostatniej chwili
Krzysztof Hetman z PSL przyznał, że nie dostrzega zagrożeń związanych z wyborem von der Leyen

Eurodeputowany PSL, Krzysztof Hetman optymistycznie postrzega wybór Ursuli von der Leyen na przewodniczącą Komisji Europejskiej. Nie dostrzega przy tym zagrożeń prowadzonej przez komisarz polityki wobec dalszych restrykcji klimatycznych i wynikających z nich kosztów dla rolnictwa i gospodarki.

REKLAMA

[Felieton „TS”] Marek Jan Chodakiewicz: Europejczycy i inni

Jeśli chodzi o opisy światów islamu przez Europejczyków, z całej masy intrygujących pozycji należy przeczytać przynajmniej cztery: dzieje spisane przez arcybiskupa i krzyżowca z końca XII w.; opowieści brytyjskiego szpiega w Mekce i Medinie oraz w Zanzibarze i Somalii w XIX w.; wspomnienia brytyjskiego dyplomaty z Półwyspu Arabskiego i Iraku z połowy XX w, jak również im podobnych.
Marek Jan Chodakiewicz [Felieton „TS”] Marek Jan Chodakiewicz: Europejczycy i inni
Marek Jan Chodakiewicz / Tygodnik Solidarność

Są to kolejno: William of Tyre, „A History of Deeds Done Beyond the Sea” [Historia czynów dokonanych poza morzem] (New York: Columbia University Press, 1943). Następnie Captain Sir Richard F. Burton, „Personal Narrative of a Pilgrimage to Al-Madinah & Meccah” [Osobista narracja o pielgrzymce do Mekki i Medyny], 2 vols. ([London?] Tylston and Edwards, 1893, reprint New York: Dover Publications, Inc., 1964 [2016]); oraz Richard Francis Burton, „First Footsteps in East Africa” [Pierwsze kroki we Wschodniej Afryce] (Middletown, DE: Shepperd Publications, 2015).

Potem: Wilfred Thesiger, „Arabian Sands” [Arabskie piaski] (New York: Penguin Books, 2012), co traktuje o koczowniczych Beduinach w Omanie i Arabii Saudyjskiej; oraz tegoż, „The Marsh Arabs” [Arabowie z moczarów] (New York: Penguin Books, 2008), opowiadającą o ludności zamieszkującej tereny bagienne obecnego Iraku. 

Podobnego posmaku są wspomnienia Bertrama Thomasa, „Arabia Felix: Across The Empty Quarter of Arabia” [Arabia Felix: Poprzez martwą część Arabii] (New York: Charles Scribner’s Sons, 1932); Gertrude Bell, „A Woman in Arabia: The Writings of the Queen of the Desert” [Kobieta w Arabii: Pisma Królowej Pustyni] (New York: Penguin, 2015); oraz T.E. Lawrence, „Seven Pillars of Wisdom” [Siedem filarów mądrości] (Ware, Hertfordshire: Wordsworth Editions Limited, 1999).

Dostępne są też niezliczone inne źródła opublikowane po angielsku. To samo dotyczy prac naukowych. Zasygnalizuję niektóre z nich. Nie sposób bowiem omówić wszystkich, ale warto przynajmniej wspomnieć o trendach we współczesnej nauce o światach islamu. Trendy – zgodnie z duchem czasu – zwykle są liberalne i lewicowe. Ale nie zawsze tak było.

Od czego rozpocząć? 

Naukę należy zacząć, zapoznając się z dorobkiem wczesnych specjalistów od mahometanizmu. Zaczęło się naturalnie od przywódców lokalnych, w tym duchownych chrześcijańskich, oraz dyplomatów, szpiegów i żołnierzy bizantyjskich i innych (choćby hinduskich). To oni pierwsi natknęli się na (atakujących zwykle) wyznawców islamu i oni pierwsi ich opisywali. Z tego dorobku czerpali zwykle naukowcy w nowoczesności, powiedzmy od początku XX w.  

I tak dla mnie wielotomowa „The Encyclopaedia of Islam” (1913–1938) jest podstawą, a dwa następne jej wydania dopełnieniem. Można też konsultować „The Encyclopedia of the Qur’ān” (2006), pamiętając, że to produkt postnowoczesnej współczesności. „Encyclopedia Britannica”, najlepiej wydanie 11, nieskażone jeszcze polityczną poprawnością, pisane przepiękną prozą (1910–1911) pod batutą Cambridge University to generalna podstawa. Bardzo przydatna sekcja o islamie i jego światach – szczególnie jako odtrutka na multikulturowe wywody dzisiejszych uniwersytetów. 

Z podobnych powodów bardziej preferuję „The Cambridge History of Islam” (1970) w 2 tomach niż „The New Cambridge History of Islam” (2010) w 6 tomach. Ta pierwsza pozycja jest raczej faktograficzna  niż analityczna. Jej druga edycja z 1977 r. dostępna jest tutaj: https://www.cambridge.org/core/series/cambridge-history-of-islam/5A082D2D8BF552553BBF5F89E2EB27B3. Chociaż ta druga pozycja jest na pewno pełniejszym ujęciem zjawiska, niestety naznaczona jest też ambiwalentnym i relatywistycznym duchem czasów tzw. postnowoczesności. A można porównać sobie to tutaj: https://www.cambridge.org/core/series/new-cambridge-history-of-islam/FBDBA408B3E4AE595B06E4703BC7085E.

Czytaj także: Burza w Pałacu Buckingham: oto co ma zrobić książę Karol po śmierci króla Karola

Czytaj także: To nie żart. UE wprowadza podatek od domowych ciast

Co dalej? 

Jeśli chodzi o podręczniki i monografie wprowadzające w światy mahometańskie, to jest tego bardzo dużo. Zawężam arbitralnie do kilkudziesięciu znaczących pozycji o rozmaitej orientacji i wartości naukowej. Każda z nich jest warta poznania, ba! niezbędna – jeśli nawet nie z powodu ich świetności, to z powodu ich wartości porównawczej. 

Wymieniam te prace, zaczynając od najbardziej popularnych i wszędobylskich, choć niekoniecznie naukowo najwartościowszych. Praca Karen Armstrong to synkretyczny i politycznie poprawny pean na cześć religii muzułmańskiej. Autorka, była zakonnica, wychwala egalitaryzm islamu i jest pełna podziwu dla jego Proroka z powodu rzekomo świetnego traktowania przez niego kobiet . Ktokolwiek się z nią nie zgadza, jest naturalnie nietolerancyjnym faszystą. Zob. Karen Armstrong, „Islam: A Short History” (New York: The Modern Library, 2002). Reza Aslan stara się łagodniej znormalizować mohametanizm dla ludzi Zachodu. Tamim Ansary przedsięwziął niezwykle cwany zabieg propagandowy maskujący się jako dziejopisarstwo. Ten długoletni rezydent USA wywodzący się z Afganistanu, używając amerykańskiej wyobraźni, symbolu i idiomu, w rozrywkowy i przystępny sposób przekonuje o świetności i wyższości cywilizacji islamu nad wszelkim innym stworzeniem. Porównaj: Reza Aslan, „There Is No God but God: The Origins, Evolution, and Future of Islam” [Nie ma Boga ponad Allaha: Źródła, ewolucja, oraz przyszłość islamu] (New York: Random House, 2005); Tamim Ansary, „Destiny Disrupted: A History of the World Through Islamic Eyes” [Przerwane przeznaczenie: Historia świata islamskimi oczyma] (New York: Public Affairs, 2010).

Ansary’ego przebija John L. Esposito z wyżyn swojej pozycji profesorskiej w Georgetown University. Wyprodukował on wybitnie promahometański podręcznik wskazujący, że ów liberalny katolicki uczony albo doświadcza samopoturczenia, albo jest agentem wpływu islamu. Po apologetycznym wstępie szeroko malującym historię tej cywilizacji autor koncentruje się do dużego stopnia na współczesnej problematyce mahometanizmu na całym świecie. Według niego islam jest naturalnie religią pokoju. W podobnym tonie jest utrzymany zredagowany przez Esposito tom głosów naukowych życzliwych islamowi.

Oto mała próbka jego argumentów. Esposito odnosi się do dżihadu jako „oporu zbrojnego” (armed resistance, s. 14). Mahometa maluje jako postępowca, obrońcę kobiet i dzieci (s. 15–16), a Allah jest u niego jednowymiarowym, samym wcieleniem dobra (s. 24–27). Konwersje czy narzucenie statusu podległych muzułmanom niewiernych traktuje jako „pokojowe” (peaceful, s. 39) opcje islamu, chociaż niespójnie dodaje, że dżihad może pojawić się w tym kontekście. Esposito notorycznie stosuje podejście lustrzanego odbicia (mirror imaging) w służbie apologii islamu. Na przykład twierdzi, że w islamie kobiety posiadały prawa, np. do własności prywatnej i dziedziczenia, których „na Zachodzie” doczekano się dopiero w XIX w. (s. 118). A przecież w Polsce kobiety mogły dziedziczyć od najdawniejszych czasów. Dalej Esposito przynajmniej minimalizuje, jeśli nie pomija, wpływy marksizmu i niemieckiego narodowego socjalizmu na Bractwo Muzułmańskie, a redukuje je jedynie do muzułmańskiej ortodoksji (s. 178) oraz uznaje za „umiarkowaną” organizację (moderate, s. 197). Przeplata to wszystko moralnym relatywizmem, np. porównując walkę Ojców Założycieli USA vs. Brytyjska monarchia ze zmaganiami między „izraelskimi Żydami a Palestyńczykami” (s. 243). Zob. John L. Esposito, „Islam: The Straight Path” [Islam: Prosta droga] (Oxford and New York: Oxford University Press, 2011); John L. Esposito (red.), „The Oxford History of Islam” [Oksfordzka historia islamu] (Oxford and New York: Oxford University Press, 1999). Zob. też w podobnym stylu Jonathan Bloom and Sheila Blair, „Islam: A Thousand Years of Faith and Power” [Islam: tysiąc lat wiary i potęgi] (New Haven, CT: Yale University Press, 2002). Wszyscy oni obok poruszanych tematów wymieniają też kulturę dworską (adab).
O kulturze dworskiej, stanowiącej centralny punkt zainteresowania takich badaczy jak Marshall G.S. Hodgeson, opowiada również – na przykładzie jej prominentnego przedstawiciela – Erez Naaman, „Literature and the Islamic Court: Cultural life under al-Sahib Ibn ’Abbad” [Literatura i islamski dwór: Życie kulturalne pod berłem a.-Sahiba Ibn Abbada] (New York: Routledge, 2016). Pers Ibn Abbad (938–995) służył jako wezyr dynastii Buidów pod koniec X w. O adab w znaczeniu prawa zwyczajowego administrowanego przez dwór pisała Barbara Daly Metcalf (red.), „Moral Conduct and Authority: The Place of Adab in South Asia Islam” [Moralne postępowanie i władza: Miejsce adab w islamie Azji Południowej] (Berkeley and Los Angeles: University of California Press, 1984), dostępne pod https://www.scribd.com/document/395856166/Barbara-Daly-Metcalf-Moral-Conduct-and-Authority-B-ok-cc.
 



 

Polecane
Emerytury
Stażowe