Niemieccy wyborcy zadowoleni z wydaleń migrantów do Polski

W wyborach landowych 22 września brandenburskiej SPD i jej kandydatowi udało się jednak pokonać Alternatywę dla Niemiec (AfD). Czołowy kandydat Socjaldemokratów Dietmar Woidke, który już od 11 lat jest premierem Brandenburgii, pozwolił sobie nawet krótko po ogłoszeniu wyników, przed kamerami na wypowiedz, że "to znów jest SPD, która zatrzymuje w Niemczech nacjonalistów".
Granica polsko-niemiecka
Granica polsko-niemiecka / Wikipedia CC BY-SA 3,0 Mateusz War

Wywód ten historycznie kuleje, bo nie pokrywa się z faktami, ale Dietmar Woidke naprawdę ma się, z czego cieszyć, bo jeszcze dwa-trzy dni przed wyborami sondaże wskazywały na wygraną AfD, a SPD miała zająć drugie miejsce.

Czytaj również: Szpitale wstrzymują wykonywanie zabiegów z powodu dramatycznej sytuacji finansowej NFZ

"Pachniesz ofiarą" - "Admiratorka LGBT i sztuki nowoczesnej" oskarżana przez pracowników

 

Z pomocą prorosyjskich przyjaciół

Jeszcze zanim doszło do wyborów landowych w Turyngii i Saksonii 1 września Woidke swoją kampanię wyborczą oparł, podobnie jak wcześniej premier Saksonii Michael Kretschmer (CDU), na autorytecie swojej własnej osoby. Zawczasu powiedział wyborcom, że jeśli on miałby przegrać z AfD to odchodzi z polityki. Teatralny gest zadziałał, bo w Brandenburgii zwyczajnie nie ma polityków, którzy mogliby zastąpić Woidkego. Dodatkowe wsparcie przyszło z północy, gdzie bardzo popularna Manuela Schwesig głośno chwaliła i popiera Woidkego. Swoje wsparcie dla landowego premiera z ramienia SPD oznajmił po własnej wygranej w Saksonii także Michael Kretschmer, choć może to dziwić, że nie wspierał w Brandenburgii swojej własnej partii, tylko Socjaldemokratów.

Komunikat dla mieszkańców Warszawy

Podobną wygraną do Woidke w Brandenburgii wcześniej zaliczył już właśnie Kretschmer w Saksonii, który w ostatnich tygodniach kampanii wyborczej zyskał dobre parę procent wyborców i wysunął się z pozycji drugiej na pierwszą. Woidke i jego sztab wyborczy musieli dokładnie obserwować sytuacje w Saksonii, bo wiele elementów zostało powtórzonych. Podobnie jak w Turyngii i Saksonii,  także w przypadku wyborów landowych w Brandenburgii, rządzący premier mógł liczyć na pełne wsparcie Berlina. Rząd federalny wyborców pokazuje, że poradzi sobie z problemami polityki migracyjnej, nawet jeśli to ma oznaczać balansowanie na cienkiej granicy prawa i  konflikty z sąsiadami. Przykład Saksonii i Brandenburgii pokazuje, że niemieccy wyborcy jednak w większości są skłonni uwierzyć, że wydalenia do Polski i do innych krajów są skutecznym mechanizmem ograniczenia migracji do Niemiec.

 

Medialne turbo

Dodatkowo w przypadku Woidke nie można pominąć silnego wsparcia medialnego. W sobotę 21 września bezpośrednio w wieczór przed wyborami landowymi, na stronie niemieckiego publicznego dziennika telewizyjnego Tagesscchau ukazał się tekst o sondażu przeprowadzonym na zlecenie najważniejszej niemieckiej publicznej stacji telewizyjnej ARD, która podała, że 61 procent wyborców, jest zadowolonych z pracy Woidke jako premiera landowego w Brandenburgii. Dopiero na drogim, miejscu znalazł się kandydat CDU Jan Redmann, za którego kompetencjami wstawiło się zaledwie 21 procent. Natomiast Hans-Christoph-Berndt, kandydat AfD, zdobył 12 procent poparcia oraz 27 procent stwierdziło, że są z niego niezadowoleni.

[Aleksandra Fedorska jest dziennikarką polskich i niemieckich mediów]


 

POLECANE
Drag queen pracował w przedszkolu. Miał szukać kontaktów seksualnych z nieletnimi gorące
Drag queen pracował w przedszkolu. Miał szukać kontaktów seksualnych z nieletnimi

Pracował w przedszkolu, miał szukać kontaktów seksualnych z nieletnimi – Szkocję szokuje kolejna historia performera „drag queen”. Mężczyzna został zatrzymany po tym, jak chłopcy, których miał molestować, opowiedzieli o sprawie dorosłym.

Rolnicy chcą wniosku do TSUE ws. umowy UE-Mercosur. PiS wniesie jutro o uchwałę w tej sprawie gorące
Rolnicy chcą wniosku do TSUE ws. umowy UE-Mercosur. PiS wniesie jutro o uchwałę w tej sprawie

Środowiska rolnicze zwróciły się z apelem o przyjęcie przez Sejm uchwały zobowiązującej Rząd do skierowania wniosku do TSUE ws. umowy UE-Mercosur. PiS zapowiedział, że w piątek złoży stosowny wniosek.

Jarmarczna awantura w Polsat News między posłami KO i Razem gorące
Jarmarczna awantura w Polsat News między posłami KO i Razem

Do niecodziennej sytuacji doszło na antenie Polsat News w programie prowadzonym przez Agnieszkę Gozdryrę. Pomiędzy posłami Marceliną Zawiszą z partii Razem i Karoliną Pawliczak z Koalicji Obywatelskiej wybuchła prawdziwie jarmarczna awantura.

Grenlandzka impreza państw UE zwiększa ryzyko ataku Rosji na Europę tylko u nas
Grenlandzka impreza państw UE zwiększa ryzyko ataku Rosji na Europę

Państwa Unii Europejskiej, a także unijne instytucje, bardzo się starają w swoich działaniach, aby zachęcić Kreml do wysłania wojsk na Zachód. Europejskie manewry w Grenlandii w odpowiedzi na groźbę USA zajęcia tego obszaru wykazują słabość, która w Moskwie nie może zostać niezauważona.

Farsa. W ramach operacji wojskowej w obronie Grenlandii przed USA Niemcy i Francja wyślą po kilkunastu żołnierzy z ostatniej chwili
"Farsa". W ramach "operacji wojskowej" w obronie Grenlandii przed USA Niemcy i Francja wyślą po kilkunastu żołnierzy

Szwecja, Norwegia, Niemcy, Holandia, Francja i Wielka Brytania wyślą na Grenlandię od jednego do kilkunastu żołnierzy w reakcji na zapowiedzi USA przejęcia Grenlandii.

Karol Nawrocki: Polska powinna stanąć na czele obozu reformy Unii Europejskiej z ostatniej chwili
Karol Nawrocki: Polska powinna stanąć na czele obozu reformy Unii Europejskiej

„Polska powinna stanąć na czele obozu reformy Unii Europejskiej otwartego na wszystkie państwa, które nie zgadzają się na kontynuację dotychczasowych polityk” - ocenił prezydent Karol Nawrocki w czwartek podczas spotkania z Korpusem Dyplomatycznym.

Grenlandia między Danią a USA. Status wyspy tylko u nas
Grenlandia między Danią a USA. Status wyspy

Grenlandia od dekad pozostaje jednym z kluczowych punktów geopolitycznych Północy. Choć formalnie jest częścią Królestwa Danii, jej położenie, autonomia i obecność wojskowa USA sprawiają, że wyspa odgrywa istotną rolę w bezpieczeństwie transatlantyckim i relacjach Waszyngton–Kopenhaga.

Po bulwersującym zdarzeniu w szkole podstawowej ruszył obywatelski apel „Nie zdejmę Krzyża” Wiadomości
Po bulwersującym zdarzeniu w szkole podstawowej ruszył obywatelski apel „Nie zdejmę Krzyża”

W grudniu 2025 roku w Szkole Podstawowej w Kielnie (na Kaszubach) doszło do wstrząsającego wydarzenia. Nauczycielka kilkukrotnie zdejmowała krzyż ze ściany sali lekcyjnej. Gdy grupa 13-latków przyniosła nowy, plastikowy krucyfiks i sama go zawiesiła, kobieta - mimo głośnych protestów uczniów - zdjęła go i wyrzuciła prosto do kosza na śmieci. Sprawa szybko zyskała rozgłos, a prawnicy z Instytutu Ordo Iuris stanęli po stronie poszkodowanych dzieci i ich rodziców. W odpowiedzi na ten incydent oraz na szerszy trend ograniczania obecności symboli chrześcijańskich w przestrzeni publicznej, trzy organizacje - Instytut Ordo Iuris, Centrum Życia i Rodziny oraz Stowarzyszenie Fidei Defensor - uruchomiły obywatelski apel „Nie zdejmę Krzyża”.

Von der Leyen: „To jest moment niepodległości Europy” z ostatniej chwili
Von der Leyen: „To jest moment niepodległości Europy”

„To moment niepodległości Europy. Musimy to przejąć. Wzmacniając naszą obronę. Stając się bardziej konkurencyjnym. Wzmacniając więzi z partnerami. I kontynuując nasze prace na rzecz zwalczania nielegalnej migracji” - napisała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen komentując swoje wystąpienie podczas konferencji z prezydentem Cypru Nikosem Christodoulidesem.

Rodzinna tragedia w Chełmnie. Cztery osoby nie żyją Wiadomości
Rodzinna tragedia w Chełmnie. Cztery osoby nie żyją

W czwartek po południu w Chełmnie doszło do tragicznego zdarzenia. W jednym z mieszkań w kamienicy przy ulicy Stare Planty znaleziono cztery osoby, które zmarły w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. Ofiarami są 31-letnia kobieta oraz jej troje dzieci w wieku 3, 11 i 12 lat.

REKLAMA

Niemieccy wyborcy zadowoleni z wydaleń migrantów do Polski

W wyborach landowych 22 września brandenburskiej SPD i jej kandydatowi udało się jednak pokonać Alternatywę dla Niemiec (AfD). Czołowy kandydat Socjaldemokratów Dietmar Woidke, który już od 11 lat jest premierem Brandenburgii, pozwolił sobie nawet krótko po ogłoszeniu wyników, przed kamerami na wypowiedz, że "to znów jest SPD, która zatrzymuje w Niemczech nacjonalistów".
Granica polsko-niemiecka
Granica polsko-niemiecka / Wikipedia CC BY-SA 3,0 Mateusz War

Wywód ten historycznie kuleje, bo nie pokrywa się z faktami, ale Dietmar Woidke naprawdę ma się, z czego cieszyć, bo jeszcze dwa-trzy dni przed wyborami sondaże wskazywały na wygraną AfD, a SPD miała zająć drugie miejsce.

Czytaj również: Szpitale wstrzymują wykonywanie zabiegów z powodu dramatycznej sytuacji finansowej NFZ

"Pachniesz ofiarą" - "Admiratorka LGBT i sztuki nowoczesnej" oskarżana przez pracowników

 

Z pomocą prorosyjskich przyjaciół

Jeszcze zanim doszło do wyborów landowych w Turyngii i Saksonii 1 września Woidke swoją kampanię wyborczą oparł, podobnie jak wcześniej premier Saksonii Michael Kretschmer (CDU), na autorytecie swojej własnej osoby. Zawczasu powiedział wyborcom, że jeśli on miałby przegrać z AfD to odchodzi z polityki. Teatralny gest zadziałał, bo w Brandenburgii zwyczajnie nie ma polityków, którzy mogliby zastąpić Woidkego. Dodatkowe wsparcie przyszło z północy, gdzie bardzo popularna Manuela Schwesig głośno chwaliła i popiera Woidkego. Swoje wsparcie dla landowego premiera z ramienia SPD oznajmił po własnej wygranej w Saksonii także Michael Kretschmer, choć może to dziwić, że nie wspierał w Brandenburgii swojej własnej partii, tylko Socjaldemokratów.

Komunikat dla mieszkańców Warszawy

Podobną wygraną do Woidke w Brandenburgii wcześniej zaliczył już właśnie Kretschmer w Saksonii, który w ostatnich tygodniach kampanii wyborczej zyskał dobre parę procent wyborców i wysunął się z pozycji drugiej na pierwszą. Woidke i jego sztab wyborczy musieli dokładnie obserwować sytuacje w Saksonii, bo wiele elementów zostało powtórzonych. Podobnie jak w Turyngii i Saksonii,  także w przypadku wyborów landowych w Brandenburgii, rządzący premier mógł liczyć na pełne wsparcie Berlina. Rząd federalny wyborców pokazuje, że poradzi sobie z problemami polityki migracyjnej, nawet jeśli to ma oznaczać balansowanie na cienkiej granicy prawa i  konflikty z sąsiadami. Przykład Saksonii i Brandenburgii pokazuje, że niemieccy wyborcy jednak w większości są skłonni uwierzyć, że wydalenia do Polski i do innych krajów są skutecznym mechanizmem ograniczenia migracji do Niemiec.

 

Medialne turbo

Dodatkowo w przypadku Woidke nie można pominąć silnego wsparcia medialnego. W sobotę 21 września bezpośrednio w wieczór przed wyborami landowymi, na stronie niemieckiego publicznego dziennika telewizyjnego Tagesscchau ukazał się tekst o sondażu przeprowadzonym na zlecenie najważniejszej niemieckiej publicznej stacji telewizyjnej ARD, która podała, że 61 procent wyborców, jest zadowolonych z pracy Woidke jako premiera landowego w Brandenburgii. Dopiero na drogim, miejscu znalazł się kandydat CDU Jan Redmann, za którego kompetencjami wstawiło się zaledwie 21 procent. Natomiast Hans-Christoph-Berndt, kandydat AfD, zdobył 12 procent poparcia oraz 27 procent stwierdziło, że są z niego niezadowoleni.

[Aleksandra Fedorska jest dziennikarką polskich i niemieckich mediów]



 

Polecane