Noży też zakażą?

Po broni czarnoprochowej przyjdzie czas na ograniczenia w noszeniu noży i innej broni białej. Za przykład podawana jest Wielka Brytania, przykład oczywiście wzorcowy. Jest to element pewnej, konsekwentnie realizowanej, wizji społeczeństwa rozbrojonego, potulnego oraz kierowanego za pomocą nakazów i zakazów.
Nóż kuchenny
Nóż kuchenny / Pixabay.com

Gdy w dalekiej Japonii zakończył się okres Sengoku-jidai, czyli wiek permanentnych wojen domowych, władzę nad krajem przejęli siogunowie z dynastii Tokugawa. Pierwszy z nich, Ieyasu Tokugawa, urządził wielkie „polowanie na miecze” czyli akcję rozbrajania szerokich mas społecznych, odbierając chłopom i mnichom broń, będącą dotąd w dość powszechnym posiadaniu. Nowy siogun uzasadniał potrzebę rozbrojenia poddanych tym, że łatwiej będzie od nich zbierać podatki i nie będą tak skorzy do buntu. Oczywiście miał rację. Do jeszcze ciekawszych „osiągnięć” w dziedzinie rozbrajania ludzi doszli przedstawiciele siogunów na zajętym przez Japonię archipelagu Wysp Riukiu i na Okinawie. Dla uspokojenia poddanych zakazano tam ludzi posiadania wszelkich przedmiotów, przypominających broń, w tym również noży. Zdarzało się, że w całej wiosce znajdował się jeden nóż, przykuty łańcuchem do słupa w centralnym miejscu. Tam można się było udać by oskrobać rybę lub coś przeciąć. Historycy sztuk walki są zdania, że te zakazy przyczyniły się do rozwoju umiejętności walki bez broni, w tym okinawskiego karate, oraz wykorzystania jako broń przedmiotów pierwotnie mających zupełnie inne przeznaczenie, jak narzędzia rolnicze. 

 

Brytyjskie ograniczenia 

Ideą przewodnią tak drastycznego ograniczenia dostępu do noży i szerzej – białej broni, była chęć spacyfikowania ich właścicieli i odebrania im ochoty do buntu. Jakie cele stoją za pomysłodawcami współczesnych prób wprowadzenia zakazu noszenia ze sobą noża? W Wielkiej Brytanii, gdzie takie prawo już obowiązuje, przez długie lata noże były używane podczas bójek ulicznych, czy porachunków wewnątrz światka przestępczego. Było sporo rozbojów z użyciem noża. Dzisiaj człowiek ze scyzorykiem w kieszeni a nie daj Boże z większym egzemplarzem, na przykład myśliwskim nożem przy pasku, jest przestępcą. Z racji samego noszenia noża. Świat prawdziwych przestępców specjalnie się tym nie przejął, mają swoje metody. Po pierwsze – ktoś, kto i tak łamie prawo, z założenia nie bardzo przejmuje się zakazami, dotyczącymi jego „profesji”. Po drugie, przestępcy noszą ze sobą inne, nie podlegające ograniczeniom przedmioty, takie jak duże szydła, dłuta, zaostrzone śrubokręty. Ktoś odpowiednio zdeterminowany i posiadający odpowiednia technikę może przy ich pomocy zadawać obrażenia równie skutecznie, jak przy użyciu noża. 

Drugim krajem, w którym prawo ogranicza możliwość noszenia ze sobą noża są Niemcy. Prawo niemieckie jest mniej restrykcyjne od brytyjskiego, niemniej i tutaj są ograniczenia, dotyczące między innymi długości ostrza, tego czy składany nóż posiada blokadę klingi i tym podobnych kwestii. Dziwnym losu zrządzeniem, zarówno w Wielkiej Brytanii jak i w Niemczech, jest spora liczba mieszkańców, pochodzących z krajów gdzie różne kwestie rozstrzygane są za pomocą noża lub maczety....

 

W Polsce wciąż nam nie zakazują...

W naszym kraju na razie prawo dotyczące posiadania i przenoszenia broni białej jest stosunkowo liberalne. Powiedziałbym nawet, że rozsądne. Nie ma potrzeby posiadania żadnego pozwolenia na jakikolwiek egzemplarz białej broni czy jego replikę. Możemy zupełnie legalnie zakupić halabardę, miecz dwuręczny, szablę, szpadę i wszelkie odmiany noży. Każdy z wymienionych typów broni możemy legalnie nosić ze sobą, choć nie wszędzie nas wpuszczą i raczej mało kto będzie spacerował z mieczem na ramieniu po ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. Jedyne ograniczenie dotyczy ostrzy ukrytych w przedmiotach nie mających zewnętrznych cech broni, tak więc wszelkie szpady chowane w laskach nie są dostępne.  

W ostatnich miesiącach i tygodniach nasilają się sygnały świadczące o tym, że istnieje presja środowisk pragnących zmienić obecnie obowiązujące w naszym kraju przepisy. Ideałem jest wzorzec brytyjski z absolutnym zakazem noszenia noży. Jako argument podaje się między innymi to, że w Polsce najwięcej przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu popełnianych jest z użyciem noża. Najwięcej zabójstw dokonywanych jest właśnie nożem. To wszystko prawda, tylko że tym zabójczym narzędziem najczęściej bywa nóż kuchenny, chwytany podczas sprzeczek i awantur domowych. Czy zakażemy zatem noży kuchennych trzymanych w domu? Nie ma to wiele wspólnego z noszeniem noża w miejscach publicznych. Pomysłodawcy argumentują też, że rzekomo zwiększa się drastycznie ilość napadów z użyciem noża (dziwne, oficjalne statystyki policyjne tego nie potwierdzają...) i zakaz noszenia noży zwiększy stan bezpieczeństwa. Od razu wyjaśniam – nie zwiększy. Zakaz dotknie milionów Polaków, którzy noszą ze sobą scyzoryki, multitoole, noże myśliwskie i harcerskie finki jako pomocne narzędzia i nie popełniają przy ich użyciu żadnych czynów zabronionych. Po wprowadzeniu zakazu, jeśli nie zrezygnują ze swoich zwyczajów, staną się przestępcami. Prawdziwi zaś przestępcy poradzą sobie i tak, albo nie przejmując się prawem albo korzystając wzorem swoich brytyjskich kolegów z innych narzędzi, nadających się do szerzenia przemocy. 

Można kierować państwem mnożąc zakazy i nakazy ale historia pokazuje, że jest to droga prowadząca ostatecznie do zniewolenia i ogólnej stagnacji. Można też postawić na wolność i odpowiedzialność obywateli. Ja stawiałbym na to drugie rozwiązanie, także w kwestii posiadania i noszenia noży. 


 

POLECANE
Proces ws. 66 mln zł dla Profeto. Oskarżona urzędniczka zabrała głos z ostatniej chwili
Proces ws. 66 mln zł dla Profeto. Oskarżona urzędniczka zabrała głos

Była dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości Urszula D. - oskarżona m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej - odpierała we wtorek przed sądem zarzuty prokuratury, przekonując, że działała zgodnie z prawem przy przyznawaniu dotacji Fundacji Profeto. Ciąg dalszy procesu 29 kwietnia.

Ekstradycja Kuczmierowskiego. Brytyjczycy pytają o niezawisłość polskich sędziów z ostatniej chwili
Ekstradycja Kuczmierowskiego. Brytyjczycy pytają o niezawisłość polskich sędziów

Czy londyński sąd zatrzyma ekstradycję byłego szefa RARS na dłużej, niż zakładano? W sprawie Michała Kuczmierowskiego pojawił się nowy wątek. Brytyjczycy pytają o niezawisłość polskich sędziów.

„Czas to zmienić”. Prawnicy dla Polski zwrócili się do prezydenta Nawrockiego z ważnym apelem z ostatniej chwili
„Czas to zmienić”. Prawnicy dla Polski zwrócili się do prezydenta Nawrockiego z ważnym apelem

Stowarzyszenie Prawnicy dla Polski skierowało ważny apel do prezydenta Karola Nawrockiego. W piśmie, które wpłynęło do Kancelarii Prezydenta, organizacja prosi głowę państwa o zabranie głosu w sprawie trwających wyborów do Krajowej Rady Sądownictwa i zachęcenie obywateli do udziału w głosowaniu.

Kulisy Rolnik szuka żony TVP. Reżyser się wygadał z ostatniej chwili
Kulisy "Rolnik szuka żony" TVP. Reżyser się wygadał

TVP kompletuje uczestników 13. edycji "Rolnik szuka żony". Produkcja przypomina, kto może się zgłosić, i ujawnia, jakich kandydatów nie przyjmie.

Rafał Brzoska liderem nowego projektu politycznego? „Pytanie brzmi nie czy, lecz kiedy” z ostatniej chwili
Rafał Brzoska liderem nowego projektu politycznego? „Pytanie brzmi nie czy, lecz kiedy”

Według doniesień dziennika „Rzeczpospolita” coraz więcej środowisk sonduje Rafała Brzoskę w sprawie wejścia do gry w polityce. Popularny szef InPostu ma być coraz bliżej decyzji.

Niemcy wstrząśnięci po brutalnym ataku. Nowy trop ws. śmierci konduktora z ostatniej chwili
Niemcy wstrząśnięci po brutalnym ataku. Nowy trop ws. śmierci konduktora

36-letni pracownik Deutsche Bahn zmarł po brutalnym ataku w pociągu regionalnym. Nowy wątek w śledztwie stawia pytanie: czy można było temu zapobiec?

Fatalne dane dla Niemiec. Przemysł stracił ponad 120 tys. miejsc pracy z ostatniej chwili
Fatalne dane dla Niemiec. Przemysł stracił ponad 120 tys. miejsc pracy

Pod koniec 2025 roku w niemieckim przemyśle pracowało o ponad 120 tys. mniej osób niż rok wcześniej - wynika z analizy firmy doradczej EY. Skala redukcji zatrudnienia była niemal dwukrotnie wyższa niż w 2024 roku.

Stanowski zdradza kulisy rozstania z Mellerem. Mam żal z ostatniej chwili
Stanowski zdradza kulisy rozstania z Mellerem. "Mam żal"

Stanowski wrócił do tematu Mellera po ponad roku i zdradził szczegóły rozstania. Według niego sprawa mogła wyglądać zupełnie inaczej.

Wstrzymanie dostaw leków. Niemiecki think tank szuka środków nacisku na USA tylko u nas
"Wstrzymanie dostaw leków". Niemiecki think tank szuka środków nacisku na USA

Jakie realne narzędzia odwetu można zastosować w stosunku do Trumpa? Niemcy analizują poważnie wykorzystanie zależności ekonomicznych w kluczowych sektorach gospodarki.

Prof. Krystyna Pawłowicz: „Jestem za wyjściem z imperialnej UE, spod władzy Niemiec” z ostatniej chwili
Prof. Krystyna Pawłowicz: „Jestem za wyjściem z imperialnej UE, spod władzy Niemiec”

„Jestem ZA WYJŚCIEM Polski/i państw Europy Środk-Wsch/z imperialnej UNII EUROPEJSKIEJ,spod władzy Niemiec i za nawiązaniem od nowa DWUSTRONNIE KORZYSTNYCH dla relacji z państwami Europy Zach. i USA” – napisała na platformie X prof. Krystyna Pawłowicz, była sędzia Trybunału Konstytucyjnego.

REKLAMA

Noży też zakażą?

Po broni czarnoprochowej przyjdzie czas na ograniczenia w noszeniu noży i innej broni białej. Za przykład podawana jest Wielka Brytania, przykład oczywiście wzorcowy. Jest to element pewnej, konsekwentnie realizowanej, wizji społeczeństwa rozbrojonego, potulnego oraz kierowanego za pomocą nakazów i zakazów.
Nóż kuchenny
Nóż kuchenny / Pixabay.com

Gdy w dalekiej Japonii zakończył się okres Sengoku-jidai, czyli wiek permanentnych wojen domowych, władzę nad krajem przejęli siogunowie z dynastii Tokugawa. Pierwszy z nich, Ieyasu Tokugawa, urządził wielkie „polowanie na miecze” czyli akcję rozbrajania szerokich mas społecznych, odbierając chłopom i mnichom broń, będącą dotąd w dość powszechnym posiadaniu. Nowy siogun uzasadniał potrzebę rozbrojenia poddanych tym, że łatwiej będzie od nich zbierać podatki i nie będą tak skorzy do buntu. Oczywiście miał rację. Do jeszcze ciekawszych „osiągnięć” w dziedzinie rozbrajania ludzi doszli przedstawiciele siogunów na zajętym przez Japonię archipelagu Wysp Riukiu i na Okinawie. Dla uspokojenia poddanych zakazano tam ludzi posiadania wszelkich przedmiotów, przypominających broń, w tym również noży. Zdarzało się, że w całej wiosce znajdował się jeden nóż, przykuty łańcuchem do słupa w centralnym miejscu. Tam można się było udać by oskrobać rybę lub coś przeciąć. Historycy sztuk walki są zdania, że te zakazy przyczyniły się do rozwoju umiejętności walki bez broni, w tym okinawskiego karate, oraz wykorzystania jako broń przedmiotów pierwotnie mających zupełnie inne przeznaczenie, jak narzędzia rolnicze. 

 

Brytyjskie ograniczenia 

Ideą przewodnią tak drastycznego ograniczenia dostępu do noży i szerzej – białej broni, była chęć spacyfikowania ich właścicieli i odebrania im ochoty do buntu. Jakie cele stoją za pomysłodawcami współczesnych prób wprowadzenia zakazu noszenia ze sobą noża? W Wielkiej Brytanii, gdzie takie prawo już obowiązuje, przez długie lata noże były używane podczas bójek ulicznych, czy porachunków wewnątrz światka przestępczego. Było sporo rozbojów z użyciem noża. Dzisiaj człowiek ze scyzorykiem w kieszeni a nie daj Boże z większym egzemplarzem, na przykład myśliwskim nożem przy pasku, jest przestępcą. Z racji samego noszenia noża. Świat prawdziwych przestępców specjalnie się tym nie przejął, mają swoje metody. Po pierwsze – ktoś, kto i tak łamie prawo, z założenia nie bardzo przejmuje się zakazami, dotyczącymi jego „profesji”. Po drugie, przestępcy noszą ze sobą inne, nie podlegające ograniczeniom przedmioty, takie jak duże szydła, dłuta, zaostrzone śrubokręty. Ktoś odpowiednio zdeterminowany i posiadający odpowiednia technikę może przy ich pomocy zadawać obrażenia równie skutecznie, jak przy użyciu noża. 

Drugim krajem, w którym prawo ogranicza możliwość noszenia ze sobą noża są Niemcy. Prawo niemieckie jest mniej restrykcyjne od brytyjskiego, niemniej i tutaj są ograniczenia, dotyczące między innymi długości ostrza, tego czy składany nóż posiada blokadę klingi i tym podobnych kwestii. Dziwnym losu zrządzeniem, zarówno w Wielkiej Brytanii jak i w Niemczech, jest spora liczba mieszkańców, pochodzących z krajów gdzie różne kwestie rozstrzygane są za pomocą noża lub maczety....

 

W Polsce wciąż nam nie zakazują...

W naszym kraju na razie prawo dotyczące posiadania i przenoszenia broni białej jest stosunkowo liberalne. Powiedziałbym nawet, że rozsądne. Nie ma potrzeby posiadania żadnego pozwolenia na jakikolwiek egzemplarz białej broni czy jego replikę. Możemy zupełnie legalnie zakupić halabardę, miecz dwuręczny, szablę, szpadę i wszelkie odmiany noży. Każdy z wymienionych typów broni możemy legalnie nosić ze sobą, choć nie wszędzie nas wpuszczą i raczej mało kto będzie spacerował z mieczem na ramieniu po ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. Jedyne ograniczenie dotyczy ostrzy ukrytych w przedmiotach nie mających zewnętrznych cech broni, tak więc wszelkie szpady chowane w laskach nie są dostępne.  

W ostatnich miesiącach i tygodniach nasilają się sygnały świadczące o tym, że istnieje presja środowisk pragnących zmienić obecnie obowiązujące w naszym kraju przepisy. Ideałem jest wzorzec brytyjski z absolutnym zakazem noszenia noży. Jako argument podaje się między innymi to, że w Polsce najwięcej przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu popełnianych jest z użyciem noża. Najwięcej zabójstw dokonywanych jest właśnie nożem. To wszystko prawda, tylko że tym zabójczym narzędziem najczęściej bywa nóż kuchenny, chwytany podczas sprzeczek i awantur domowych. Czy zakażemy zatem noży kuchennych trzymanych w domu? Nie ma to wiele wspólnego z noszeniem noża w miejscach publicznych. Pomysłodawcy argumentują też, że rzekomo zwiększa się drastycznie ilość napadów z użyciem noża (dziwne, oficjalne statystyki policyjne tego nie potwierdzają...) i zakaz noszenia noży zwiększy stan bezpieczeństwa. Od razu wyjaśniam – nie zwiększy. Zakaz dotknie milionów Polaków, którzy noszą ze sobą scyzoryki, multitoole, noże myśliwskie i harcerskie finki jako pomocne narzędzia i nie popełniają przy ich użyciu żadnych czynów zabronionych. Po wprowadzeniu zakazu, jeśli nie zrezygnują ze swoich zwyczajów, staną się przestępcami. Prawdziwi zaś przestępcy poradzą sobie i tak, albo nie przejmując się prawem albo korzystając wzorem swoich brytyjskich kolegów z innych narzędzi, nadających się do szerzenia przemocy. 

Można kierować państwem mnożąc zakazy i nakazy ale historia pokazuje, że jest to droga prowadząca ostatecznie do zniewolenia i ogólnej stagnacji. Można też postawić na wolność i odpowiedzialność obywateli. Ja stawiałbym na to drugie rozwiązanie, także w kwestii posiadania i noszenia noży. 



 

Polecane