Rząd Niemiec chce wprowadzić cenzurę. Dziennikarze alarmują

Nie tylko rząd Donalda Tuska wykorzystuje Akt o usługach cyfrowych (Digital Services Act) do nakładania kagańca na opozycję i wprowadzania cenzury. Rząd Niemiec dał zielone światło dla ustawy, która umożliwiłaby przeszukiwanie redakcji i pomieszczeń platform cyfrowych bez uprzedniego postanowienia sądu, jeżeli organa władzy uznałyby, że szerzy „dezinformację”.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz / Facebook/Friedrich Merz

Co musisz wiedzieć:

  • Unijny Akt o usługach cyfrowych przewiduje zwalczanie treści niezgodnych z przekazem europejskiego mainstreamu.
  • W Polsce rząd Donalda Tuska przyjął ustawę jeszcze dodatkowo zaostrzającą unijne regulacje.
  • Plany niemieckiego rządu wywołały sprzeciw opozycji, w tym przede wszystkim AfD.

 

Działanie pod płaszczykiem prawa UE

Jak poinformował portal European Conservative, niemiecki rząd dał zielone światło dla projektu ustawy, która w pewnych okolicznościach umożliwiłaby przeszukiwanie redakcji i pomieszczeń platform cyfrowych bez uprzedniego postanowienia sądu.

Zgodnie z oficjalną retoryką inicjatywa przedstawiana jest jako techniczna transpozycja europejskich przepisów dotyczących przejrzystości reklamy politycznej. Wywołała ona jednak poważne kontrowersje prawne i polityczne ze względu na zakres uprawnień, jakie przyznanoby administracji.

 

Kontrowersyjna ustawa

Proponowana ustawa o przejrzystości reklamy politycznej ma na celu włączenie do prawa krajowego rozporządzenia UE regulującego rozpowszechnianie reklamy politycznej w Internecie. Jego deklarowanym celem jest wzmocnienie przejrzystości, identyfikowalności finansowania i ochrony danych w komunikatach politycznych. W praktyce jednak projekt wykracza daleko poza zwykłe obowiązki informacyjne i bezpośrednio wpływa na działalność organizacji medialnych i platform technologicznych.

Najbardziej kontrowersyjnym aspektem wniosku jest wzmocniona rola Bundesnetzagentur, która już pełni funkcję cyfrowego organu nadzorczego na mocy ustawy o usługach cyfrowych. Zgodnie z projektem ustawy agencja mogłaby zarządzić inspekcje spółek i podmiotów rozpowszechniających lub ułatwiających reklamę polityczną, jeżeli uzna, że nie dostarczyły one wymaganej dokumentacji.

 

Bez zezwolenia sądu

W przypadkach “bezpośredniego zagrożenia” kontrole takie mogłyby być przeprowadzane w godzinach pracy, nawet bez uprzedniego zezwolenia sądu. Sam projekt uznaje, że uprawnienie to ogranicza podstawowe prawo do nienaruszalności mieszkania zapisane w niemieckiej Ustawie Zasadniczej - to nasiliło krytykę ze strony prawników konstytucyjnych i stowarzyszeń prasowych.

 

Wolność prasy zagrożona

Eksperci prawa konstytucyjnego ostrzegają, że propozycja ta oznacza nieproporcjonalne rozszerzenie uprawnień administracyjnych. Podkreślają, że przeszukania i konfiskaty są instrumentami zwykle zarezerwowanymi dla dochodzeń karnych i że ich stosowanie przez organ regulacyjny - bez uprzedniego nadzoru sądowego - jest szczególnie problematyczne, gdy może mieć wpływ na redakcje chronione wzmocnionymi gwarancjami wolności prasy i tajemnicy zawodowej.

 

Kary finansowe

Kontekst europejski jeszcze bardziej podsyca kontrowersje. Rozporządzenie UE przewiduje kary pieniężne w wysokości do 6% światowego rocznego obrotu za naruszenie zasad reklamy politycznej. W obliczu złożonych wymagań i niejasności związanych z definicją “reklamy politycznej” główne platformy, takie jak Google i Meta, zdecydowały się ograniczyć tego typu treści na kilku rynkach.

 

Rząd broni projektu

Ministerstwo Spraw Cyfrowych broni projektu ustawy, argumentując, że podobne mechanizmy istnieją w innych obszarach regulacji gospodarczych i ochrony danych, gdzie w wyjątkowych przypadkach dozwolone są kontrole administracyjne bez nakazu sądu. Rząd podkreśla, że celem nie jest ingerencja w pracę dziennikarską, lecz wypełnienie zobowiązań europejskich i ochrona integralności procesów demokratycznych.

 

Ostry sprzeciw opozycji

Reakcja opozycji była ostra. Liderka Alternative für Deutschland, Alice Weidel, oskarżyła rząd o wykorzystanie ram aktu o usługach cyfrowych do wprowadzenia czegoś, co określiła jako “młot cenzury.” Według Weidel samo podejrzenie, że media rozpowszechniają “dezinformację”, może wystarczyć, aby uzasadnić przeszukanie redakcji, co uważa za niezgodne ze standardami liberalnej demokracji.

„Na podstawie unijnej ustawy o usługach cyfrowych (DSA) rząd Merza chce uchwalić ustawę, która umożliwi przeszukiwanie redakcji mediów bez komplikacji. Gdy tylko padnie podejrzenie, że jakaś agencja medialna rozpowszechnia „dezinformację”, można będzie przeszukać jej redakcję. Już teraz jest jasne: ten młot cenzury ma przede wszystkim tłumić krytyczne opinie i wywierać presję na pracowników mediów. W demokracji taki dekret cenzury byłby nie do zniesienia!”

- napisała Weidel na platformie X.

 

Merz jak Tusk

Niemcy są kolejnym, po Polsce, krajem, w którym rząd chce wykorzystać DSA do wprowadzenia możliwie ścisłej cenzury.

 

 


 

POLECANE
Gratka dla miłośników astronomii. Nie przegap tego zjawiska Wiadomości
Gratka dla miłośników astronomii. Nie przegap tego zjawiska

W nocy z 24 na 25 lutego na niebie osiągnie szczyt aktywności rój meteorów Delta Leonidy. Choć nie należy on do najbardziej widowiskowych zjawisk astronomicznych, obserwatorzy mogą w sprzyjających warunkach wypatrzyć kilka „spadających gwiazd” w ciągu godziny.

Komunikat dla mieszkańców Torunia Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Torunia

W najbliższych latach w Toruniu powstaną setki nowych mieszkań komunalnych i społecznych. Toruńskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego zapowiada realizację dużego programu inwestycyjnego na lata 2026–2028. Łączny koszt planowanych projektów to 256 892 066 zł, z czego prawie 199,5 mln zł ma pochodzić z rządowych i unijnych dofinansowań.

Wiadomość dla mieszkańców Warszawy Wiadomości
Wiadomość dla mieszkańców Warszawy

W poniedziałek, 16 lutego, od godziny 8:00 kierowcy i pasażerowie komunikacji miejskiej w Wawrze muszą przygotować się na zmiany w organizacji ruchu. W związku z modernizacją linii kolejowej nr 7 Warszawa Wschodnia Osobowa – Dorohusk kolejarze zamkną skrzyżowanie ulic Patriotów i Młodej.

Omal nie umarłem. Kazik Staszewski przerwał milczenie Wiadomości
"Omal nie umarłem". Kazik Staszewski przerwał milczenie

Lider zespołu Kult, Kazik Staszewski, po kilku tygodniach milczenia zabrał głos w sprawie swojego stanu zdrowia. Muzyk ujawnił, że w grudniu przeżył dramatyczne chwile i do dziś nie wrócił do pełni sił.

IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższym czasie Wiadomości
IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższym czasie

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, przeważający obszar Europy będzie pod wpływem niżów z ośrodkami: nad Morzem Północnym, Rosją, Bałkanami. Tylko znad północno-zachodniej Rosji po Białoruś rozciągać się będzie rozległy wyż. Większość obszaru Polski będzie pod wpływem klina słabego wyżu z centrum rozciągającym się południkowo od wschodniej Polski po północno-zachodnie krańce Rosji, jedynie zachód kraju znajdzie się w ciągu dnia pod wpływem zatoki niżu z ośrodkiem nad Morzem Północnym. Napływać będzie powietrze arktyczne, pod koniec dnia na południowym zachodzie zaznaczy się wpływ powietrza polarnego morskiego.

Pałac Buckingham. Księżna Meghan opublikowała wzruszający wpis Wiadomości
Pałac Buckingham. Księżna Meghan opublikowała wzruszający wpis

Meghan Markle podzieliła się ze światem wzruszającym zdjęciem rodzinnym na Instagramie. Tym razem okazją były walentynki. Na fotografii książę Harry trzyma na rękach córkę Lilibet, która pokazuje czerwone balony.

Dziura otworzyła się na Słońcu. Rośnie szansa na zorzę polarną z ostatniej chwili
"Dziura" otworzyła się na Słońcu. Rośnie szansa na zorzę polarną

Pogoda w kosmosie może spowodować atrakcje. Na Słońcu otworzyła się dziura koronalna.

Igrzyska 2026: Wąsek i Tomasiak w konkursie duetów z ostatniej chwili
Igrzyska 2026: Wąsek i Tomasiak w konkursie duetów

Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak wystartują w poniedziałek na dużym obiekcie w Predazzo w olimpijskim konkursie duetów (super team) w skokach narciarskich - poinformował na Facebooku Polski Związek Narciarski.

Rubio: Nie chcemy, aby Europa była wasalem USA z ostatniej chwili
Rubio: Nie chcemy, aby Europa była wasalem USA

Amerykański sekretarz stanu Marco Rubio powiedział w niedzielę w Bratysławie, że Stany Zjednoczone nie chcą, aby Europa była ich wasalem. Rubio zapewnił, że USA są zainteresowane współpracą z krajami Grupy Wyszehradzkiej. Format V4+USA zaproponował słowacki premier Robert Fico.

Karol Nawrocki: Polska powinna rozważyć stworzenie własnej broni jądrowej Wiadomości
Karol Nawrocki: Polska powinna rozważyć stworzenie własnej broni jądrowej

Polska powinna rozważyć rozwój własnego potencjału nuklearnego w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji - powiedział prezydent Karol Nawrocki. W wywiadzie dla Polsat News zaznaczył, że kraj musi działać tak, aby w przyszłości móc prowadzić prace nad własnym projektem nuklearnym, zachowując przy tym zgodność z międzynarodowymi przepisami.

REKLAMA

Rząd Niemiec chce wprowadzić cenzurę. Dziennikarze alarmują

Nie tylko rząd Donalda Tuska wykorzystuje Akt o usługach cyfrowych (Digital Services Act) do nakładania kagańca na opozycję i wprowadzania cenzury. Rząd Niemiec dał zielone światło dla ustawy, która umożliwiłaby przeszukiwanie redakcji i pomieszczeń platform cyfrowych bez uprzedniego postanowienia sądu, jeżeli organa władzy uznałyby, że szerzy „dezinformację”.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz / Facebook/Friedrich Merz

Co musisz wiedzieć:

  • Unijny Akt o usługach cyfrowych przewiduje zwalczanie treści niezgodnych z przekazem europejskiego mainstreamu.
  • W Polsce rząd Donalda Tuska przyjął ustawę jeszcze dodatkowo zaostrzającą unijne regulacje.
  • Plany niemieckiego rządu wywołały sprzeciw opozycji, w tym przede wszystkim AfD.

 

Działanie pod płaszczykiem prawa UE

Jak poinformował portal European Conservative, niemiecki rząd dał zielone światło dla projektu ustawy, która w pewnych okolicznościach umożliwiłaby przeszukiwanie redakcji i pomieszczeń platform cyfrowych bez uprzedniego postanowienia sądu.

Zgodnie z oficjalną retoryką inicjatywa przedstawiana jest jako techniczna transpozycja europejskich przepisów dotyczących przejrzystości reklamy politycznej. Wywołała ona jednak poważne kontrowersje prawne i polityczne ze względu na zakres uprawnień, jakie przyznanoby administracji.

 

Kontrowersyjna ustawa

Proponowana ustawa o przejrzystości reklamy politycznej ma na celu włączenie do prawa krajowego rozporządzenia UE regulującego rozpowszechnianie reklamy politycznej w Internecie. Jego deklarowanym celem jest wzmocnienie przejrzystości, identyfikowalności finansowania i ochrony danych w komunikatach politycznych. W praktyce jednak projekt wykracza daleko poza zwykłe obowiązki informacyjne i bezpośrednio wpływa na działalność organizacji medialnych i platform technologicznych.

Najbardziej kontrowersyjnym aspektem wniosku jest wzmocniona rola Bundesnetzagentur, która już pełni funkcję cyfrowego organu nadzorczego na mocy ustawy o usługach cyfrowych. Zgodnie z projektem ustawy agencja mogłaby zarządzić inspekcje spółek i podmiotów rozpowszechniających lub ułatwiających reklamę polityczną, jeżeli uzna, że nie dostarczyły one wymaganej dokumentacji.

 

Bez zezwolenia sądu

W przypadkach “bezpośredniego zagrożenia” kontrole takie mogłyby być przeprowadzane w godzinach pracy, nawet bez uprzedniego zezwolenia sądu. Sam projekt uznaje, że uprawnienie to ogranicza podstawowe prawo do nienaruszalności mieszkania zapisane w niemieckiej Ustawie Zasadniczej - to nasiliło krytykę ze strony prawników konstytucyjnych i stowarzyszeń prasowych.

 

Wolność prasy zagrożona

Eksperci prawa konstytucyjnego ostrzegają, że propozycja ta oznacza nieproporcjonalne rozszerzenie uprawnień administracyjnych. Podkreślają, że przeszukania i konfiskaty są instrumentami zwykle zarezerwowanymi dla dochodzeń karnych i że ich stosowanie przez organ regulacyjny - bez uprzedniego nadzoru sądowego - jest szczególnie problematyczne, gdy może mieć wpływ na redakcje chronione wzmocnionymi gwarancjami wolności prasy i tajemnicy zawodowej.

 

Kary finansowe

Kontekst europejski jeszcze bardziej podsyca kontrowersje. Rozporządzenie UE przewiduje kary pieniężne w wysokości do 6% światowego rocznego obrotu za naruszenie zasad reklamy politycznej. W obliczu złożonych wymagań i niejasności związanych z definicją “reklamy politycznej” główne platformy, takie jak Google i Meta, zdecydowały się ograniczyć tego typu treści na kilku rynkach.

 

Rząd broni projektu

Ministerstwo Spraw Cyfrowych broni projektu ustawy, argumentując, że podobne mechanizmy istnieją w innych obszarach regulacji gospodarczych i ochrony danych, gdzie w wyjątkowych przypadkach dozwolone są kontrole administracyjne bez nakazu sądu. Rząd podkreśla, że celem nie jest ingerencja w pracę dziennikarską, lecz wypełnienie zobowiązań europejskich i ochrona integralności procesów demokratycznych.

 

Ostry sprzeciw opozycji

Reakcja opozycji była ostra. Liderka Alternative für Deutschland, Alice Weidel, oskarżyła rząd o wykorzystanie ram aktu o usługach cyfrowych do wprowadzenia czegoś, co określiła jako “młot cenzury.” Według Weidel samo podejrzenie, że media rozpowszechniają “dezinformację”, może wystarczyć, aby uzasadnić przeszukanie redakcji, co uważa za niezgodne ze standardami liberalnej demokracji.

„Na podstawie unijnej ustawy o usługach cyfrowych (DSA) rząd Merza chce uchwalić ustawę, która umożliwi przeszukiwanie redakcji mediów bez komplikacji. Gdy tylko padnie podejrzenie, że jakaś agencja medialna rozpowszechnia „dezinformację”, można będzie przeszukać jej redakcję. Już teraz jest jasne: ten młot cenzury ma przede wszystkim tłumić krytyczne opinie i wywierać presję na pracowników mediów. W demokracji taki dekret cenzury byłby nie do zniesienia!”

- napisała Weidel na platformie X.

 

Merz jak Tusk

Niemcy są kolejnym, po Polsce, krajem, w którym rząd chce wykorzystać DSA do wprowadzenia możliwie ścisłej cenzury.

 

 



 

Polecane