Szukaj
Konto

[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: Generator decyzji

28.11.2018 21:25
[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: Generator decyzji
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
– Chcę zmienić pracę – powiedziała Żona. \n– No to zmień – odpowiedziałem. – Co jakiś czas mówisz, że chcesz zmienić pracę, jeśli jeszcze coś w tym kierunku zrobisz, to jest szansa, że zmienisz. \n– Oj, ja ci mówię na poważnie, a ty sobie stroisz żarty – żachnęła się. \n– No już dobrze, dobrze, po prostu poszukaj ofert, idź na jakieś spotkanie, rozważ propozycje – załagodziłem sytuację.
Minął jakiś czas, w którym Żona, trzeba Jej to oddać, rozejrzała się za ofertami. No i w końcu znalazła, poszła na rozmowę. Oferta jak oferta, ma swoje wady i zalety.

- Musimy pogadać - powiedziała po rozmowie w sprawie pracy Żona.
- Oczywiście - odpowiedziałem.
- Oferta jest taka a taka, ma wady takie a takie, zalety takie, że blisko i że można pracować zdalnie - klarowała.
- No to świetnie, jeżeli to jest właśnie to, czego potrzebujesz, jestem z Tobą - zapewniłem.
- No, ale wiesz, z drugiej strony w mojej dotychczasowej pracy to jednak bezpieczna przystań, znane mi miejsce, a w nowym miejscu to jednak ryzyko - odpowiedziała, oczekując najwyraźniej, że pomogę Jej w rozważaniach.
- Moim zdaniem zmiana pracy ma z dzisiejszego punktu widzenia zalety krótkookresowe, bo będziesz częściej w domu, Chłopcy się ucieszą, mnie również z wielu powodów będzie lżej, za to pozostanie w starej pracy ma zalety bardziej długookresowe, poczucie stabilizacji i tak dalej. Oczywiście nie jest powiedziane, że podobnymi zaletami z czasem nie będzie się również cechowała nowa praca. Musisz więc rozważyć, jakimi kryteriami przy podejmowaniu decyzji będziesz się kierowała - usiłowałem pomóc.
- Ale ty się mnie później będziesz czepiał - w tym momencie zacząłem rozumieć, do czego to zmierza.
- No nie, nie dam ci carte blanche, może się tak zdarzyć, że coś mi się nie spodoba i dam temu wyraz, ale rozumiem, a przynajmniej tak mi się wydaje, twoje potrzeby i jeśli chcesz zmienić pracę, to jestem z tobą. Każda decyzja niesie ze sobą ryzyko, ważne, żeby to ryzyko odpowiednio zważyć. W praktyce oczywiście ryzyka mogą się okazać niewspółmierne do założonych, ale jeśli założenia przyjęliśmy racjonalne, to trudno mieć do siebie pretensje, że przypadek ukształtował je inaczej - starałem się zawrócić na bezpieczne wody.
- To co ja mam robić? - przyszpiliła mnie, kiedy już byłem prawie pewny, że mi się udało.
Słowa: "Zrób to, co uznasz za słuszne", nie pomogły.
- Rozumiem, że chodzi o to, żebym podjął za ciebie decyzję i przyjął na siebie odpowiedzialność za jej konsekwencje? - zapytałem.
- Tak.
- No dobrze, wobec tego, nie zmieniaj pracy, nowa oferta nie jest tak porywająca, żeby było warto rezygnować z poczucia bezpieczeństwa - już kiedy to mówiłem, widziałem rosnące rozczarowanie w Jej oczach: "No o co chodzi?".
- No bo ja myślałam, że jednak wybierzesz opcję ze zmianą pracy.

Miałem to jeszcze jakoś skomentować, ale nie wiedziałem jak.

Cezary Krysztopa

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (48/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.11.2018 21:25