loading
Proszę czekać...
[Felieton "TS"] Waldemar Biniecki: Budujmy państwo mądrego prawa i procedur
Opublikowano dnia 21.01.2019 19:50
Jakiś czas temu, jako członek Instytutu Spraw Międzynarodowych w Milwaukee, byłem zaproszony na prezentację młodego amerykańskiego dyplomaty, który właśnie wrócił z placówki w Warszawie i dzielił się z mieszkańcami swojego miasta doświadczeniami z Polski. Nadmieńmy, że co 9. mieszkaniec Wisconsin ma polskie pochodzenie. Spotkanie miało pozytywny charakter, a dyplomata chętnie opisywał swoje dobre wrażenia z kilkuletniego pobytu w Polsce. Mówił przyjaźnie o życzliwości Polaków do Amerykanów, nawet w trakcie spotkań z polskim prezydentem. Zapytałem więc, czy taka otwartość mogłaby zaistnieć na spotkaniu z amerykańskim prezydentem w Waszyngtonie?

Foto. TS

On bez zastanowienia odpowiedział: nie. U nas (w USA) procedury bezpieczeństwa nigdy by na to nie pozwoliły. Jako osoba mieszkająca za granicą już 18 lat staram się przyjeżdżać do mojej Ojczyzny przynajmniej raz w roku. Mam też okazję do porównywania sytuacji tworzenia profesjonalnego państwa opartego na znanych przez społeczeństwo procedurach w USA i w Polsce. Istotą funkcjonowania skutecznego państwa jest znane obywatelom prawo i procedury, jakich się przestrzega. Stąd też bierze się potęga Stanów Zjednoczonych. Każdy poważny wypadek, szczególnie tam, gdzie zginęli ludzie, jest skrupulatnie badany przez profesjonalne instytucje, a obowiązujące procedury są zmieniane i udoskonalane. W Polsce po tragediach w Mirosławcu, pod Smoleńskiem czy tej ostatniej w Gdańsku okazuje się, że procedury nie są skuteczne. We wrześniu 2018 r. w ramach V Światowego Zjazdu Polonii i Polaków z Zagranicy cała ponad 600-osobowa grupa Polonii została zaproszona do ogrodów Pałacu Prezydenckiego na spotkanie z nim. Było bardzo miło uścisnąć rękę Prezydenta i Pierwszej Damy, lecz stojąc z liderami Polonii amerykańskiej z boku, obserwowaliśmy prezydencką ochronę i dyskutowaliśmy, że procedury bezpieczeństwa znacznie się jeszcze różnią od tych, które mamy za oceanem.

Istota bezpieczeństwa w Polsce wyraża się również samym stosunkiem do policji. Wiele scen i rozmów ze stróżami prawa w Polsce jest wręcz niemożliwych do przeniesienia za ocean. Za niestosowną uwagę lub gest w kierunku policjanta można całkiem łatwo trafić do więzienia. Każdy federalny budynek, obojętnie w jakim stanie, posiada cały system bezpieczeństwa, łącznie z uzbrojonymi funkcjonariuszami. Podobnie, choć nie identycznie, sytuacja wygląda w przypadku obiektów strategicznego znaczenia i innych obiektów publicznych. Każdy VIP posiada swoją ochronę, a wejście w tłum, tak jak to zrobił prezydent Komorowski podczas kampanii wyborczej, wywołałoby natychmiastowy alarm służb. Cieszę się, że moja rodzina i przyjaciele mieszkają w bezpiecznym kraju. Jednak po ataku na Prezydenta Gdańska warto sobie zadać parę pytań: czy te nastolatki zbierające pieniądze na Orkiestrę są bezpieczne? Czy są chociażby ubezpieczone od wypadku? Czy panująca wokół sielanka nie zachęci terrorystów do ataku na nasz kraj? Wokół panującej wojny polsko-polskiej, w trakcie trwającego wokół politycznego chaosu i skłóconego społeczeństwa bardzo łatwo o taki wypadek, a międzynarodowa prasa już rozgłasza, że Polska to jedyny kraj, w którym nie było jeszcze zamachu terrorystycznego. Czas na otwartą debatę na ten temat.

Waldemar Biniecki


Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (04/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.


 

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Skreślić Jachirę!
Nie wystarczy głosić hasła patriotyczne, aby zasłużyć na miano człowieka kochającego ojczyznę.
avatar
Jerzy
Bukowski

Kret w sztabie Koalicji Obywatelskiej
To, co proponują sztabowcy Koalicji jest tak żenujące i nieporadne, iż nie można zadać sobie pytania, czy ktoś sprytnie nie manipuluje jej kampanią.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Eksplozja, kuzynki Hitchcocka i „Mazurek Dąbrowskiego”....
To była eksplozja. Spokojnie, nic złego. To była eksplozja z kategorii tych, gdzie nikt nie ginie, a bardzo wiele osób się cieszy. No, może nie wszyscy. Cieszyli się Polacy – a smucili Niemcy, co samo w sobie nie jest specjalnie smutne. Naszym zachodnim sąsiadom nie życzę źle, ale kiedy grają mecze międzypaństwowe z Biało-Czerwonymi, to, proszę wybaczyć, kciuków za nich nie trzymam.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.