„To brzmi jak groźba”. Polityk PO zapowiada, że „znajdą sposób”, żeby Glapiński nie był prezesem NBP [WIDEO]

Mogę złożyć obietnicę. Jeśli wygramy wybory, Adam Glapiński nie będzie prezesem NBP. Znajdziemy sposób, ponieważ nie można pozostawiać polskich pieniędzy w rękach szaleńca – zapowiedział w piątek na antenie programu „Express Biedrzyckiej” poseł PO Bartłomiej Sienkiewicz.
Adam Glapiński „To brzmi jak groźba”. Polityk PO zapowiada, że „znajdą sposób”, żeby Glapiński nie był prezesem NBP [WIDEO]
Adam Glapiński / fot. PAP/Rafał Guz

– Mam kłopot z komentowaniem słów prezesa NBP, bo mam wrażenie, że mam do czynienia z człowiekiem, który w ogóle nie kontaktuje z rzeczywistością. Temat konferencji Adama Glapińskiego jest Adam Glapiński, a nie to, że Polacy nie mają pieniędzy. Tematem jego troski jest wizerunek Adama Glapińskiego – stwierdził w piątkowym magazynie „Express Biedrzyckiej” poseł PO i były szef MSWiA za czasów rządu PO-PSL Bartłomiej Sienkiewicz.

– Komuś takiemu powierzono polskie pieniądze. Efekt jest taki, że wychodzi ktoś na kształt błazna i śmiejąc się w twarz mówi, że jest najlepszy w psuciu polskich pieniędzy – dodał.

Następnie Sienkiewicz postanowił złożyć nietypową obietnicę, bowiem zapowiedział, że gdy opozycja dojdzie do władzy, to Adam Glapiński… przestanie być szefem NBP.

– Mogę złożyć obietnicę. Jeśli wygramy wybory, Adam Glapiński nie będzie prezesem NBP. Znajdziemy sposób, ponieważ nie można pozostawiać polskich pieniędzy w rękach szaleńca. Jeśli tego nie zrobimy, to nie ma sensu wygrywać wyborów. Jeśli tego nie potrafimy zabezpieczyć, to znaczy, że właściwie nie powinniśmy wygrać wyborów – powiedział poseł PO.

– Ale nie formalnego sposobu… – wtrąciła nieśmiało prowadząca program.

– Proszę to zostawić. Będzie sposób – wtrącił Sienkiewicz.

„To brzmi jak groźba”

„Gdyby nie to, że Sienkiewicz wywodzi się ze  służb specjalnych, można byłoby machnąć ręką na to co wygaduje. A tak to jego zapowiedź «znajdziemy sposób» brzmi jak groźba użycia w przyszłości operacji specjalnej wobec przedstawiciela organu konstytucyjnego RP” – komentuje jeden z internautów.

Przypomnijmy, że prezes Narodowego Banku Polskiego jest powoływany i odwoływany przez Sejm na wniosek prezydenta. Jego kadencja wynosi 6 lat. Ta sama osoba nie może być prezesem NBP dłużej niż przez dwie kolejne kadencje.

 Odwołanie prezesa NBP może nastąpić jedynie gdy:

  • nie wypełnia on swych obowiązków na skutek długotrwałej choroby;
  • został skazany prawomocnym wyrokiem sądu za popełnione przestępstwo;
  • złożył on niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu;
  • Trybunał Stanu orzekł wobec niego zakaz zajmowania kierowniczych stanowisk lub pełnienia funkcji związanych ze szczególną odpowiedzialnością w organach państwowych.

Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe