Gwardia Papieska – w służbie Głowie Kościoła

Najmniejsza i najstarsza armia świata funkcjonuje w Watykanie. Licząca zaledwie stu kilkudziesięciu żołnierzy Gwardia Szwajcarska, zwana Papieską, pełni rolę straży przybocznej papieża. Ta niezwykła piesza formacja wojskowa istnieje już od XVI wieku.
Gwardia Szwajcarska Gwardia Papieska – w służbie Głowie Kościoła
Gwardia Szwajcarska / fot. YouTube / Misyjne pl MisyjnyVLOG [#19] Gwardia Szwajcarska – najmniejsza armia świata

Choć terytorialnie połączony z Rzymem, Watykan jest autonomicznym państwem. Posiada własny rząd, policję, banki i walutę (euro watykańskie). Szczególną rolę pełni w nim wojsko – Gwardia Szwajcarska, która oprócz funkcji reprezentacyjnych stanowi ochronę osobistą papieża i Pałacu Apostolskiego. Obok  Żandarmerii Watykańskiej chroni też granice Państwa Watykańskiego, a od niedawna gwardziści w cywilnych strojach towarzyszą papieżowi w jego zagranicznych pielgrzymkach. Podczas wyboru nowego papieża formacja podlega władzy kamerlinga, strzegąc przebiegu konklawe.

Szwajcarzy za guldeny

Gwardia Szwajcarska powstała na początku XVI wieku, kiedy to papież Juliusz II poprosił szwajcarską szlachtę o oddział żołnierzy dla własnej ochrony. 150 szwajcarskich najemników przybyło do Rzymu 22 stycznia 1506 roku pod wodzą Kaspara von Silenena. W tym okresie na dworach europejskich panowała moda na posiadanie specjalnych oddziałów strażniczych, a Szwajcarów powszechnie uważano za żołnierzy zdyscyplinowanych, wiernych i przede wszystkim dzielnych; jako najemnicy uczestniczyli w wielu bitwach całej Europy. W swej historii Gwardia funkcjonowała z kilkoma przerwami, m.in. podczas okupacji wojsk napoleońskich, ale jej ostatecznej reaktywacji dokonał papież Pius VII w 1814 roku.

Powstanie Gwardii wiązało się z niebagatelnymi kosztami, które wziął na siebie niemiecki przedsiębiorca i finansista Jakob Fugger. Zwany przez współczesnych „der Reiche” (bogaty), był jednym z najbogatszych ludzi ówczesnych czasów i do dziś uważany jest za jednego z najzamożniejszych ludzi wszech czasów. Pozostawiony przez niego majątek wynosił według różnych źródeł od 1,6 do 2,5 miliona guldenów. Finansista i przedsiębiorca aktywnie uczestniczył w życiu politycznym i społecznym; przyczynił się m.in. do wyboru na cesarza rzymskiego Karola V Habsburga, któremu udzielił dużego kredytu na przekupienie elektorów Rzeszy. Był również jednym z wielkich filantropów swojej epoki. Przeznaczył ogromną sumę na budowę schronisk dla ludzi bezdomnych, a w 1514 roku wykupił część obszaru miasta Augsburga, by postawić tam przytułki dla potrzebujących. W ciągu kilku lat zbudowano 52 takie domy, które istnieją do dziś jako augsburska dzielnica Fuggerei.

Kto pilnuje papieża?

Żołnierze stanowią osobistą ochronę papieża, towarzyszą Ojcu Świętemu w podróżach zagranicznych. Wystawiają też honorową reprezentację podczas uroczystości z udziałem biskupa Rzymu. Pilnują Pałacu Apostolskiego i Domu św. Marty, gdzie mieszka papież Franciszek. Formacja składa się z oficerów, podoficerów, halabardników i dwóch doboszy. Komendant, w randze pułkownika, jest tzw. domownikiem papieskim i posiada tytuł szlachcica Jego Świątobliwości. Żołnierzami Gwardii Szwajcarskiej mogą być wyłącznie katolicy, obywatele Szwajcarii, którzy odbyli już zasadniczą służbę wojskową w swoim kraju. W momencie zaprzysiężenia muszą być kawalerami o nieskalanej opinii, mieć od 19 do 30 lat i liczyć powyżej 174 cm wzrostu. Zasadnicza służba w Gwardii Szwajcarskiej trwa dwa lata, ale istnieje możliwość jej przedłużenia. Zainteresowanie wśród młodych mężczyzn naborem do Gwardii jest bardzo duże. Bardziej liczy się dla nich prestiż niż wysokie zarobki, które dla początkującego gwardzisty wynoszą blisko 1350 euro. Obecnie papieskie wojsko liczy od 135 do 110 żołnierzy. Wobec faktu, iż liczba gwardzistów przekracza 10 procent mieszkańców państwa, Jan Paweł II nazwał kiedyś Watykan najbardziej zmilitaryzowanym krajem świata.

Mundur na miarę szyty

Gwardziści umundurowani są w barwne uniformy, podobne do tych, w jakich w roku 1506 przybyli do Rzymu ich pierwsi żołnierze. Legenda głosi, że zaprojektował je sam Michał Anioł, ale w rzeczywistości ich barwy pochodzą z tradycji rodu Medyceuszy. Z upływem czasu stroje gwardzistów modyfikowano zgodnie z duchem czasu. Obecne uniformy zostały zaprojektowane przez byłego komendanta Gwardii Szwajcarskiej w 1914 roku i wyglądem nawiązują do XVI-wiecznego pierwowzoru. Codzienny mundur jest jednolicie błękitny i prostszy w kroju od paradnego, ale pojawiają się różnice w zależności od stopnia w hierarchii – mundur codzienny w wersji dla oficerów ma naramienniki. Jest też czarny oficerski mundur wyjściowy, którego naramienniki w przypadku oficerów starszych są złote z czarnym obszyciem. Ponadto istnieje mundur zwykły galowy oraz mundur wielkiej gali – z XVII-wieczną zbroją i… morionem. Ten otwarty hełm był powszechny w Europie Zachodniej na przełomie XVI i XVII wieku. Dotarł nawet do Polski na głowach piechoty obcego autoramentu. Dziś w wariancie morionu łódkowego lub gruszkowego (oba warianty różnią się kształtem dzwonu i grzebienia) robią silne wrażenie na widzach. W mniej oficjalnych okolicznościach gwardziści mają na głowie berety.

Z partyzaną, halabardą i glockiem

Tak hełmy, jak i naramienniki oraz oznaki na berecie są wyróżnikiem stopnia wojskowego. Podobnie jest z uzbrojeniem, które dzieli się na broń paradną i funkcjonalną. Podczas uroczystości kapral i wicekapral dzierżą broń drzewcową: partyzanę lub halabardę. Partyzana o obosiecznym grocie używana była w XV wieku przez piechotę, ale 200 lat później stała się oznaką godności oficerskiej, czyli bronią paradną. Z tego względu nazywana też była kapralskim kijem. Halabarda z kolei to dwuręczna broń drzewcowa, która zdobyła dużą popularność w XIV wieku. Mierzy od 1,5 do 1,8 metra i składa się z drzewca z głownią łączącą w sobie elementy trzech broni: topora, haka oraz włóczni w postaci długiego grotu pośrodku. Dzięki temu mogła służyć zarówno do cięcia, jak i kłucia. Hak był szczególnie użyteczny przeciw kawalerzystom, pozwalając halabardnikowi ściągnąć jeźdźca z konia. Halabarda była podstawową bronią wczesnej armii szwajcarskiej już w XIII wielu, następnie rozprzestrzeniła się na inne kraje, w dużym stopniu wraz ze szwajcarskimi wojskami zaciężnymi. Od XVI wieku używana była powszechnie przez straż pałacową i miejską, również w Polsce.

Ostatni raz halabardy były wykorzystywane bojowo przez Polaków w powstaniu styczniowym. W oddziałach kosynierów korzystano wtedy z kos bojowych, ale do jednego z oddziałów zgłosił się ochotnik ze starą halabardą. Gdy w powstaniu brakowało kos, które można by przekuć na sztorc, domowymi sposobami zaczęto produkować broń, którą nazwano halabardami, ale były to zwykłe siekiery osadzone na długich drążkach. Współczesny gwardzista szwajcarski ma do dyspozycji także miecz, zwany katzbalgerem, o długości głowni około 60 cm. Jego historia sięga przełomu XV i XVI wieku, gdy był używany przez piechotę lancknechtów i szwajcarskich najemników.

Znacznie większy od katzbalgera jest pozostający w rękach gwardzistów flamberg, który należy do mieczy dwuręcznych. Ma długość od 1,5 do 1,8 metra i charakterystyczną falistą głownię (tzw. głownia płomienista). Stosowany był niegdyś przez niemieckich i szwajcarskich piechurów do walki z piechotą. Flambergi, produkowane we Włoszech, nie były zbyt ciężkie, najdłuższe egzemplarze ważyły do 3,5 kg. Istnieje teoria, iż falisty kształt głowni zwiększał penetrację ciała i pancerza, działając na zasadzie piły (!). Mógł też mieć wpływ na zmniejszenie wagi miecza w porównaniu z analogicznym mieczem o głowni prostej. Poza uzbrojeniem paradnym gwardziści papiescy pełniący funkcje ochrony używają również: pistoletów SIG P220, karabinu SIG SG 550 lub 552, pistoletu Glock 19, pistoletu maszynowego Heckler & Koch MP7, a także gazu łzawiącego.

Gwardia to nie Żandarmeria

Warto wyjaśnić, że Gwardia Papieska ma inne zdania niż Żandarmeria Watykańska, która jest odpowiednikiem policji. Do zadań Żandarmerii należy ochrona terytorium Watykanu oraz działania z zakresu kryminalistyki. Żandarmeria w przeciwieństwie do Gwardii Szwajcarskiej prowadzi aktywną ochronę papieża i większość z nieumundurowanych pracowników służb ochrony pojawiających się w pobliżu biskupa Rzymu to właśnie żandarmi, choć zaczęli tę funkcję pełnić również gwardziści.

Pan wychodzi?

Szwajcar w dawnej Polsce nie odznaczał się wysoką pozycją społeczną, choć strój mógł mieć paradny. Był po prostu portierem lub odźwiernym, który jak w „Lalce” Bolesława Prusa, stojąc przed sklepem Wokulskiego, przydawał splendoru właścicielowi, sugerując jego bogactwo. Szwajcar otwierał drzwi i pilnował, by ktoś niepowołany nie dostał się do środka, a laską tarasował wejście osobom niepożądanym. Dziś różnica między gwardzistą a szwajcarem jest więc na wagę złota.

 

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...

 

POLECANE
Nieoficjalnie: Legendarna dziennikarka zwolniona z Radiowej Trójki z ostatniej chwili
Nieoficjalnie: Legendarna dziennikarka zwolniona z Radiowej Trójki

„Wyborcza” podaje nieoficjalnie pozyskaną informację o tym, że z Radiowej Trójki została zwolniona Beata Michniewicz.

Szokujące dywagacje na temat śmierci Kaczyńskiego w rozmowie Lisa z Wałęsą [VIDEO] Wiadomości
Szokujące dywagacje na temat śmierci Kaczyńskiego w rozmowie Lisa z Wałęsą [VIDEO]

Szokujący obrót przyjęła rozmowa Tomasza Lisa z Lechem Wałęsa na kanale YT tego pierwszego.

Szokujące odkrycie na Śląsku. Zdarzenie o charakterze kryminalnym z ostatniej chwili
Szokujące odkrycie na Śląsku. "Zdarzenie o charakterze kryminalnym"

W niedzielę w jednym z mieszkań w Chocianowie (pow. polkowicki) odnalezione zostały zwłoki 62-letniej kobiety. Obecnie ustalane są okoliczności zdarzenia.

Gwiazda Dzień dobry TVN bardzo chora? Nikomu nie życzę z ostatniej chwili
Gwiazda "Dzień dobry TVN" bardzo chora? "Nikomu nie życzę"

Dorota Wellman, która od lat współprowadzi znaną śniadaniówkę wraz z Marcinem Prokopem, zmaga się z dużym problemem zdrowotnym. W rozmowie z mediami nie raz zdradzała, że nikomu nie życzy takiej choroby.

Zmiany w Konstytucji? Kosiniak-Kamysz: Rozpocznie się procedura z ostatniej chwili
Zmiany w Konstytucji? Kosiniak-Kamysz: Rozpocznie się procedura

Wicepremier, szef MON i prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w niedzielę, że w tym tygodniu rozpocznie się w parlamencie procedura dotycząca zmiany rozdziału konstytucji w obszarze Trybunału Konstytucyjnego.

Polak bohaterem meczu w nowym klubie. Sieć obiegło nagranie z ostatniej chwili
Polak bohaterem meczu w nowym klubie. Sieć obiegło nagranie

Karol Świderski zdobył bramkę dla Hellasu Verona. Zrobił to w pięknym stylu. Sieć obiegło nagranie, na którym widać sukces Polaka.

Tragedia w Wielkopolsce. Nie żyje nastolatka z ostatniej chwili
Tragedia w Wielkopolsce. Nie żyje nastolatka

18-latka nagle straciła przytomność na terenie posesji przy domu – poinformował w niedzielę PAP oficer dyżurny ostrzeszowskiej straży pożarnej asp. Tomasz Mądry. Kilka godzin później zmarła. Dzień wcześniej szukała pomocy na nocnym dyżurze ostrzeszowskiego szpitala.

Brutalna napaść w Warszawie. Nowe informacje z ostatniej chwili
Brutalna napaść w Warszawie. Nowe informacje

Kilka dni temu media obiegła wstrząsająca informacja o odnalezieniu ciała nagiej kobiety. Poszkodowana leżała na klatce schodowej przy ul. Żurawiej w Warszawie. W sprawie zatrzymano 23-letniego Doriana. S, który dopuścił się brutalnego czynu. Teraz na jaw wyszły nowe informacje.

Znamy kandydata PiS na prezydenta Białegostoku z ostatniej chwili
Znamy kandydata PiS na prezydenta Białegostoku

Szef klubu radnych PiS w Radzie Miasta obecnej kadencji Henryk Dębowski jest kandydatem tego ugrupowania w wyborach na prezydenta Białegostoku. Nominację ogłoszono w niedzielę podczas regionalnej konwencji PiS w Białymstoku.

Brytyjski MON: W lutym straty Rosjan były najwyższe od początku wojny z ostatniej chwili
Brytyjski MON: W lutym straty Rosjan były najwyższe od początku wojny

Średnia dobowa liczba rosyjskich ofiar na Ukrainie - łącznie zabitych i rannych - wyniosła w lutym tego roku 983 i była najwyższa od początku wojny – przekazało w niedzielę brytyjskie ministerstwo obrony.

REKLAMA

Gwardia Papieska – w służbie Głowie Kościoła

Najmniejsza i najstarsza armia świata funkcjonuje w Watykanie. Licząca zaledwie stu kilkudziesięciu żołnierzy Gwardia Szwajcarska, zwana Papieską, pełni rolę straży przybocznej papieża. Ta niezwykła piesza formacja wojskowa istnieje już od XVI wieku.
Gwardia Szwajcarska Gwardia Papieska – w służbie Głowie Kościoła
Gwardia Szwajcarska / fot. YouTube / Misyjne pl MisyjnyVLOG [#19] Gwardia Szwajcarska – najmniejsza armia świata

Choć terytorialnie połączony z Rzymem, Watykan jest autonomicznym państwem. Posiada własny rząd, policję, banki i walutę (euro watykańskie). Szczególną rolę pełni w nim wojsko – Gwardia Szwajcarska, która oprócz funkcji reprezentacyjnych stanowi ochronę osobistą papieża i Pałacu Apostolskiego. Obok  Żandarmerii Watykańskiej chroni też granice Państwa Watykańskiego, a od niedawna gwardziści w cywilnych strojach towarzyszą papieżowi w jego zagranicznych pielgrzymkach. Podczas wyboru nowego papieża formacja podlega władzy kamerlinga, strzegąc przebiegu konklawe.

Szwajcarzy za guldeny

Gwardia Szwajcarska powstała na początku XVI wieku, kiedy to papież Juliusz II poprosił szwajcarską szlachtę o oddział żołnierzy dla własnej ochrony. 150 szwajcarskich najemników przybyło do Rzymu 22 stycznia 1506 roku pod wodzą Kaspara von Silenena. W tym okresie na dworach europejskich panowała moda na posiadanie specjalnych oddziałów strażniczych, a Szwajcarów powszechnie uważano za żołnierzy zdyscyplinowanych, wiernych i przede wszystkim dzielnych; jako najemnicy uczestniczyli w wielu bitwach całej Europy. W swej historii Gwardia funkcjonowała z kilkoma przerwami, m.in. podczas okupacji wojsk napoleońskich, ale jej ostatecznej reaktywacji dokonał papież Pius VII w 1814 roku.

Powstanie Gwardii wiązało się z niebagatelnymi kosztami, które wziął na siebie niemiecki przedsiębiorca i finansista Jakob Fugger. Zwany przez współczesnych „der Reiche” (bogaty), był jednym z najbogatszych ludzi ówczesnych czasów i do dziś uważany jest za jednego z najzamożniejszych ludzi wszech czasów. Pozostawiony przez niego majątek wynosił według różnych źródeł od 1,6 do 2,5 miliona guldenów. Finansista i przedsiębiorca aktywnie uczestniczył w życiu politycznym i społecznym; przyczynił się m.in. do wyboru na cesarza rzymskiego Karola V Habsburga, któremu udzielił dużego kredytu na przekupienie elektorów Rzeszy. Był również jednym z wielkich filantropów swojej epoki. Przeznaczył ogromną sumę na budowę schronisk dla ludzi bezdomnych, a w 1514 roku wykupił część obszaru miasta Augsburga, by postawić tam przytułki dla potrzebujących. W ciągu kilku lat zbudowano 52 takie domy, które istnieją do dziś jako augsburska dzielnica Fuggerei.

Kto pilnuje papieża?

Żołnierze stanowią osobistą ochronę papieża, towarzyszą Ojcu Świętemu w podróżach zagranicznych. Wystawiają też honorową reprezentację podczas uroczystości z udziałem biskupa Rzymu. Pilnują Pałacu Apostolskiego i Domu św. Marty, gdzie mieszka papież Franciszek. Formacja składa się z oficerów, podoficerów, halabardników i dwóch doboszy. Komendant, w randze pułkownika, jest tzw. domownikiem papieskim i posiada tytuł szlachcica Jego Świątobliwości. Żołnierzami Gwardii Szwajcarskiej mogą być wyłącznie katolicy, obywatele Szwajcarii, którzy odbyli już zasadniczą służbę wojskową w swoim kraju. W momencie zaprzysiężenia muszą być kawalerami o nieskalanej opinii, mieć od 19 do 30 lat i liczyć powyżej 174 cm wzrostu. Zasadnicza służba w Gwardii Szwajcarskiej trwa dwa lata, ale istnieje możliwość jej przedłużenia. Zainteresowanie wśród młodych mężczyzn naborem do Gwardii jest bardzo duże. Bardziej liczy się dla nich prestiż niż wysokie zarobki, które dla początkującego gwardzisty wynoszą blisko 1350 euro. Obecnie papieskie wojsko liczy od 135 do 110 żołnierzy. Wobec faktu, iż liczba gwardzistów przekracza 10 procent mieszkańców państwa, Jan Paweł II nazwał kiedyś Watykan najbardziej zmilitaryzowanym krajem świata.

Mundur na miarę szyty

Gwardziści umundurowani są w barwne uniformy, podobne do tych, w jakich w roku 1506 przybyli do Rzymu ich pierwsi żołnierze. Legenda głosi, że zaprojektował je sam Michał Anioł, ale w rzeczywistości ich barwy pochodzą z tradycji rodu Medyceuszy. Z upływem czasu stroje gwardzistów modyfikowano zgodnie z duchem czasu. Obecne uniformy zostały zaprojektowane przez byłego komendanta Gwardii Szwajcarskiej w 1914 roku i wyglądem nawiązują do XVI-wiecznego pierwowzoru. Codzienny mundur jest jednolicie błękitny i prostszy w kroju od paradnego, ale pojawiają się różnice w zależności od stopnia w hierarchii – mundur codzienny w wersji dla oficerów ma naramienniki. Jest też czarny oficerski mundur wyjściowy, którego naramienniki w przypadku oficerów starszych są złote z czarnym obszyciem. Ponadto istnieje mundur zwykły galowy oraz mundur wielkiej gali – z XVII-wieczną zbroją i… morionem. Ten otwarty hełm był powszechny w Europie Zachodniej na przełomie XVI i XVII wieku. Dotarł nawet do Polski na głowach piechoty obcego autoramentu. Dziś w wariancie morionu łódkowego lub gruszkowego (oba warianty różnią się kształtem dzwonu i grzebienia) robią silne wrażenie na widzach. W mniej oficjalnych okolicznościach gwardziści mają na głowie berety.

Z partyzaną, halabardą i glockiem

Tak hełmy, jak i naramienniki oraz oznaki na berecie są wyróżnikiem stopnia wojskowego. Podobnie jest z uzbrojeniem, które dzieli się na broń paradną i funkcjonalną. Podczas uroczystości kapral i wicekapral dzierżą broń drzewcową: partyzanę lub halabardę. Partyzana o obosiecznym grocie używana była w XV wieku przez piechotę, ale 200 lat później stała się oznaką godności oficerskiej, czyli bronią paradną. Z tego względu nazywana też była kapralskim kijem. Halabarda z kolei to dwuręczna broń drzewcowa, która zdobyła dużą popularność w XIV wieku. Mierzy od 1,5 do 1,8 metra i składa się z drzewca z głownią łączącą w sobie elementy trzech broni: topora, haka oraz włóczni w postaci długiego grotu pośrodku. Dzięki temu mogła służyć zarówno do cięcia, jak i kłucia. Hak był szczególnie użyteczny przeciw kawalerzystom, pozwalając halabardnikowi ściągnąć jeźdźca z konia. Halabarda była podstawową bronią wczesnej armii szwajcarskiej już w XIII wielu, następnie rozprzestrzeniła się na inne kraje, w dużym stopniu wraz ze szwajcarskimi wojskami zaciężnymi. Od XVI wieku używana była powszechnie przez straż pałacową i miejską, również w Polsce.

Ostatni raz halabardy były wykorzystywane bojowo przez Polaków w powstaniu styczniowym. W oddziałach kosynierów korzystano wtedy z kos bojowych, ale do jednego z oddziałów zgłosił się ochotnik ze starą halabardą. Gdy w powstaniu brakowało kos, które można by przekuć na sztorc, domowymi sposobami zaczęto produkować broń, którą nazwano halabardami, ale były to zwykłe siekiery osadzone na długich drążkach. Współczesny gwardzista szwajcarski ma do dyspozycji także miecz, zwany katzbalgerem, o długości głowni około 60 cm. Jego historia sięga przełomu XV i XVI wieku, gdy był używany przez piechotę lancknechtów i szwajcarskich najemników.

Znacznie większy od katzbalgera jest pozostający w rękach gwardzistów flamberg, który należy do mieczy dwuręcznych. Ma długość od 1,5 do 1,8 metra i charakterystyczną falistą głownię (tzw. głownia płomienista). Stosowany był niegdyś przez niemieckich i szwajcarskich piechurów do walki z piechotą. Flambergi, produkowane we Włoszech, nie były zbyt ciężkie, najdłuższe egzemplarze ważyły do 3,5 kg. Istnieje teoria, iż falisty kształt głowni zwiększał penetrację ciała i pancerza, działając na zasadzie piły (!). Mógł też mieć wpływ na zmniejszenie wagi miecza w porównaniu z analogicznym mieczem o głowni prostej. Poza uzbrojeniem paradnym gwardziści papiescy pełniący funkcje ochrony używają również: pistoletów SIG P220, karabinu SIG SG 550 lub 552, pistoletu Glock 19, pistoletu maszynowego Heckler & Koch MP7, a także gazu łzawiącego.

Gwardia to nie Żandarmeria

Warto wyjaśnić, że Gwardia Papieska ma inne zdania niż Żandarmeria Watykańska, która jest odpowiednikiem policji. Do zadań Żandarmerii należy ochrona terytorium Watykanu oraz działania z zakresu kryminalistyki. Żandarmeria w przeciwieństwie do Gwardii Szwajcarskiej prowadzi aktywną ochronę papieża i większość z nieumundurowanych pracowników służb ochrony pojawiających się w pobliżu biskupa Rzymu to właśnie żandarmi, choć zaczęli tę funkcję pełnić również gwardziści.

Pan wychodzi?

Szwajcar w dawnej Polsce nie odznaczał się wysoką pozycją społeczną, choć strój mógł mieć paradny. Był po prostu portierem lub odźwiernym, który jak w „Lalce” Bolesława Prusa, stojąc przed sklepem Wokulskiego, przydawał splendoru właścicielowi, sugerując jego bogactwo. Szwajcar otwierał drzwi i pilnował, by ktoś niepowołany nie dostał się do środka, a laską tarasował wejście osobom niepożądanym. Dziś różnica między gwardzistą a szwajcarem jest więc na wagę złota.

 

 



Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...

 

Polecane
Emerytury
Stażowe