Rosja szykuje nowy atak na Ukrainę? Tym razem chodzi o Morze Azowskie

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Otwarcie mostu łączącego Rosję z Krymem i zatrzymania rosyjskich rybaków przez Ukraińców – Moskwa zyskała pretekst do militaryzacji Morza Azowskiego. W akwenie przybywa rosyjskich okrętów, które prowokują Ukrainę.
Rośnie napięcie w rejonie Morza Azowskiego. Po incydentach z wzajemnym zajmowaniem rybackich kutrów obie strony gotują się do starcia na pełną skalę. Intensyfikacja działań wojennych na lądzie, w Donbasie może być początkiem rosyjskiej operacji rozszerzania wpływów nad wybrzeżem Morza Azowskiego. Po tym, jak zbudowano most w Kerczu, Moskwa chce zamienić ten akwen w swe wewnętrzne morze.
Uwagę zwraca fakt, że jednym z głównych ognisk walk w Donbasie jest rejon bezpośrednio na północ od Mariupola, kluczowego portu nad Morzem Azowskim. Z blisko półmilionową populacją miasto to jest bramą dla ukraińskiego eksportu i generalnie eksportu produktów z Donbasu. Coraz bardziej niepokojące wieści napływają jednak z morza.
Aneksja Krymu spowodowała, że Cieśnina Kerczeńska łącząca Morze Azowskie (nad którym leżą Ukraina i Rosja) z Morzem Czarnym stała się bardzo wąskim gardłem dla ukraińskiej żeglugi. Okazało się nagle, że porty w Mariupolu i Berdiańsku, oraz uratowana po katastrofie 2014 roku część ukraińskiej floty znajdują się w szachu.
Rosja mogła w razie eskalacji konfliktu w każdej chwili zamknąć przejście. Tej wiosny sytuacja stała się jednak napięta tak, jak nigdy wcześniej. W marcu ukraińska straż przybrzeżna zatrzymała rosyjski statek rybacki Nord, który operował na ukraińskich wodach terytorialnych. Zarejestrowana na Krymie jednostka i jej załoga zostali przetransportowani do Berdiańska.
W kwietniu Ukraińcy aresztowali kolejną rosyjską jednostkę i zatrzymali ją w Odessie. Moskwa wykorzystała incydent z Nordem do militaryzacji Morza Azowskiego. Pretekst jest: "ukraińskie państwowe piractwo" oraz "konieczność zapewnienia bezpieczeństwa żeglugi". A jak Rosja zareagowałaby na próbę wysadzenia mostu? O taką prowokację nietrudno, ukraińscy pożyteczni idioci lub agenci Rosji zawsze się znajdą.
W Moskwie już głośno mówi się, że rosyjska flota powinna ograniczyć lub nawet zablokować tranzyt ukraińskich statków przez Cieśninę Kerczeńską. To by faktycznie uczyniło z Morza Azowskiego wewnętrzny akwen rosyjski. I wzmocniło panowanie Rosji nad Krymem i częścią Donbasu. Byłoby też ciosem w Mariupol, wielki port ukraiński, bramę dla eksportu produkcji przemysłowej. Rosjanie mogą dążyć do nakładania opłat tranzytowych i wprowadzać na pokład inspekcje statków przepływających pod mostem. Ale nie wiadomo, czy plany rosyjskie nie sięgają dalej?
20 maja na rosyjskim wybrzeżu Morza Azowskiego odbyły się ćwiczenia obrony powietrznej. W dniach 21-23 maja Rosja zamknęła dla ruchu morskiego obszar około 2 tys. km kwadratowych, gdzie przeprowadziła ćwiczenia morskie. To północna część Morza Azowskiego, blisko ukraińskiego wybrzeża.
Szczególne nasilenie walk w rejonie Mariupola zbiegło się w czasie z niezapowiedzianymi morskimi ćwiczeniami Rosjan na tym akwenie (21-23 maja). Rejon ćwiczeń objął nawet ukraińskie wody terytorialne. Zdaniem Moskwy, jej siły mogą tam ćwiczyć, bo pozwala na to umowa rosyjsko-ukraińska z 2003 roku.
Źródło: TVP Info
Uwagę zwraca fakt, że jednym z głównych ognisk walk w Donbasie jest rejon bezpośrednio na północ od Mariupola, kluczowego portu nad Morzem Azowskim. Z blisko półmilionową populacją miasto to jest bramą dla ukraińskiego eksportu i generalnie eksportu produktów z Donbasu. Coraz bardziej niepokojące wieści napływają jednak z morza.
Aneksja Krymu spowodowała, że Cieśnina Kerczeńska łącząca Morze Azowskie (nad którym leżą Ukraina i Rosja) z Morzem Czarnym stała się bardzo wąskim gardłem dla ukraińskiej żeglugi. Okazało się nagle, że porty w Mariupolu i Berdiańsku, oraz uratowana po katastrofie 2014 roku część ukraińskiej floty znajdują się w szachu.
Rosja mogła w razie eskalacji konfliktu w każdej chwili zamknąć przejście. Tej wiosny sytuacja stała się jednak napięta tak, jak nigdy wcześniej. W marcu ukraińska straż przybrzeżna zatrzymała rosyjski statek rybacki Nord, który operował na ukraińskich wodach terytorialnych. Zarejestrowana na Krymie jednostka i jej załoga zostali przetransportowani do Berdiańska.
W kwietniu Ukraińcy aresztowali kolejną rosyjską jednostkę i zatrzymali ją w Odessie. Moskwa wykorzystała incydent z Nordem do militaryzacji Morza Azowskiego. Pretekst jest: "ukraińskie państwowe piractwo" oraz "konieczność zapewnienia bezpieczeństwa żeglugi". A jak Rosja zareagowałaby na próbę wysadzenia mostu? O taką prowokację nietrudno, ukraińscy pożyteczni idioci lub agenci Rosji zawsze się znajdą.
W Moskwie już głośno mówi się, że rosyjska flota powinna ograniczyć lub nawet zablokować tranzyt ukraińskich statków przez Cieśninę Kerczeńską. To by faktycznie uczyniło z Morza Azowskiego wewnętrzny akwen rosyjski. I wzmocniło panowanie Rosji nad Krymem i częścią Donbasu. Byłoby też ciosem w Mariupol, wielki port ukraiński, bramę dla eksportu produkcji przemysłowej. Rosjanie mogą dążyć do nakładania opłat tranzytowych i wprowadzać na pokład inspekcje statków przepływających pod mostem. Ale nie wiadomo, czy plany rosyjskie nie sięgają dalej?
20 maja na rosyjskim wybrzeżu Morza Azowskiego odbyły się ćwiczenia obrony powietrznej. W dniach 21-23 maja Rosja zamknęła dla ruchu morskiego obszar około 2 tys. km kwadratowych, gdzie przeprowadziła ćwiczenia morskie. To północna część Morza Azowskiego, blisko ukraińskiego wybrzeża.
Szczególne nasilenie walk w rejonie Mariupola zbiegło się w czasie z niezapowiedzianymi morskimi ćwiczeniami Rosjan na tym akwenie (21-23 maja). Rejon ćwiczeń objął nawet ukraińskie wody terytorialne. Zdaniem Moskwy, jej siły mogą tam ćwiczyć, bo pozwala na to umowa rosyjsko-ukraińska z 2003 roku.
Źródło: TVP Info

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.05.2018 22:27
Komentarze
Dziesiątki ton miodu z zagranicy przy zwijaniu pszczelarstwa? Sałek: „Korelacja zdarzeń jest zastanawiająca”
21.04.2026 22:03

Komentarzy: 0
Z jednej strony do Polski trafiają potężne kontyngenty miodu z Ukrainy i krajów Mercosur, a z drugiej Ministerstwo Klimatu i Środowiska razem z tzw. ekologami chcą ograniczać polskie pszczelarstwo. – Ta korelacja tych zdarzeń jest co najmniej zastanawiająca – ocenia w rozmowie z portalem Tysol.pl poseł PiS Paweł Sałek.
Czytaj więcej
IPN odnalazł nieznaną zbiorową mogiłę na Wołyniu
21.04.2026 19:22

Komentarzy: 0
Na terenie dawnego gospodarstwa Strażyca w Woli Ostrowieckiej, w miejscu, gdzie ukraińscy nacjonaliści w sierpniu 1943 r. dokonali zbiorowego mordu na Polakach, odnaleziono nieznaną dotychczas mogiłę zbiorową — poinformował we wtorek IPN.
Czytaj więcej
Przełom ws. rurociągu "Przyjaźń"
21.04.2026 17:12

Komentarzy: 0
Ukraina zakończyła naprawę uszkodzonego przez rosyjski atak odcinka rurociągu Przyjaźń, który może wznowić działalność; specjaliści zapewnili podstawowe warunki do przywrócenia funkcjonowania systemu - przekazał we wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Czytaj więcej
Poseł Mulawa alarmuje: Ukraińcy wypychają z rynku polskich przewoźników
20.04.2026 21:53

Komentarzy: 0
„Skala przejazdów ukraińskich ciężarówek przez Polskę rośnie w tempie, którego nasza branża transportowa nie jest w stanie udźwignąć” – napisał na platformie X poseł Konfederacji Krzysztof Mulawa.
Czytaj więcej
Najwyższy dowódca NATO ostrzegł kraje Sojuszu. „Musimy być przygotowani”
20.04.2026 16:59

Komentarzy: 0
Czołowy dowódca NATO nalegał, aby kraje sojusznicze ponownie przemyślały, w jaki sposób zapewniają swoją obronę. Cytowany przez portal France24 Pierre Vandier powiedział na forum bezpieczeństwa i obrony w Paryżu, że wiele krajów nie zrozumiało jeszcze w pełni skali wyzwania, szczególnie jeśli chodzi o zwiększenie produkcji broni, dodając, że nie chodzi tu o pieniądze, ale o szybkość.
Czytaj więcej