Jerzy Bukowski: Nie ma żadnego centrum

Spora część Polaków nie ma wyrazistych poglądów politycznych, ale nie znaczy to wcale, że stanowią jakiekolwiek centrum.
 Jerzy Bukowski: Nie ma żadnego centrum
fot. Rafał Zambrzycki - Kancelaria Sejmu
             Przed każdymi wyborami startujący w nich kandydaci starają się pozyskać dla siebie mityczne centrum. Nazywają tę operację poszerzaniem tzw. żelaznego elektoratu.
            Owszem, spora część Polaków nie ma wyrazistych poglądów politycznych, ale nie znaczy to wcale, że stanowią jakiekolwiek centrum. Oni po prostu głosują bez większego rozeznania, często bez głębszej motywacji, pod wpływem różnych przypadkowych czynników, jak choćby prezencja, gestykulacja, czy sposób mówienia lub zachowania kandydatów.
            Nazywanie tej grupy wyborców centrowymi jest więc nieporozumieniem, a próby schlebiania im dowodem niedojrzałości naszych polityków, którym znacznie więcej korzyści przyniesie przyciągnięcie do siebie i do swojego programu pewnej części niezdecydowanych politycznie rodaków, aniżeli szukanie ich w nie istniejącym centrum.
 

Ankieta
Czy KE chodzi o to żeby Polska była praworządna?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy KE chodzi o to żeby Polska była praworządna?
Tygodnik

Opinie

Popkultura