Jerzy Bukowski: Teoretycznie sojusznicy, praktycznie wrogowie

Rozpoczyna się bezkompromisowa rozgrywka na wyniszczenie w obozie opozycji.
/ PAP/Rafał Guz
No to zaczęła się prawdziwa batalia prezydencka. Jej stawką jest jednak nie tyle końcowe zwycięstwo, ile wejście do drugiej tury wyborów (jeżeli będzie ona potrzebna) oraz umocnienie dzięki temu pozycji swojej partii względnie położenie podstaw pod budowę nowej.
           
W szranki stanęło trzech zawodników: Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz i Rafał Trzaskowski. Każdy z nich wierzy, że to właśnie on zetrze się z Andrzejem Dudą w dogrywce i pokona go w niej, ponieważ zbierze głosy całej opozycji, której solidarne poparcie będzie miał z góry zapewnione.
           
Hołownia dodatkowo gra o zbudowanie wokół siebie nowego ugrupowania politycznego powtarzając drogę Stanisława Tymińskiego sprzed wielu oraz Pawła Kukiza sprzed niewielu lat. Kosiniak-Kamysz i Trzaskowski liczą na to, że ich dobry wynik w pierwszej rundzie zmagań o prezydenturę Polski umocni partie, które reprezentują.
           
Zapowiada się ostra i bezpardonowa walka. Wprawdzie cała trójka będzie gromko przy każdej okazji podkreślać, że ich jedynym przeciwnikiem jest obecna głowa państwa, ale faktycznie skupią się na kopaniu dołków pod sobą nawzajem. Jeżeli wykopią je zbyt głębokie, to mogą się gorzko rozczarować w ewentualnej drugiej turze, kiedy z obiecanego poparcia ze strony rozgoryczonych i obrażonych rywali niewiele pozostanie.
           
Według sondaży najgroźniejszym przeciwnikiem Dudy w drugim akcie wyborczym byłby lider Polskiego Stronnictwa Ludowego, większe szanse na uczestnictwo w nim wydaje się mieć jednak przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej. Prezentujący się jako niezależny kandydat Hołownia raczej przepadnie w tym starciu, ale jego dobrego wyniku bardziej powinien obawiać się Trzaskowski, ponieważ to z elektoratu KO i Lewicy mogą popłynąć do niego głosy; jeżeli jacyś PSL-owcy wyborcy zdradziliby Kosiniaka-Kamysza, to najprawdopodobniej na rzecz urzędującego Prezydenta RP.
          
Rozpoczyna się bezkompromisowa rozgrywka na wyniszczenie w obozie opozycji.
 
             
 

 

POLECANE
Czarzasty po posiedzeniu RBN: „Ustawka się nie udała” z ostatniej chwili
Czarzasty po posiedzeniu RBN: „Ustawka się nie udała”

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podkreślił, że w sprawach programu SAFE oraz Rady Pokoju odbyły się na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego ważne rozmowy. Odnosząc się do poświęconego mu punktu obrad RBN stwierdził, że „ustawka się nie udała”.

Szef BBN: Kwestia warunkowości może całkowicie rozbić ewentualną polską akcesję do SAFE z ostatniej chwili
Szef BBN: Kwestia warunkowości może całkowicie rozbić ewentualną polską akcesję do SAFE

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego prof. Sławomir Cenckiewicz po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego przyznał, że „kwestia warunkowości może całkowicie rozbić ewentualną polską akcesję do SAFE”.

Michał Woś: Usuniętego sędziego Łubowskiego zastępuje nominat Rady Państwa PRL gorące
Michał Woś: Usuniętego sędziego Łubowskiego zastępuje nominat Rady Państwa PRL

„Usuniętego sędziego Łubowskiego zastępuje T.Grochowicz - nominat Rady Państwa PRL” - napisał poseł PiS Michał Woś na platformie X.

Eurodeputowani przegłosowali przekształcenie UE w autonomię strategiczną pilne
Eurodeputowani przegłosowali przekształcenie UE w autonomię strategiczną

W sprawozdaniu przyjętym w środę Parlament Europejski podkreślił, że partnerstwa UE w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony są kluczowe dla skutecznego reagowania na pojawiające się zagrożenia i wzmacniania globalnej roli UE jako autonomii strategicznej.

PiS nie będzie rekomendował weta do ustawy o SAFE mimo mechanizmu warunkowości z ostatniej chwili
PiS nie będzie rekomendował weta do ustawy o SAFE mimo mechanizmu warunkowości

PiS nie będzie rekomendował weta do ustawy o SAFE mimo mechanizmu warunkowości – wynika ze stanowiska w sprawie ustawy o SAFE, jakie przedstawił Mariusz Błaszczak reprezentujący Klub PiS podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Frakcja przewidziała zaledwie kilka poprawek.

Bogucki: Podczas RBN nie rozwiano wszystkich wątpliwości ws. programu SAFE pilne
Bogucki: Podczas RBN nie rozwiano wszystkich wątpliwości ws. programu SAFE

Po środowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które dotyczyło m.in. programu SAFE, szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ocenił, że w czasie dyskusji w tej sprawie nie rozwiano wszystkich wątpliwości ani nie wybrzmiały wszystkie odpowiedzi na pytania KPRP.

Karol Nawrocki: Jest dezinformacją, jakoby Polska musiała wpłacić 1 mld dolarów, aby przystąpić do Rady Pokoju tylko u nas
Karol Nawrocki: Jest dezinformacją, jakoby Polska musiała wpłacić 1 mld dolarów, aby przystąpić do Rady Pokoju

Prezydent Karol Nawrocki podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego stanowczo zaprzeczył, jakoby Polska musiała wpłacić 1 mld dolarów, by przystąpić do Rady Pokoju. Jak podkreślił, informacje o obowiązkowej wpłacie to „jaskrawa dezinformacja”, a w sprawach kluczowych dla bezpieczeństwa państwa nie może być miejsca na polityczną ciszę i brak jasnych decyzji.

Dr Jacek Saryusz-Wolski: „Pożyczka SAFE może zagrozić Polsce. To pułapka” tylko u nas
Dr Jacek Saryusz-Wolski: „Pożyczka SAFE może zagrozić Polsce. To pułapka”

„Sprawą naprawdę pierwszorzędną jest SAFE!!! Pożyczka SAFE może zagrozić Polsce, na wzór KPO, potencjalnym, politycznie motywowanym, dyskrecjonalnym i arbitralnym szantażem oraz blokowaniem środków” - mówi portalowi Tysol.pl doradca prezydenta ds. UE dr Jacek Saryusz-Wolski.

Trwa posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. „Chodzi o polską rację stanu” z ostatniej chwili
Trwa posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. „Chodzi o polską rację stanu”

W Pałacu Prezydenckim trwa zwołane przez prezydenta RP Karola Nawrockiego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

„Przyjęcie funduszy SAFE w formie zaproponowanej przez rząd doprowadzi MON do niewypłacalności!” z ostatniej chwili
„Przyjęcie funduszy SAFE w formie zaproponowanej przez rząd doprowadzi MON do niewypłacalności!”

„Przyjęcie funduszy SAFE w formie zaproponowanej przez rząd doprowadzi MON do niewypłacalności!” – napisał na platformie X Mariusz Błaszczak (PiS), były minister obrony narodowej.

REKLAMA

Jerzy Bukowski: Teoretycznie sojusznicy, praktycznie wrogowie

Rozpoczyna się bezkompromisowa rozgrywka na wyniszczenie w obozie opozycji.
/ PAP/Rafał Guz
No to zaczęła się prawdziwa batalia prezydencka. Jej stawką jest jednak nie tyle końcowe zwycięstwo, ile wejście do drugiej tury wyborów (jeżeli będzie ona potrzebna) oraz umocnienie dzięki temu pozycji swojej partii względnie położenie podstaw pod budowę nowej.
           
W szranki stanęło trzech zawodników: Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz i Rafał Trzaskowski. Każdy z nich wierzy, że to właśnie on zetrze się z Andrzejem Dudą w dogrywce i pokona go w niej, ponieważ zbierze głosy całej opozycji, której solidarne poparcie będzie miał z góry zapewnione.
           
Hołownia dodatkowo gra o zbudowanie wokół siebie nowego ugrupowania politycznego powtarzając drogę Stanisława Tymińskiego sprzed wielu oraz Pawła Kukiza sprzed niewielu lat. Kosiniak-Kamysz i Trzaskowski liczą na to, że ich dobry wynik w pierwszej rundzie zmagań o prezydenturę Polski umocni partie, które reprezentują.
           
Zapowiada się ostra i bezpardonowa walka. Wprawdzie cała trójka będzie gromko przy każdej okazji podkreślać, że ich jedynym przeciwnikiem jest obecna głowa państwa, ale faktycznie skupią się na kopaniu dołków pod sobą nawzajem. Jeżeli wykopią je zbyt głębokie, to mogą się gorzko rozczarować w ewentualnej drugiej turze, kiedy z obiecanego poparcia ze strony rozgoryczonych i obrażonych rywali niewiele pozostanie.
           
Według sondaży najgroźniejszym przeciwnikiem Dudy w drugim akcie wyborczym byłby lider Polskiego Stronnictwa Ludowego, większe szanse na uczestnictwo w nim wydaje się mieć jednak przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej. Prezentujący się jako niezależny kandydat Hołownia raczej przepadnie w tym starciu, ale jego dobrego wyniku bardziej powinien obawiać się Trzaskowski, ponieważ to z elektoratu KO i Lewicy mogą popłynąć do niego głosy; jeżeli jacyś PSL-owcy wyborcy zdradziliby Kosiniaka-Kamysza, to najprawdopodobniej na rzecz urzędującego Prezydenta RP.
          
Rozpoczyna się bezkompromisowa rozgrywka na wyniszczenie w obozie opozycji.
 
             
 


 

Polecane