Szukaj
Konto

„Pojechałam na SOR”. Dziennikarka wyznaje jak skrzywdzono ją na Strajku Kobiet

Kadr z relacji Mediów Narodowych
Źródło: screen twitter/Tomasz Kalinowski
Dziennikarka Mediów Narodowych wyznała jak dramatycznie wyglądała sytuacja gdy próbowała relacjonować Strajk Kobiet a została zaatakowana przez oszalały i wulgarny tłum.

"Po złożeniu zeznań na policji pojechałam na SOR na badania lekarskie. To był pierwszy etap. Dziś jeszcze muszę tam pojechać, żeby dokończyć to wszystko" - poinformowała Agnieszka Jarczyk w rozmowie z Radiem Wnet. Jak podkreśliła, wczorajsza napaść była najostrzejszą z tych, które dotychczas doświadczyła. Wcześniej mieliśmy do czynienia z jakimiś prowokacjami w naszą stronę, natomiast wczoraj weszło to w taką nową fazę" - czytamy w informacji Mediów Narodowych.


"Jedna z pań, która trzymała megafon, prosto w moje prawe ucho zaczęła wykrzykiwać wulgarne hasło przewodnie tego zgromadzenia - zrelacjonowała dziennikarka Mediów Narodowych Agnieszka Jarczyk, która wczoraj została zaatakowana przez aborcjonistów. - Przyznam, że ucho boli mnie dalej, do tego momentu. To nie było, że tam był jakiś szum i to przestało" - dodaje redakcja MN.


Atak na dziennikarkę potępiło Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. W oświadczeniu Centrum Monitoringu Wolności Prasy podkreślono:

"W środę 27 stycznia br. dziennikarze Mediów Narodowych , tak jak ekipy innych redakcji, relacjonowali protest środowisk lewicowych po publikacji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego na temat aborcji eugenicznej. Dziennikarka Agnieszka Jarczyk i operator Mediów Narodowych zostali zaatakowani przez agresywnych demonstrantów. W stronę dziennikarzy wykrzykiwano wulgarne hasła, także przez megafony przystawiane blisko ich głów, tłum na nich napierał, atakowano operatora kamery, któremu protestujący starali się wyrwać sprzęt realizacyjny. Po szarpaninie jednemu z uczestników protestu to się udało, wyrwał z rąk operatora sprzęt i uciekł. Ekipa Mediów Narodowych zgłosiła napaść i kradzież na policji, a dziennikarka z podejrzeniem uszkodzenia słuchu przeszła badania lekarskie.

CMWP SDP przypomina, że fizyczne ataki na dziennikarzy i operatorów są jaskrawym naruszeniem zasady wolności słowa, która jest fundamentem ustroju każdego demokratycznego państwa i nigdy nie powinny mieć miejsca. Bezpieczeństwo pracy osób relacjonujących wszelkie wydarzenia, w tym te wywołujące silne społeczne emocje, powinno być zawsze przedmiotem troski organizatorów manifestacji i protestów, a zgodnie z obowiązującym prawem oni są zobowiązani do zapewnienia dziennikarzom i osobom z nimi pracującym warunków pracy niezagrażających ich życiu i zdrowiu. Szczególnie bulwersującym naruszeniem zasady wolności słowa jest także niszczenie sprzętu będącego narzędziem pracy dziennikarzy i służącego do relacjonowania publicznego wydarzenia z udziałem prasy, co miało miejsce podczas protestu "Strajk Kobiet".

CMWP SDP po raz kolejny apeluje do władz i organizacji publicznych, by podjęły działania zapobiegające wszelkim atakom na wykonujących swoje obowiązki dziennikarzy i osoby pracujące w mediach.

dr Jolanta Hajdasz
dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP
Warszawa, 28 stycznia 2021 r."

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.01.2021 20:25
Źródło: medianarodowe.com, twitter.com