Tuleya jak Nawalny? Absurdalna wypowiedź Jachiry

Posłanka Koalicji Obywatelskiej Klaudia Jachira rozbawiła internautów. Polityk zabrała głos ws. sędziego Igora Tulei.
Posłanka Koalicji Obywatelskiej Klaudia Jachira  Tuleya jak Nawalny? Absurdalna wypowiedź Jachiry
Posłanka Koalicji Obywatelskiej Klaudia Jachira / Youtube/Sejm

W czwartek w południe Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego wznowiła posiedzenie w sprawie wniosku śledczych o zatrzymanie i doprowadzenie do prokuratury warszawskiego sędziego Igora Tuleyi.

O zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie sędziego Tuleyi prokuratura zawnioskowała do Izby Dyscyplinarnej SN w połowie marca. Prokuratura Krajowa informowała wtedy, że w związku z tym, iż sędzia Tuleya po raz trzeci – mimo prawnego obowiązku – nie stawił się na przesłuchanie w prokuraturze, Wydział Spraw Wewnętrznych PK wystąpił do Izby Dyscyplinarnej o zgodę na jego przymusowe doprowadzenie.

Tuleya jak Nawalny?

Sytuację zbuntowanego sędziego skomentowała znana z kontrowersyjnych wypowiedzi youtuberka i posłanka KO Klaudia Jachira.

Na Twitterze posłanka porównała sytuację sędziego do... sytuacji przetrzymywanego w kolonii karnej rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.

"W ustrojach totalitarnych cała machina państwowa skierowana jest przeciwko jednemu obywatelowi: w Rosji jest to Nawalny, u nas –  Tuleya" – tłumaczy posłanka.

 

 

Internauci z rozbawieniem podeszli do absurdalnego wpisu posłanki.

 

 

 

 

 

Sprawa sędziego Tulei

Sędzia Tuleya konsekwentnie odmawia stawienia się w prokuraturze. Podkreśla, że nie uznaje Izby Dyscyplinarnej SN jako sądu oraz ważności decyzji podjętych przez tę izbę. W środę sędzia Tuleya obecny był od początku posiedzenia w Izbie Dyscyplinarnej przed gmachem SN wraz z kilkudziesięcioma uczestnikami manifestacji poparcia. Budynek sądu był zabezpieczony przez funkcjonariuszy policji. Policjanci zastawiali wejście główne do SN oraz plac przed budynkiem.

W listopadzie ub.r. na wniosek prokuratury Izba Dyscyplinarna SN prawomocnie uchyliła immunitet sędziemu. Powodem wniosku prokuratury ws. uchylenia immunitetu sędziego było podejrzenie ujawnienia informacji ze śledztwa oraz danych i zeznań świadka, które miały narazić bieg postępowania. Chodziło o śledztwo ws. obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 r., które zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę. W grudniu 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie pod przewodnictwem sędziego Tuleyi uchylił decyzję prokuratury o pierwszym umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu. 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe