REKLAMA

"Widzi, że ma dziś w Polsce sojuszników". Wildstein o tym kiedy Putin odpuści

Wobec Polski i Litwy trwa operacja hybrydowa służb Białorusi zmierzająca do destabilizacji kraju przy pomocy imigrantów. W ramach operacji "Śluza" przemycani są głównie Irakijczycy, ale z punktu widzenia zarówno propagandy białoruskiej/ rosyjskiej, jak i dziwnie zbieżnej z nią propagandy "obrońców praw człowieka" w Polsce, najwygodniej jest mówić o Afgańczykach, jako tych, którzy w związku ze zwycięstwem Talibów w Afganistanie wzbudzają największe współczucie.
Władimir Putin
Władimir Putin / Screen YouTube Business Insider

- Wiecie co będzie? Putin widzi, że ma dziś w Polsce sojuszników, którzy będą wspierać jego prowokacje i propagandę. Będzie więcej trupów. Wiecie, co nas ratuje? To, że GW, PO itd mają gdzieś uchodźców i za jakiś czas ich oleją, żeby walić w PiS czymś innym. Wtedy też odpuści Putin

- pisze Dawid Wildstein

Operacja hybrydowa przeciwko Polsce, Litwie i Łotwie

W Polsce rozpętano histerię. Politycy opozycji, celebryci i "obrońcy praw człowieka" robią wszystko by de facto udrożnić łukaszenkowski kanał przerzutu ludzi do Polski.

Białoruski opozycyjny dziennikarz Tadeusz Giczan opisuje proceder nazywany przez białoruskie służy "Operacją śluza", który to system powstał już lata temu i miał służyć wywieraniu przy pomocy imigrantów presji na UE, by wymusić na niej przekazania funduszy "na ochronę". Jednak po tym jak Białoruś porwała samolot Ryanair z Ramanem Pratasiewiczem na pokładzie i po fali krytyki z jaką miał się w związku z tym spotkać reżim, Łukaszenka powiedział:

- Zatrzymywaliśmy narkotyki i migrantów – teraz sami będziecie ich łapać

A od słów przeszedł do czynów

Ogromnie zwiększono ilość lotów z Iraku do Białorusi. Na liniach pomiędzy tymi krajami zaczęły też kursować większe samoloty, a zachęceni słowami Łukaszenki Irakijczycy zaczęli organizować się w mediach społecznościowych, by ruszać na Białoruś, a de facto w kierunku granic UE. 

Imigranci wykupują wycieczki turystyczne na Białoruś w cenie od 600 do 1000 dolarów. Na miejscu mają mieć przygotowanych specjalnie na ich użytek kilka hoteli i być pod opieką białoruskich służb, które dostarczają ich pod granicę.

Czytaj więcej: "Operacja śluza". Skąd się wzięli imigranci na granicy? Białoruski dziennikarz opisał proceder przemytu ludzi przez Łukaszenkę


Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Tygodnik

Opinie

Popkultura