ETPCz zażądał dopuszczenia prawników do imigrantów przy granicy Polski. Prawnicy zostali zawróceni

Wczoraj Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu zażądał od Polski dopuszczenia prawników do imigrantów przebywających przy granicy Polski po stronie białoruskiej. Dziś dziennikarze "wiodących mediów" relacjonowali wyprawę prawników w kierunku Usnarza Górnego.
Straż Graniczna ETPCz zażądał dopuszczenia prawników do imigrantów przy granicy Polski. Prawnicy zostali zawróceni
Straż Graniczna / Screen YouTube Obiektyw Podlaskie24.pl

- !!! Prawnicy są w drodze do #UsnarzGórny. Trybunał w Strasburgu wczoraj - w ramach kolejnego zabezpieczenia - nakazał Polsce dopuszczenie prawników do koczujących na granicy migrantów. Decyzja jest natychmiast wykonalna @Radio_TOK_FM @TOKFM_NEWS  #stanwyjątkowy #Kamiński

- pisała Anna Gmiterek - Zabłocka dziennikarka TOK FM

- Policja uniemożliwiła adwokatom migrantów kontakt z ich klientami. Mimo orzeczenia ETPCZ w Strasbourgu, mówiącego że rząd PL musi umożliwić prawnikom kontakt z 32 migrantami z Usnarza, prawnicy zostali zatrzymani na wjeździe do strefy przygranicznej i zawróceni.@RadioZET_NEWS

- doniósł z kolei Jacek Czarnecki dziennikarz Radio Zet

Operacja hybrydowa przeciwko Polsce, Litwie i Łotwie

W Polsce rozpętano histerię. Politycy opozycji, celebryci i "obrońcy praw człowieka" robią wszystko by de facto udrożnić łukaszenkowski kanał przerzutu ludzi do Polski.

Białoruski opozycyjny dziennikarz Tadeusz Giczan opisuje proceder nazywany przez białoruskie służy "Operacją śluza", który to system powstał już lata temu i miał służyć wywieraniu przy pomocy imigrantów presji na UE, by wymusić na niej przekazania funduszy "na ochronę". Jednak po tym jak Białoruś porwała samolot Ryanair z Ramanem Pratasiewiczem na pokładzie i po fali krytyki z jaką miał się w związku z tym spotkać reżim, Łukaszenka powiedział:

- Zatrzymywaliśmy narkotyki i migrantów – teraz sami będziecie ich łapać

A od słów przeszedł do czynów

Ogromnie zwiększono ilość lotów z Iraku do Białorusi. Na liniach pomiędzy tymi krajami zaczęły też kursować większe samoloty, a zachęceni słowami Łukaszenki Irakijczycy zaczęli organizować się w mediach społecznościowych, by ruszać na Białoruś, a de facto w kierunku granic UE. 

Imigranci wykupują wycieczki turystyczne na Białoruś w cenie od 600 do 1000 dolarów. Na miejscu mają mieć przygotowanych specjalnie na ich użytek kilka hoteli i być pod opieką białoruskich służb, które dostarczają ich pod granicę.

Czytaj więcej: "Operacja śluza". Skąd się wzięli imigranci na granicy? Białoruski dziennikarz opisał proceder przemytu ludzi przez Łukaszenkę

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe