Wojna jako zasłona dymna dla Kremla?

Wojna jako zasłona dymna dla Kremla?

Proponuję dziś Państwu lekturę zapisu fragmentów najpopularniejszego programu w Telewizji „Republika”, który nazywa się „Polityczna kawa”. Jest to autorski program redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” - red. Tomasza Sakiewicza.

Emisja miała miejsce 9 stycznia 2022 roku.

 

Witam serdecznie, Tomasz Sakiewicz „Polityczna kawa”, spotykamy się w przeddzień niesłychanie ważnych wydarzeń na świecie, które mogą przesądzić o przyszłości Europy, a być może tylko naszej części Europy a być może i wielu innych regionów świata, w przeddzień spotkania Joe Biden - Władimir Putin. Już sam fakt tego spotkania bardzo zwiększa rolę Władimira Putina, no ale takie mamy realia, od kiedy rządzi obecny prezydent Stanów Zjednoczonych.

 

(...wypowiedź senatora PSL Jana Filipa Libickiego...)

 

Tomasz Sakiewicz : Czy w tej chwili ta sytuacja jest na tyle groźna, że rzeczywiście Polska może być ofiarą nowej Jałty, a Ukraina nowego Monachium, czy jednak piłka jest w grze i czy te odgłosy, z tych kręgów bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych mogą zatrzymać Bidena przed kolejnymi głupstwami?

 

Ryszard Czarnecki - To się dzieje, niestety. Moja teza, którą przedstawiłem na łamach „Gazety Polskiej Codziennie” rok temu, że zakończył się okres międzynarodowej koniunktury dla Polski : ona się potwierdza. Po pierwsze dlatego, że Joseph Robinette Biden wszedł we własne buty, gdy był wiceprezydentem. Za pierwszej kadencji duetu Obama-Biden doszło do słynnego resetu w relacjach Ameryki z Rosją, gdzie za cenę neutralności Rosji w kwestiach takich, jak Iran, Afganistan, czy Bliski Wschód, a konkretnie chodziło o Palestynę -USA oddały Kremlowi sprawy dotyczące polityki w Europie Środkowo-Wschodniej, czy szerzej w całym obszarze postsowieckim. Oczywiście podczas drugiej kadencji Obama zrozumiał, że to błąd i się z tego wycofał i mocno wsparł Ukrainę, ale płaciliśmy przez lata cenę za ten reset, teraz tzw. „mały reset”, tak to określam. Ja mam tezę ,która -żeby było jasne - może nie jest popularna w moim obozie politycznym, ale powiem wprost :  uważam, że to, co dzieje się wokół Ukrainy, jest pewną zasłoną dymna dla Kremla, który od początku bardzo mocno inwestuje w relacje z Bidenem i stąd szczyty w Genewie. Zgadzam się z Panem Redaktorem, sam fakt szczytu czy w Genewie, czy dwóch rozmów telefonicznych w grudniu, w tym dwugodzinnej dokładnie 30 grudnia Biden – Putin, to już jest coś, co Putina podnosi do rangi tego „playmakera”, globalnego rozgrywającego. I tak naprawdę to o co chodzi Rosji? Rosji nie chodzi o to, żeby kawałek Ukrainy jeszcze dodatkowy odkroić, czy nawet ją w całości kontrolować - Rosji chodzi o stworzenie nowego rozdania geopolitycznego w Europie. Wydaje się, że Biden jest do tego skłonny ,niestety, to by było dla Polski dramatyczne. To, co nam grozi - to jest moja teza - to finlandyzacja Polski. I  o to się toczy gra, żeby tego nie było. Mamy do czynienia z sytuacją również, gdzie Biden jest najbardziej proniemieckim prezydentem USA od czasów George'a Walkera Busha, Busha juniora. Jak widać, tutaj ta proniemieckość nie decyduje, czy ktoś jest Demokratą, czy Republikaninem w Ameryce. To oznacza dla nas też rzecz bardzo niebezpieczna : możliwość tolerowanego  przez Amerykanów porozumienia rosyjsko-niemieckiego, przykład Nord Streamu. Na szczęście, w przyszłym tygodniu 12 stycznia, będzie w Kongresie głosowana kwestia sankcji wobec firm, które biorą udział w Nord Stream-2 i Demokraci zawarli „deal” z Republikanami. Republikanie za cenę zgody na nominację trzydziestu ambasadorów od Bidena, w tym Marka Brzezińskiego w Polsce wywalczyli to, że Demokraci zaakceptują sankcje przeciwko firmom tworzącym, czy współpracujących wokół tworzenia, budowy i funkcjonowania Nord Streamu (ostatecznie ten „deal” został złamany przez Biały Dom i sankcje nie przeszły- dop.R.Cz.). Sytuacja jest bardzo poważna. Rosja, uważam, nie chce atakować Ukrainy, wcale nie ma tego w planie, ten dym jest po to, żeby odwrócić uwagę od tego „dealu”, który w tej chwili się dzieje między Moskwą a Waszyngtonem, bardzo dla nas niebezpiecznego. W moim przekonaniu to pokazuje, jak bardzo się sytuacja pogorszyła po odejściu Trumpa, któremu także Biden i Demokraci zarzucali, że jest prorosyjski, a okazało się, że realnie prorosyjski jest obóz, który w tej chwili jest w Białym Domu.

 

Tomasz Sakiewicz : Pan jest stałym bywalcem w Kazachstanie, zna Pan dobrze tamtejsze warunki. O co tam chodzi tak naprawdę, kto się zbuntował i kto gra, bo dla jednych, jest to duża strata dla  Rosji, a dla innych jest to właśnie poszerzenie wpływów Rosji na Kazachstan, który wykazywał pewne ślady neutralności.

 

Ryszard Czarnecki: Oczywiście, byłem w Kazachstanie 11 razy w ciągu niespełna trzech dekad, ostatni raz na początku grudnia. Powiem w ten sposób : Kazachstan starał się lawirować między swoimi dwoma wielkimi sąsiadami, czyli Chinami i Rosją, otwierał się wyraźnie na Zachód, na zachodnie inwestycje, zachodnie wpływy gospodarcze, też podejmując parę razy, o czym się może mało mówi, różne inicjatywy międzynarodowe, także pokojowe w obszarze Eurazji szeroko rozumianej. Przypomnę, że Kazachstan, o czym się teraz nie pamięta, de facto wsparł Ukrainę po 2014, oferując różne produkty Ukrainie w czasie i zaraz po rosyjskiej inwazji, nie uznał oczywiście aneksji Krymu i było wyraźnie widać, że dla wtedy jeszcze Astany, dziś dla Nur-Sułtan, bo taką nazwę nosi stolica Kazachstanu, nie było w smak poszerzanie wpływów rosyjskich. Kazachstan starał się oczywiście, biorąc pod uwagę swoją sytuację geopolityczną, starał się powoli uniezależniać od Federacji Rosyjskiej. Pamiętam, jak byłem pierwszy raz w Kazachstanie, jako wiceminister kultury i sztuki, tam wszyscy wiceministrowie w rządzie byli Rosjanami, minister był Kazachem, a wiceminister był Rosjaninem, tak jak w czasach partii komunistycznej , kiedy pierwszy sekretarz był z Kazachstanu, a jego zastępca był oczywiście Rosjaninem, który kontrolował. Teraz tego nie ma, teraz nastąpiła pewna „kazachizacja”, wyparcie Rosji i to, co się w tej chwili dzieje oznacza niestety zwiększenie wpływów Rosji. (...). Natomiast charakterystyczna jest rozmowa sekretarza stanu USA Blinkena z jego odpowiednikiem w Kazachstanie i prezydentem tego państwa, mianowicie w interesie Zachodu jest to, żeby tam sytuacja się ustabilizowała. A tak na marginesie, co do tych demonstracji, to jak są demonstracje na Zachodzie, to zwykle jak są ofiary, to głównie są po stronie demonstrantów, tam w niektórych miastach, trzy czwarte ofiar to byli policjanci, co świadczy o skali przemocy w drugą stronę. Oczywiście przemoc rodzi przemoc, to jest jasne. Jednym słowem wydaje mi się -i to jest konkluzja - że, nieszczęście nastąpiło kilka miesięcy temu, kiedy Amerykanie w taki sposób i w takim stylu wycofali się z Afganistanu . Z  Afganistanu, który sąsiaduje z Azją Centralną, a niektórzy eksperci twierdzą, że jest jej częścią. Wtedy Rosja „poczuła krew” i zaczęła bardzo mocno starać się odzyskiwać wpływy w tym regionie, bądź co bądź, na terenie dawnych republik azjatyckich Związku Sowieckiego. Mamy tutaj do czynienia z sytuacją pewnej rosyjskiej recydywy, gdy chodzi o wpływy tam, co oczywiście dla nas jest też rzeczą bardzo niebezpieczną.

 

 

Druga część rozmowy.

 

Tomasz Sakiewicz : Tworzy się taki ponury obraz wokół granicy rosyjskiej, wszędzie toczy się wojna i wszędzie interweniują wojska rosyjskie. Białoruś, której przywódca jest utrzymywany rękami Rosjan i wojna hybrydowa z Polską i Litwą, na Ukrainie okupacja Krymu i Donbasu, w Gruzji okupacja Osetii, no i teraz interwencja w Kazachstanie i utrzymywanie tych wszystkich satrapów siłami rosyjskimi. Rzeczywiście ponury obraz, a świat zachodni zupełnie serio traktuje przywódcę Rosji, jak człowieka, który marzy o pokoju i pewnie bez trudu można się (z nim) dogadać..

 

Ryszard Czarnecki : Jest tak, że Rosja, pokazując Zachodowi, że jest wszędzie, jednocześnie zaprasza do rozmowy z nią i podziału tortu światowego, więc myślę, że to też jest nie przypadkiem. Jasne, zgadzam się z moim przedmówcą senatorem Libickim, że rozruchy w Kazachstanie były na tle ekonomicznym, czy były pretekstem kwestie podwyżki cen gazu, natomiast Rosjanie - „cui bono ?” - to było w ich interesie. To, co się stało, jest oczywiście w interesie rosyjskim, to nie ulega żadnej wątpliwości.

 

(Wypowiedź Jana Filipa Libickiego...)

 

Ryszard Czarnecki: Po pierwsze robienie z Balcerowicza świętego polskiej gospodarki, to jest kabaret, przepraszam, przy całym szacunku i sympatii dla Pana Senatora, wzrost gospodarczy, te trzy dekady...

 

Tomasz Sakiewicz: Pan powinien w imieniu obozu rządowego teraz duże piwo postawić Panu Senatorowi, bo przecież Panu tak dał piłkę do zbicia, przeciwstawiając Balcerowicza, że Pan powinien teraz się cieszyć. Ja nie wiem, macie po prostu ukrytego sojusznika w PSL.

 

Ryszard Czarnecki: Duże piwo plus jeszcze jogurt postawić senatorowi. Był wicepremierem przed 30 laty i mniej więcej przez trzy lata. Sukcesy gospodarcze to zasługa -już znacznie dłużej PiS był przy władzy przez te lata, Panie Senatorze, bo w sumie lat osiem-a wiec bardziej nasza zasługa. Natomiast po pierwsze, na „Polskim Ladzie” korzysta osiemnaście milionów Polaków, a bodźcowanie gospodarki, mówię to wszystkim neoliberałom, polega także na tym, że ludzie mają więcej pieniędzy i te pieniądze 99% ludzi nie chowa do skarpety, tylko konsumuje i inwestuje. Czy ta reforma jest idealna? Pewnie nie jest idealna, ona będzie korygowana z całą pewnością, natomiast ja muszę powiedzieć, że nie rozumiem sytuacji, w której tak wiele osób udaje, że nie wie, o co chodzi. Tak naprawdę sytuacja, która była właśnie przez te trzy dekady, że ci najbogatsi Polacy dokładali się do służby zdrowia najmniej, do służby zdrowia, o której mówił Pan Redaktor Sakiewicz, to jest sytuacja nienormalna i nie ma w żadnym kraju Europy Zachodniej takiej sytuacji. W moim przekonaniu oczywiście w sensie takim PR-owskim tę reformę trudniej sprzedać, ponieważ jak jest 500 +, to jest jasna sprawa: każdy dostaje pięćset złotych ...

 

 

Tomasz Sakiewicz: Ale przyzna Pan, że to jest duży błąd, że się nie mówi o czekających nas podwyżkach w służbie zdrowia?

 

– Tak, natomiast w moim przekonaniu tutaj ten czarny PR  reformy „Polski Lad” jest niebywały, nieadekwatny do takich czy innych wątpliwości, które można mieć. A że w obozie władzy toczy się dyskusja, to dobrze, bo świadczy, że to jest demokratyczna formacja, gdzie nie ma prawd objawionych, gdzie jest prawo do dyskusji i Panie Senatorze drogi, nie wyrzuca się z PiS osób za takie, czy inne zdanie, w takiej czy innej sprawie w ws. np. Polskiego Ładu. Bynajmniej to jest raczej specjalność Platformy, wyrzucanie osób np. za prawicowe odchylenie, o czym Pan się przekonał najlepiej.

 

Jan Filip Libicki: Nie, ja sam odszedłem.

 

Ryszard Czarnecki: Jednych wyrzucano, a Pan mądrze sam odszedł. Reasumując, uważam, że jest to ważna i potrzebne reforma. Czy ona będzie korygowana? Myślę, że oczywiście tak, dobrze, że to właśnie rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadził instytucje Rzecznika Praw Przedsiębiorców - został nim pan Abramowicza. Zatem to, że on coś koryguje, to także jest nasza zasługa, że mamy taką instytucję, bo to nie Platforma ją wprowadziła tylko PiS...


 

POLECANE
Program Orka bez kluczowego uzbrojenia. Rząd rezygnuje z Tomahawków pilne
Program Orka bez kluczowego uzbrojenia. Rząd rezygnuje z Tomahawków

Polska planuje zakup nowych okrętów podwodnych, ale bez pocisków manewrujących. Podczas posiedzenia sejmowych komisji potwierdzono, że w negocjacjach programu Orka nie ma mowy ani o Tomahawkach, ani o przystosowaniu jednostek do takiego uzbrojenia w przyszłości.

Emerytowany nauczyciel dostał z sądu astronomiczny rachunek tylko u nas
Emerytowany nauczyciel dostał z sądu astronomiczny rachunek

Wyobraźcie sobie, że jesteście emerytowanym nauczycielem i byłym członkiem rady szkolnej, który przez lata żył sobie spokojnie w swojej ojczyźnie. Nagle dostajecie rachunek z sądu na 750 tysięcy dolarów (kanadyjskich) – nie za kradzież czy oszustwo, ale za publiczne wypowiedzi na Facebooku i w różnych wywiadach. To nie fikcja, a rzeczywistość Barry'ego Neufelda, 80-letniego mieszkańca Chilliwack w Kolumbii Brytyjskiej (BC).

Minister rolnictwa zostaje. Wotum nieufności nie przeszło z ostatniej chwili
Minister rolnictwa zostaje. Wotum nieufności nie przeszło

Wniosek o odwołanie ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego nie uzyskał poparcia większości Sejmu. Za jego odrzuceniem zagłosowało 235 posłów, co oznacza, że szef resortu pozostaje na stanowisku.

Komunikat o wystąpieniu wody z koryta rzeki Wkry Wiadomości
Komunikat o wystąpieniu wody z koryta rzeki Wkry

Dzisiaj około godziny 17 Wody Polskie otrzymały zgłoszenie dot. wystąpienia wody z koryta rzeki Wkry w Błędowie. Przyczyną lokalnego wystąpienia wody z koryta jest zator lodowy czołowy zlokalizowany poniżej miejscowości.

Sąd nie zgodził się na areszt prezydenta Częstochowy. W tle zarzuty o korupcję z ostatniej chwili
Sąd nie zgodził się na areszt prezydenta Częstochowy. W tle zarzuty o korupcję

Prezydent Częstochowy Krzysztof M. usłyszał dzisiaj dwa zarzuty dotyczące przyjmowania korzyści majątkowych. Mimo wniosku prokuratury o trzymiesięczny areszt, sąd nie przychylił się do tego żądania.

Turyści w Barcelonie zapłacą więcej. Nowa decyzja lewicy Wiadomości
Turyści w Barcelonie zapłacą więcej. Nowa decyzja lewicy

Od 1 kwietnia pobyt w Barcelonie stanie się wyraźnie droższy. Regionalny parlament Katalonii zatwierdził podwyżkę podatku turystycznego do poziomu, który stawia miasto wśród najdroższych w Europie.

Tusk zaczepił Orbana po węgiersku. Dostał szybką ripostę - po niemiecku pilne
Tusk zaczepił Orbana po węgiersku. Dostał szybką ripostę - po niemiecku

Publiczna wymiana zdań między premierami Polski i Węgier pokazała, jak głęboki jest dziś spór między Warszawą a Budapesztem. Viktor Orban odpowiedział Donaldowi Tuskowi jednym zdaniem - i zrobił to w języku niemieckim.

Samochody spoza UE mogą jeździć w Polsce bez przeglądów technicznych Wiadomości
Samochody spoza UE mogą jeździć w Polsce bez przeglądów technicznych

Przez lata zagraniczne samochody mogły poruszać się po polskich drogach bez obowiązkowych badań technicznych. Teraz Ministerstwo Infrastruktury zapowiada zmiany, które mogą objąć kierowców spoza Unii Europejskiej.

Niemcy chcą być suwerenne tylko u nas
Niemcy chcą być suwerenne

Cyfrowa suwerenność stała się jednym z kluczowych haseł niemieckiej polityki. Kanclerz Friedrich Merz zapowiada ograniczanie technologicznych zależności, a eksperci z Deutsche Gesellschaft für Auswärtige Politik ostrzegają przed strategiczną podatnością Europy na USA i Chiny. O co naprawdę chodzi w sporze o kontrolę nad danymi i infrastrukturą cyfrową?

Pilny komunikat dla klientów PKO BP Wiadomości
Pilny komunikat dla klientów PKO BP

PKO BP poinformował o utrudnieniach w korzystaniu z części swoich usług elektronicznych. Bank zapewnia, że karty płatnicze działają bez zakłóceń i trwają prace nad usunięciem problemu.

REKLAMA

Wojna jako zasłona dymna dla Kremla?

Wojna jako zasłona dymna dla Kremla?

Proponuję dziś Państwu lekturę zapisu fragmentów najpopularniejszego programu w Telewizji „Republika”, który nazywa się „Polityczna kawa”. Jest to autorski program redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” - red. Tomasza Sakiewicza.

Emisja miała miejsce 9 stycznia 2022 roku.

 

Witam serdecznie, Tomasz Sakiewicz „Polityczna kawa”, spotykamy się w przeddzień niesłychanie ważnych wydarzeń na świecie, które mogą przesądzić o przyszłości Europy, a być może tylko naszej części Europy a być może i wielu innych regionów świata, w przeddzień spotkania Joe Biden - Władimir Putin. Już sam fakt tego spotkania bardzo zwiększa rolę Władimira Putina, no ale takie mamy realia, od kiedy rządzi obecny prezydent Stanów Zjednoczonych.

 

(...wypowiedź senatora PSL Jana Filipa Libickiego...)

 

Tomasz Sakiewicz : Czy w tej chwili ta sytuacja jest na tyle groźna, że rzeczywiście Polska może być ofiarą nowej Jałty, a Ukraina nowego Monachium, czy jednak piłka jest w grze i czy te odgłosy, z tych kręgów bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych mogą zatrzymać Bidena przed kolejnymi głupstwami?

 

Ryszard Czarnecki - To się dzieje, niestety. Moja teza, którą przedstawiłem na łamach „Gazety Polskiej Codziennie” rok temu, że zakończył się okres międzynarodowej koniunktury dla Polski : ona się potwierdza. Po pierwsze dlatego, że Joseph Robinette Biden wszedł we własne buty, gdy był wiceprezydentem. Za pierwszej kadencji duetu Obama-Biden doszło do słynnego resetu w relacjach Ameryki z Rosją, gdzie za cenę neutralności Rosji w kwestiach takich, jak Iran, Afganistan, czy Bliski Wschód, a konkretnie chodziło o Palestynę -USA oddały Kremlowi sprawy dotyczące polityki w Europie Środkowo-Wschodniej, czy szerzej w całym obszarze postsowieckim. Oczywiście podczas drugiej kadencji Obama zrozumiał, że to błąd i się z tego wycofał i mocno wsparł Ukrainę, ale płaciliśmy przez lata cenę za ten reset, teraz tzw. „mały reset”, tak to określam. Ja mam tezę ,która -żeby było jasne - może nie jest popularna w moim obozie politycznym, ale powiem wprost :  uważam, że to, co dzieje się wokół Ukrainy, jest pewną zasłoną dymna dla Kremla, który od początku bardzo mocno inwestuje w relacje z Bidenem i stąd szczyty w Genewie. Zgadzam się z Panem Redaktorem, sam fakt szczytu czy w Genewie, czy dwóch rozmów telefonicznych w grudniu, w tym dwugodzinnej dokładnie 30 grudnia Biden – Putin, to już jest coś, co Putina podnosi do rangi tego „playmakera”, globalnego rozgrywającego. I tak naprawdę to o co chodzi Rosji? Rosji nie chodzi o to, żeby kawałek Ukrainy jeszcze dodatkowy odkroić, czy nawet ją w całości kontrolować - Rosji chodzi o stworzenie nowego rozdania geopolitycznego w Europie. Wydaje się, że Biden jest do tego skłonny ,niestety, to by było dla Polski dramatyczne. To, co nam grozi - to jest moja teza - to finlandyzacja Polski. I  o to się toczy gra, żeby tego nie było. Mamy do czynienia z sytuacją również, gdzie Biden jest najbardziej proniemieckim prezydentem USA od czasów George'a Walkera Busha, Busha juniora. Jak widać, tutaj ta proniemieckość nie decyduje, czy ktoś jest Demokratą, czy Republikaninem w Ameryce. To oznacza dla nas też rzecz bardzo niebezpieczna : możliwość tolerowanego  przez Amerykanów porozumienia rosyjsko-niemieckiego, przykład Nord Streamu. Na szczęście, w przyszłym tygodniu 12 stycznia, będzie w Kongresie głosowana kwestia sankcji wobec firm, które biorą udział w Nord Stream-2 i Demokraci zawarli „deal” z Republikanami. Republikanie za cenę zgody na nominację trzydziestu ambasadorów od Bidena, w tym Marka Brzezińskiego w Polsce wywalczyli to, że Demokraci zaakceptują sankcje przeciwko firmom tworzącym, czy współpracujących wokół tworzenia, budowy i funkcjonowania Nord Streamu (ostatecznie ten „deal” został złamany przez Biały Dom i sankcje nie przeszły- dop.R.Cz.). Sytuacja jest bardzo poważna. Rosja, uważam, nie chce atakować Ukrainy, wcale nie ma tego w planie, ten dym jest po to, żeby odwrócić uwagę od tego „dealu”, który w tej chwili się dzieje między Moskwą a Waszyngtonem, bardzo dla nas niebezpiecznego. W moim przekonaniu to pokazuje, jak bardzo się sytuacja pogorszyła po odejściu Trumpa, któremu także Biden i Demokraci zarzucali, że jest prorosyjski, a okazało się, że realnie prorosyjski jest obóz, który w tej chwili jest w Białym Domu.

 

Tomasz Sakiewicz : Pan jest stałym bywalcem w Kazachstanie, zna Pan dobrze tamtejsze warunki. O co tam chodzi tak naprawdę, kto się zbuntował i kto gra, bo dla jednych, jest to duża strata dla  Rosji, a dla innych jest to właśnie poszerzenie wpływów Rosji na Kazachstan, który wykazywał pewne ślady neutralności.

 

Ryszard Czarnecki: Oczywiście, byłem w Kazachstanie 11 razy w ciągu niespełna trzech dekad, ostatni raz na początku grudnia. Powiem w ten sposób : Kazachstan starał się lawirować między swoimi dwoma wielkimi sąsiadami, czyli Chinami i Rosją, otwierał się wyraźnie na Zachód, na zachodnie inwestycje, zachodnie wpływy gospodarcze, też podejmując parę razy, o czym się może mało mówi, różne inicjatywy międzynarodowe, także pokojowe w obszarze Eurazji szeroko rozumianej. Przypomnę, że Kazachstan, o czym się teraz nie pamięta, de facto wsparł Ukrainę po 2014, oferując różne produkty Ukrainie w czasie i zaraz po rosyjskiej inwazji, nie uznał oczywiście aneksji Krymu i było wyraźnie widać, że dla wtedy jeszcze Astany, dziś dla Nur-Sułtan, bo taką nazwę nosi stolica Kazachstanu, nie było w smak poszerzanie wpływów rosyjskich. Kazachstan starał się oczywiście, biorąc pod uwagę swoją sytuację geopolityczną, starał się powoli uniezależniać od Federacji Rosyjskiej. Pamiętam, jak byłem pierwszy raz w Kazachstanie, jako wiceminister kultury i sztuki, tam wszyscy wiceministrowie w rządzie byli Rosjanami, minister był Kazachem, a wiceminister był Rosjaninem, tak jak w czasach partii komunistycznej , kiedy pierwszy sekretarz był z Kazachstanu, a jego zastępca był oczywiście Rosjaninem, który kontrolował. Teraz tego nie ma, teraz nastąpiła pewna „kazachizacja”, wyparcie Rosji i to, co się w tej chwili dzieje oznacza niestety zwiększenie wpływów Rosji. (...). Natomiast charakterystyczna jest rozmowa sekretarza stanu USA Blinkena z jego odpowiednikiem w Kazachstanie i prezydentem tego państwa, mianowicie w interesie Zachodu jest to, żeby tam sytuacja się ustabilizowała. A tak na marginesie, co do tych demonstracji, to jak są demonstracje na Zachodzie, to zwykle jak są ofiary, to głównie są po stronie demonstrantów, tam w niektórych miastach, trzy czwarte ofiar to byli policjanci, co świadczy o skali przemocy w drugą stronę. Oczywiście przemoc rodzi przemoc, to jest jasne. Jednym słowem wydaje mi się -i to jest konkluzja - że, nieszczęście nastąpiło kilka miesięcy temu, kiedy Amerykanie w taki sposób i w takim stylu wycofali się z Afganistanu . Z  Afganistanu, który sąsiaduje z Azją Centralną, a niektórzy eksperci twierdzą, że jest jej częścią. Wtedy Rosja „poczuła krew” i zaczęła bardzo mocno starać się odzyskiwać wpływy w tym regionie, bądź co bądź, na terenie dawnych republik azjatyckich Związku Sowieckiego. Mamy tutaj do czynienia z sytuacją pewnej rosyjskiej recydywy, gdy chodzi o wpływy tam, co oczywiście dla nas jest też rzeczą bardzo niebezpieczną.

 

 

Druga część rozmowy.

 

Tomasz Sakiewicz : Tworzy się taki ponury obraz wokół granicy rosyjskiej, wszędzie toczy się wojna i wszędzie interweniują wojska rosyjskie. Białoruś, której przywódca jest utrzymywany rękami Rosjan i wojna hybrydowa z Polską i Litwą, na Ukrainie okupacja Krymu i Donbasu, w Gruzji okupacja Osetii, no i teraz interwencja w Kazachstanie i utrzymywanie tych wszystkich satrapów siłami rosyjskimi. Rzeczywiście ponury obraz, a świat zachodni zupełnie serio traktuje przywódcę Rosji, jak człowieka, który marzy o pokoju i pewnie bez trudu można się (z nim) dogadać..

 

Ryszard Czarnecki : Jest tak, że Rosja, pokazując Zachodowi, że jest wszędzie, jednocześnie zaprasza do rozmowy z nią i podziału tortu światowego, więc myślę, że to też jest nie przypadkiem. Jasne, zgadzam się z moim przedmówcą senatorem Libickim, że rozruchy w Kazachstanie były na tle ekonomicznym, czy były pretekstem kwestie podwyżki cen gazu, natomiast Rosjanie - „cui bono ?” - to było w ich interesie. To, co się stało, jest oczywiście w interesie rosyjskim, to nie ulega żadnej wątpliwości.

 

(Wypowiedź Jana Filipa Libickiego...)

 

Ryszard Czarnecki: Po pierwsze robienie z Balcerowicza świętego polskiej gospodarki, to jest kabaret, przepraszam, przy całym szacunku i sympatii dla Pana Senatora, wzrost gospodarczy, te trzy dekady...

 

Tomasz Sakiewicz: Pan powinien w imieniu obozu rządowego teraz duże piwo postawić Panu Senatorowi, bo przecież Panu tak dał piłkę do zbicia, przeciwstawiając Balcerowicza, że Pan powinien teraz się cieszyć. Ja nie wiem, macie po prostu ukrytego sojusznika w PSL.

 

Ryszard Czarnecki: Duże piwo plus jeszcze jogurt postawić senatorowi. Był wicepremierem przed 30 laty i mniej więcej przez trzy lata. Sukcesy gospodarcze to zasługa -już znacznie dłużej PiS był przy władzy przez te lata, Panie Senatorze, bo w sumie lat osiem-a wiec bardziej nasza zasługa. Natomiast po pierwsze, na „Polskim Ladzie” korzysta osiemnaście milionów Polaków, a bodźcowanie gospodarki, mówię to wszystkim neoliberałom, polega także na tym, że ludzie mają więcej pieniędzy i te pieniądze 99% ludzi nie chowa do skarpety, tylko konsumuje i inwestuje. Czy ta reforma jest idealna? Pewnie nie jest idealna, ona będzie korygowana z całą pewnością, natomiast ja muszę powiedzieć, że nie rozumiem sytuacji, w której tak wiele osób udaje, że nie wie, o co chodzi. Tak naprawdę sytuacja, która była właśnie przez te trzy dekady, że ci najbogatsi Polacy dokładali się do służby zdrowia najmniej, do służby zdrowia, o której mówił Pan Redaktor Sakiewicz, to jest sytuacja nienormalna i nie ma w żadnym kraju Europy Zachodniej takiej sytuacji. W moim przekonaniu oczywiście w sensie takim PR-owskim tę reformę trudniej sprzedać, ponieważ jak jest 500 +, to jest jasna sprawa: każdy dostaje pięćset złotych ...

 

 

Tomasz Sakiewicz: Ale przyzna Pan, że to jest duży błąd, że się nie mówi o czekających nas podwyżkach w służbie zdrowia?

 

– Tak, natomiast w moim przekonaniu tutaj ten czarny PR  reformy „Polski Lad” jest niebywały, nieadekwatny do takich czy innych wątpliwości, które można mieć. A że w obozie władzy toczy się dyskusja, to dobrze, bo świadczy, że to jest demokratyczna formacja, gdzie nie ma prawd objawionych, gdzie jest prawo do dyskusji i Panie Senatorze drogi, nie wyrzuca się z PiS osób za takie, czy inne zdanie, w takiej czy innej sprawie w ws. np. Polskiego Ładu. Bynajmniej to jest raczej specjalność Platformy, wyrzucanie osób np. za prawicowe odchylenie, o czym Pan się przekonał najlepiej.

 

Jan Filip Libicki: Nie, ja sam odszedłem.

 

Ryszard Czarnecki: Jednych wyrzucano, a Pan mądrze sam odszedł. Reasumując, uważam, że jest to ważna i potrzebne reforma. Czy ona będzie korygowana? Myślę, że oczywiście tak, dobrze, że to właśnie rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadził instytucje Rzecznika Praw Przedsiębiorców - został nim pan Abramowicza. Zatem to, że on coś koryguje, to także jest nasza zasługa, że mamy taką instytucję, bo to nie Platforma ją wprowadziła tylko PiS...



 

Polecane